Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Ronald stresu zero. Pewniacha i wesołek :) Wyprowadziłam go niedawno na pierwszy spacerek. Kita w górze i tylko zapachy go interesowały, cały czas znaczył na wszystkie sposoby. Na spacerze wcale nie interesował się terenem w sensie biegania ani człowiekiem (to się pewnie zmieni jak się nieco u nas zaklimatyzuje), tylko i wyłącznie zapachy i powziął sobie za zadanie wszystkie ślady zaznaczyć po swojemu aż mu materiału zabrakło :evil_lol: Jeszcze nie wie, że będzie miał codziennie zajęcie :p Wygląda na to, że to terytorialista :cool3: Jest też pewny siebie, żadnych lęków. Jednocześnie jest bardzo przyjacielski wobec ludzi. Na razie zapoznałam go z dwiema suczkami, zero problemów. Bardzo mu się spodobały i chciał się bliżej zaprzyjaźnić, ale panny go olały. Pierwsza koopa w boksie, ale na spacerku ładnie się załatwia więc myślę, że z czystością nie będzie problemu. Śmierdzi potffornie, futro pozlepiane i skołtunione. Będzie trochę roboty po weekendzie. Wygląda mi na charakternego względem innych samców, choć na razie nie reaguje na zaczepki przez kraty. Ale podejrzewam, że Lorek będzie miał nowego kolegę do biegania wzdłuż ogrodzenia ;) Ogólnie psiak bardzo fajny i bardzo ładny. Taka spora puchata kula :loveu:
  2. Ronald już do nas dojechał :) Jest super :) Dziękuję bardzo Magdom za wszystko :loveu::loveu::loveu:
  3. Do domu to akurat Samba wchodzi bez proszenia. Parę razy to wykorzystaliśmy i z domu przeprowadziliśmy ją do boksu i zrobiła się ostrożna również do wchodzenia do domu. Wzięcie jej do domu rozwiązałoby na pewno problem, ale na razie nie upchniemy... Wciąż są jakieś psy po zabiegach.
  4. agusiazet, podaj mi konto :) Paszport już mam, jako pierwszy właściciel wpisane jest schronisko, żeby się nikt nie czepiał, bo schronisko jest wpisane w certyfikacie. AresekSE jest wpisany jako drugi właściciel. Koszt paszportu 51 zł http://img412.imageshack.us/img412/1368/sylwesterrachunek.jpg
  5. Tutaj widać lekko spąsowiałe jajeczka Matiego. Oglądał je wet, są dziwnie stwardniałe. Ale to chyba tylko obrzęk po kastracji, wg mnie już mu to przechodzi, ale jeszcze poobserwujemy. [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/2264/matii10.jpg[/IMG] [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/786/matii11.jpg[/IMG] [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/6820/matii12.jpg[/IMG] [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/273/matii13.jpg[/IMG]
  6. [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/1921/matii5.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/5636/matii6.jpg[/IMG] Dowód, że z kotem OK :) [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/7438/matii7.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/8098/matii8.jpg[/IMG] [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/7840/matii9.jpg[/IMG]
  7. Fotki Matiego :) [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/4512/matiit.jpg[/IMG] [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/9291/matii1.jpg[/IMG] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/8770/matii2.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/8541/matii3.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/6791/matii4.jpg[/IMG]
  8. Jara wygląda dzisiaj i czuje się gorzej niż wczoraj. Była dziś w Stalowej Woli razem z Sylwestrem. Beatka twierdzi, że to tylko jakieś przeziębienie, podała antybiotyk. Mam nadzieję, że ma rację i antybiotyk jej pomoże. Od razu będę podawać Jarej Scanomune, bo coś odporność to ona ma kiepawą :roll: Tutaj faktura za antybiotyk (20 zł) [URL]http://img412.imageshack.us/img412/1368/sylwesterrachunek.jpg[/URL]
  9. [quote name='ciapuś']Trzymam mocno kciuki żeby było już tylko lepiej Czy doszła nasza wpłata z bazarku dla Mai ?[/QUOTE] Doszło oczywiście, dzięki wielkie :) A tutaj rachunek za Incurin (44 zł): [URL]http://img411.imageshack.us/img411/4020/kurusrachunek.jpg[/URL] [URL]http://img826.imageshack.us/img826/2383/kurusrachunekspecyfikac.jpg[/URL] I rachunek za szczepienie na wirusówki: [URL]http://img684.imageshack.us/img684/27/majarachunek.jpg[/URL]
  10. Wczoraj było odrabaczanie całego inwentarza i od dzisiaj ruszyliśmy znów z antybiotykiem dla Kurusia. Na pewno mu przyniesie ulgę, ale zanim zacznie działać to musi minąć kilkanaście godzin. Tutaj rachunek za antybiotyk na 5 dni (15 zł): [URL]http://img411.imageshack.us/img411/4020/kurusrachunek.jpg[/URL] A tutaj za Vetaraxoid (65 zł): [URL]http://img411.imageshack.us/img411/4020/kurusrachunek.jpg[/URL] [URL]http://img826.imageshack.us/img826/2383/kurusrachunekspecyfikac.jpg[/URL]
  11. Sylwuś ok, chociaż okropnie zestresował się w trakcie podróży, nie chciał za żadne skarby wejść do kontenerka, walczył jak lew. Przez całą drogę tłukł się niemiłosiernie posikał się, zwymiotował... Z Tarnobrzega jechał luzem i tak jakby go nie było, najwidoczniej nie cierpi klatek. Musiał niestety jechać zamknięty, bo ostał się nam samochód (psiowów nieczynny na razie, półpsiowóz w naprawie), którego używamy do jeżdżenia w prywatnych sprawach i staramy się uchronić od "zapsienia". Zabieg zniósł super, na dzień dobry jeszcze w trakcie powrotu z lecznicy zdjął sobie kołnierz i pracował nad szwami :mad: Na szczęscie tylko skóra się zaczerwieniła, szwy całe. Czuje się super, jak widać poniżej, ogonek w ruchu ;) Kołnierz odziedziczył po Matim. [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/8544/sylwesterkastracja.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/2637/sylwesterkastracja1.jpg[/IMG] Kastracja kosztowała 150 zł + 20 zł dojazd do Stalowej Woli (to połowa kosztów - ze względu na samochód na benzynę i podwyżki paliwa, 100km teraz kosztuje nas 40 zł). [URL]http://img412.imageshack.us/img412/1368/sylwesterrachunek.jpg[/URL] Ten psiak z Mielca faktycznie podobny do Sylwka, tylko starszy... no i niewiele o nim wiemy, więc ciężko go polecać. Ale jak Sylwuś pojedzie do domku i ktoś się jeszcze będzie zgłaszał to będę wspominać o nim.
  12. Dzisiaj miałam telefon w sprawie Pajci... pani co prawda mało konkretna i rozmowa zakończyła się na magicznym "porozmawiam z..." (troche niekontentna była, że to tak daleko), więc podejrzewam, że się więcej nie odezwie, ale przynajmniej jakiś mały sygnał w tej Pajciowej ciszy...
  13. A ja wracam do szarej rzeczywistości i rozliczonko zrobię: [B]30,10 zł pozostałość po Kundzi Wpłaty:[/B] 50 zł jess 20 zł Jelena Muklanowiczówna (ciekawe czy dobrze napisałam :evil_lol: ) 125 zł kaskadaffik (bazarek) [B]Razem: 225,10 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 255 zł hotelowanie 44 zł szczepienia 140 zł sterylizacja 30 zł przejazd do Stalowej Woli (trasa do Tarnobrzega na pół z Sylwestrem) [B]Razem: 469 zł[/B] 225,10 zł - 469 zł = -243,90 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 11 styczeń wynosi -243,90 zł[/B][/COLOR] Kundzia mi zdradziła, że przesłała troszkę zachomikowanych pieniążków na pozostałe psiaki w hoteliku, więc jak wpłyną to będą pewnie dla Nutki ;)
  14. Mati już się ładnie wygoił, zdjęłam mu dziś kołnierz. Fajnie się czuje w domu, czystość super. Ogólnie jest grzeczny, nic nie niszczy. Tylko skoczny jest i wszędzie dostaje. A że jest okropnym łakomczuchem to nic się przed nim nie skryje. Ostatnio TZ zostawił na dosłownie kilka minut cały pąk zafoliowanych parówek na blacie (takich lepszych, bo Hania ma fazę na parówki) i zeżarł połowę (reszty nie zdążył bo mu zabrałam) wraz z foliami!!! I to będąc w kołnierzu! Myślałam, że będzie miał jakieś rewolucje, ale nic. Chyba wyszło drugim końcem :roll: Bez kołnierza to już w ogóle cyrkowiec z niego. Przed chwilą weszłam do kuchni, a tam... Mati siedzi jak sfinks na serwecie na środku stołu :mad: Wcześniej widziałam jak spał na krześle... Widać lubi być "wyżej" ;) Porobiłam dziś trochę fotek domowych Matiemu bez kołnierza, także z Hanią :) Wstawię jutro. Będą fajne do ogłoszeń. Jutro niestety Mati musi wrócić do boksu, żeby zwolnić miejsce Sylwestrowi po kastracji. Gutek troszkę naruszył sobie rankę. Troszkę mu opuchła, ale nie ma stanu zapalnego ani ropy. Szwy już zdjęliśmy. Także pochodzi jeszcze ze dwa dni w kołnierzu i powinno być ok.
  15. Górci obciachaliśmy dzisiaj pazurki. Nie obyło się bez stresa, ale przetrwała dzielnie. Potem tylko miała opory przed wyjściem na spacer żeby przypadkiem nie nadziać się na tego łobcego z cążkami. Ona ma straszne wilcze pazury, podwójne, zawijają się jej... Już kiedyś myślałam, że dobrze by to było usunąć, ale szkoda trochę narkozy i całego Górkowego stresu na taką pierdółkę. Górcia została też dzisiaj odrobaczona (przy okazji odrabaczania całego inwentarza). Mam też dobre wieści... będzie spora pomoc finansowa dla Górczątka ;) i prawdopodobnie nie jednorazowa.
  16. Myślałam, że dzisiaj uda mi się Maję przenieść do domu, ale Mati po kastracji troszkę sobie naruszył rankę i jeszcze parę dni musi posiedzieć w łazience zakołnierzowany. Lepiej jest na pewno, zobaczymy czy całkowicie ok. Incurin kosztował 45 zł, jutro wstawię rachunek. Poza tym doszczepiliśmy dzisiaj Maję na wirusówki (24 zł), bo wiem co prawda, że w Azylu była szczepiona, ale zapisu w książeczce nie ma.
  17. Z Margo nie ma pośpiechu, bo teraz i tak mamy sporo psów po zabiegach i tak w ogóle to mamy zagwozdkę co zrobić z Margo po operacji, bo nie ma mowy, żeby była w boksie. Czekać aż będzie ciepło też bez sensu, no chyba, że tak się ułoży. W domu na razie nie ma miejsca. Poza to jest problem, bo jak się nadzieje na kota to kaplica :shake:
  18. Samba nie cierpi boksu. Zrobi wszystko aby do niego nie wrócić. Coraz trudniej ją było sprowadzić z ogrodu, wczoraj polowaliśmy na nią kilka godzin, w nocy... Więc od dzisiaj ma karcer i wychodzi na spacery tylko na smyczy. Pazurki już przycięte :)
  19. Jara dzisiaj ma juz totalnie zaropiałe oczy... :placz: Oglądał ją nasz wet, stwierdził, że to może być jakaś choroba (wymienił nazwę, ale nie pamiętam), powiedział, że dobrze by było, abyśmy zrobili wymaz z oka, bo to nieciekawie wygląda :( Nie mam pojęcia skąd się to zrobiło :( Jutro jak się uda to weźmiemy ją jeszcze na oględziny do Stalowej Woli. A kupiłam jej Scanomune na odporność :( Mam nadzieję, że to nic poważnego, ale szczerze mówiąc nigdy czegoś takiego nie widziałam :-( Tu rachunek za Scanomune: [URL]http://img521.imageshack.us/img521/186/jararachunek.jpg[/URL]
  20. Można spokojnie poprosić missieek, ona już kiedys robiła nam wizytę dla Brawurki, pamiętacie? Jak nie będzie mogła to na pewno podpowie do kogo się zgłosić. Jutro ok. południa Sylwuś ma ciachanko. Mam nadzieję, że nie będzie żadnych komplikacji i szybko się wygoi, żeby mógł zamieszkać w domku. Dostałam dzisiaj jeszcze jedno pytanie o Sylwusia z adopcje.org.
  21. Szczerze mówiąc jak przeczytałam wątek Plamy to również pomyślałam: rety, pies bez szansy na dom... Ten opis jest bardzo pobudzający wyobraźnię... Fakt jest taki, że ciężko będzie mu znaleźć dom i trzeba się z tym liczyć. Trzeba sobie zadać pytanie jakiego domu szukać; mieszkanie w bloku odpada (demolki), dom z ogrodem? Nikt z nim nie będzie siedział 24/h. Jedyne wyjście to chyba jacyś doświadczeni w pracy z psami i zamilowani w psich sportach ludzie. A takich jak na lekarstwo :( No chyba, że w warunkach poza schronem okaże się innym psem, mniej problemowym. Na pewno jamor byłby lepszą opcją dla Plamy, taki pies wymaga profesjonalnego podejścia, pracy i oceny jakie ma potrzeby. I myślę, że więcej osób zaoferowałoby pomoc wiedząc, że ma trafić do jamora pod fachowe oko. Nie oznacza to oczywiście, że nie przyjmiemy Plamy jeśli będzie taka potrzeba i wola sponsorów. Ale mamy mniejsze doświadczenie i nie możemy zagwarantować pracy nad jego wadami i przygotowaniem do adopcji.
  22. [quote name='Ra_dunia']Lorek i coś z jamnika... :D dobre :D[/QUOTE] No co Ty, Ra_dunia, przecież Lorek to mix corgi :cool3: Wczoraj nie bardzo miał ochotę "gadać", więc się szybko zabrałam obrażona. Lorkowi chyba było głupio, bo dzisiaj bez żadnych ceregieli raz za razem pobrał kawałki kiełbaski z tabletami na robale ;) Jeszcze rozliczonko: [B]Stan konta na 12 grudnia wynosił +3075,20 zł Wpłaty:[/B] 300 zł dwie Magdy i Ewelina 40 zł kaskadaffik 10 zł eloise 15 zł agusiazet 20 zł anciaahk 10 zł Dark Lord 40 zł kaskadaffik 200 zł Malibo57 50 zł Beata Z. [B]Razem: 3760,20 zł[/B] [B]Koszty: 450 zł hotelowanie[/B] 3760,20 zł - 450 zł = 3310,20 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 11 styczeń wynosi +3310,20 zł.[/B][/COLOR] Lorek jest ewenementem na dogo, jego zasób finansowy miast topnieć to ma tendencję wzrastającą :crazyeye:
  23. P.Kasię wstawiłam już na CZK, ona 3 psy brała i oddawała tylko z krakowskiego schroniska... Tam ją już znają. Osoba, która miała u niej robić wizytę również o niej słyszała. Sama p.Kasia "nie ma sobie nic do zarzucenia". Dostałam szereg maili i SMSów, nie ma sensu ich cytować, w każdym razie z całą pewnością p.Kasia ma problemy na tle emocjonalnym, na szczęście dotrzymała obietnicy w ostatnich odezwach, że to już ostatni raz. Dzwoniłam dzisiaj do trzeciego domku, który zgłosił się dla Nutki, pani ze świętokrzyskiego. Obiecała, że porozmawia z mężem i zadzwoni, ale cisza. Dla Nuteczki szukamy najlepszego domku :loveu:
  24. [quote name='eloise']nie wiem gdzie można wysłać 2,5 letnie dziecko, żeby odessać ten nadmiar energii, który ma w sobie. Jakiś taniec, karate dla najmłodszych czy co :) godzina 22, najwyższy czas, żeby spała, a ona ani myśli o spaniu. Biega, piszczy, ćwiczy, każe nam machać nogami, rękami, pompki z Pawłem robi, na głowie staje, spadła z oparcia kanapy i tylko powiedziała- o oł, wstała i dalej szalała. A jak już podstępem zagonimy do łóżka, to pół godziny jeszcze gada. Jak tylko to będzie możliwe- zapisujemy ją do Fasolek, albo innego zespołu ;) A jak zaczęła ćwiczyć, to ja dostałam ataku śmiechu-nijak nie mogłam się opanować, w końcu powiedziałam, że Jonatan już śpi, bo jest grzeczny, a Ania na to- Natan! nie cium, nie cium!!! :) [/QUOTE] [B]eloise[/B], a mieliście taką sytuacje, że dziecko usnęło o 18.00, obudziło się ok. 22.00 i harcowało do 3.00? ;) U nas się czasem takie cuś zdarza i m.in. dlatego nie planuję na razie drugiego potomka... chyba na rzęsach bym chodziła i osiwiała do szczętu. [B]Jelena[/B], wiem, że w toerii wszystko fajnie brzmi, ale są rózne dzieciaki... Ja np. próbowałam naszą Hanię trochę zdyscyplinować jeśli chodzi o spanie i stwierdziłam, że wolę jednak 3 godziny się z nią miło bawić niż 2 godziny męczyć się z jej usypianiem ;)
  25. No szkoda :( Jutro zadzwonię do trzeciego domku, który się zgłosił dla Nutki. Może jeszcze będą zainteresowani. Jeśli nie, to na pewno ktoś szybko pokocha maleństwo. To cudowna sunieczka :loveu: Zanim zdążyłam poinformować p.Kasię, że nie oddamy jej Nutki, zdążyła mi napisac, że rezygnuje z adopcji (czyta wątek).
×
×
  • Create New...