-
Posts
35692 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Przepraszam, przeoczyłam Twoje pytanie. Zmierzę później, ale wydaje mi się, że ok. 40 cm. Sunia jest nadal bardzo wycofana. W domu jeszcze jako tako, ostatnio nawet wyszła ze swojej dziupli kiedy robiłam zdjęcia innemu psiakowi. Ale na ogrodzie jest katastrofa. Nadal wyprowadzam ją na smyczy, bo boję się, że jak coś ją spłoszy to wciśnie się w jakąś dziurę i jej nie wywabię. Na smyczy nadal chodzi bardzo chaotycznie, cały czas chce być jak najdalej od człowieka. Jakakolwiek zmiana, coś usłyszy, psy zaszczekają, kogoś zobaczy, ja się zatrzymam i np. telefon odbiorę, to panika i szarpanie. Raz mi się wyrwała ze smyczą i podbiegła pod drzwi domu, także przynajmniej odruch ma dobry:) Ogólnie bardzo ciągnie do domu, wpycha się jakby ją ogień gonił. Przy wychodzeniu za to często gubi bobki na korytarzu. Zastanawiam się czy jakieś uspokajacze by jej trochę nie pomogły. Zaletą suni jest to, że jest bardzo przyjazna wobec innych psów, nie reaguje na koty, w domu jest bardzo cicha, nic nie niszczy. Czika na pewno nie nadaje się do domu bez innego psa/psów.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
U nas wszystko ok, ale w okolicy niewesoło... Grześ jest bardzo nieśmiały i jak nowy nabytek chce go obwąchać, to chowa newralgiczne miejsca i siada na poopie:) -
-
Siszarp nie zawsze daje się wciągnąć do zabawy; Amika nie ma żadnego problemu, żeby go rozruszać:)
-
Cudowne fotki z DSów:) Mgiełka całkiem wyluzowana, wspaniały widok:) Już wiem, że kociak niebiesko-szary (grafitowy?) to kocurek, mruczący jest okropnie, dziś był na rączkach i na kolankach:) Będzie pierwszy do ogłaszania:) Wafel nadal nie sika (miał sikać poza kuwetą). A tu Aurorka: Tu z naszą szylkretką, którą uwielbia:
-
Na niektórych fotkach widać, że sunia ma niesymetryczny pyszczek. Z czystością na razie nadal jest ok, ale jeszcze trochę korzystam z kennela, zwłaszcza w nocy (głównie ze względu na to, że sunia trochę pilnuje miski przed innymi psami). Na szczęście sunia traktuje kennel jako swój azyl i często przesiaduje tam nawet gdy jest otwarty. Amika ma dużo energii, uwielbia biegać i zaczepiać psy do zabawy. Ma temperament, ale jest bardzo przyjazna wobec psów, nawet suczek. Wobec ludzi jest bardzo uległa i trochę bojaźliwa, ale cieszy się już i przymila nawet do nowych dla niej osób. Czy nadaje się do mieszkania w bloku? Na pewno wygląda to lepiej niż na początku. Myślę, że ma szansę się zaklimatyzować, ale ludzie muszą być świadomi możliwych początkowych trudności (np. że sunia może się bać na początku załatwiać na spacerach i poszczekiwać zostając sama). Na szczęście nie ma żadnych niszczycielskich zapędów.
-
Wypluj te słowa;) to ma być grzeczny, starszy, sympatyczny pan z szansą na adopcję:) A póki co jest wszystko jak najlepiej. Rabi już regularnie czeka przy bramce na spacerek, ogonek już w górze, chętnie spaceruje, węszy. Do innych psów nastawiony jest przyjaźnie. Zaczepek do zabawy się póki co boi (co się dziwić, w schronisku łatwo było o guza). Z czystością coraz lepiej, wczoraj cały dzień już było czysto:)
-
A tu nowy kotek od Madie, Wafel. Bardzo fajny, miziasty młody kocurek. Jest bardzo podobny do Aurory:) Już się zapoznały i trochę nawet bawiły razem sznureczkiem. Myślę, że obecność miziastego Wafelka pomoże Aurorze się otworzyć, bo jest coraz śmielsza i już się praktycznie nie chowa po kątach, daje się głaskać przy jedzeniu, ale jeszcze ma odruch ucieczki przed człowiekiem (choć jak daję mokre jedzonko to już podchodzi pod ręce:)). Porobię im razem zdjęcia, może udałoby im się znaleźć wspólny dom?
-
Szary jest najbardziej śmiały i najmniej się boi, najbardziej ostrożny jest burasek (chyba to kotka, jeszcze nie posprawdzałam płci). Niestety zniweczyły moje zabezpieczenia i znalazły sobie miejscówkę pod wanną, co utrudnia do nich dostęp. Oczywiście wychodzą, jedzą, dużo piją, korzystają z kuwety (koopki jeszcze rzadkie, ale już bez robali), ale jeszcze czmychają przed człowiekiem. Nie mam jak zastawić wejścia pod wannę, bo zawsze tam któreś siedzi. Na szczęście ciągnie ich do ciepła, lubią koszyk z kocykiem oraz kosz na pranie stojący przy ścianie z kominem (ciepełko od tego bije), więc mam nadzieję, że będą coraz mniej korzystać z lokum pod wanną:)
-
To może być ona, bo Andrea ma charakterystyczne pędzelki na końcach uszu. Mordka też siwa i umaszczenie się zgadza. W każdym razie sunia już biega, bawi się piłeczką:) Chętnie współpracuje, jak idziemy, to odwraca się ciągle i sprawdza czy też idę. Trochę pilnuje karmy przed psami i wygląda na to, że nie lubi większych psów od siebie (mamy takiego jednego i choć on jest bardzo przyjaźnie nastawiony, to Andrea chce go zjeść przez ogrodzenie, na inne psy tak nie reaguje). Z czystością coraz lepiej. Usunęłam już większość zlepów sierści i wyczesałam sunię, jeszcze zostały boki. Niedługo będzie nie do poznania:)