-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
ABBI - mała biała chodząca łagodność POJECHAŁA DO DOMKU!!!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Nie miałam wątpliwości, że Abbi polubi najmniejszego członka rodziny ;) A ja wrócę do spraw przyziemnych; zostały już rozdysponowane pieniądze z bazarku na zamojskie psiaki i dla Abbi przypadło 85 zł. Tak więc obecny stan konta wynosi: [B]-357 zł + 85 zł [COLOR=Red]= -275 zł.[/COLOR][/B] -
Mała sarenka-Migotka z Mielca pojechała do domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
PW już powysyłane :) Z Migotką wszystko ok, bałam się jak będzie tolerować kołnierz, ale świetnie sobie radzi. No i nadal załatwia się na spacerkach ;) -
Śliczna, mała, nieśmiała Aprilka,juz w swoim domku :)
Murka replied to kaskadaffik's topic in Już w nowym domu
Aprilka się już zaklimatyzowała w kuchni, ale ewakuuje się z niej jak tylko się coś dzieje, wystarczy zwykłe pacanie much packą... No i nadal boi się aparatu ;) Za to potrafi już "dać głos" jak się ktoś obcy pojawi, zwłaszcza gdy jest na ogrodzie, ale w domu też. Fajnie, że już przestała bać się Łatka, bo cały czas była wojna o posłanie. Ten mały zadziora warczał na nią ilekroć zbliżyla się do któregoś z koszyka (postawione były obok siebie) lub jego zabawki. Rozstawiłam koszyki, ale Łatek spał raz w jednym, raz w drugim a Aprilka nadal leżała na linoleum. No więc zamiast jednego kosza położyłam po prostu kocyk na podłodze tam, gdzie zawsze Aprilka siedziała/leżała. No i się przyjęło, bo choć Łatek łobuz nawet na ten koc musiał pokazowo się załadować, to Aprilka z niego korzysta, a co więcej czasem hycnie też do koszyczka i potrafi warczeć na Łatka (!!!). Ale po chwili i tak mu ustępuje... Na teściową warczy nieustannie, a nawet szczeka gdy ja jestem w pobliżu (czuje się wtedy chyba ważniejsza). Nie pomagają ani smakołyki od teściowej, ani czułe słówka, ani głaski, ani moja nagana słowna. Postęp jest natomiast taki, że Aprilka wraca z ogrodu do domu zawołana przez teściową. Także jest szansa, że za ok. pół roku przestanie warczeć :eviltong: Na szczęście nie będziemy tak długo czekać :) [IMG]http://i56.tinypic.com/17d4t3.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2jeo1ug.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/rmobgg.jpg[/IMG] -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Straszna u nas pogoda, od poniedziałku niemal non stop pada. Dzisiaj było troszkę słoneczka, ale wieczorem jak nie lunie... A psiaki muszą na spacerki wychodzić i swoje potrzeby załatwiać... Jak wszystko dobrze pójdzie to jutro Rufi pojedzie do Lublina. -
Mała sarenka-Migotka z Mielca pojechała do domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Migotka już po zabiegu, wszystko ok. Beatka tym razem policzyła 150 zł, nie wiem czy to roztargnienie (mówiłam jej umawiając się na zabieg, że to suczka mielecka, ale ona jest bardzo zabiegana) czy przerwa w ulgach... nie bardzo wypada mi dopytywać :oops: W każdym razie jest szansa na domek, Beatka ma pokazać zdjęcia Migotki jednej pani :cool3: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Nie tylko chodzi po tym deszczu ale jakie doły kopie! Najbardziej lubi dyskutować z Iliankiem :diabloti: Ogon w rogala i nawet ruchów dostaje nasz misiak. Na Maksia tylko ząbki pokazuje, dla takiego dziamgotliwego mikrusa niewarto się fatygować. Fajne jest to, że reaguje na swoje imię. Jak się go woła to przeważnie zwraca łeb i nastawia uszu. No i poznaje nas po głosie. Najbardziej czujny jest po zmroku i nad ranem, wtedy odzywa się nawet jak ktoś otworzy drzwi do domu. Przeważnie jak chodzę wieczorem do psiaków do Lori szczeka, ale wystarczy, że się odezwę "Lori głuptasie, na mnie szczekasz??" i momentalnie jest spokój. W budzie siano przemoczone na amen, dzisiaj TZ wymieniał na suche... Stawia mu w budzie miskę z jedzeniem, a ten łobuz wyjada wszystko (teraz już gotujemy ryż z kurczakami) i ją wynosi na środek wybiegu. Jestem bardzo ciekawa jak to robi, bo to jest miska z typu tych rozszerzanych u dołu, więc trudno wziąść w pysk :roll: Z innych rewelacji: zabrakło nam Ariona a jeszcze nie dowieźli nam mięso do gotowania, więc musieliśmy w jeden dzień kupić i rozdzielić psiakom chappi. A co zrobił Lori? Ano olał sprawę. Dosłownie, cała miska chrupek zasikana... Dobrze, że ryżyk toleruje i pałaszuje bez protestu ;) -
Dzięki wielkie cioteczki :loveu: Jak ten łobuz znajdzie dom to się chyba upiję z radości :evil_lol: Maksio to dziamgot i wszczynator awantur :mad: Zaraz po wypuszczeniu z boksu biegnie do Lorka, podziamie, podziamie, potem do Frodo, podziamie, podziamie i znów do Lorka, potem szybkie siuu w drodze do Froda i znów dziamgotanie... A co gorsza Górka się od niego nauczyła tego samego i ma wielką frajdę biegać z nim razem i szczekać! Na szczęscie nie jest aż tak rozdziamgotana jak Maksio. Maksio po prostu potrzebuje zajęcia i towarzystwa człowieka, ma totalnego odpała na punkcie aportu i smakołyków, może biegać za czymkolwiek co mu się rzuci do upadłego. Zaraz po zabawce (piłeczce, patyku, pluszaku) najważniejszy jest smakołyk. Jak się go wybiega, zmęczy, to jest w miarę ok.
-
Ilian- ONek z Mielca doczekał się wymarzonego domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Ilian wygłasiany z naddatkiem ;) Trochę się nam rozbisurmanił, strąca wszystko z parapetów, ściany domu są już wszędzie udekorowane jego łapami, już nie mówię o drzwiach. W poniedziałek przewrócił szafkę spod ściany i dobral się do gara ze świeżo ugtowanym ryżem z kurczakiem, oczywiście 1/3 gara opędzlował ;) A wczoraj wszedł sobie do domu (musiał otworzyć sobie dwoje drzwi) i urządził polowanie na kota :mad: Także na razie ma karę i biega sobie na drugim wybiegu, gdzie są boksy, przy okazji trochę Lorka rozrusza, bo sobie obaj bardzo do gustu przypadli :diabloti: Martwi mnie trochę ogonek, bo na czubku znów się takie ziarnowanie robi :roll: -
Kubuś już po zabiegu, wszystko ok :) Z grzybkiem radzimy sobie gazikiem: Kubuś pozwala sobie smarować i nie protestuje. Po każdym smarowanku smaczek co by mu się dobrze kojarzyło ;)
-
Ja też podejrzewam, że to mogło być coś odkleszczowego, bo to bez szybkiej i trafnej pomocy błyskawicznie psa wykańcza... Nie sądzę, aby było przez zaniedbanie i niedopatrzenie, bo Nero spał w pokoju tej pani (przyznała, że to pierwszy pies, który miał taki przywilej). Po prostu niewiedza i wiara, że wet wie co robi.. :-( LucySxy była na niezapowiedzianej wizycie poadopcyjnej i było wszystko ok. Szkoda, że LucySxy od razu nie zostawiła tej pani namiaru na jej znajomego weta, ale kto mógł przypuszczać, że będzie taka akcja :-(
-
NESKA czyli PRĘGOWANA AKITA MIX ;-) JUŻ W SWOIM DOMKU!!!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Na dołki w ogrodzie polecam zasypywanie wraz z koopkami Neski, w tym miejscu już na pewno nie będzie kopać ;) przy okazji rozwiązuje się problem nieczystości ;) -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Tłumów nie ma... allegro się skończyło, było dwóch obserwatorów, poczekam parę dni i znów wystawię... -
TRZEJ MUSZKIETEROWIE oraz ich mamusia MASZA - już w DS!!! HAPPY END :D
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ja bym tam nie liczyła, że zadzwoni... wygląda na to, że nie była to do końca przemyślana decyzja. [B]Jelena[/B], tekst super, a rymek jeszcze lepszy :lol: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Leje u nas od wczoraj non stop a Loretto łazi po tym deszczu i błocie... wygląda makabrycznie, jest przemoknięty i brudny, ale na jakiegoś nieszczęsliwego nie wygląda :roll: Do budy wchodzi, ale raczej na krótko. Ech Lorek, Lorek... żebyś Ty się nam nie przeziębił łobuzie. -
Dzisiaj byłam u weta i przy okazji zapytałam o wyniki zeksrobiny, którą Kubuś miał pobraną z nochalka. Wyszedł tam delikatny grzybek. Mamy w hotelikowych zapasach Imaverol w sprayu, ale Kubuś bardzo stanowczo protestuje przed stosowaniem tego, nie da rady i już, klawiatura ząbków i za nic nie daje się zblizyć ani do nochalka ani do uszek. Jutro spróbuję smarować namoczonym gazikiem.
-
Rozmawiałam dzisiaj z wetem i on zaleca w przypadku gdy pies po sterydzie pije więcej wody - odstawić lek, bo może on prowadzić do zespołu Cushinga. Tak więc będziemy stopniowo odstawiać Encorton zmniejszając co tydzień dawki na mniejsze o połowę. A potem jak Kuruś nadal będzie kaszlał będziemy próbować zwiększyć dawkę Ventipulminu :roll:
-
Niestety za późno... Nero nie żyje :-(:-(:-( Odszedł dzisiaj późnym wieczorem... Nie mogę w to uwierzyć, wciąz mam przed oczami jego uśmiechnięty pychol... :-( Przyjechał polecony wet, ale było za późno dzisiaj na badanie krwi, miał zamiar zrobić to jutro... Pani bardzo to przeżyła i bardzo przeprasza, że tak to się skończyło. Nero [']
-
E tam, w grobie się wyśpię ;) Frodo nie reaguje nawet póki co na szczekania innych psów. Jedyny wyjątek stanowi Maksio - terrier, dla którego kłótnie z psami są sensem życia :roll: jak tylko się go wypuszcza najpierw obiera kierunek boksu Froda i nadają przez kraty. Ale wcale się nie dziwię, że Frodo reaguje na te zaczepki, Maksio to taka wredniacha że nawet nie chcę się domyślać co tam do Froda wykrzykuje. Jak Frodo jest poza boksem to nie interesują go inne psy, czasem jak już jest znudzony to szczeknie na Loriego, ale bez większego entuzjazmu. Aha i już nie podsikuje w boksie, tzn. nie znaczy. Apetyt ma super :p
-
Zaraz po sterylizacji pięknie się załatwiała poza boksem i tak się wtedy cieszyłam... ale potem jej "przeszło". Nie mam pojęcia z czym to jest związane. Musimy ją zabrać do domu na "intensywną terapię", tylko niech się coś zwolni :roll:
-
Nagram na pewno, tylko musi przestać padać, bo od wczoraj cały czas leje... Pogoda obrzydliwa, psiaki niechętnie nawet na spacery wychodzą, wszystko zmoknięte i ubłocone, nienawidzę jesieni :shake: Czasu nie marnujemy i jutro Kubuś jedzie na usunięcie tłuszczaka i ząbki ;)
-
Perełcia zawładnęła sercem tymczasowej pani- zostaje na zawsze! :)
Murka replied to plina's topic in Już w nowym domu
Podałam propozycję klatki kennelowej jako alternatywę dla powrotu do schroniska a nie jako rozwiązanie konfliktu między psiakami. Na odległość trudno coś radzić w takich sytuacjach, najlepsza byłaby wizyta behawiorysty, ale to bardzo kosztowna sprawa. Jeśli chodzi o klatkę, to myślałam raczej o tym, aby pożyczyć od kogoś. Od nas trochę daleko, ale w razie gdyby suni naprawdę groziło schronisko to możemy wysłać. Tylko musimy mieć 100% pewności, że klatka do nas wróci, bo już parę naszych transporterów rozpłynęło się po Polsce. -
Mała sarenka-Migotka z Mielca pojechała do domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj na porannym spacerku Migotka załatwiła wszystkie sprawunki, hurra, wreszcie w niej coś się przełamało :multi: Jutro lub pojutrze sterylka :cool3: -
Ilian- ONek z Mielca doczekał się wymarzonego domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
[B]Jelena[/B] Ty już na nogach po wczorajszym?? :cool3: -
Nero nadal jest chory, nic nie je, tylko wodę pije, jest bardzo słaby. Skontaktowałam się z LucySxy i ona poleciła mi dobrego weta w tamtej okolicy, bo ten co do tej pory odwiedzał Nero nie badał go (!!!) tylko leczył na pałę zastrzykami. Mam nadzieję, że ten nowy wet solidnie zdiagnozuje rudzielca i będzie już tylko lepiej...