Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Też ostatnio myślałam o Erze... postaram się coś wywiedzieć :)
  2. Napisałam do dwóch osób z tej listy, mam nadzieję, że któraś będzie mogła podjechać. Pepcio prosi tak ładnie, bo już chce mieć SWÓJ domek i SWOICH ludzi :)
  3. Zapytam weta czy będę mogła u niego zamówić i dam znać :p
  4. Wg mnie dobrze by było zlikwidować wzmiankę o tym, że bardzo lubi dzieci. Ona ogólnie jest łagodna, ale naszej Hani się boi (jak i obcych osób). Raczej nie polecałabym jej do domu z małymi dziećmi, którym nie da się wytłumaczyć, że piesek się boi i może w strachu ugryźć. Bo taka jest niestety Kawa - potrafi się bronić...
  5. Ogólnie Tytusiek jest bardzo kontaktowy, już pierwszego dnia witał mnie nieśmiałym machaniem ogona. Ale na początku był wystraszony troche i nie czuł się pewnie. Coś tam próbował mamlać rękę TZa, jak go pierwszy raz zapinał na smycz :evil_lol: ale nie ugryzł oczywiście. W lecznicy gdzie miał badania podobno musieli mu podawać coś na uspokojenie, bo nie można mu było krwi pobrać, trochę się bronił. Ale widać, że to wszystko tylko i jedynie ze strachu i stresu. Lubi smakołyki i jest małym łakomczuszkiem. Tabletkę na robale pochłonął bez mrugnięcia okiem. Z rozpędu chciał mi zjeść strzykawkę, w której miałam odmierzoną porcję kropelek na pchełki :cool3: Bardzo się garnie do innych psów i koniecznie chce się z nimi zapoznawać. Póki co agresji wobec nich nie wykazuje żadnej. [IMG]http://i49.tinypic.com/5anepi.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/hv56ci.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/727r61.jpg[/IMG]
  6. W końcu dotarłam i ja, o typowej dla siebie porze :evil_lol: Tytus to bardzo fajny psiak, spokojny, taki misiek. Jeśli chodzi o wiek to tak: w książeczce ma wpisany 2007 rok jako data urodzenia... wet, który go badał tuż przed przyjazdem do nas wpisał mu na karcie 4 lata, a przewoźniczce powiedział, że on ma raczej 6 lat :roll: Także ja bym wypośrodkowała i pisała 4-5 lat :lol: Został już odrobaczony i odpchlony. Szczepienia ma, ale kończy się im ważność za kilka dni, więc będzie miał robione świeże. Po nabraniu odporności - kastracja :p Tytus bardzo dobrze chodzi na smyczy, nie ciągnie i zgrabnie przestawia łapy, gdy mu się smycz zaplącze. Ładnie też załatwia się na spacerkach, czyli wie co to czystość :razz: Czy wiadomo, czy w tym domu, z którego wrócił był w domu czy w ogrodzie? Powodu oddania komentować nie będę, bo jest genialny po prostu... A tu parę zdjęć z pierwszego spacerku i zapoznawania z nami :) [IMG]http://i45.tinypic.com/5ulreq.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/avhp9i.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2icb30k.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2lk42zd.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2v13ton.jpg[/IMG]
  7. Łatuś jest ogólnie bardzo fajnym psiakiem i bardzo pociesznym. Niesamowite jest to jak reaguje na znajomy ludzki głos, zawołany od razu pędzi :) Można sobie tylko wyobrazić jakim skarbem będzie dla swojego człowieka. Żałuję, że te filmiki takie pourywane. Mam obecnie zastępczy aparat starego typu i on nagrywa filmiki tylko ok. 20 sekund.
  8. P.Renata sie nie odzywa, więc chyba wsio ok. Nie chcę jej zamęczać telefonami. Obiecała, że gdyby coś się działo to będzie się odzywać, miała w ciągu tygodnia przesłać zdjęcia, ale stwierdziła jednak, że wolałaby zrobić to jak się już piesio u niej zadomowi. Także musimy uzbroić się w cierpliwość i czekać :)
  9. Dziś znów mieliśmy telefon z Lublina i pani miała telefon z jakiejś gazety... Pani ogólnie szukała małej suczki, ale znówu siakaś ta pani, taka dystyngowana, chce pieska "mądrego" itd. itp. jak się dowiedziała, że nie mieścimy się w Lublinie momentalnie podziękowała i odłożyła słuchawkę, nawet nie chciała słuchać, że bywamy w Lublinie... Nie wiem co z tymi ludźmi jest.
  10. Byle ktoś miał czas, nie musi być zmotoryzowany, Darkus zaproponował, że w tej kwestii rozwiąać problem, bo sam mieszka w Łodzi :)
  11. Jak najbardziej! Na dniach zrobimy trochę nowych fotek domowych. Niesamowita jest Frida... przylepa nad przylepami. Nic dziwnego, że pomylono ją z jamnikiem, bo ona bardzo często się płaszczy i chodzi na ugiętych łapkach (jest bardzo uległa i wszystkiemu się podlizuje) - wtedy faktycznie wygląda jak jamnikowata suńka. Troszkę mamy problemu z siusianiem tylko na polku, ale pracujemy nad tym.
  12. Medor się nie odzywa, czy ktoś zna jeszcze kogoś ze Zgierza lub Łodzi kto mógłby podjechać do Grotnik? U Reno jest czasowo bardzo kiepsko niestety, od niej to ponad 30 km :(
  13. Hehehe, dzisiaj to miałam niezły ubaw. Karmelka się wycwaniła. Skapnęła się, że rzucam smaczki do budy Lorkowi więc wlazła do budy, siadła w wejściu i nie mogłam jej za nic wywabić stamtąd. Nie mogłam też rzucać Loriemu smaczków, bo rudziostwo wszystko przechwytywało! W końcu wyścieliła sobie gniazdko :crazyeye: ukokosiła się, zwinęła w kłębek i ani myślała wychodzić! No to zostawiłam ją tam. Za parę godzin przyszłam zobaczyć jak się ma nasza parka... Już dochodząc do boksów słyszała, jak Lori szczeka - jakoś tak pewniej niż zwykle, z większym entuzjazmem. Otwieram - zdążyłam jeszcze zobaczyć tylnie nogi i ogon nurkującego w budzie Loriego. Wołam Karmelkę, a ta łebek wystawiła z tej samej budy i się patrzy z pytaniem "no co?". Potem gdy nadszedł czas spaceru i weszłam żeby wypuścić Karmelkę, znów wystawiła łebek z budy (miałam wrażenie, że w ogóle stamtąd nie wychodziła przez cały ten czas), zawołana wyszła nieco opieszale na zewnątrz.
  14. Hi hi a ja właśnie się przymierzałam, żeby Pepciowy domek opisać w szczegółach ;) A tu taka niespodzianka! Witamy na forum! :multi: Teraz czekamy na odzew z Fundacji Medor :cool3:
  15. Parę zdjęć i troszkę filmików słodziaka :loveu: [IMG]http://i47.tinypic.com/zvd2kx.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/xcvnlu.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/25issc2.jpg[/IMG] [video=youtube;unMCLydP2Sg]http://www.youtube.com/watch?v=unMCLydP2Sg[/video] [video=youtube;pZgHwX8HSrM]http://www.youtube.com/watch?v=pZgHwX8HSrM[/video] [video=youtube;h2X5hijd7cM]http://www.youtube.com/watch?v=h2X5hijd7cM[/video] [video=youtube;6UnU79NPoUA]http://www.youtube.com/watch?v=6UnU79NPoUA[/video] [video=youtube;j1uFsRjg5zw]http://www.youtube.com/watch?v=j1uFsRjg5zw[/video] [video=youtube;-NB1BF71TQI]http://www.youtube.com/watch?v=-NB1BF71TQI[/video]
  16. Oki, już napisałam :) Potem napiszę Wam więcej, wygląda na to, że Pepcio doczekał się domku z prawdziwego zdarzenia :)
  17. [B]Juuupiiii!!! [/B] [SIZE=4][COLOR=Red][B]Ciotki na gwałt ktoś ze Zgierza k. Łodzi potrzebny do wizyty przedadopcyjnej[/B][/COLOR][/SIZE]:multi::multi::multi: Domek w Grotnikach k. Zgierza zakochał się w naszym Pepusiu i jest gotowy przyjechać po niego w przyszłym tygodniu o ile wizyta wypadnie pozytywnie :lol: Wasze uparcie ogłaszanie na allegro dało rezultaty :eviltong:
  18. No dzisiaj Karmelka nie dość, że wlazła Loriemu do budy, to się bezczelnie wywaliła kołami do góry i zaczęła wirgać w sianku :eviltong: Lori ją powąchał ;) Z ręki jeszcze nie weźmie łobuz, tylko patrzy, ale jak położę (nie rzucę) tuż przy wejściu to od razu sięga (zależy mi, aby widział, że to ja kładę). Mogę mieć nawet rękę tuż obok, byle Karmelka była blisko :) To taki fajny dreszczyk, jak głaskam Karmelkę (i przytrzymuję łakomczucha, żeby Lori zdążył zjeść co mu się należy), a Lori wyciąga łeb dosłownie o 10 cm od mojej dłoni. No tylko sięgnąć i go głasknąć :loveu:
  19. [B]agata[/B], wpłacaj na jedno - obojętnie na które, oba są aktualne :)
  20. Nie wiem czy napisać... ech... nie chcę zapeszyć! Wszystko wyjaśni się po weekendzie! Ciotki zaciskać kciuki!
  21. Dziś znów dzwonił jakiś pan z Lublina w sprawie Kawy. Czy ktoś się orientuje w jakiej gazecie ukazała się Kawa? Pan też był rozczarowany, że sunia jest poza Lublinem. To jakiś starszy pan, niebardzo zorientowany w procedurze adopcyjnej bo nie wiedział co to jest wizyta przedadopcyjna. Powiedział, że może przyjedzie zobaczyć sunię, że jeszcze zadzwoni, ale raczej wątpię w to.
  22. Niestety minął kolejny miesiąc parki w hoteliku, więc czas na rozliczenie: [B]Stan konta na 19 styczeń wynosił -612 zł Wpłaty:[/B] 612 zł kaa [B]Razem: 0 zł[/B] [B]Koszty: 630 zł hotelowanie[/B] [COLOR=Red][B]Stan konta na 18 luty wynosi -630 zł.[/B][/COLOR]
  23. Górka hasa teraz z Nero, kochanym psiakiem, który wrócił do nas po 8miesiącach adopcji... zwrócono jak jak zabawkę, która się znudziła i dla której nie było już czasu... Na początku bała się narowistego chłopaczka (do tego stopnia, że niemal podbiegała do mnie, jakbym to ja miała ją przed nim obronić :) ), ale po paru dniach poznała się na jego przyjaznym usposobieniu i bryka z nim aż miło zaczepiając do zabawy. Aż poszczekuje z radości ;) Nero robi dobrą robotę, bo podobnie jak Marcel jest bardzo kontaktowy i przyjazny wobec ludzi. Im bardziej mnie zaczepia do zabawy, im więcej go głaszczę, tym ona śmielej do mnie podchodzi, podskakuje, poszczekuje. Jej naprawdę w nowym domu potrzebny jest wesoły przyjazny pies, bo kiedy zostaje sama na wybiegu to momentalnie mina jej rzednie, w oczach strach i myk, myk do boksu. Zupełnie inny pies. Za tydzień kończy się Górce szczepienie p.wściekliźnie, więc doszczepimy przy okazji wizyty weta.
  24. Pepuś nie spadaj :( Minął kolejny miesiąc i kolejne rozliczenie :( [B]Stan konta na 18 styczeń wynosił +1060,50 zł[/B] [B]Koszty: 300 zł hotelowanie[/B] 1060,50 zł - 300 zł = 760,50 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 17 luty wynosi +760,50 zł.[/B][/COLOR]
  25. [quote name='yoko100']Wysłalam dla Loriego 150 zl mozna to podzielic pol na pol wybieg i pol na jego konto hotelikowe:)[/QUOTE] [B]yoko[/B], dzięki! wpłata już doszła, czyli rozdzielam po połowie na hotelowanie i na wybieg :multi: A dzisiaj... to mi Lori prawie z ręki zjadł parówkę! Zauważyłam, że jego strach mija wprost proporcjonalnie do rodzaju smakołyków :evil_lol: i ostatnio chodzę do niego z parówkami. Nie jest to łatwe zadanie, bo jednocześnie muszę odwracać uwagę żarłocznej Karmelki wpychając jej do mordki jeden kawałek parówki i rzucać drugi do Loriego tak aby Karmelka się nie skapnęła :eviltong: Kiedy mi się już parówki skończyły, a Lori został z głową przy wejściu (zjadłszy ostatni kawałek), wyciągnęłam pustą dłoń. A on nie dość, że się nie cofnął, to delikatnie ruszył głową w stronę ręki i chyba wąchał. Zaraz się cofnął, ale gdybym miała parówkę to kto wie czy by się nie odważył po nią sięgnąć :razz: zobaczymy jutro.
×
×
  • Create New...