Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. [quote name='Bjuta'] Tą dałam do allegro. Słodka! Z Hubertem, też bym chętnie dała... Murko, mogę?[/QUOTE] Pewnie, że możesz, po to zrobiłam te fotki ;) [B]Mysia[/B], dzięki, już przesłałam do naszego weta.
  2. Tak, jest zdecydowanie lepiej, kopki są już gęste i coraz bliższe normalnego wyglądu :) Przedtem to były takie wodniste placki :(
  3. Wątek Kawy :) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176621-MaA-a-puchata-i-czarna-jak-KAWA-A-licznotka-zamojska-czeka-na-domek[/URL]
  4. Na razię takie sobie fotki, jak się sunia nieco z nami oswoi to ją wykąpiemy i będziemy focić lepsze :)
  5. Kawa spędziła w schronisku zamojskim minimum 1,5 roku. Była zastraszana i dominowana przez inne suki. Bała się pokazywać ludziom, aby nie oberwać od koleżanek z boksu... Kawa przyjechała wczoraj do naszego hoteliku. Jest jeszcze trochę wystraszona i nieśmiała, ale to bardzo miła, lgnąca do ludzi sunia. Wystarczy ciepłe słowo, aby poruszyć jej ogonek, a smaczek w ręce, aby podeszła do człowieka. To młoda suczka, ma ok. 2 latek. Miała straszne dredy, z grubsza je wycięłam, usunęłam też filc na ogonie. Kawa pozwala przy sobie zrobić wszystko. Jest bardzo łagodna i uległa. Boi się mężczyzn, ale nie reaguje agresją, po prostu się kuli lub ucieka. Spacery na razie wyglądają kiepsko: Kawa najchętniej wcisnęłaby się w pierwszą napotkaną dziurę. Boi się innych psów i od razu przysiada gdy któregoś napotka. Ale wszystko to tylko kwestia czasu. Kawa chce do człowieka, tylko się boi. Jak na zamojskiego psa przystało na brak apetytu nie narzeka ;) Została już odrobaczona i odpchlona. Ma niestety nieważne szczepienie na wściekliznę, więc trzeba ją będzie zaszczepić i potem sterylizować. Ew. najpierw sterylizować a potem szczepić, ale chyba bezpieczniej najpierw zaszczepić kompletem, bo to młoda sunia. Kawa jest w hoteliku dzięki Jo37 :loveu: Kontakt: 503 68 30 50 [email protected] OGŁOSZENIA SUNI: robkowa http://www.dwukropek.pl/2,74376,3100...a,143-192.html http://www.mmlublin.pl/advert/2612/M...zuka+domu.html http://krakow.olx.pl/item_page.php?Id=74366531&g=6 http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/9482/ http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki...AdIdZ186151274 http://lublin.szerlok.pl/oferta/mala...omu-IDNIB.html http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?id=7003 http://www.gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=26733 http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/.../psy/Kawa,9373 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/3863...wa_suczka.html Marlena:) http://allegro.pl/show_item.php?item=926713801 agada 1. www.gumtree.pl 2. www.alegratka.pl 3. www.eoferty.com.pl 4. www.gieldaogloszen.pl 5. www.adopcje.org 6. www.kupiepsa.pl 7. www.karusek.com.pl 8. www.psy.pl 9. www.zwierzaki.org 10. www.ofertka.pl 11. www.przygarnijzwierzaka.pl 12. www.cafeanimal.pl 13. www.vegie.pl 14. www.ojej.pl 15. www.pajeczyna.pl 16. www.pineska.pl 17. www.animalia.pl 18. www.vetmozga.com 19. www.adopcjapsa.pl 20. www.petsy.pl 21. www.mammisia.pl 22. www.morusek.pl 23. www.oddamzadarmo.eu 24. www.tablica.com 25. www.rozglos.net
  6. Dzwonilam do córki Państwa u których jest Pućka i wszystko w jak najlepszym porządku, a nawet jeszcze lepiej :) Wszyscy są Pućką zachwyceni (ogólnie imię Pućka zostało, ale sunia nazywana jest też Pusią i Lalunią :) ). Nie ma z nią żadnych problemów. W pierwszy i drugi dzień chyba ze stresu nabrudziła w domu, ale nigdy się to już nie powtórzyło. Wszyscy ją kochają, jest przesłodka, otwarta na wszystkich, wesoła i rozkoszna :) Świetnie dogadała się z sunią córki, na początku troszkę na siebie poszczekały, ale szybko się zaprzyjaźniły. Pućka lubi długie spacery i to jest kolejny jej plus, bo Pan też uwielbia włóczęgi, a poprzedni pies nie miał za bardzo ochoty się ruszać. Pani Pućki jest w stałym kontakcie z irenaka :)
  7. Nero podobnie jak Rufi nabawił się zapalenia gardła. On szaleje i uwielbia jeść śnieg, więc pewnie to z tego. Na pewno nie bez znaczenia jest to, że został wywalony z ciepłego mieszkania do boksu :( Dostał wczoraj antybiotyk, który powinien załatwić sprawę.
  8. Rufiemu dały się we znaki mrozy, prawdopodobnie zaszkodziło mu bieganie z Brawurką i gaszenie pragnienia lodowatą wodą lub śniegiem. Od jakiegoś czasu pokasływał. Wczoraj oglądał go wet i stwierdził zapalenie gardła. Rufi dostał mocny antybiotyk, który powinien mu pomóc. Rufcio powinien na stare lata wygrzewać się przy kominku, ale to chyba tylko marzenie...
  9. Haluś bryka i jak zwykle bawi się wszystkim czym popadnie... :) [IMG]http://www.voila.pl/191/1e1hs/index.php?mid=1&f=1[/IMG] Jak tak porównać jego z Nero to wydaje się niemożliwe, aby nie była to ta sama krew. Tak samo zabawowe, dziarskie chłopaki, lubią nawet podobne zabawy (siłowe :) ). Haluś dość dobrze toleruje inne psy samce, Nero jest niestety dominantem i próbuje ujeżdżać wszystko co popadnie... ;) A właśnie będziemy ciachać Nero?? Bo po Nowym Roku będzie sterylizowana Beza więc można będzie dokoptować Nero :)
  10. Pamiętacie Tofika? My go właśnie mamy pod ręką :D Nie, nie... to nie jest zwrot z adopcji ;) Tofik przyjechał do nas spędzić Sylwestra, bo jego Państwo nie mogli go zabrać ze sobą :) Wygląda teraz niesamowicie pięknie, ma wyczesaną, długą sierść jak york :) Poznał chyba stare śmiecie, bo czuje się jak u siebie :) [IMG]http://www.voila.pl/184/u1qcp/index.php?get=1&f=1[/IMG] [IMG]http://www.voila.pl/187/o7o74/index.php?get=1&f=1[/IMG] [IMG]http://www.voila.pl/188/0qhnf/index.php?mid=1&f=1[/IMG] [IMG]http://www.voila.pl/189/kixq0/index.php?get=1&f=1[/IMG]
  11. Coś mi zjadło posta, którego napisałam parę dni temu... w każdym razie przyszedł pierwszy mail w sprawie Górki. Jednak raczej nic się nie zapowiada, bo pani nie była świadoma jaki to pies, mieszka w bloku... Wyjaśniłam, że Górka nie jest psem dla każdego i póki co Pani się nie odzywa...
  12. Kawa jest nieco wystraszona, ale już nieśmiało macha ogonkiem i pokazuje brzuszek do głaskania :) Bierze smaczki z ręki. Boi się tylko TZa... Jest cudna, taki puchaty miś :) Obciachałam jej większe dredy za uszkami, pod ogonem i troszkę na brzuchu. Ogon to był jeden filc, musiałam cały ostrzyc, ale zostawiłam sporo futra co by nie marzł. Jak odrośnie będzie piękny :) Kawa pozwala przy sobie zrobić wszystko, zapowiada się naprawdę fajna psinka. Wymaga porządnej kąpieli, ale to już jak się nieco u nas zadomowi, nie chcemy jej stresować. Wątek postaram się dziś założyć. [IMG]http://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/kawa4e855.jpg[/IMG] [IMG]http://www.voila.pl/402/zdzgd/index.php?get=1&f=1[/IMG][IMG]http://www.voila.pl/402/zdzgd/?1[/IMG][IMG]http://www.voila.pl/402/zdzgd/?1[/IMG]
  13. [B]Bjuta[/B], nie musisz przyspieszać przelewu, niech zostanie jak jest :) Mi jest obojętnie czy rachunek wystawiać będę raz na miesiąc czy raz na dwa miesiące. Ale może faktycznie będzie łatwiej raz na dwa miesiące?
  14. Aha, czy możecie dać jakiś namiar na klinikę gdzie był operowany Kuruś? Nasz wet prosił, chciałby się skonsultować i dokładnie wywiedzieć o ten implant. [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/8261/kurus5.jpg[/IMG] [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/8538/kurus6.jpg[/IMG] [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/7335/kurus7.jpg[/IMG] [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/4425/kurus8.jpg[/IMG]
  15. Kupiłam Thiocodin (7,40 zł), jedno opakowanie i na razie nie używam, bo antybiotykoterapia podziałała i Kuruś już nie kaszle, ani nawet nie harczy. Czasem coś tam cichutko, ale nie ma porównania z tym co było. Zdecydowanie służy mu pobyt w domu. Jest bardzo czyściutki i cichutki, nic nie niszczy. Nie sprawia żadnych problemów. Tylko musi się jeszcze przyzwyczaić do paneli, bo bardzo się na nich ślizga :) Śpi na kanapie, choć ma też posłanie na niższej partii... Fajnie dogadał się z Bruciem i razem wychodzą na spacery. Zaakceptował też naszą małą Hanię (1,5 roku), już na nią nie warczy i malutka może bawić się nawet bardzo blisko niego, chodzić koło niego itp.. Kuruś po prostu ją omija. Nadal jesteśmy bardzo ostrożni w bezpośrednim kontakcie, bo nie jest to pies, który pozwoli sobie na wszystko. Z dziećmi w wieku szkolnym jak się okazało nie ma żadnego problemu. Mieliśmy gości w Święta i Kuruś od razu zaprzyjaźnił się z 10 letnim chłopcem, domagał się bezwstydnie głasków, rozdawał buziaki i właził mu na kolana :) Jeśli chodzi o RTG to przekazaliśmy je wraz z opisem zabiegu naszemu wetowi, który ma to przestudiować i dać nam znać co i jak. Bardzo bym chciała, żeby obyło się bez dodatkowych badań, ale na tym RTG zupełnie nie widać implantu... a powinno być widać... Parę zdjątek z TZem i Hubertem :) [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/6963/kurus.jpg[/IMG] [IMG]http://img300.imageshack.us/img300/3017/kurus1.jpg[/IMG] [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/4377/kurus2t.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/4982/kurus3.jpg[/IMG] [IMG]http://img300.imageshack.us/img300/1993/kurus4.jpg[/IMG]
  16. Ręka póki co nie odpada, trochę boli i nie mogę w niej na razie nic dźwigać. Ale już mniej boli niż wczoraj. Najważniejsze, że z Shermanem ok i Kitka ma całe oczy :) A hałasu faktycznie było, darłam się jakby mnie ze skóry obdzierali :evil_lol: Zdecydowanie łatwiej rozdzielać dwa psy niż psa z kotem :shake:
  17. Paja dostała dziś antybiotyk w zastrzyku, bo wet powiedział, że odrobaczyć można dopiero jak biegunka minie. On zmierzył temperaturę suni i wyszło 39 stopni. Antybiotyk działa 3 dni, to jej powinno pomóc. Jeśli biegunka będzie się utrzymywać będzie miała przedłużoną antybiotykoterapię. A potem wet radził odrobaczyć.
  18. Dzwoniła dziś zofia.sasza, że jutro wpłaci pieniądze na dług Pepcia. Jak pieniądze dojdą to dam znać. Finansowo więc Pepcio będzie już zabezpieczony. Tylko domku nadal nie ma :(
  19. [quote name='Nicol']Moja wpłata za grudzień pójdzie w dniu jutrzejszym. Przepraszam za opóźnienie :oops:, nie będe sie tłumaczyć bo wiem, że wszystkim jest ciężko, w każdym razie moje wpłaty będa przychodzić na koniec danego miesiąca.[/QUOTE] [B]Twoja wpłata (10 zł) juz doszła[/B] :)
  20. Cudne zdjęcia Moneczki :loveu: I nawet dzidziusiem się opiekuje :p
  21. Beza ma się dobrze, cieczka już się skończyła i wraz z nią podkopywanie się pod płotem ;) Nowy Rok zaczniemy od ciachanka :) Fotki będą, ale muszę odzyskać mój aparat z serwisu, bo mam pożyczony, ale jest do bani, więcej się przy nim odenerwuję niż zrobię dobrych zdjęć...
  22. [quote name='sonikowa']Koniecznie, biedny kociak. I Murka... kłaniam się nisko, że podeszłaś do tej sprawy "profesjonalnie" i Kitki nie eksmitujesz ;-)[/QUOTE] Jakbym chciała eksmitować psy, które mają chrapkę na naszego kota, to bym musiała połowę psiaków się pozbyć łącznie z naszym prywatnym psem Borysem :evil_lol: Mamy ogród rozdzielony na dwa wybiegi, jeden przydomowy, drugi przyboksowy, więc zawsze jest alternatywa dla kotolubnych :razz: Poza tym teraz nasz kot prawie nie wychodzi z domu (w domu zawsze stoją dwie kuwety) i nigdy na psi teren.
  23. Zapomniałam jeszcze dodać, że sama też oberwałam :) Jak w jednej ręce trzymałam Kitkę za obrożę, ona trzymała kota za ogon, a w drugiej ręce przytrzymywałam kota, to użarł mnie tak w rękę, że ledwo nią mogę ruszać. Koci ogon wygląda ok, na początku był "załamany", ale teraz rusza już całym, także nerw ok. Środek przeciwbólowy działa. Trochę kłaczków ma wyrwanych na grzbiecie, ale to odrośnie. Właśnie śpi sobie na fotelu obok. To pierwszy taki wypadek u nas związany z naszym kotem, ale niestety wszystko się może zdarzyć w hoteliku. Musimy bardziej zabezpieczyć ogródek, do którego wychodzi nasz kocio, bo gdyby psy tam nie weszły nie byłoby problemu (Sherman wychodzi i wchodzi do domu przez balkon i nigdy nie wchodzi na resztę ogrodu, gdzie zawsze są jakieś psy).
  24. Dzisiaj mieliśmy niezłą akcję z udziałem Kitki, Czarnego i... naszego kota. Kitka dopadła naszego Shermana na balkonie, nie mogłam ich rozdzielić, Kitka wciąż go dopadała, a jak złapała za ogon to nie chciała puścić, trzymała w zacisku jak bullterier :-o Przez barierkę dopadał jeszcze Czarny jak mu się kot gdzieś nawinął w zasięg pyska. Kot w końcu uciekł, przeskoczył przez płot, wdrapał się na drzewo i nie chciał zejść. Było mnóstwo krwi, Kitka miała cały pysk czerwony, na śniegu krew... Wyglądało to strasznie i spodziewałam się długiej reahabilitacji naszego Shermana. U weta okazało się, że kot ma tylko zmiażdżony ogon (sam się zrośnie prawdopodobnie). Cała krew natomiast była... Kitki! Na szczęście nic poważnego, ma podrapaną głowę, niegroźne małe ranki, i naderwane leciutko ucho (z tego było najwięcej krwi). Nie ma nawet potrzeby podawać żadnych leków, kot dostał tylko środek przeciwbólowy, a Kitce mamy przemywać uszko. Teraz juz wiemy, że Kitka i Czarny ZDECYDOWANIE nie nadają sie do domu z kotem :razz:
  25. Tak, z wydatkow weterynaryjnych (odpukać!) na razie tylko Enarenal :)
×
×
  • Create New...