Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Brauwrka i Rufi... Super się bawią, ale przy człowieku Brawurka się peszy nieco. [IMG]http://i45.tinypic.com/1ziz4o.jpg[/IMG] O tu widać, jak Brauwrka zmienia kierunek, aby mnie ominąć :razz: [IMG]http://i46.tinypic.com/264p91d.jpg[/IMG] A tu Brawurka zainteresowała się piłeczką [IMG]http://i45.tinypic.com/jjr2q0.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2wmi5oy.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2ijp3ih.jpg[/IMG] Tu filmiki z zabawami piłeczkowymi, trochę ciężko mi było rzucać lewą ręką :lol: w każdym razie widać, że Brawurka się przyłącza do zabawy, choć Rufi co nieco przeszkadza :p Przyłapałam dzisiaj Brawurkę jak pędziła z piłeczką w pysku, a za nią zziajany Rufi, któremu zapewne tą piłeczką podkradła :diabloti: Na mój widok momentalnie się zatrzymała i piłeczkę wypuściła :-( [video=youtube;ds_u8-j7gyY]http://www.youtube.com/watch?v=ds_u8-j7gyY[/video] [video=youtube;hUKYdxROMIA]http://www.youtube.com/watch?v=hUKYdxROMIA[/video]
  2. Rufi i Brawurka... :p Rufi z patyczkiem ;) Rufi z piłeczką ;) A tu zabawy piłeczką... trochę ciężko mi było rzucać lewą ręką :evil_lol: [video=youtube;ds_u8-j7gyY]http://www.youtube.com/watch?v=ds_u8-j7gyY[/video] [video=youtube;hUKYdxROMIA]http://www.youtube.com/watch?v=hUKYdxROMIA[/video]
  3. Sterylizację Paji musimy odsunąć na jakiś tydzień, bo z powodu wysokich mrozów zdecydowaliśmy ciachać psiaki pojedynczo i na czas rekonwalescencji umieszczać w domu. Pierwsza pod nóż dzisiaj poszła Beza, bo jest dla niej szansa na domek. Jak się tylko wygoi następna będzie Paja. Fajnie by było, bo pojawił się domek na horyzoncie... :) To jeszcze nic pewnego, ale Paja spodobała się Pani z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177710-Suczka-do-4-lat-z-mazowieckiego-nie-malenka-do-kolana[/URL] Dzisiaj zadzwoniła i obiecała, że jeśli się zdecyduje, to zadzwoni jutro.
  4. Nero - pozycja wystawowa :) Kto się czubi ten się lubi :D
  5. Nero jest niezmordowany, Sonia już padła :D Jakby co zawsze można uwalić w nogę :)
  6. Z ciachankiem Nero musimy trochę poczekać, bo teraz nie mamy gdzie go umieścić po zabiegu (mieliśmy nadzieję na odwilż). Poza tym psiowóz padł i dysponujemy ciasniejszym środkiem transportu. Na razie ciachamy po kolei małe suczki (będziemy je umieszczać na czas rekonwalescencji w domu). Potem będziemy się przymierzać do Nero, może będzie cieplej, może się troche rozluźni w domu.. Jeśli się zgłosi się domek to wymyślimy jakieś awaryjne wyjście, aby Nero pojechał wyciachany. Tymczasem Nero bardzo zaprzyjaźnił się z naszą Sonią. Z wzajemnością :) Sonia jest szczęśliwa, że wreszcie ktoś chce z nią brykać, bo Borysek już się starzeje i woli grzać doopke przy kaloryferze :lol: [video=youtube;2_Lf_jpgq7w]http://www.youtube.com/watch?v=2_Lf_jpgq7w[/video] [video=youtube;6BnRzskk4z0]http://www.youtube.com/watch?v=6BnRzskk4z0[/video] [video=youtube;7eqHSkGkI7o]http://www.youtube.com/watch?v=7eqHSkGkI7o[/video]
  7. Jeszcze trzy fotki :) [IMG]http://i46.tinypic.com/2mg5bwn.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/sphytc.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/33k98hd.jpg[/IMG]
  8. Okazuje się, że Kitka i Czarny co prawda kotów nie lubią, ale dzieci, nawet małe i owszem ;) Z naszą Hanią koniecznie chciały się przywitać i wycałować. Kitka była bardzo zaintrygowana, machała ogonkiem, obwąchiwała, lizała po rączkach (a właściwie po rękawiczkach) i chciała dać buzi :lol: Czarny był nieco bardziej wylewny i trzeba było być zawsze blisko, bo za punkt honoru powziął sobie wylizanie nie tylko rączek Hani, ale i buzi :) Problem polegał na tym, że jest mało delikatny i parę razy omal Hania omal nie znalazła się pod jego łapami ;) Tarcza przed Czarnym :evil_lol: [IMG]http://i46.tinypic.com/5dtrna.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2m5jf5v.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2hwgv2b.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/f2k1m1.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/4kwk07.jpg[/IMG]
  9. Raju, ale ona piękna się zrobiła :loveu: Jaki ma cudny ogon! Normalnie nie ta sunia! :multi: Dobre podejście, serce, czas i cierpliwość działają jednak cuda!
  10. [B]Doszła wpłata od madcat 280 zł[/B] :) A co to jest ta dogorra? :oops: Mnie też nowe dogo doprowadza do pasji...
  11. [B]halcia[/B], jak Twój pamiętnik Lorkowy? :eviltong: [B]Kolejne wpłaty: 100 zł kasiatatry 15 zł agusiazet 30 zł Krysia z molosów[/B]
  12. [B]Doszły kolejne wpłaty: 15 zł mari23 30 zł stonka1125 60 zł baldek2[/B] Niedługo minie kolejny, szósty już miesiąc Łatusia w hoteliku :( Czas najwyższy na własny domek!
  13. [B]Doszła wpłata 20 zł od halbiny[/B] :) Kuruś coś tam pocharkuje ostatnio, ale tylko w ruchu i tylko troszkę. Także jeszcze mu Thiocodinu nie podaję, czeka na (tfu, tfu) gorsze czasy. Z pierwszych oględzin zdjęcia RTG i opisu w książeczce wynika, że Kuruś nie ma implantu tylko ma założone szwy. Będzie się jeszcze kontaktował z kliniką w Zabrzu i dowie sie dokładnie co i jak. Czy ktoś z Was wie o małym guzku w okolicach karku Kurusia? Czy miał to wcześniej?
  14. Beza jutro ma sterylizację, trzymajcie kciuki :cool3: Co do domku: pertraktacje z głową rodziny trwają :p
  15. P.Tomek nie odpowiadał na maile, więc pozwoliłam sobie dziś zadzwonić i zapytać jak się ma nasza Beza i czy wszystko ok. Okazało się, że rodzinka Bezy nie ma chwilowo netu (zmiana operatora), stąd ta cisza w eterze ;) W każdym razie Beza ma się dobrze, zadomowiła się już na dobre i pokochała swoją rodzinkę. Nie sprawia żadnych problemów, uwielbiają się razem z synkiem p.Tomka. Jest bardzo przez wszystkich kochana. Jedyny mankament to sierść suni, której pełno w całym mieszkaniu :evil_lol: ale jest to do przeżycia :p
  16. Dzwoniła dzisiaj Pańcia Koki, żeby pochwalić się i podziękować za sunię. Koka zadomowiła się już na dobre i pilnuje się nowej rodzinki także bez smyczy. Jest bardzo mądra i wszystko rozumie, Julian (syn p.Ani) nauczył ją siad, daj łapę, drugą, połóż się, na bok... teraz uczą się turlania :lol: Razem szaleją i są bardzo ze sobą zżyci (słyszałam w tle ich dokazywania i szczekanie Koki ;)). Koka nawet broni Juliana. Koka mieszka już całkowicie w domu (hi, hi), p.Ania się śmieje, że to, że jej budę postawią w ogrodzie to już standardowy dowcip w domu ;) Koka o dziwo nie niszczy nic, zjadła tylko jedne drewniaki Pańci, a poza tym zajmuje się swoimi zabawkami i gryzakami. Niestety nie da się jej sprawić żadnego posłania, miała już rózne rodzaje i wszystkie roznosi w strzępy. Śpi więc na zwyklym miśkowym kocu, ma takie trzy na zmianę, jak się jeden zabrudzi to wędruje do pralki itd. Zawsze jak coś zbroi, to zwija się w kłębek i robi minę wieeelkiego skrzywdzonego niewiniątka. Nie można się na nią gniewać. P.Ania nawet za te buty nie miała do niej wielkiego żalu. Ostatnio Koka dostała zamówiony na allegro identyfikator, taki metalowy z grawerowaniem, bo te zwykłe z karteczkami gubiła średnio raz w tygodniu :razz: Koka ma spory instynkt myśliwski, wystarczy, że zobaczy gdzieś sarnę, zająca lub inne dzikie zwierzę i znika za nim na kilka lub kilkanaście minut. Ale zawsze wraca. Wykańcza zabawami goldena sąsiada :evil_lol: W domu rządzi mąż p.Ani, tzn. jak on jest w domu, to sunia jest grzeczna jak aniołek. A jak wychodzi... to wszyscy robia co chcą :lol: P.Ania obiecała przesłać zdjęcia jak znajdzie chwilkę i nie zapomni. Aha... Julian zapytał czy jest jeszcze u nas Pepe... Bardzo chciałby go dokoptować do Koki... p.Ania też chciałaby żeby był drugi pies... niestety przeszkodę w tych pięknych planach jak zwykle stanowi TZ :mad: który jak p.Ania stwierdził, że "albo on albo drugi pies". Myślą też o kocie, ale na razie chcą poczekać aż Koce troszkę opadnie młodzieńcza energia, potem będę się starali zapoznać ją z kotem siostry i przyzwyczajać powoli :p
  17. Kawa już zaszczepiona :) Była bardzo grzeczna w lecznicy i podczas transportu. Troszke się bała, ale poza tym żadnych problemów nie było :)
  18. Z drugim psem lub psami na pewno będzie łatwiej Górce i jej opiekunom. Ona jak jest sama, to jest taka jakby zagubiona, traci pewność siebie itd. Drugi "normalny" pies może ją wszystkiego nauczyć. Ona już teraz przez to, że obserwuje jak inne psy podchodzą do ludzi i są głaskane to jest dużo bardziej śmielsza i jakby chciała też, ale jeszcze się boi :) Najlepiej zdajmy się na los, zobaczymy jak się ktoś zgłosi i wtedy będziemy się zastanawiać :)
  19. Górka robi się coraz śmielsza wobec ludzi, co mnie bardzo cieszy. Widać, że coraz pewniej i bezpieczniej czuje się u nas. Biega z uniesionym ogonem i jest ogólnie radosna. Nie ucieka do boksu jak tylko zobaczy człowieka, zanim wejdzie pozwala sie wygłaskać w korytarzyku. Zaczepia do zabawy psy. Żeby skłonić ją do podejścia najlepiej zacząć głaskać innego psa :) Górka momentalnie doskakuje i próbuje zwrócić na siebie uwagę.
  20. Paja już się nieco ośmiela, podbiega do rąk. Coraz mniej się boi człowieka i coraz pewniej zaczepia do zabawy. Pierwszy raz mam do czynienia z takim psem: bawić się i owszem chce, ale pieszczoty ma w nosie :) Jak wszystko dobrze pójdzie to w tym tygoniu Pajcia będzie sterylizowana.
  21. [B]Madziu[/B], to że Kolusia ładnie chodzi na smyczy nie musi oznaczać, że miała kiedyś dom. Rudka, która zaginęła w Gdyni, była dzikim psem i na początku nie chciała w ogóle chodzić na smyczy (kładła się), ale jak zaczeła chodzić to jak po kursie PT. Dziki pies, a wpatrzona w człowieka, zero ciągnięcia itp. Gdyby Kolusia wiedziała co to smycz od początku nie miała by z nią problemów. Tymczasem to po prostu Ty ją nauczyłaś na smyczy chodzić :) Opisy zachowania Reda są bardzo obrazowe :D Nic się to psisko nie zmieniło ;) A opowieści o Martusi rozczulają mnie strasznie :)
  22. Oj, Jarusia nic nie przebije ;) Kawa szczeka tylko wtedy gdy ją coś naprawdę zaniepokoi.
  23. [quote name='majuska']Też mnie bardzo Jarus ujął i bardzo go polecałam, ale wiecie jak to jest.....[/QUOTE] Wiemy, wiemy... w każdym razie bardzo nam miło, że podesłałaś Jarusia :)
  24. Jak będę coś wiedzieć to dam znać, też jestem baaardzo ciekawa :)
  25. I bardzo dobrze, trochę optymizmu nam potrzeba :) Nero bardzo fajnie się przy małej zachowywał, obwąchiwał delikatnie, nie brykał, nie zaczepiał. Tylko jak TZ wyszedł z domu to Nero tak się ucieszył, że aż przeskoczył Hanię :crazyeye:, która na szczęście się akurat schyliła (zaprawiona w bojach :evil_lol::evil_lol::evil_lol:). Ale szczerze powiem, że przez sekundę byłam pewna, że mała zaliczy glebę...
×
×
  • Create New...