Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Sunia dziś nie chciał wyjść na spacer, na podłodze kilka razy zwymiotowane śliną, pianą i żółcią. Na spacerze ledwo się wlokła, zrobiła koopę z dużą ilością krwi:( W oczkach pojawiły się śpiochy. Wet podejrzewa wirusówkę (jelitówkę). Została u weta na kroplówkę i podanie leków. Odbiorę ją po południu. A to jej wyniki krwi:
  2. Miałam wczoraj fajny tel. w sprawie Fabio z okolic Rybnika. Niestety Pani myślała, że psiak ma ok. 3 lata. Jak się dowiedziała, że ma więcej to się bardzo zafrasowała, bo niedawno pożegnali pieska i nie chcą zbyt szybko znów tego przeżywać. Obiecała, że przemyśli, ale pewnie już nie zadzwoni:(
  3. Dzisiaj byłam z Felką na pobraniu krwi do badania. Nie mam jeszcze wyników, ale sunia jest jakaś smutnawa od wczoraj, nie ma apetytu, na spacerach jest spokojniejsza... Może po odrobaczeniu taka reakcja. A Ida kończy cieczkę:)
  4. Rozliczenie: Stan konta na 16 styczeń wynosił -152,90 zł +25 zł ranias +10 zł Jolanta08 +100 zł jess +25 zł ranias +20 zł Tianku -360 zł hotelowanie 17.01-15.02 -105 zł Cimalgex -26 zł szczepienie na wściekliznę -6,70 zł dojazd weta -105 zł Cimalgex (kolejne 2 listki) Stan konta na 15 luty wynosi -575,60 zł.
  5. Cygan zimowy; Na pierwszym zdjęciu skarży się, bo za bramą jest suczka z cieczką, a jego nie chcą tam wpuścić;)
  6. Trzymam kciuki za domek dla Grzesia! Co własny dom to własny dom.
  7. Faktycznie:) Ale końcowa kwota się zgadza. Już poprawiłam, dzięki za spostrzegawczość:)
  8. Baycox był kupiony jednorazowo, kociaki wybrały już co miały wybrać (dwie dawki w odstępie 7 dni) i reszta leku została (ok. pół buteleczki). Jakby komuś było potrzebne to mogę wysłać.
  9. Kupiłam ten preparat, koszt 135 zł (duża butla, starczy na długo)ł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d018395302645d06
  10. Dokupiłam Cilmalgex dla Argo, koszt 105 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d018395302645d06
  11. Rozliczenie kotków: Stan konta na 14 styczeń wynosił -2370,90 zł +200 zł helli +100 zł bakusiowa +1000 zł wpłata anonimowa (!!!) +300 zł Baltimoore +140 zł guccio (bazarek) +200 zł Anula (po Czesterku) -300 zł hotelowanie 14.01-13.02 -125 zł karma 5kg Calibra Gastro -120 zł badanie kału -96,40 zł Baycox (na koksydia) -60 zł szczepienie Cherry i Berry -6,70 zł dojazd weta -40 zł transport do Biłgoraja Karmela i Bezy Stan konta na 13 luty wynosi -1179 zł.
  12. Karma dla Kubusia, koszt 144,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/a9050b8659226256
  13. Uderzył i ma jeszcze większy uderzyć za tydzień. Z przerażeniem patrzę na prognozy pogody... A sunie tak jakby były u nas od zawsze, czystość od pierwszego dnia zachowują, na spacerki wychodzą (trochę ciągną na smyczy, ale nie ma się co dziwić), są bardzo otwarte, wesołe, garną się do człowieka. Mam nadzieję, że Felkę uda się wysterylizować zanim dostanie cieczki. Na razie nie widać, żeby coś się szykowało. Wychodzi na spacerki z niekastrowanym chłopakiem, więc mam testera na bieżąco:)
  14. Ok, to dziś wezmę, bo będę u weta. A Plamek czuje się już dobrze, jest taki jak wcześniej:)
  15. Może to szansa dla Grzesia, brzmi bardzo fajnie!
  16. Niestety problem z tym Artikrillem, w necie nie ma i nasz wet też nie ma możliwości sprowadzić. Ma podobny preparat Arthrosterol MB.
  17. Ja tak czułam jak widziałam te zdjęcia z budkami oddalonymi, że sunie mogą się nie lubić i dlatego na wszelki wypadek wzięłam dwie klatki... Trochę mi to pokomplikowało, bo sunie miały być w jednym boksie, ale na szczęście po sąsiedzku tego boksu jest przyjazny psiak, który bardzo się ucieszył z towarzystwa jednej suni:) Suczki są bardzo fajne, otwarte na ludzi, cieszą się, na smyczy dość sprawnie chodzą. Nie są niestety takie małe, bo Ida waży 16,80 kg, a Felka 13,80 kg. Wiekowo wet ocenił je na 5 i 3 lata. Są bardzo urokliwe, ogony mają jak wachlarze, więc z pewnością nie będą miały problemu ze znalezieniem domów:) Ida ma cieczkę i znając życie to Felka pewnie też dostanie lada chwila (jeśli już nie ma, tylko jeszcze nie widać)... Pani na pewno o tym wiedziała, bo suczki były zamknięte w budkach "bo przychodzi sąsiedzki pies i je zaczepia". Jak zapytałam, czy one są przyjazne do tego psa (przy samochodzie akurat podbiegł) to nic nie powiedziała, tylko gwałtownie szarpnęła suczkę i odstraszyła pieska laską krzycząc na niego (a psiak był bardzo przyjacielski). Pani nie tyle oddawała suczki bez żalu, to bym powiedziała, że się cieszyła, że ma problem z głowy.
×
×
  • Create New...