-
Posts
35709 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img18.imageshack.us/img18/9957/mara6h.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/8449/mara7.jpg[/IMG] [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/4355/mara8.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/3771/mara9.jpg[/IMG] [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/815/mara10.jpg[/IMG] -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że wczoraj nie dałam rady... wrzucam obiecane zdjęcia z wczoraj. Dzisiaj suni nie dałoby sie tyle fotek w stanie nieruchomości zrobić ;) Nie ten psiaczek co wczoraj, jest ruchliwa, skoczna, wesoła. Najwyraźniej leki jej pomogły. Tylko mniej zjadła. Jak TZ ją przywiózł to przez noc opchnęła pół średniej miski karmy, do wieczora poszła reszta. A dzisiaj przez noc tylko troszkę nadjadła. Jest nadal bardzo chudziutka, więc mam nadzieję, że nadrobi. Najważniejsze, że jest weselsza. Zapomniałam dopisać, że wet ocenił sunię na 4 miesiące i szczepienie dopiero za ok. 3 tyg. jak już sunia będzie zdrowa i odporna. Zaraz po przyjeździe: [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/7118/mara1.jpg[/IMG] To już z wczoraj [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/8405/mara2w.jpg[/IMG] jak wszyscy biegną to ja też! [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/2687/mara3.jpg[/IMG] Jak wszyscy wąchają to ja też! [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/6043/mara4.jpg[/IMG] Z naszą tymczaską Jarą wyglądają jak mama i córcia ;) [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/4418/mara5.jpg[/IMG] -
Gizmo- mix benia znowu szuka domku! :(:(
Murka replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img195.imageshack.us/img195/4346/gizmok5.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/3342/gizmok6.jpg[/IMG] [IMG]http://img607.imageshack.us/img607/1631/gizmok7.jpg[/IMG] [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/9415/gizmok8.jpg[/IMG] -
Gizmo- mix benia znowu szuka domku! :(:(
Murka replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Myślę, że umówimy się na piątek... nie wiem co z sunią husky, nie mam informacji, nie ma co dłużej przeciągać, bo zaczyna się nam tłoczno robić (Balbinka wraca, a mamy jeszcze dwa inne prawdopodobne powroty z adopcji...). Sierść wycięta, skóra wymyta i odkażona, wszystko ok, ładnie się goi :) Co do kaszlu, to jest to bardziej takie krztuszenie się. Parę fotek olbrzymka i jego łatki :) [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/3713/gizmok.jpg[/IMG] [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/5402/gizmok1.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/9813/gizmok2.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/8485/gizmok3.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/7996/gizmok4.jpg[/IMG] -
Jestem wesoły Romek wymarzył mi się domek ;) HAPPY END!
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
No właśnie "problem" polega na tym, że my nie mamy z Romciem żadnych problemów. Ostatnio się nawet zaczął słuchać ;) Poza tym bawi się już z Margo na całego :) -
Smutna historia psa i jego pani... ROKI JUŻ W DS WE WŁOSZECH!!!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Basia1968']on idealnie pasowałby do mojej Bianuśki[/QUOTE] OJ TAK, OJ TAK :D :D :D [B]Jelena[/B], ale Ci się rymło! ;) U Rokiego wszystko dobrze, rozruszał się chłopak, poczuł panem obejścia i odnalazł się w roli stróża ;) Poza tym jest kochanym i niepoprawnym pieszczochem. Tylko o michę się zawsze martwi, jak coś mu się pałęta nieopodal (dziecko, kot, inny pies) i się trochę wówczas niepokoi ;) -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Tak jak pisała Agucha, nie ma dobrych wieści. Sunia jest chora, ma jakiś niewielki stan zapalny, w oskrzelach są szmery. Poza tym sunia ma chore stawy, boli ją zwłaszcza tylna łapka. Nic dziwnego, że sunia wciąż się kładzie i nie ma ochoty biegać. Sunia dostała antybiotyk i lek przeciwbólowy (działający też przeciwzapalnie). Wet zalecił też nie czekając na koniec antybiotyku solidnie sunię odrobaczyć (jutro zaczniemy, dostanie niemiecki odpowiednik Aniprazolu przez 3 dni - mamy z darów, więc będzie gratis, od razu odrobaczymy cały hotelik, bo już czas - odrobaczamy co 3 miesiące). Wet podejrzewa w tej tylnej łapce zwyrodnienie, ale mówił, że żeby mieć pewność co się tam dzieje trzeba by zrobić RTG. Zalecił też podawanie suni witamin na stawy oraz ogólnie witamin dla szczeniaków (jutro odbierzemy z lecznicy). Co do łapek: nasz wet stwierdził, że sunia musiała mieć obcięte pazurki wraz z opuszkami, tak się podobno robi kotom, aby nie drapały mebli itd. Mówił, że obcięcie musiało nastąpić już jakiś czas temu, ponad miesiąc temu, bo wszystko jest zabliźnione i zarośnięte. Trochę to trudne do uwierzenia, ale fakt jest taki, że sunia nie ma przede wszystkim pazurków u przednich łap, a np. boczne u tylnych łap są - czyli tak jakby ktoś faktycznie z premedytacją chciał się pozbyć drapania (najbardziej drapie się przednimi łapami). Opuszki są trochę zdeformowane na skutek ich częściowego ucięcia. Po co to ktoś mógł zrobić? Może ktoś miał małe dzieci i sunia je drapała w zabawie, może ktoś się obawiał kopania dołów w ogrodzie... to już moje spekulacje... ludzie mają różne pomysły... Fakt jest taki, że brak tych pazurków trochę suni przeszkadza, zwłaszcza lewa łapka często jest w górze, sunia czasem ją liże, jest bardzo wrażliwa na nadepnięcia innych psów itd. Tutaj opis wizyty i podanych leków: [URL]http://img232.imageshack.us/img232/1012/marawizyta.jpg[/URL] Zalecenia: [URL]http://img838.imageshack.us/img838/8479/marawizyta1.jpg[/URL] Rachunek (43 zł): [URL]http://img148.imageshack.us/img148/7678/mararachunek.jpg[/URL] Zaraz postaram się obrobić zdjęcia i je umieścić :) Jest tego trochę... -
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Balbinka niestety wraca jutro, Państwo ją odwożą :( -
Zagłosowałam już wcześniej na Pipi, bo ktoś mi wysłał PW z prośbą :)
-
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Mara jest cudowną sunią, właśnie teraz TZ jest z nią w lecznicy. Jak się da to zostanie zaszczepiona (poprosiłam weta, by ją wcześniej zbadał, bo sunia jest chudziutka, spokojna, często się kładzie itd.). Jak TZ wróci to napiszę więcej. Łapki wg mnie prócz braku pazurków są jakby trochę zniekształcone, jakby zmiażdżone (?). Dodatkowo niepokoi mnie, że ma trochę miekkie stawy w przednich łapkach, jakby początki niedźwiedziej łapy, poprosiłam weta, aby obejrzał to i ew. dał jakieś witaminki z wapniem. Sunia jest bardzo kontaktowa, bardzo lubi inne psy i nie boi się ich. Ładnie chodzi na smyczy. Ma apetyt, koopki w normie. Myślę, że będzie psiakiem średniej wielkości, może trochę labkowatym ;) Zrobiliśmy trochę fotek... może wieczorkiem uda mi się wstawić wszystkie. [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/7995/marawj.jpg[/IMG] -
Frajda się znalazła!!! Ma wreszcie wspaniały dom i jest kochana:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Z ludźmi od Frajdy nie ma zupełnie kontaktu, nie odbierają telefonów (Tola i jej TZ dzwonią na wszystkie trzy dzisiaj od rana), zero współpracy. Może ktoś chciałby spróbować się do nich dodzwonić z zupełnie obcego nr?? Dzielnicowy miał tam do nich podejść k. 15.00, ale nie zadzwonił, więc pewnie ich nie zastał. Równie dobrze sunia mogła wrócić do domu, a my nic nie wiemy, bo ludzie się obrazili, unieśli ambicją i nie odbierają telefonów. -
Frajda się znalazła!!! Ma wreszcie wspaniały dom i jest kochana:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
No jeśli oni nie raczyli schroniska zawiadomić, tylko zrobiła to zadra to dla mnie sprawa jasna... nawet jeśli sunia faktycznie uciekła to oni się niespecjalnie tym przejęli. Jeśli tak ją kochają jak się w poniedziałek zarzekali, to powinni na rzęsach stawać, żeby ją odnaleźć... Przykre... :( -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
U nas kiepskie są te upały... dzisiaj trochę cieplej, a tak to pochmurno, deszcz pada, noce chłodne... Dla psiaków to lepiej :) Maja na szczęście jest zdrowa, nic jej nie dolega. Problemy z sikaniem i załatwianiem się w domu zniknęły całkowicie. Cieszę się strasznie nie tylko dlatego, że nie trzeba sprzątać, ale też dlatego, że to oznacza, że Maja czuje się u nas już bezpiecznie i stabilizuje się jej psychika. Dzięki Mai wiemy już parę godzin wcześniej jak zbliża się burza - jest wówczas zaniepokojona, chodzi po całym domu, szuka sobie miejsca i jak tylko mnie namierzy to łazi za mną krok w krok. Kiedyś mnie nie było to wlazła do szafy i zakopała się w ubraniach ;) Ogólnie urzęduje na swoim ukochanym podeście, tylko jak są jacyś goście to wołam ją, aby poszła do pokoju Kurusia, tam wyleguje się na kanapie. Goście niestety boją się schodami przejść, bo Maja na nich łypie, warczy itd ;) Najbardziej śmieszy mnie jej sposób jedzenia suchej karmy: podchodzi do miski, nabiera jak koparka do pyska jak najwięcej, idzie na swoje posłanie, wysypuje wszystko i tam dopiero zjada po jednym chrupku ;) Jest nieustannie zapatrzona we mnie jak w obrazek. Innych toleruje, daje się głaskać itd., ale ja jestem nr 1. Patrzy na mnie z takim uwielbieniem i tak się przytula, że w jednym momencie wybaczam jej wszystkie wykopane doły na ogrodzie ;) -
Nie masz za co dziękować :) Kiedyś byłam zielona w sprawie robactwa u psów... Ale trochę doświadczenia nabrałam zwłaszcza dzięki psom ze schroniska w Zamościu, które miały KOSZMARNE problemy z robalami, dlatego teraz taka mądra jestem :) Cieszę się, że mogłam pomóc i nieustannie trzymam kciuki za zdrowie malutkiej.
-
O strzyżenie muszę zapytać naszego weta czy da radę i jaki koszt (jego mama się tym zajmuje), tylko nie wiem na ile to będzie profesjonalne, bo ona się chyba tylko strzyżeniem zajmuje. Tak super extra profesjonalnie to trzeba w Stalowej Woli, tam jest salon... tylko koszty większe, bo jeszcze dojazd dojdzie.
-
Gizmo- mix benia znowu szuka domku! :(:(
Murka replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Sprawa ze skórą w sumie opanowana, zaczerwienienie zniknęło. Tylko troszkę włosków musimy wyciąć, bo się zlepiły i pod tym zlepkem jest ropa, nie da się tego rozmoczyć. Zaraz idziemy działać, to może jakieś fotki zrobię :) Jemu się robi sierść jak benkowi! -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie... nie wiem, może się mylę... ale ja bym cięła bez przypalania, skoro jest z tym taki problem. To co wycięła Beatka ok. rok temu nie odrasta, to ucho jest suche (zakrapiam teraz tylko to drugie, niewycięte, tam zrobiła się ropa), a Beatka tam wycięła tylko trochę, żeby wysłać do analizy. Może będzie odrastać, ale jest szansa, że nie. A jak nie wytniemy to wciąż będzie syf się robił :( A skoro nie ma noża... nie ma wyjścia :( -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z dwoma wetami i zdecydowaliśmy, że będziemy robić Jarej badania krwi w kierunku tarczycy i hormonów. Będzie to koszt ok. 200 zł... trza się brać za kolejny bazarek... Można by Jarej wyleczyć łojotok kąpielami i jakimiś kroplami na skórę, ale prawie pewne jest, że będzie nawrót :( Także stwierdziliśmy, że lepiej szukać od razu przyczyny, badanie krwi nie zaszkodzi jej zrobić, zwłaszcza, że jest taka, jakby z niej powietrze ktoś spuścił :( -
BEN-dostał imię i nową szansę na życie!Już u Murki-szukamy domku!
Murka replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Ogłoszenie aktywowane :) Ben jest świetnym psiakiem, bardzo lubi bawić się z innymi psami :) Na razie baaaardzo dużo je i baaaardzo dużo robi koop ;) -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Okazało się, że zakropiłam Lorka Virbakiem, ale nie takim jak trzeba (są dwa rodzaje). Ale już wynalazłam preparat z permetryną (bo chodzi o to, aby była permetryna, podobno ona działa odstraszająco na muchy i komary), tylko muszę wypytać weta o dawkę, bo mam tylko pipetki dla małych piesków. Także znów pomęczymy Lorka. Poza tym rozmawiałam o tych muchach z wetem z Lublina i on wspomniał, że jeśli go tak muchy jedzą, to może być to sygnał: nowotwór... trochę mnie zmroziło, ale podpytałam naszego weta i on powiedział, że to raczej nie ma związku i że duże psiska często mają problem z muchami... wolę tą drugą wersję... Obaj weci twierdzą, że dobrze by było podawać Lorkowi Polfilin, to jest lek na poprawę krążenia - chodzi o te uszy. Mam trochę tego leku w zapasach hotelikowych, więc mogę podawać, podobno mu to nie zaszkodzi. I musimy mu te ranki na uszach zaleczyć (jodyna + rivanol). Wczoraj żałowałam, że nie miałam aparatu, bo jak zakopywałam kolejne Lorkowe dzieło, to Paja zaczęła zaczepiać Lorka i zaczęły się bawić na drugim końcu wybiegu. Popatrzyłam na nich, a one nic, Lorek do góry kołami!!! a Paja na nim! Byłam w szoku, bo zawsze Lorek się peszył, kiedy go przyłapałam na takich harcach, a już nigdy kiedy byłam na wybiegu. Paja go zaczepiała, a ten łyp, łyp na mnie i uciekał od niej. -
Nie wiem co się dzieje, kiedyś nie było tyle zwrotów z adopcji co teraz! Kiedyś nie robiło się wizyt itd. i było ok. A teraz nie ma reguły :( Był spokój z siurakiem, aż przyjechał Ben i ulokowaliśmy go obok Ronalda, tak się chłopak rozemocjonował zmianami, że... siurak wypadł. Dzisiaj również :( Ale za to z czesaniem jest coraz lepiej: Ronaldzik wywala brzuchol do góry i pozwala na wszystko :) Tylko zahaczanie o portki i ogon trochę stresuje i podnosi wówczas lekko głowę. Ale z wierzchu można poczesać.
-
Na razie cisza...
-
Nie jest tak, że Kuruś w ogóle nie kaszle, ale jest dobrze: noce spokojne i połowa spacerów także spokojna. Nie ma też ataku kaszlu w chwili gdy się do Kurusia przychodzi. Nawet jeśli kaszel jest (zawsze przy wychodzeniu na spacer - w grę wówczas wchodzą emocje itd.), to jest umiarkowany, Kuruś nie poddusza się. Ogólnie też samopoczucie Kurusia jest dobre, jest wesoły, żywy, ma apetyt, chętnie wychodzi na spacerki, ale nie lubi długich wypraw: po paru, parunastu minutach ciągnie do domu :) Z tego powodu wychodzi krótko, ale często (ok. 4-5 razy dziennie). Bardzo rzadko zdarza się, że jest zmulony, ociężały i zostawia wówczas wodę, ale trwa to bardzo krótko (np. 2-3 godziny) i bardzo rzadko, wcześniej pojawiał się taki stan prawie codziennie i trwał ok. pół dnia. Ale coś za coś: Kuruś ma ograniczaną wodę (dostaje co 2 godziny 100 ml) i sporo leków (Furosemid, Spironol, Fortekor, Thiocodin, Theospirex - codziennie; Ranigast i Acard co drugi dzień). No i spacery tylko na smyczy - na szczęście Kuruś nie tęskni za brykaniem i nie potrzebuje teraz dużo ruchu (wet nawet wspominał, aby ograniczać mu ruch), najbardziej lubi wylegiwać się na kanapie lub na chłodnej podłodze. Ze skórą na łokciach również jest dobrze, codziennie mu przemywam preparatem na takie sprawy. Musiałam dokupić Thiocodin (dwa opakowania, bo sporo tego idzie, 2 tabl. dziennie) i muszę dokupić Furosemid oraz Theospirex. Na szczęście nie są to jakieś kosmiczne koszty :)
-
Jak psiak jest silnie zarobaczony to tak jest często, że zaraz po podaniu leków jest ok, kupa ładna, a po ok. 5 dniach znów biegunka - to prawdopodobnie skutek ginących robali, tak jak pisałam. Powinno minąć lada dzień.