-
Posts
6182 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PIKA
-
Ja to również stosuję w przypadku Hugola, tylko że używam komendy WARUJ. W sytuacjach kryzysowych, :roll: czyli smiertelny wróg na horyzoncie, :-? jak sucz niby zostaje w miejscu, ale tańczy, niezbyt przychylnie przyśpiewując :-? to po komendzie STÓJ następuje natychmiast komenda SIAD. Jakby co, to łatwiej wariatke wtedy utrzymac w ryzach. WARUJ u mnie w takiej sytuacji nie przejdzie, bo gdzieżby się ona poddała wrogowi :stupid: Więc nawet nie próbuje, co by wyeliminować sytuacje, w których pies może zostać sprowokowany do nie posłuchania się :roll: Sylwia doskonale rozumiem co przeżywasz, nie ma to jak pies wariat :-? Jedyny plus tego to taki, że daje nam niezła szkolę w postępowaniu z psami w ogóle :wink: Ja się przy tej maupie duuuuuuużo nauczyłam :lol:
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
PIKA replied to Thaned's topic in Golden retriever
Nie, chyba, a na pewno Moze się Pani czuc zwolniona Swiadectwo pracy wyslemy poczta Z poważaniem Szef -
A o jaka kolejna operacje chodzi? Poza ta na samym poczatku jakas miala ostatnio? :o Tuffi, kochanie, to że Ela miala jedna operację, nie wyklucza, ze może miec druga :( W jezyku laika zabieg i operacja to, to samo. Poza tym, jaki zabieg może miec Ela? W kontekście ostatnich wypadkow oraz przyczyny dla której Ela trafiła do szpitala, podejrzewam operacje niestety, :( ale bardzo bym sie chciała mylic :( Więc prosze o zweryfikowanie tej informacji I przesyłam dla Rotti całuski oraz cala dobra enegie jaka posiadam :calus:
-
ZH to nie jest takie proste :P Bo to zalezy od podejścia do psa ludzkich czlonków stada, oraz od cech psychicznych danego psa. Celowo nie piszę, że to zalezy od rasy bo w danej rasie może byc zarówno osobnik bardzo dominujący, jak i bardzo uległy, poza tym mamy tez na świecie bezrasowce. :wink: Wiadomo, że pies bardzo dominujący trudniej sie podporządkuje wszystkim członkom rodziny, szczególnie jeżeli którys z członków, powiedzmy ogólnie "rozpuszcza" psa. Pies bardzo uległy podporzadkuje sie praktycznie każdemu, nawet jak sie mu troche pofolguje :wink: Według mnie każda z proponowanych przez ciebie konfiguracji i jeszcze kilka, których nie podałes jest mozliwa. Wazne jest aby w przypadku posiadania dwóch, czy więcej psów zwrócic uwage, który z nich żadzi swofra i nie próbowac zmieniac jego pozycji wśród tych psów, bo może sie to źle skończyc dla pozostałych jej czlonków. U mnie wyraźnie jest zaznaczona hierarchia : 1/ Ja 2/ Pies 3/ TZ, który na swoja pozycje sam sobie "zapracował" :wink: :lol: i dlatego wcale nie uważam, jak słusznie zauwazyłeś, że pies podporządkuje sie równo wszystkim ludzkim czlonkom stada Ale to jest jedynie moje skromne zdanie oparte li tylko na obserwacji relacji panujacych w moim domu obecnie, oraz relacji przeszłych z moimi poprzednimi psami, gdzie charakter ich był rózny, ale żaden nie był tak dominujący jak mojej obecnej suki No, nie koniecznie i nie z każdym psem taki numer przejdzie. Pies o silnych predyspozycjach przywódczych, zawsze będzie próbował, czy przypadkiem nie uda mu sie jednak przejąc wladzy. Z tym, że nie zawsze musi sie to objawiac agresja, a wtedy często bywa niezauważalne dla właściciela pozdrawiam
-
ZH podejrzewam, że to "wybrał" to taka przenośnia, czy skrót myslowy. :P I nieporozumienie językowe :wink: Rzeczywiście prawidłowo powinno być napisane "Dla mojego psa Alfą jest ........... lub Mój pies uznał, za Alfe (pogodził sie z tym, nie walczy :wink: ) ............ Aczkolwiek może się zdarzyć, że pies przewodnictwa danej osoby nie "uzna" (tak pies o tym zdecyduje), chociaz dana osoba bedzie sie bardzo starać (w swoim mniemaniu oczywiście) ale jednoczęsnie robiąc podstawowe błedy wychowawcze i nie zachowując sie jak Alfa A to, że każdy członek rodziny, nie będzie przeciez dla psa Alfą, to chyba jest oczywiste. W stadzie jest tylko jeden Alfa a potem każdy ze stada coraz niżej. Wiadomo, ze najniżej sa szczeniaki (czytaj dzieci) którymi sie nalezy opiekować, ale nie maja one "głosu" i pewnych przywilejów. Ufff, chyba jasno sie wyraziłam :lol:
-
Rozumiem, technika sie liczy. :roll: :No masz, technika trzymania ważna jest :roll: :eek2: Ja? :o :o Chyba mnie z kims pomyliłaś? Nie chce tu offować, więc powiem poważnie - uczyc psa i zweryfikowac stosunki w relacji pies – pan bo to, ze dorosły pies ciągnie na spacerach, nie słucha się za bardzo to musi coś szfankować :wink: poza tym ja już powiedziałam Nauczyłam psa komendy STÓJ. i nawet jak szarpnie :-? to na komende staje, coby się nie działo i kogo by nie zobaczyła :wink:
-
Evelina to nie zależy od kategorii wagowej , fcale a fcale :lol: :wink: Powiem tak, rosły silny facet miałby problem z utrzymaniem mojej suki, kiedy ta by się zaczęła np. wściekać na jakiegoś psa (o kocie nie wspomnę),. Mogłaby być nawet wtedy w kolczatce. Nie utrzyma :wink: Ja problemów nie mam 8)
-
:klacz: :klacz: Jak miło dostać potwierdzenie własnych obserwacji od fachowca :modla: Dorota ja bym się chętnie przeszła z twoim Fiszerem i nie na jeden spacer :wink:
-
Jaszczurka, :lol: ja wiem o co Ci chodziło , to był taki pstryczek do wątku „zaprzeczania sobie” :wink: :lol: I w świetle tego co teraz piszesz (a mądrze gadacie koleżanko :lol: ) to ja dołożę od siebie, że : właściciel powinien się raczej uzbroić w cierpliwość i ewentualnie halti jeśli sytuacja jest naprawdę kryzysowa, a nie w kolczatkę, nie? :wink:
-
Tylko mi nie mów, że na kogos najechałam :o , oprócz mate oczywiście :wink: ale i tak delikatna byłam 8) Wybacz, ale czemu przeciwnicy kolczatki maja byc tolerancyjni a zwolennicy nie.? :roll: Raczej każdy szukał rozwiązania coby koleżanka mogła z kolczatki zrezygnować a ta sie obraża :roll: Mnie tego mówic nie musisz, wiem jak to jest :( :hmmmm: Nie zebym się czepiała :lol: :wink: ale sama piszesz, że każdy pies potrzebuje czasu żeby sie nauczyc, jednoczesnie mówisz, że w to nie wierzysz. :lol: Ale jednak tak, pies potrzebuje czasu żeby sie nauczyc, jeden więcej, drugi mniej. I każdy pies ciagnie dopóki sie nie nauczy, że ciagnąc nie należy, że ciągnięcie mu sie nie oplaca. Ale to wszystko zalezy od właściciela, który musi psa tego nauczyc. Pies sam na to nie wpadnie. :wink: Widziałam haszczaki idące ładnie przy nodze i ciagnące ON-y. Niestety, to jak pies chodzi na smyczy jest najlepsza wizytówka tego, czy właścicieil z nim pracuje, czy nie. Bo to widać na pierwszy rzut oka. Ja omijam ciagnące psy, jesli widze, że sa dorosłe, bo poprostu nie wiem, jak taki zareaguje i czy w razie kłopotów wlaściciel sobie z nim poradzi. A moja suka odpowie na zaczepke co źle może sie skończyć dla agresora. :-? I nie chce prowokowac sytuacji konfliktowych, bo wtedy to ja sie cofam o 100 lat swietlnych w zachowaniu swojego psa. :-? Jaszczurka a jaki bys miała stosunek do człowieka, który "wiesza" psa na kolczatce? Tak, wiesza. :-? drobna suczke ON-a tak podciagnął na kolcach, że jej pysk był na wysokości jego twarzy, a tylne łapki dyndały nad ziemia. :-? Tylko za to, że warknęła na moja suke. Czy to jest normalne? W moich oczach - Ludzie sami sobie zapracowują na szacunek i sympatię, m.in. swoim stosunkiem do zwierząt :roll: a tolerancyjna to, ja jestem i to chyba za bardzo. :lol: Brak tolerancji wkazuje li tylko widząć, jak ktos, kogos krzywdzi :-? Pozdrawiam i bez urazy :D
-
Specjalnie dla Rotti wkleję, jeszcze kilka zdjęc jej chłopaków z pobytu w Warszawie. Nigdzie tak nie pasuja, jak wlasnie tu ........... na chartach To macie jeszcze Anioła stróża :wink: Ale czasami Anioł stróz tez musi se poganiać........... najlepiej z bratem :wink: złapałem 8) Gwiazdor :wink: Tej pani nie musze przedstawiac
-
A tu OBIECANE ZDJĘCIA Z WARSZAWY Rotti nadal trzymam kciuki i wierzę, że bedzie dobrze :kciuki: :calus:
-
jaśmin? :o n A kto tu sie kłóci? :o I chyba, źle odczytałaś intencje co poniektórych, :roll: Tu nikt nikogo nie obraża, a przynajmniej nie stara się obrażać, ale wybacz czemu osoby które sa przeciwne kolczatce mają Cie w spierać w Twoim postanowieniu, że jednak twój pies kolczatkę będzie nosił?. :o Raczej niektórzy próbują namówić Cię do zmiany decyzji . :-? Jeszcze nie słyszałam, żeby wspieranie kogoś polegało na przytakiwaniu mu nawet wbrew własnemu zdaniu :niewiem:
-
A niby w czym miałas rację? :o Może jakies przykład :roll: 8) Argumenty 8) Chyba, ze chcesz poczekac na innych przeciwników kolczatki coby mogli sie wypowiedzieć na temat Twojego zakazu wypowiadania się w tym temacie na forum :lol: :lol:
-
Zrozumiała i to dokładnie :lol: Tiaaaaaaa? :o A ty się teraz nie wymądrzasz ? :o To jest forum i każdy ma prawo do własnego zdania i GDZIE JEST TWOJA RADA W TYM CAŁYM POŚCIE ? :hmmmm: Widocznie mamy się czym pochwalić 8) Właśnie udzielaliśmy, :roll: - zrezygnować z kolczatki i przejść na halti, łańcuszek czy inne metody szkolenia psa :wink: Nie musze szukac forum gdzie lludzie wypowiadają przeciw kolczatce bo znalazłam, własnie TUTAJ – 8) ; może ty poszukaj i poczytaj dogomanie, szczególnie dział szkoleń i zobacz jak się szkoli psy :roll: . Po pierwsze tu nikt się nie kłóci, ale wymienia poglądy, a to znaczna różnica :roll: Po drugie nie ma dla mnie znaczenia gdzie koleżanka chodzi z psem na szkolenia, bo jeśli tolerują kolczatki to znaczy, że stosują prehiostoryczne metody szkolenia psa. :roll: Wiek tez nie ma znaczenia, psy się szkoli podobnie nagradzając za dobrze wykonaną komendę i próbując zainteresowac psa własną osobą – idź na dział szkoleń – co ja się tu będę :hmmmm: wymądrzać? :roll: . A ja nie popieram i mam prawo do tego własnego zdania oraz mam prawo je wyrazic na forum 8) Tak jak Ty teraz :wink: A koczatke se kiedys załozyłam, dla jaj - nic przyjemnego :lol:
-
Jaszczurka nie zaprzeczam, ale podaje fakty :roll: To, że na niektórych psach kolczatka "nie robi wrażenia" bo sie przyzwyczajają to fakt . Bo jak maja pociągnąć to pociagna. Zresztą co maja zrobić? :roll: Bo nie dodałam jedynie, że sie przzywczajają BO NIE MAJA INNEGO WYJŚCIA Bo nic do gadania nie maja, pańcia im cos nieprzyjemnego, kłujacego załozyła to trzeba to jakos przyjąc i nauczyc sie z tym czymś "gonić kota" :roll: Pies naprawdę dla właściciela jest w stanie znieść wszystko, ty juz bys taka cierpliwa na jego miejscu nie była :-? Co nie znaczy, że kolczatka jest dla nich miłym narzedziem i ja lubią. Chciałam jedynie zwrócic uwagę, że kolczatka jako taka nie jest ani metodą szoleniową ani środkiem zapobiegawczym przy jakimś niepożądanym zachowaniu psa. :wink: Moja suka, chodziła w kolczatce przez miesiąc i to ponad 3 lata temu........ jest bardziej gruboskórna, ma więcej skóry i jest bardziej odporna na ból niz przeciętny lab ... i mi wytłumacz dlaczego jak wezmę teraz kolczatke w rekę to pies chowa głowę cobym jej tego żelastwa nie załozyła :o jak wezmę obrożę to psu mało doopa nie odpadnie z radości, bo na spacer idziemy. :lol: Zawsze tak reagowała, jak mialam kolczatke w reku, przy przekopywaniu "psiej" szuflady na przyklad a i teraz pare minut temu wykonałam maly eksperyment :wink: Poza tym, kolczatka, przy ciagnącym psie może mu zrobic krzywde, nie mówiąc, o zgrozo, o wypuszczaniu psa w kolcach do zabawy z innymi psami. :roll: Nie wspomne tez o wygladzie sierści na szyji i jej wycieraniu sie :wink:
-
Indywidualne to szkolenie, czy grupowe? Bo jak grupowe to nie wierzę, że szkoleniowiec ci pokazał jak uzywac PRAWIDŁOWO kolczatki. Z reguły jak widziałam szkolenia psów, gdzie uzywano kolczatki (nowocześni szkoleniowcy odchodza od kolczatek :wink: ) to wyglądało tak, że trzeba bylo psa szarpnąć kolczatka jak ciągnął np. :roll: Dla mnie żadna metoda szkoleniowa. :-? Poza tym lab jest silnym psem i jakby troszke "gruboskórnym" więc podejrzewam, że ta kolczatka nie robi na nim żadnego wrażenia :wink: Tez miałam doświadczednie z kolczatka :oops: , wtedy nie wiedziałam tego co wiem teraz, ale szybko z niej zrezygnowałam,(po miesiącu uzywania) bo ........ nie dała żadnego efektu, :o bym powiedziała wręcz przeciwnie. :roll: Po zdjęciu kolczatki pies sie odmienił ....... na lepsze :o To chyba musisz specjalnie zamówic ze specjalnego stopu, bo te dostepne w sklepach są pradopodobnie z domieszka niklu, który własnie ten osad na sierści daje, szczególnie wyraźny, kiedy jest wilgoc. :wink: Tak pies (nie tylko labek) na kolczatce to niestety upadek ludzkości ... w sensie moralności i podejścia do zwierząt. załóz sobie ta kolczatke, niech ktos Cie pociaga to wtedy pogadamy co czuje Twój pies. :-? Kolczatka to przezytek, dobry li tylko dla ludzi, którym sie nie chce popracować z psem ( i to tak inteligentym jak lab) w inny, bardziej humanitarny sposób :-? jak juz mówiłam moja suka swego czasu chodziła na kolczatce, ale jak zobaczyła kota to ja robiłam za latawiec, :roll: sucz przeszedł na skórzana obroże, została nauczona komendy "stój" a ja juz nie fruwam. :lol: Pies się po jakims czasie do kolców przyzwyczai i jak bedzie chcial się "wyrwac" to sie wyrwie i ta kolczatka nie zrobi na nim żadnego wrażenia , chyba sie powtarzam :hmmmm: zamień kolczatke na halti da lepsze efekty bez sprawiania psu bólu :wink: Z moja nie sądze, że sie specjalnie różnia. Tym bardziej, że ja miałam problem z agresja w stosunku do innych psów, a suka waży 60 kg i weź to utrzymaj jak sie wścieknie :wink: Problemu juz nie ma, ale to wymagało ciężkiej żmudnej pracy, trwajacej praktycznie cały czas :wink:
-
Moja sucz wybrała mnie i co zauwazylam wlasciwie od momentu, kiedy poszłam z nia na szkolenie. Wczesniej przez 2 miesiące pobytu u mnie była jakby "pomiędzy" :wink: Oczywiście mojego TZ sie słucha.. ale czasami,...... jak to jest jej wygodne :wink: , ale generalnie go olewa. No ale niestety on ja rozpuszcza, :roll: a ja jestem bardziej konsekwentna i wedle jego słów jestemdla niej "niedobra" :roll: :wink: Moja postanawia co jakis czas :lol: na szczęscie nie jest agresywna, tylko próbuje wymuszac, generalnie cfaniakuje :lol: a wtedy musze byc bardziej uparta niz ona i postawić na swoim :wink: No, ale ja trafiłam na wybitnie dominacyjny charrrakterek
-
lomamciu, czytałam to wcześniej, ale nie moglam napisać, :cry: :cry: Azir przekaż jej pozdrowienia i ode mnie :cry: :cry: :cry:
-
Jaszczurka, nikt nie powiedział, że jego pies urodził się z umiejętnością chodzenia na smyczy, :roll: ale że można psa nauczyć chodzić i że kolczatka nie jest do tego potrzebna. :-? Jesli ktos szuka rozwiązania w kolczatce, bo pies ciągnie, to znaczy, że nie umie sobie z psem poradzić, albo nie umie go uczyć, albo mu się nie chce :wink:
-
Jesuuu,, co wy tam chcecie robic? A fe! :o Pati, jak muszą ? :roll: Ale moze z Myszakiem pogadać to może nikt, nic nie załapie :roll:
-
Szantina, dla mnie nie ma sprawy, dzisiaj, jutro, :wink: tylko nie wiem skąd Beacie przyszło do głowy, że ja te zdjęcia mam już u siebie, :lol: i mnie tak pogania :lol:
-
Jaszczurka ja mam 60 kg potwora i nie chodzi w kolczatce, nawet z obcymi :roll: zwykła obroża wystarcza. Tak została wyuczona :roll: i wystarczyły dobre chęci właściciela i psa, a laby sa takimi psami, że chęci do nauki mają, tak mnie sie skromnie wydaje :wink: I gdzie Ty chodzisz na szkolenie z psem, że uzywaja kolczatki ? :o Jakies prehistoryczne metody mają :hmmmm: Raczej przy psach "opornych" uzywa sie łańcuszka zaciskowego :roll: Jesli pies ciagnie to nalezy go tego oduczyc, ale kolczatka nie jest najlepszym narzędziem do tego celu, tym bardziej, że trzeba jej umiec uzywac, a niewiele osób tak naprawde potrafi to zrobic :wink:
-
No fajnie :roll: spiesze sie jak moge :niewiem: Tylko, że ja tych zdjęć jeszcze nawet w domu nie mam 8) :lol: :lol:
-
Beata i Wojtecki GRATULACJE dla Was i Poświaty :angel: :angel: A z tym aportem to słyszałam, że ogary w ogóle maja z tym probelmy, więc by sie nie przejmowała :wink: To zdrówko Poświaty i jej Panstwa :drinking: :drinking: :drinking: