-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Nasza Frida to bardziej zminimalizowany posokowiec niż jamnik :evil_lol: Straszna z niej przylepa i nie chce być w ogóle na ogrodzie, cały czas ciągnie do domu. Jak mi się wyśliznęła z szelek to pobiegła wprost pod drzwi ;) Jest troche zdezorientowana, uczy się chodzenia na smyczy... Jutro postaram się o fotki, na razie taka sobie jedna: wychodzimy na spacer :) [IMG]http://i46.tinypic.com/25ps8aq.jpg[/IMG]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[B]Doszły wpłaty: 200 zł Malibo57 20 zł eloise (+ 20 zł na wybieg) 10 zł Nicol 20 zł kaskadaffik[/B] -
To co robimy? [B]Przyszło 50 zł od kaskadaffik z bazarku[/B] :)
-
ciągle gryziony Brucio - 13 lat i chore serduszko :( MA DOMEK !!! :))
Murka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[B]Doszło 104 z konta Bjuty[/B] :) Będę musiała niedługo dokupić Furosemid, bo został już tylko jeden listek. Brucio czuje się dobrze. Okazuje się, że prócz salcesonu nie gardzi również kiełbasą swojską :evil_lol: ale szyneczka już kłuje w ząbki :crazyeye: Brucio pozdrawia cioteczki ze swojego ulubionego kocyka na korytarzu (fajnie bryka na śniegu, może uda mi się uchwycić :) ). Na tej fotce własnie podniósł głowę, dlatego patrzy takim strasznym wzrokiem... ja nie wiem, on jakiś czujnik ma i momentalnie budzi się gdy się czaję z aparatem :mad: A tak słodko spał :roll: [IMG]http://i49.tinypic.com/23lm7g9.jpg[/IMG] -
BRAWURKA jak border collie z Mielca - W KOŃCU DOCZEKAŁA SIĘ DOMU :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Niestety znów cisza... można by odpisać choć podziękowanie za odpwowiedź i powód rozmyślenia się... Zawracanie gitary. [B]Doszły wpłaty: 50 zł Ulka18 30 zł eloise[/B] -
Tam jest podobno rozgrodzony ogród i pies w najgorszym wypadku w ogóle nie będzie miał kontaktu z dzieckiem (i z ludźmi?...) - wg mnie są tylko dwie opcje: wytłumaczyć Panu, że Haluś musi mieć kontakt z człowiekiem i w grę wchodzi tylko mieszkanie w domu a jeśli nadal będzie się upierał przy swoim to zaproponować mu innego psa. Wszystko zależy od tego czy Pan i jego warunki są tego warte (ocieplana buda, szczelny płot itd.). Taka posucha z domkami, że chciałam poznać Wasze zdanie... Osobiście nie oddałabym Halusia do budy :(
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rufikowi kończą się szczepienia... Jutro będzie u nas wet szczepił Fridę, więc doszczepi też Rufiego. Oprócz wścieklizny wirusówki też? Przyszły wpłaty: 30 zł eloise 200 zł Malibo57 50 zł Ulka18 -
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Murka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Niestety cisza :( [B]Ale przyszły wpłaty, o czym zapomniałam napisać: 270 zł erka 30 zł Malibo57 [/B] :) -
No właśnie ta pani trochę zniechęciła się tym, że Marcela nie ma w Lublinie, więc TZ (bo to on rozmawiał) szybko powiedział, że ma niedługo wyjazd do Lublina i może zabrać Marcelka ze sobą. Też się martwię tym zostawaniem w domu... ale prawda jest taka, że dużo zależy od podejścia właściciela. U nas w boksie Marcel NIC zupełnie NIC nie niszczy. Więc nie jest to jakiś jego chroniczny problem, tak sądzę.
-
Wieści z domku Bezy :) [QUOTE] Beza w domku.To bardzo miły i przytulaśny pienio.Z Lolą jako tako się dogadują.oczywiście toczy się walka o dominacje,ale to naturalne.Bezuni nie zmieniamy imienia.Jest jeszcze chudziutka,ale raz dwa zrobimy z niej solidnego miejskiego psa.Bardzo różni się od Loli ,kiedy przyjechała.jest śmielsza i mniej zblokowana.Od razu się zaklimatyzowała,kiedy Lolcia potrzebowała na to dobrych paru miesięcy.teraz w domu buszują już dwa słodkie ryjki... Pozdrawiam serdecznie[/QUOTE]
-
Ciotki, porobię na dniach nowe zdjęcia Paji, takie z człowiekiem, co by się ładnie prezentowała do ogloszeń :)
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Murka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Górka uczy się powoli co to jest piłeczka i do czego służy :) Jej niezawodnym nauczycielem jest Marcel. Dzisiejsze zabawy, a właściwie ich zalążki w przypadku Górki, zostały brutlanie przerwane przez spadający śnieg z dachu... Górka podkuliła ogon pod siebie i prysnęła do boksu... :shake: -
[B]Jest dom dla Halusia.[/B] P. Henryk wypatrzył Halusia na stronie schroniska i zadzwonił do schroniska, Kierownik podał mu namiary na nas. To jest dom z ogrodem. Jest jedno ale: Haluś mieszkałby w budzie... p.Henryk zapewnia, że w mrozy brałby psa do domu. Chcieliśmy mu zaproponować innego psa, który lepiej by się nadawał do budy, ale p.Henrykowi spodobał się akurat Haluś. I nie wiem... decyzja należy do Was, a właściwie do halci (czemu kobito nie odbierasz telefonów??). Pan zgodził się na wizytę przedadopcyjną. To Połaniec (lub okolice). Z jednej strony szkoda mi trochę Halusia do budy, bo to pies typowo rodzinny, ale może udałoby się z Panem porozmawiać n.t. temat. On ogólnie boi się psa w domu, bo ma 4-letnią wnuczkę. Mówiliśmy, że Haluś jest bardzo łagodny, moze jak sam to zobaczy to pozwoli psu na wstęp do domu. Najlepiej by było pojechać i z Panem porozmawiać. Co o tym myślicie? Jest ktoś chętny? Jakby co to podam tel.
-
[B]Kciuki nadal potrzebne![/B] Zadzwoniła dzisiaj mila pani z Lublina, jest zainteresowana adopcją Marcelka, ale chciałaby poznać go wcześniej osobiście. Pani jest samotna, ma mieszkanie i działkę. Straciła niedawno swojego 14-letniego przyjaciela. Umówiliśmy się na pokazanie Marcelka na początku przyszłego tygodnia, tzn. na dowóz do Lublina i zapoznanie z panią (czeka na nas do oderbania aparat z serwisu, więc będzie okazja się wybrać). Mamy dokładnie się umówić w niedzielę wieczorem. Jedyne co mnie martwi, to to, że pani pracuje i Marcel musiałby być sam ok. 8 godzin dziennie. Co prawda weekendy spędzałby na działce, ale boję się, żeby nie pokochał swojej pani tak jak Marty i nie tęsknił za nią niszcząc mieszkanie. Ale na razie zobaczymy czy pani się Marcelek spodoba na żywo, zobaczymy co Pani powie na możliwość wystąpienia problemów, jakie ma podejście do klatki kennelowej itd.
-
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
Murka replied to kaa's topic in Już w nowym domu
[B]Przyszło 30 zł od Izabeli ze Szczecina[/B] :) -
Paja już wyciachana, wcale się tym nie przejęła :evil_lol: Chcieliśmy na czas rekonwalescencji umieścić ją w domu, ale olała zgrabnie naszą troskliwość i przy pierwszym spacerze przegryzła linkę i popędziła do swojego boksu :placz: Do budy się nie mogła dostać przez kołnierz, więc pościeliłam jej kołdrę i śpiwór. To boks wewnętrzny, więc nie zmarźnie. Może będzie się lepiej czuć "u siebie" niż w obcym dla niej miejscu. Dzisiaj dokonała czynu niebylajakiego i w niewyjaśnionych bliżej okolicznościach zrobiła z kołnierza ozdobny wahlarz. Wygląda piknie :eviltong: ale na razie nie ściągałam jej, bo nie mamy już takowego rozmiaru, a to co zostało jej na szyi zawsze coś tam jej przeszkodzi w majsterkowaniu przy brzuchu. Póki co nie interesuje sie tym, co jej tam sterczy i bardzo ładnie się goi.
-
Wiem na razie tylko tyle, że Beza dojechała szczęśliwie. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok :)
-
Jamnisia Frida musiała mieć od razu usunięte trzy zęby (były tak starte, że nastąpiło zapalenie miazgi, dwie dolne jedynki i prawa dolna dwójka), druga dwójka (lub trójka) jest ułamana, ale nie ma tam znamion zapalenia, jutro będzie mogła zostać doszczepiona na wirusówki. Ma chore serduszko: niedomykalność zastawki dwudzielnej. W uszkach grzybek - uszka już wyczyszczone i będę zakrapiać. Jutro znów wizyta u weta, poproszę o określenie wieku. Wygląda na bardzo spokojną, grzeczną, łagodną panienkę. Jest spora, ale jamnikowata bardzo, grubiutka, kolor ciemnoczekoladowy, prawie czarny. Na razie jest w domu, potem sie zobaczy ;)
-
Kuruś ma się dobrze, ostatnio dostał kilka zabawek, bo zaczał mi zjadać papier do drukarki :crazyeye: ale grzecznie zajął się zabawkami i już jest ok :lol: Postaram się porobić trochę niedługo trochę zdjęć. A... i straaaszne bąki puszcza :placz: Ostatnio nie było wpłaty, więc dług się powiększył... [B]Stan konta na 2 styczeń wynosił -465,80 zł Wpłaty:[/B] 20 zł halbina [B]Razem: -445,80 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 20 zł badanie i częściowe koszty dojazdu weta [B]Razem: 320 zł[/B] -445,80 zł - 320 zł = -765,80 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 1 luty wynosi -765, 80 zł.[/B][/COLOR]
-
Kawa zniosła zabieg bardzo dobrze, zachowuje się jak gdyby nigdy nic :lol: Ogólnie to jest nieco podobna z charaktetu do Lenki. Nie jest aż tak gryząca, ale potrafi się bronić gdy poczuje się zagrożona (np. w lecznicy użarła w palec wetkę, która chciała ją z kontenerka wyjąć, teściowa też oberwała gdy chciała ją wyciągnąć z budy). Całkowicie ufa tylko mi i ja mogę zrobić z nią wszystko, jak ją zawołam to pędzi mało futra nie zgubi, ale wobec innych już nie jest tak przyjaźnie nastawiona, boi się.
-
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
Murka replied to kaa's topic in Już w nowym domu
Niestety cisza jak w eterze :( Wysłałam ostatnio kandydaturę Czarnego z Kitką gratis do domu szukającego dużego łagodnego psa, ale chyba się im Czarny nie spodobał :(