Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. [B]halciu[/B], ktoś inny będzie musiał prowadzić takie rozliczenia o jakich piszesz, bo ja nie dam rady :shake: Jednej osobie będzie łatwiej, ja mam na głowie jeszcze kilkanaście innych rozliczeń. Jeśli ktoś będzie chciał wpłacić na konto hotelikowe to mam ogromną prośbe, aby zrobił to w styczniu.
  2. Nero niestety tylko nocuje w domu, takie wysokie mrozy jak były na pewno by odchorował. Więcej miejsca na stałe w domu już nie wyskrobiemy :( A oto obiecane fotki:
  3. Był dzisiaj konkretny telefon w sprawie adopcji Halusia :) Trzymajcie kciuki za ostateczną decyzję :)
  4. Pućka zamieszkała w mieszkaniu w bloku u bardzo sympatycznej rodziny psiarzy :) Państwo są emerytami, Pućka nie będzie nigdy zostawać sama. Czasem odwiedzać ją będzie wnuczka i suczka córki. Jest bardzo podobna do psiaka, którego niedawno stracili, więc dlatego m.in. padło na nią :) Odnaleźli ją zresztą tutaj na dogo :) Córka tych Państwa, która wszystko organizowała jak się okazało ma pieska ze schroniska za pośrednictwem irenaki, która robiła wizytę przedadopcyjną. Pucinka lepiej trafić nie mogła :)
  5. [quote name='MagdaNS'][IMG]http://i50.tinypic.com/6r5wli.jpg[/IMG] [/QUOTE] Hehehe, cały Redzik :loveu::loveu::loveu:
  6. Pucinka już piowinna być w swoim domku :) Odbiór odbył się zgodnie z planem, no z małym poślizgiem czasowym, ale obopólnym :) ze względu na warunki na drogach.
  7. On tu i tak był trochę speszony, bo przeważnie jestem u niego ja lub TZ, a teraz byliśmy na raz oboje. No i aparat. Chcieliśmy mu zrobić poza budą, bo już wychodzi na ładnych wyprostowanych nogach, nie warczy i nie boi się tak bardzo jak wcześniej, nie kuli, tylko przygląda się. Ale trochę się speszył takim tłumem :) ludzie i nie wyszło. Ogólnie jest coraz lepiej :)
  8. Ktoś chciał zobaczyć wyprostowanego Lorka? :) [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/507/loria.jpg[/IMG]
  9. Porobiłam dzis trochę fotek na śniegu, wstawię w wolnej chwili.
  10. U nas wieczorem było -18, teraz jest chyba jeszcze więcej. Nero nocuje w domu. Parę fotek... sorki, że takie bylejakie, ale on ruchliwy, a ja działam pożyczonym aparatem, bo mój jest w serwisie i wróci za trzy tygodnie :( Ciekawe jest to, że od razu jeszcze w Łęcznej poznał TZa. Był przecież u nas krótko i w dodatku było to pół roku temu... A on pamięta!
  11. Pućka jutro ok. 19.00 zostanie odebrana przez nowy domek z Mielca :) Dowieziemy ją tam i od razu weźmiemy dary od p.Kierownika.
  12. Rozliczenie przypada na dzisiaj. To właśnie dziś mija miesiąc odkąd Kitka i Czarny do nas przyjechały :crazyeye: [B]Wpłaty: [/B]120 zł Izabela ze Szczecina [B]Koszty: [/B]540 zł hotelowanie 120 zł - 540 zł = -420 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 20 grudnia wynosi -420 zł[/B][/COLOR]
  13. Była Pani nawet dziś zadzwoniła zapytać jak tam Rudi dojechał... Słowa cisnęły mi się na usta, ale odpowiedziałam zdawkowych parę zdań. Pytałam o odpchlenie, bo w książeczce nic nie ma. Będę musiała go zabezpieczyć, bo domek nic mu nie podawał, miał tylko tę obróżkę przeciwpchelną, z którą wyjechał z hoteliku. A ona już dawno straciła ważność. Podobno córka jeszcze płacze, ale "nie było innego wyjścia"...
  14. Jeśli wyszło, że się rządzę, to przepraszam. Pisałam wcześniej, że przydałoby się RTG i nikt nie protestował więc stwierdziłam, że mam zielone światło. Wg mnie bardzo ważne jest obejrzenie tego co się dzieje z implantem czy wszystko jest tak jak powinno, bo wygląda na to, że coś jest nie tak. Mam więc od razu pytanie czy jeśli nic się nie ustali z tego RTG to robić laryngoskopię? Faktury i rachunki biorę z każdej wizyty - do rozliczenia hoteliku. Oto rachunek z badania w naszej janowskiej lecznicy: [URL]http://img137.imageshack.us/img137/796/fkalisz.jpg[/URL] A to faktura za RTG: [URL]http://img502.imageshack.us/img502/5601/foreziak.jpg[/URL] Przepraszam za słabą jakość zdjęć, ale mój aparat jest w serwisie, posługuję się pożyczonym. Będę musiała znów dokupić Thiocodin, bo się skończył :-(
  15. Ale pędzi Fryzia!!! :crazyeye: A jaka zadowolona z siebie wraca :p
  16. O psiaki niestety nikt nie pyta. Teraz okres przedświąteczny :shake: One same natomiast mają się świetnie. Ciekawe jest to, że oboje mają wielką ochotę wejść do domu. Czyżby kiedys mieszkały w domu? Są czujne i tworzą świetny duet, bo oczywiście głosem nadrabia Kitka :) Bardzo intryguje je brama :cool3: zwłaszcza Czarny ma ogromną ochotę zobaczyć co jest po drugiej stronie :diabloti: Już się całkowicie oswoiły z rytmem dnia, z hotelikiem i z nami. Same wracają do boksu i Czarny już nie płacze gdy się go zostawia. Uwielbia się natomiast miziać, bawić i podskakiwać, mało nie przewracając człowieka. Zastanawiam się ile on miał energii gdy był podrostkiem??
  17. Cisza niestety, okres przedświąteczny :( Tylko Pućce się poszczęściło i święta spędzi już we własnym domku w Krakowie... O inne psiaki nikt totalnie nie pyta :(
  18. Pućka jedzie do domku po weekendzie. Będziemy musieli dobrać Górce nową zabawową koleżankę :) Chyba bez przeprowadzki do domu się nie obejdzie z socjalizacją, czuję, że tak jak z Remkiem dom to będzie przełom. Tylko przydałoby się, żeby coś z domu poszło do adopcji, bo na razie to jest ciasnawo...
  19. U nas dzisiaj -17, nad ranem pewnie zejdzie jeszcze niżej... W budach psiaki siana mają po dachy :) Na wieczór ciepłe jedzonko i ciepła świeża woda. TZ jeszcze w nocy chodzi i rozbija lód. W boksach wewnętrznych działa piecyk... musimy jakoś przetrwać te mrozy. [B]halciu[/B], chciałam Ci powiedzieć, że te miski plastikowe od Ciebie sprawdzają się super na te mrozy! Woda w nich tak szybko nie zamarza jak w garnkach, nie przymarzają do podłoża i łatwo z nich lód wyrzucić. Póki pieskom nie przyjdzie do glowy się nimi bawić i na nich ząbków ostrzyć to będą jedyne na zimę :)
  20. [quote name='Asia_Klero']W koncu w domu.Biedny pewnie przemarzl i dlatego mial zapalenie oskrzeli...mam nadzieje,ze teraz juz bezpieczniejszy..to jednak pies jakby nie bylo uratowany,zabrany smierci z rak i trzeba o niego dbac jak o złoto i uwazac,bo przeciez wszystko moze naruszyc jego tchawice a to moze doprowadzic do jego smierci i powinnismy sobie zdawac z tego sprawę.Kuba wysle pieniadze.[/QUOTE] Kuruś zanim trafił do domu mieszkał w boksie wewnętrznym, czyli w budynku, tam temperatura nigdy nie schodzi poniżej zera (w przypadku większych mrozów dogrzewamy piecykiem). Także jeśli zaszkodziły mu mrozy to tylko na spacerach. On kaszlał od samego początku jak do nas przyjechał i jeszcze zanim nastały mrozy coś się zaczęło dziać w oskrzelach. Wet, który go badał stwierdził, że to zapalenie oskrzeli może być wywoływane podrażnieniem przez implant. Jeśli chodzi o dom: najchętniej wzięlibyśmy tu wszystkie psiaki, ale niestety nasz dom nie jest z gumy. Kuruś był w największej potrzebie, ale za to inny psiak musiał wrócić do boksów. To są zawsze dla nas trudne decyzje. W razie przenosin psa do domu musimy mieć na uwadze to, że w domu są inne psy, kot i małe dziecko. Kurusia musimy np. izolować od Hani (do domu z dziećmi nie nadaje się niestety) i uważać na kontakty z innymi psami, bo jak tylko jakis pies na niego warknie to momentalnie reaguje... Na kota póki co nie zwraca uwagi, co mnie dziwi, bo kiedyś zobaczył go z boksu to mało się nie zaszczekał :roll: Niestety kaszle dalej, choć nie cały czas. Zrobiliśmy RTG Kurusiowi przedwczoraj w klinice w Stalowej Woli. Wet, który robił zdjęcie nie jest pewien położenia implantu (nie mógł jednoznacznie stwierdzic ze zdjęcia gdzie on jest) i radził wykonać laryngoskopię pod narkozą. Wet stwierdził, że Kuruś może mieć problem z przełykaniem. Zdjęcie RTG pokażemy wetowi, który badał Kurusia wraz z wpisem n.t. zabiegu w książeczce. Może coś się uda ustalić. Koszty 80 zł RTG (Kuruś musiał byc prześwietlany pod narkozą, bo nie dało się go przytrzymać, bardzo się wyrywał i gryzł) + 30 zł dojazd do Stalowej Woli.
  21. One wg mnie są spokrewnione, bo obaj mają takie "bokserowate" oczy, Haluś przekrwione, a Rudi jakby z trzecią powieką.
  22. Czas na rozliczonko, niestety mimo Waszej ogromnej pomocy jest coraz gorzej :( A domku ani widu ani słychu :( [B]Stan konta na 19 listopad wynosił -620 zł Wpłaty:[/B] 50 zł eloise 80 zł MagdaNS (bazarek) 20 zł anciaahk 10 zł yennefer070 20 zł sodalis [B]Razem: -440 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 45 zł szczepienia (wścieklizna + wirusówki) [B]Razem: 345 zł[/B] -440 zł - 345 zł = -785 zł [B][COLOR=Red]Stan konta na 19 grudzień wynosi -785 zł.[/COLOR][/B]
  23. Mało się odzywam, bo teraz ogromne mrozy więc troimy się, aby psiaki miały wodę i niezamarźnięte jedzenie i miały ciepło. Poza tym porządki przedświąteczne... Rudi ma się dobrze, noc spędził w sieni, wył i czasem drapał w drzwi. Nie zmienił się wcale, choć zapewniano nas przez telefon, że go utuczyli i już nie jest takim chudzielcem jakiego wzięli. Wcale nie przytył, nadal ma figurę charta. Muszę powiedzieć, że książeczka zdrowia prowadzona była wzorowo. W książeczce zdjęcie psiaka, wszystkie szczepienia (także wirusówki) aktualne, odrobaczenia regularne. U nich Rudi nazywał się Nero i nie wiem czy tego imienia nie zostawić, bo reaguje na nie? Jeśli chodzi o fotki, to postaram się coś pyknąć, ale śnieg nie służy jakościom fotek, zawsze psiaki wychodzą ciemne :(
×
×
  • Create New...