-
Posts
6182 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PIKA
-
No jak to gdzie i kiedy? :lol: Jutro i na końcu swiata :lol:
-
Gosia, na drugim końcu warszawy. :lol:
-
A Zemat Ci sie zwali z nienacka z tona mięcha na ten gulasz :lol: :lol:
-
ale orzeszki są zdrowe :roll:
-
A ja powsadzałam te informacje Arki na innych psich forumach w załozonych juz topikach 8) Rany :o wy mnie chyba za łamanie praw autorskich zaczniecie ścigać :o
-
O rzesz ku... :evil: a do mnie to nie łaska bylo na tym Kochanowskim wstapic :evil: :wink:
-
Nice_girl nie chcę ci martwic, ale moja zaczęła pryskać jak miała jakies 10-11 miesięcy :lol: Później jej przeszło :lol: Carry to mnie pocieszyłas :roll: do konca zycia bede ze świnstwem w kieszeniach chodzic :lol: Ja sie tak zastanowić to ja nie mam kurtki ani płaszcza żebym psich smakołyków nie miała :o nawet w futrze (sztucznym, coby nie było :wink: ) mam :o
-
Że tak powiem, nie tylko haszczakom sie włącza taki trybik :lol: Praktycznie w każdej rasie i nie rasie włacza sie tak zwana "faza ucieczek" i trzeba to jakos przejść ( a raczej przeganiać :wink: ) razem z psem :lol: A smakołyki, dobra rzecz. Moja ma 4 lata a ja dalej latam z jakims świństwem po kieszeniach :lol:
-
Aga debilni właściciele mają różne rasy. :roll: Kiedys widziałam jak facet suczke ON-a to, ze warknęła na moją sukę powiesił na kolczatce :o :evil: Suczka chodzi na kolcach i była wtedy na smyczy i on ją tak za tą smycz podciągnął do góry, że suka normalnie wisiała mając pysk na wysokości jego twarzy i dyndając tylnymi łapami nad ziemią. :o :evil: A co do lubienia i nie lubienia innych ras. mnie tam psy w ogóle nie przeszkadzają, :lol: jednak unikam (jak jestem z psem) szeroko rozumianych „ ras bojowych” a to z tego powodu, że z różnych względów moja suka ich nie lubi i chce takiego delikwenta skasować, a za to ze szpicami świetnie się bawi :lol: Ale żebym ja nie lubiała bojowców, powiedziec nie mogę chociaż bym sobie takiego nie sprawiła, tak samo jak szpica, na trzymanie którego nie mam warunków :D
-
Kokos, czy Acana dla gazowników to nie wiem :niewiem: Ale słyszałam, że to dobra karma :D Mokka, a ludzie w autobusie wiedzieli, że to pies?, :D Bo jak nie to trzeba było głupa palić, albo najlepiej głośno skomentować, co za chamstwo autobusami jeździ. :lol:
-
no i sie nie wymiga, już wie, że ja flache :drinking: kupuje :lol:
-
Kokos po Royalu, taki bojowy? :lol: A maski gazowe se sprawiliście? :lol: A słyszałam, ze jeszcze ACANA jest dobra.
-
Pati ma rację, znam psy co jadą na surowym mięsie i zyja. Dodatkowo dostaja jakieś owoce warzywa na surowo i świetnie wyglądaja i sie świetnie czują. Moja też np. wcina suowe marchewki, a na ząbki dostaje codziennie dentaraski, czy denta stik. I jak powiedzial wet - dentysta ząbki ma superowe :angel: Argo Cieszę sie przyjacielu, że tak samo myslimy i w tej sprawie :angel: :angel:
-
śliczna :angel: :iloveyou: no to ja też sie pochwalę :oops: To moja, kompletnie nie wyżłowa :lol: kundlica :lol:
-
Ana za co ochrzan? :o :evil: I od kogo? :evil: Głupki jakieś :evil: A ja zapodałam jeszcze na dogsach i jakims innym forum, nie znam go ale o psach jest :wink: :lol:
-
Puściłam link z petycją oaz informacja na forum lukrowych swirusów i postaram sie pozapodawać na jeszcze innych forach. :D
-
ja tam gotuję i do tego w żadne bilansowanie żarcia dla psa nie wierzę. Mam kontakt z psami (u siebie w domu) od 30 lat, nikt 20 lat temu nie słyszał o żadnym bilansowaniu, o ale wtedy nie było suchych karm :wink: Mój poprzedni pies, na niezbilansowanym jedzeniu, przezył 17 lat w dobrym zdrowiu i do końca był w pełen witalności. I jeszcze niech mi ktoś powie, dlaczego średnia życia psów starsznie sie skróciła. czytając informacje o różnych rasach kiedyś i teraz zauważyłam ta róznicę. Dziwne, też że krócej żyją psy w krajach, gdzie chrupki są juz troche dłużej niz w Polsce. Ciekawe też, czy dziko zyjace psowate wiedzą co to bilansowanie jedzenia :o Ryż, warzywa + mięcho + dodatki typu siemie lniane, otreby i takie tam i pies żyje i ma sie dobrze. :D Ryż + warszywa wekuje w słoikach i mam na cały tydzień, a mieso zawsze mozna ugotować. wsadza sie do gara i samo sie gotuje :wink: We wszelkiego rodzaju chrupkach, ja na dobra sprawe nie wiem co siedzi.Poza tym sa tam rózne dziwne dodatki które raczej psu do zycia nie sa potrzebne. Po puszkach nawet tych lepszych pies ma sraczuchnę, a po samym suchym (całej naleznej porcji dla niej ) pies jest głodny :o i szuka nomalnego żarcia. :roll:
-
Ana, jak podasz tekst na stronie Arki to nic nie bedziesz musiała zbierać. :D Ludzie sami będą to wysyłac mailam, faksem, pocztą podpisując sie pod petycją. :D oczywiscie mozna na jednym tekście zebrac podpisy ludzi którzy np nie mają dojścia do netu, ale same podpisy (tzw autograf) nie wystarczy, musi byc czytelne imie i nazwisko i przynajmniej nr dowodu osobistego :D
-
Ania-Bajka ja nie czytałam tego artykułu, ale pomysł z odstrzałem psów w ogóle nie wchodzi w rachube, nawet jak pies lata „samopas”. :-? Fajnie, niech se ogłaszają, ze będą jutro strzelać. :roll: Tylko wyjaśnij to psu, żeby jutro nie poleciał do suczki z cieczka , bo go zastrzelą. :-? Pies, który się zgubił też może wyglądać z daleka na zdziczałego. Może nawet bezskałdnie latac w te i nazad, ziać być zdenerwowanym i takie tam. Odławianie psów tak, a uśmiercanie jedynie w przypadku stwierdzenia choroby, a nie tak od razu odstrzał Meczą się tu ludziki, petycje piszą coby zapisy prawne pozmieniać a ta wyskakuje, żeby harmonogram odstrzału psów w lesie stworzyć. :roll: W dni nieparzyste odstrzał w parzyste można łatać? tak? :niewiem: Prawo jest złe i jeszcze do tego naginane. Jakby myśliwi stosowali się do już obecnych przepisów (które podobno nie mają przepisów wykonawczych) to nie byłoby w ogóle strzelania do psów pod opieką. Zrozum dziewczyno, że psy giną na oczach ich właścicieli i dzieci Teraz to jest wolna amerykanka i żadne ogłaszanie terminów nic tu nie zmienią. I co znaczy dwa razy w miesiącu? A reszta dni, co? zdziczałe psy moga ganiac po lesie? i co to da? :niewiem: A skąd to ja niby mam wiedzieć, że w tym lesie dzisiaj strzelają? :o Pojechałam do lasu bo ładna pogoda i co, na drzewach te ogłoszenia będą wisieć? :niewiem: Tereny łowieckie nie są poznakowane, a będą tabliczki stawiać "Uwaga dzisiaj strzelamy" ? :o Bzdura. Chipowanie jest ok, tylko co Ci po chipie jak juz psa zastrzelą, bo najpierw zastrzelą, a potem sprawdzą czyj on jest. Przeczytałaś petycję? :roll:
-
Ja glosuje na zamieszczeniu petycji na stronie Arki, a linki umieści na dogomanii i innych psich forach (ja mogę na lukrowych wrzucić np.) Strona jest znana i wchodzą na nią nie tylko ludzie z forumów, a nowa strona,........... zanim się ja rozreklamuje to troche potrwa i może mieć zawężony krąg odbiorców . Definitywnie strona Arki jest najlepszym pomysłem
-
Arka, a co z paragrafami z Deklaracji Praw Zwierząt przytoczonymi przez Rotti ? Moim skromnym zdaniem :D powinno się je załaczyć
-
I ja tez pomyślałam to samo co Dina, a że jedną mam w torebce to weszłam bo może mogłabym wspomóc :wink: Moja żadnych galotów nie nosi :D Zawsze się sama czyści i jeszcze podłogę po sobie sprząta :o
-
Gosiu, Wyobraź sobie, ze nie znasz Klekotki, tak ja jej nie znam i czytasz cos takiego . Mnie się to dobrze nie skojarzyło, sorki
-
A ja się zgadzam z Romasem, bo żeby pies cos „wiedział” to trzeba mu to powiedzieć, ale czy koniecznie trzeba psa uczyć rozumu przez tyłek? :roll: Skarcić słownie i nagrodzić za dobre zachowanie, tak, ale dlaczego od razu lać? :-? Tym bardziej, jesli zajście było incydentalne i wynikało raczej z "naturalnego" zachowania psa a nie z checi mordu :-?
-
Evelina, sprawdź Ty to jeszcze, bo w/g mojego małego móżdżku, zeby istniała hodowla to muszą byc chetni, żeby kupić szczeniaka z takiej hodowli, :roll: a z reguły takiego nabywaja "zwykli ludzie". Przecież hodowcy miedzy sobą psiaków nie sprzedają. :roll: A o tym grzybie po sterylce/kastracji to ja tez słysze pierwszy raz :o