Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. U p.Kasi z Wadowic, z którą mam kontakt też jest para nastolatków, syn i córka i małe 3,5 letnie dziecko, dziewczynka. A mąż pracuje poza domem i tylko na weekendach jest w domu. :-(
  2. Niestety pan się nie odzywa... A Jara znów coś nam na zdrowiu szwankuje. Ropne śpioszki się pojawiają i raz widziałam dłuuugą ślinę z pyska. Poza tym wszystko ok :roll:
  3. Jak wszystko dobrze pójdzie to w piątek Sylwuś pojedzie na odjajczenie.
  4. No i nadal nie wiadomo co suni jest :( Trzustka ok. Jest podejrzenie, że może to być zapalenie żołądka, błony śluzowej i jelit. Milda dostała solidny antybiotyk, wskazówki co do żywienia (ryż z kurczakiem, ale gotowany na wodzie, nie na rosole, aby nie podrażniać przewodu pokarmowego). Możliwe, że potrzebna będzie karma jelitowa. Ale na razie czekamy 4 dni czy będzie poprawa. Dzwoniłam do Państwa z Dęblina z informacjami, nadal czekają na sunię i na informacje. Nie zrażają się niczym i będę cierpliwie czekać na Mildę nawet jeśli będzie wymagała jakiejś specjalnej karmy. Dr Komorowski oczywiście nie chciał żadnych pieniędzy... mimo, że zapewnialiśmy, że za zapłaci miasto. Ozłocić takiego weta to mało :loveu:
  5. Super :multi::multi::multi: Szczerze mówiąc po cichu liczyłam, że znajdzie się jakiś domek za granicą dla parki... Bo w Polsce ciężko, zwłaszcza, że to niemłode psiaki. Bardzo się cieszę i czekam na info ;) My niestety nie pomożemy teraz w transporcie na taką trasę, bo psiowóz bubu... :-( Chyba, że coś się zmieni to dam znać.
  6. Jest trójka dzieci i mąż, który pracuje poza domem... A co jest nie tak?? :-(
  7. Rozmawiałam z panią Moniką i wspólnie doszłyśmy do wniosku, że Nutce trzeba szukać innego domu. Bardzo chciałaby adoptować Nutkę, ale nie może z pewnych względów spełnić naszych wymagań odnośnie wizyty w gronie całej rodziny. Rozumie, że nie chcemy ryzykować i życzy Nutce aby znalazła równie szczęsliwy dom, który ona chciała jej podarować. Kontatkowałam się już z p.Kasią z Wadowic, nadal jest chętna na adopcję Nutki. Napisałam już do dogomaniaczki z Wadowic (sabusia) w sprawie wizyty przedadopcyjnej. Trzymajcie kciuki :)
  8. Wykrakałam; pierwszy domek Nutki nie wypalił :shake: Tak więc będziemy robić wizytę w Wadowicach dla Nutki. Wojtuś, napisałam do sabusi, jakby nie mogła mi pomóc będę się uśmiechać do Ciebie :oops:
  9. U nas nie ma takiej małej suczki jak Nutka, Liza była najmniejsza po niej. Pani chciała czekać aż u nas się znów taka malizna pojawi, ale powiedziałam, że do nas takie drobizny rzadko trafiają i żeby najlepiej szukała gdzie indziej. No chyba, że pierwszy domek dla Nutki nie wypali. Sterylka będzie jak wytępimy życie wewnętrzne.
  10. Milda jutro jedzie do Rzeszowa, trzymajcie kciuki :)
  11. Ewidentnie zna komendę siad. Na widok smaczka czasem staje słupka jakby była tego uczona. Możliwe, że z czasem przypomni sobie różne komendy, które kiedyś ktoś ją nauczył. [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/3296/sambaa15.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/3938/sambaa16.jpg[/IMG] [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/8462/sambaa17.jpg[/IMG] Tyle fotek. Pazurki Samby kwalifikują się do podcięcia. Często też saneczkuje, odrobaczona była więc myślę, że to problem z gruczołami. Zwłaszcza, że ona sobie tam często sięga pyszczkiem. Przy najbliższej wizycie weta poprosimy, aby się rozprawił z jednym i drugim.
  12. [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/1551/sambaa10.jpg[/IMG] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/900/sambaa11.jpg[/IMG] Samba UWIELBIA być w domu. Jak najbardziej nadaje się do domu z dziećmi. Jest czasem trochę nachalna (buziaki, szybciej zjada smaczki niż dziecko zdąży wyciągnąć rączkę), ale agresji zero. Ogromny z niej przytulak. [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/4697/sambaa12.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/7977/sambaa13.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/2862/sambaa14.jpg[/IMG]
  13. Fotek będzie sporo... Jakby ogłoszenia nie dały rezultatu to będzie je można wykorzystać w następnym rzucie. [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/9532/sambaa5.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/116/sambaa6.jpg[/IMG] [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/6153/sambaa7.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/663/sambaa8.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/1757/sambaa9.jpg[/IMG]
  14. Trochę fotek panienki... zrobić jej udane zdjęcie to nie lada wyczyn :razz: [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/6499/sambaa.jpg[/IMG] [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/864/sambaa1.jpg[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/8281/sambaa2.jpg[/IMG] Udało mi się złapać to ucho :p [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/8959/sambaa3.jpg[/IMG] Brykanko :eviltong: [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/2978/sambaa4.jpg[/IMG] Samba UWIELBIA piłeczki (dzięki nim udało mi się zrobić parę fotek w bezruchu, bo jedną ręką wymachiwałam piłeczką, a drugą fociłam ;) ), niestety ani myśli ich przynosić czy tym bardziej oddawać. Na początku pędziła ze zdobyczą pod garaże i tam chowała w swojej kryjówce (filmik poniżej). Potem dopiero zaczęła się nimi bawić. [video=youtube;RMWRotR8b0Y]http://www.youtube.com/watch?v=RMWRotR8b0Y[/video]
  15. Jeszcze dodam, że mowa była o spacerkach poza ogród, także to nie będzie taki psiak podwórkowy tylko ;) Pytałam gdzie Sylwester został wypatrzony - prawdopodobnie na morusek.pl
  16. Zdanie jednomyślne :lol: No to działamy sobie powolutku "na czuja". Lorek robi cały czas malutkie postępy w braniu jedzenia, chodzi głównie o kontakt wzrokowy. Staram się coraz częściej na niego spoglądać, także przy wołaniu go i już się niemal tego nie boi. Ale uparciuch z niego czasem wyłazi, głuchnie na wołanie. Ogólnie to podchodzi wtedy kiedy ma na to ochotę. Ale jak tak sobie głuchnie to ja udaję przez chwilę że Pajcia jest dla mnie najważniejsza i że Lorcia nie ma. I przeważnie działa ;) Bo zaraz po tym jak tylko księciunia Lorka zawołam to łaskawie reaguje.
  17. A wiecie, że Samba ma jedno ucho stojące? Możliwe, że to przypadek, ale parę razy jak była zdziwiona lub wyczekująca to prawe ucho jej sterczało do góry! Wielkie jak u nietoperza :lol: Ona zawsze ma te uszyska takie odchylone, jakby stale była w napięciu, niepewności. Ale ostatnio już zaczyna ją stres puszczać i to uszysko się wykłada w całej okazałości. Muszę to na fotce złapać. Widok superaśny ;)
  18. Chciałam dzisiaj porobić trochę fotek Sambie w plenerze, ale było tak pochmurno, że wszystkie fotki aprat robił z flashem, z opóźnieniem i kicha wyszła. Może jakby Samba stała przez minutę w jednej pozycji to by coś wyszło, a tak, to tylko rozmazana czarna plama ze świecącymi oczami ;) Powoli się klimatyzuje w nowym miejscu, zaczyna łapać cykl spacerów, wpadki coraz rzadziej się zdarzają. Nadal nie ma ochoty na powrót do boksu... Trzeba się ją trochę naprosić i przeważnie wraca tam na rękach ;)
  19. Kuruś od dwóch tygodni ma przerwę w antybiotyku i od kilku dni jest dużo gorzej z kaszlem :( Za parę dni znów zakupię i będę mu podawać antybiotyk przez 5 dni. Potem znów przerwa 2-3 tygodnie.
  20. Miasto ma póki co zapłacić za wszystko... jak będą protestować to będziemy się ratować bazarkiem. Rozmawiałam dzisiaj z dr Komorowskim, podejrzewa że może to być jednak trzustka lub nieżyt jelita; mamy przywieźć Mildę. Sytuacja się trochę skomplikowała, bo prócz psiowozu wysiadł nam drugi samochód, ale mam nadzieję, że tym tygodniu uda się Mildę zawieźć do Rzeszowa. Dzwoniła dzisiaj też pani, która "zaklepała" sunię. Ale na razie niewiele jej mogłam powiedzieć :-(
  21. Marzenuś jutro będzie się kontaktować z domkiem i umawiać na wizytę ;)
  22. Pani przyjechała z córką, bardzo sympatyczne osoby, uprzedzałam co prawda, że będą musiały troszkę poczekać bo jestem sama z Hanią i nie dam rady im zaprezentować Sylwka, ale oczekały się 1,5 godziny, bo TZ miał awarię samochodu w mieście. Także test cierpliwości zdany na 6-tkę :lol: Sylwek bardzo się im spodobał i są zdecydowane na adopcję. Z racji tego, że to młody psiak i ma duży pociąg do suczek (każdą napotkaną chce od razu wykorzystywać ;) ) uzgodniłyśmy, że wydamy go po kastracji, czyli za ok. dwa tygodnie jak wszystko dobrze pójdzie (w okolicach weekendu będzie można już Sylwestra pozbawić męskości). Jest zgoda na wizytę, także w razie co można zrobić, mam wszystkie dane. Sylwester będzie miał do dyspozycji ogród, będzie mieszkał co prawda w budce, ale w sytuacjach takich jak wysokie mrozy, choroba i itp. będzie w domku. Panie dopytywały o jego zachowanie w domu i tak coś wywnioskowałam, że wszystko wyjdzie w praniu i jakby co to Sylwuś będzie też mógł przebywać w domu. Tylko, że on nie ma ochoty do domu wchodzić i w domu jest zestresowany. Najlepiej czuje się w ogrodzie (sam do domu nie wejdzie nawet zachęcany). Także ta budka na pewno nie będzie dla niego żadną krzywdą. Zwłaszcza, że on nie zna innego życia. Oczywiście mowy nie ma o żadnym łańcuchu. W domu są też dwa koty. Sylwek został od razu na kota przetestowany i zdał test na piątkę ;)
  23. Rety, Osiolek, po co te złośliwości? Napisałam tylko swoje wątpliwości. Już je rozwiałam u wetki i dowiedziałam się, że można wpisać w paszport dane właściciela, więc tak zrobimy. Jeśli macie transport dla Ronalda na ten weekend to niech przyjeżdża ;)
  24. W paszporcie muszą chyba być dane schroniska w Mielcu, bo na takie dane chyba jest wystawiony certyfikat. Upewnię się co do tego. Dixie jest na wirusówki już dawno zaszczepiona :) Będziemy odwozić Dixie do Mielca, więc od razu możemy zabrać następcę/czynię na jej miejsce ze schroniska, to już za dwa tygodnie, czas na decyzje :cool3:
×
×
  • Create New...