-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
[IMG]http://i48.tinypic.com/b4jocw.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/5lotua.jpg[/IMG] Teraz koniec... tzn. przy tej partii :) Aha, Kuruś już się nieco oswoił z naszą Hanią, uważamy na ich kontakty, ale nie ma już żadnego warczenia itd. Widać ewidentnie poprawę. Kuruś jest niesamowicie czystym psiakiem. Raz nam tylko wywinął numer, po którym została rozłożysta plama na dywanie. Przyłapałam go na spacerze jak coś chrupał, ale nie pozwolił mi sobie tego zabrać. To było coś czarnego, płaskiego... Po godzinie w domu zwrócił wszystko, nie wiem ktorą stroną, bo widok nas poraził: dwie ogromne plamy czarnej mazi, na szczęście nie śmierdziało to coś ;) No i Kuruś wziął sobie za obowiązek bronienia naszego domu, jak jest na ogrodzie to strzeżcie się goście! Nie tylko szczeka, ale startuje też do nogawek ;)
-
[B]Bjuto[/B], nie mogę podjąć się uporządkować całej zbiórki na Kurusia od początku, bo nie mam pojęcia co i jak. Ale mogę przejąć stan na teraz i rozliczać się z aktualnych wpłat. O to mi chodziło :) Wrzucam resztę zdjęć Kurusia :) [IMG]http://i48.tinypic.com/oadq9i.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2e2otow.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/15ed6hl.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2iru8h3.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2d10oxs.jpg[/IMG]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Lorkuś się coraz bardziej przyzwyczaja do mojej obecności. Przysuwam się coraz bliżej budy. Z ręki jeszcze jedzenie nie weźmie, ale nie reaguje strachem na wyciągniętą rękę. Bierze natomiast smakołyki z wejścia budy, gdy jestem tuż obok z Karmelką. Dzieli nas ok. 30 cm. To niesamowite być tak blisko takiego giganta. Ale on wcale nie wzbudza strachu, zachowuje się niesamowicie spokojnie. Może to samo myśli o mnie :evil_lol: -
Dzielna i bardzo fajna :) Boi się obcych i nowych rzeczy, miejsc, ale wystarczy okazać jej nieco wyrozumiałości i cierpliwości będzie super przyjacielem. Jest super łagodna, mimo, że jest płochliwa, to w żadnym wypadku nie okazuje cienia agresji, nie broni się, co najwyżej ucieka. Bez obaw można ją polecić do domu z dziećmi. Z czystością to jest tak, że bardzo ładnie załatwia się zaraz po wyjściu z boksu, ale wpadki się jej zdarzają. Podejrzewam, że potrzebuje częstszych spacerów i w domu będzie wołać, że chce wyjść. Jest bardzo przyjazna wobec innych psów bez względu na płeć, w głowie jej tylko figle i zabawa :p To takie skrócone info do ogłoszeń. Tutaj parę zdjęć (Paja nieco była zdezorientowana sesją)... Jeszcze postaram się dorobić takie z całą sylwetką. [IMG]http://i47.tinypic.com/2w2ngnq.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/16050dz.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/10539mr.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/21culog.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/es9u3b.jpg[/IMG]
-
Jeśli jest taki problem z tymi finansami, to mogę je przejąć całkowicie. Mam teraz dużo psów opłacanych całościowo, więc jeden więcej składkowy zdołam ogarnąć. Jeśli ktoś bywa na innych wątkach "moich" psiaków, to wie: informuję na bieżąco o wpłatach (czasem z parodniowym poślizgiem) i co 30 dni robię rozliczenie całościowe z podaniem wplywów, kosztów i stanu konta. Jeśli Wam to odpowiada to oto nr konta hoteliku: [B][COLOR=Red]Hotelik u Murki[/COLOR] Katarzyna Mróz Krzemień Drugi 111 23-304 Dzwola [COLOR=Red] 66 2490 0005 0000 4500 9421 4126[/COLOR][/B]
-
Chwila, chwila, w jakiej szopie????? Kuruś przebywał w boksie wewnętrznym - w ogrzewanym budynku! Pisałam już o tym! Przed przyjazdem Kurusia pytałam jakiej opieki potrzebuje. Nikt nic nie pisał, że musi być w domu, my też miejsca w domu nie mieliśmy. Wszystko wyszło w praniu, Kuruś trafił do domu zupełnie poza programem i mieszka w pokoju, w którym nigdy nie planowaliśmy umieszczać psa. W domu mamy obecnie 7 psów i czasem są jakieś dodatkowe (np. w ostatnie mrozy mieliśmy 12 psów), kota i małe dziecko, nie jest takie proste umieszczenie u nas psa w domu, zwłaszcza, że niektóre wymagają pobytu w domu w celu socjalizacji, bez której nie mają szansy na dom. Co do przewozów: staramy się rozbijać koszty, bierzemy po 2-3 psy, aby wyszło taniej. Jeśli ktoś widzi w tym chęć zysku, to jest mi tylko przykro. NIGDY NIE PROSILIŚMY O ZWROT KOSZTÓW ZA NAPRAWY TYLKO KOSZT I TO CZĘSTO OKROJONY ZA PALIWO!!! Jeździmy nie raz, nie dwa, ale BARDZO często w dalekie trasy wożąc i przywożąc psiaki... nasz psiowóz (20-letni) już dawno padł po wieeeelu naprawach i remontach, może na wiosnę uda się go zreanimować, teraz wozimy psy samochodem, którego używamy na codzień i on też wciąż wymaga remontów, bo ma 17 lat! Biznes świetny... Asiowy_Kubucie załóż hotelik, poprowadź go przez ok. rok czasu i wtedy będziesz mógł się na ten temat wypowiadać. Uprzedzam, że prócz karmy trzeba zapłacić ZUS, rachunki za prąd, gaz, wodę, podatki, środki czystości, spnaprawę sprzętów, remonty itd. Hotelik to nie jest działalność charytatywna. Musimy utrzymać siebie, swoje psy i dziecko (a także dom i sprzęty). I jest to jasno napisane w pierwszym poście na wątku hotelikowym. ALe jest to wg mnie praca uczciwa, przynosząca wszystkim, zwierząt i wolontariuszom pomoc. Lubimy to co robimy, choć często nie jest łatwo, a to chyba jest w tym wszysktim najistotniejsze. [B] Jeśli chcecie zabrać Kurusia do innego hoteliku - nie ma problemu.[/B]
-
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
Murka replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Łatuś, ja Cię szukam, a Ty taaaak daleko! [B]Przyszło 50 zł od ketuni[/B] :) -
Nasza Frida to bardziej zminimalizowany posokowiec niż jamnik :evil_lol: Straszna z niej przylepa i nie chce być w ogóle na ogrodzie, cały czas ciągnie do domu. Jak mi się wyśliznęła z szelek to pobiegła wprost pod drzwi ;) Jest troche zdezorientowana, uczy się chodzenia na smyczy... Jutro postaram się o fotki, na razie taka sobie jedna: wychodzimy na spacer :) [IMG]http://i46.tinypic.com/25ps8aq.jpg[/IMG]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[B]Doszły wpłaty: 200 zł Malibo57 20 zł eloise (+ 20 zł na wybieg) 10 zł Nicol 20 zł kaskadaffik[/B] -
To co robimy? [B]Przyszło 50 zł od kaskadaffik z bazarku[/B] :)
-
ciągle gryziony Brucio - 13 lat i chore serduszko :( MA DOMEK !!! :))
Murka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[B]Doszło 104 z konta Bjuty[/B] :) Będę musiała niedługo dokupić Furosemid, bo został już tylko jeden listek. Brucio czuje się dobrze. Okazuje się, że prócz salcesonu nie gardzi również kiełbasą swojską :evil_lol: ale szyneczka już kłuje w ząbki :crazyeye: Brucio pozdrawia cioteczki ze swojego ulubionego kocyka na korytarzu (fajnie bryka na śniegu, może uda mi się uchwycić :) ). Na tej fotce własnie podniósł głowę, dlatego patrzy takim strasznym wzrokiem... ja nie wiem, on jakiś czujnik ma i momentalnie budzi się gdy się czaję z aparatem :mad: A tak słodko spał :roll: [IMG]http://i49.tinypic.com/23lm7g9.jpg[/IMG] -
BRAWURKA jak border collie z Mielca - W KOŃCU DOCZEKAŁA SIĘ DOMU :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Niestety znów cisza... można by odpisać choć podziękowanie za odpwowiedź i powód rozmyślenia się... Zawracanie gitary. [B]Doszły wpłaty: 50 zł Ulka18 30 zł eloise[/B] -
Tam jest podobno rozgrodzony ogród i pies w najgorszym wypadku w ogóle nie będzie miał kontaktu z dzieckiem (i z ludźmi?...) - wg mnie są tylko dwie opcje: wytłumaczyć Panu, że Haluś musi mieć kontakt z człowiekiem i w grę wchodzi tylko mieszkanie w domu a jeśli nadal będzie się upierał przy swoim to zaproponować mu innego psa. Wszystko zależy od tego czy Pan i jego warunki są tego warte (ocieplana buda, szczelny płot itd.). Taka posucha z domkami, że chciałam poznać Wasze zdanie... Osobiście nie oddałabym Halusia do budy :(
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rufikowi kończą się szczepienia... Jutro będzie u nas wet szczepił Fridę, więc doszczepi też Rufiego. Oprócz wścieklizny wirusówki też? Przyszły wpłaty: 30 zł eloise 200 zł Malibo57 50 zł Ulka18 -
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Murka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Niestety cisza :( [B]Ale przyszły wpłaty, o czym zapomniałam napisać: 270 zł erka 30 zł Malibo57 [/B] :) -
No właśnie ta pani trochę zniechęciła się tym, że Marcela nie ma w Lublinie, więc TZ (bo to on rozmawiał) szybko powiedział, że ma niedługo wyjazd do Lublina i może zabrać Marcelka ze sobą. Też się martwię tym zostawaniem w domu... ale prawda jest taka, że dużo zależy od podejścia właściciela. U nas w boksie Marcel NIC zupełnie NIC nie niszczy. Więc nie jest to jakiś jego chroniczny problem, tak sądzę.
-
Wieści z domku Bezy :) [QUOTE] Beza w domku.To bardzo miły i przytulaśny pienio.Z Lolą jako tako się dogadują.oczywiście toczy się walka o dominacje,ale to naturalne.Bezuni nie zmieniamy imienia.Jest jeszcze chudziutka,ale raz dwa zrobimy z niej solidnego miejskiego psa.Bardzo różni się od Loli ,kiedy przyjechała.jest śmielsza i mniej zblokowana.Od razu się zaklimatyzowała,kiedy Lolcia potrzebowała na to dobrych paru miesięcy.teraz w domu buszują już dwa słodkie ryjki... Pozdrawiam serdecznie[/QUOTE]
-
Ciotki, porobię na dniach nowe zdjęcia Paji, takie z człowiekiem, co by się ładnie prezentowała do ogloszeń :)
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Murka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Górka uczy się powoli co to jest piłeczka i do czego służy :) Jej niezawodnym nauczycielem jest Marcel. Dzisiejsze zabawy, a właściwie ich zalążki w przypadku Górki, zostały brutlanie przerwane przez spadający śnieg z dachu... Górka podkuliła ogon pod siebie i prysnęła do boksu... :shake: -
[B]Jest dom dla Halusia.[/B] P. Henryk wypatrzył Halusia na stronie schroniska i zadzwonił do schroniska, Kierownik podał mu namiary na nas. To jest dom z ogrodem. Jest jedno ale: Haluś mieszkałby w budzie... p.Henryk zapewnia, że w mrozy brałby psa do domu. Chcieliśmy mu zaproponować innego psa, który lepiej by się nadawał do budy, ale p.Henrykowi spodobał się akurat Haluś. I nie wiem... decyzja należy do Was, a właściwie do halci (czemu kobito nie odbierasz telefonów??). Pan zgodził się na wizytę przedadopcyjną. To Połaniec (lub okolice). Z jednej strony szkoda mi trochę Halusia do budy, bo to pies typowo rodzinny, ale może udałoby się z Panem porozmawiać n.t. temat. On ogólnie boi się psa w domu, bo ma 4-letnią wnuczkę. Mówiliśmy, że Haluś jest bardzo łagodny, moze jak sam to zobaczy to pozwoli psu na wstęp do domu. Najlepiej by było pojechać i z Panem porozmawiać. Co o tym myślicie? Jest ktoś chętny? Jakby co to podam tel.
-
[B]Kciuki nadal potrzebne![/B] Zadzwoniła dzisiaj mila pani z Lublina, jest zainteresowana adopcją Marcelka, ale chciałaby poznać go wcześniej osobiście. Pani jest samotna, ma mieszkanie i działkę. Straciła niedawno swojego 14-letniego przyjaciela. Umówiliśmy się na pokazanie Marcelka na początku przyszłego tygodnia, tzn. na dowóz do Lublina i zapoznanie z panią (czeka na nas do oderbania aparat z serwisu, więc będzie okazja się wybrać). Mamy dokładnie się umówić w niedzielę wieczorem. Jedyne co mnie martwi, to to, że pani pracuje i Marcel musiałby być sam ok. 8 godzin dziennie. Co prawda weekendy spędzałby na działce, ale boję się, żeby nie pokochał swojej pani tak jak Marty i nie tęsknił za nią niszcząc mieszkanie. Ale na razie zobaczymy czy pani się Marcelek spodoba na żywo, zobaczymy co Pani powie na możliwość wystąpienia problemów, jakie ma podejście do klatki kennelowej itd.