-
Posts
35773 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Długowłosa słodycz - BELLA z Zamościa ZNALAZŁA DOMEK :)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
BELLA POJECHAŁA DO DOMKU :D Zupełnie niespodziewanie... Państwo zadzwonili po południu czy można przyjechać (nie mieli upatrzonego pieska, mieli do mnie kontakt z ogłoszenia Ronalda i wiedzieli, że są u nas też inne psiaki). Przyjechali po dwóch godzinach, zależało im na małym łagodnym piesku (za 1,5 miesiąca w domu pojawi się dziecko). Obejrzeli wszystkie małe psiaki obu płci, spodobał się m.in. Tomcio... ale jednak ostatecznie padło na Bellę :) Bella zauroczyła Państwa chyba tą swoją nieśmiałością i lękliwością. Domek z ogródkiem, ogrodzenie jest, sunia oczywiście będzie w domu, Państwo bardzo serdeczni, kochający zwierzaki, mający doświadczenie w postępowaniu z psiakami po przejściach (mieli już przybłędę i psa ze schroniska). Młodsza pani bardzo troskliwie zajęła się Bellą, głaskała, tuliła. Widać było bardzo dobre podejście do strachliwego pieska. To ona zdecydowała ostatecznie o Belli, mieli sunię o podobnym umaszczeniu :) Nie zrezygnowała nawet kiedy Bella wzięta na ręce wystraszyła się, próbowała się wyrwać i delikatnie łapała ząbkami po ręce. Państwo niczym się nie zrazili; mówiłam, że Belli mogą się zdarzyć wpadki z czystością (u nas generalnie było już super, ale wiadomo nowe miejsce, obcy ludzie...), że może wymiotować podczas jazdy (była nakarmiona, bo nie spodziewaliśmy się, że będzie gdzieś jechać), że będzie się bać na początku. Niestety nie zrobiłam żadnego pożegnalnego zdjęcia, bo było już szarawo i komary nie dawały żyć... Dokładna miejscowość zamieszkania Belli to Lisów k.Lubartowa. Państwo podali mi telefony do siebie i mail. Prosiłam, aby na maila (podałam im swojego) czasami się odezwali co u Belli słychać, czy wszystko w porządku. Nie ma też problemu z odwiedzeniem suni. -
Zainteresowanie wzbudza... dzisiaj były u nas dwa "domki", jedni widzieli Tomcia w necie i bardzo im się również podobał na żywo, ale mają już znajdę psa malamuta i dlatego szukali suni (wybrali Frajdę i zaklepali). Drudzy już omal go nie wzięli ;) Ale jednak córce zapadła w serce wystraszona Bella i na nią padło ostatecznie. Na pewno się Tomcio doczeka... tylko to czekanie jest nużące :(
-
Po pierwsze pani nie do końca jak się okazało entuzjastycznie nastawiona do adopcji Daisy, po drugie mimo uprzedzenia na wizycie była sama, mąż i dziecko podobno wyjechali na weekend (z tego co mówiła wynikało, że w rodzinie to głównie ona chce adoptować Daisy)... Po trzecie drugie piętro, brak windy, śródmieście, beton, beton, beton, żeby Daisy mogła poczuć trawkę pod łapkami musiałaby przeczłapać ze dwie długie ulice... Plus taki, że pani jest non stop w domu, nie pracuje, ale... no właśnie tych "ale" trochę jest.
-
Łaaaaaa... nikt nie zajrzał do Ronaldzika :mad: A łapka następnego dnia już ok była. A już miałam nadzieję, że przy okazji badania łapinki trzeba będzie podespać Ronaldzika i od razu się mu ten tyłek podstrzyże ;)
-
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agucha']Zawzięłam się i dziś zrobiłam przelew - [COLOR=red][B]181zł [/B][/COLOR]- za szczepienia(48zł) + RTG(133zł) :)[/QUOTE] Dziękuję, już doszło! :) -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Koniecznie! Liza od wczoraj jest na Luminalu (tego co mam starczy na 27 dni, potem wracamy do Mizodinu) i nie widzę, aby miało to na nią jakiś negatywny wpływ, jest wesoła i żywa jak przedtem :) -
Frajda się znalazła!!! Ma wreszcie wspaniały dom i jest kochana:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='sacred PIRANHA']jezuuu po roku zwrot z adopcji...ludziom sie w głowach przewraca naprawde! Mogli się postarac i sami poszukac ds...co za beznadzieja... [/QUOTE] Ok. rok temu mieliśmy zwrot z adopcji po ponad 2 latach, ale sunia na szczęście do nas nie dotarła tylko od razu znalazła DS (bynajmniej nie dzięki właścicielce, ale ona sunię przynajmniej zawiozła pareset km). Dodam, że to była bardzo wrażliwa sunia, wylękniona :( Nasza Maja (została u nas na DS) wróciła do nas po 1,5 roku, cudem udało się ją odnaleźć w schronisku pod Warszawą, gdzie ją babsztyl oddał i kłamał, że sunia zaginęła... Sunia oddana do schronu była bardzo chuda... wróciła do nas w dużo gorszym stanie psychicznym niż wyjeżdżała, jestem przekonana, że babsztyl ją bił :( Była wizyta przed i poadopcyjna, dostawałam fotki MMSami przez pół roku... NIGDY nie da się przewidzieć ludzi :( Wracając do Frajdy, to mailowałam z panią z Lublina, ale w końcu zrezygnowała, bo obawiała się czy poradzą sobie z Frajdą i czy będzie u nich szczęśliwa, bo w domu jest dwójka dzieci, dużo zamieszania, hałasu itd. Była też chętna studentka, ale nie odpisała mi jak opisałam jej Frajdę i ew. problemy, które mogą wystąpić. Obie te osoby napisały z Tablicy do Jenny19 i ona przesłała mi kontakty. -
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Kolejna zmiana dla suni, więc już trochę stresu... Na pewno z każdym dniem będzie lepiej :) U nas jedzonko miała osobno i inne psiaki jej nie przeszkadzały (Balbinka rezydowała w łazience), ale i tak z miski brała chrupeczki i zjadała u siebie na posłaniu ;) Chyba po prostu tak lubi :) Ze świniakiem by się Balbinka pewnie chętnie pobawiła ;) Trzymam kciuki za Was :) -
Smutna historia psa i jego pani... ROKI JUŻ W DS WE WŁOSZECH!!!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Rokiemu "się robią" ogłoszenia wykupione na bazarku i podarowane przez Katcherine :loveu: Mam wrażenie, że Rokuś trochę zeszczuplał. Nic dziwnego, świetnie odnajduje się w roli stróża - dziamgota-biegaczaprzypłotowego ;) Bardzo się wczuwa w rolę :lol: -
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Łomatko, tak sie denerwuje, jakby moja Corka jechala pierwszy raz na obóz :nerwy: Zeby wszystko bylo dobrze i Balbinka znalazla dom na zawsze :kciuki: Murko, uczulalas, zeby nie spuszczac Balbiniastej ze smyczy?[/QUOTE] Ja też się denerwuję... Oczywiście, mówiłam, żeby conajmniej dwa tygodnie nie spuszczać Balbinki, a potem też ostrożnie, zresztą mlukrecja sama mówiła, żeby się bała na początku i pytała kiedy można próbować. Omówiłyśmy też temat identyfikatora :) Domek Balbinkowy podarował 3 kg karmy, to będzie na konto mielczaków :) A Hania znów zaprotestowała "ja nie chcę, żeby Balbinka pojechała!". Było trochę płaczu, ale dość szybko opanowaliśmy sytuację. Potem wieczorem wystrzeliła "A co oni zrobią jak się im Balbinka znudzi?" ;) -
Sukienka ładna, a Magda to nie?? Jaki ładny makijaż i fryz!
-
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Pojechała :) Mam nadzieję, że nie wróci :mad: mlukrecja obiecała, że coś dzisiaj skrobnie :) [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/5889/balbb1.jpg[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg198/scaled.php?server=198&filename=balbb.jpg&res=medium[/IMG] -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Na RTG chyba z paluszkami wyszło wszystko ok. Tylko to odwapnienie jest widoczne (kości są szare, a powinny być białe na zdjęciu). Pokażę jeszcze to RTG naszemu wetowi przy okazji, to zapytam. Co do samej Mary, to można powiedzieć wiele: sunia jest przełagodna i bardzo uległa zarówno do ludzi jak i psów (w bezpośrednim kontakcie, bo z boksu przez kraty to każdy odważny ;) ). Nie jest również agresywna do kotów (ogromna ciekawość, ale nie agresja :) spokojnie się dogada). Jest bardzo kontaktowa, nie boi się obcych przestrzeni ani obcych ludzi. Jest bardzo karna, reaguje np. na "zostaw". Ładnie chodzi na smyczy. Czystość w boksie super zachowuje (przy wyjściach, choć zdarza się jej nasikać na swój kocyk, także trochę obawiam się czy nie będzie "naznaczać" dywanów w domu. Poza tym często się jej zdarza popuścić trochę ze strachu, a czasem to nawet nie strach tylko ogólnie rozemocjonowanie. Nie obgryza i nie niszczy w boksie nic prócz swoich gryzaków i zabawek. Na ogrodzie lubi "podkradać" i nosiś w pysku jakieś fajne nowe rzeczy (np. często zaiwania mi rękawiczki gumowe jednorazowe albo wyczesane z jakiegoś psa włosy, których nie zdążyłam sprzątnąć - chyba nie muszę mówić jak fajnie wygląda wtedy Mara kiedy mówię "zostaw", a ona patrzy się na mnie zdziwionymi i trochę wystraszonymi oczami i z pyska sterczy jej kłębek puchu). Poza tym Mara lubi dzieci, choć - jak to szczeniak - jest mało delikatna wobec tych małych: chce ukochać na swój sposób ;) Tak jak pisałam, nie jest to żywioł i energia nie do opanowania. Mara jest spokojna i ciapowata. Wg mnie będzie psem średniej wielkości, ok. 25 kg. A i uszy się jej zrobiły asymetryczne :) -
[IMG]http://img59.imageshack.us/img59/753/ronald4.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/1154/ronald3.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/6794/ronald2.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/5567/ronald1l.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/9446/ronaldf.jpg[/IMG]
-
Z wycinaniem koło tyłeczka idzie kieeeepsko. Ogólnie ogonek i to co pod nim to jest temat tabu u Ronaldzika. Już nawet portki daje sobie czesać i generalnie nawet jak się czasem pociągnie za jakieś kudełki na innej części ciała to nie ma reakcji. Ale od ogonka wara. Podstawą jest to, że on przy czesaniu go po prostu chowa, siada na tyłku i można tylko co z grubsza... Próbowałam zrobić nożyczkami zamach na jeden dredzik pod ogonkiem to mi tak kłapnął, że zębem uderzył o palec ;) Na szczęście on głównie straszy, kłapie w powietrzu lub bardzo blisko - tak odstraszająco. Poza tym wystarczy obserwować jego morduchnę - jak coś mu nie pasi lub zbliżam się do jakiegoś wrażliwego miejsca to podnosi ślicznie wargi i marszczy nosek :diabloti: Ale udziabać też potrafi... Coś tam się udaje poczesać ten ogonek, w końcu musi się przyzwyczaić (i tak sukces, bo do portek się przyzwyczaił), robię tak, że daję mu jakiś większy smakołyk do mamlania i jak ma zajęty pysk to delikatnie mu poczesuję ;) Ale do tyłeczka to nie wiem czy mi się uda dobrać, bo to wymaga trochę precyzji i jednak dostępności tego miejsca... W dodatku coś mu się dzisiaj wieczorem stało w tylną łapkę, staje na nią, ale kuleje, trzyma w górze i bardzo często intensywnie coś tam wygryza. Niby nic tam nie widzę, żadnej rany, krwi itd. Obejrzeć dokładnie nie obejrzę i nie obmacam, bo mi się ręce jeszcze przydadzą ;) Mam nadzieję, że mu przejdzie, może stanął na jakiejś osie/pszczole i go udziabała, [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/8158/ronald9.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/4811/ronald8.jpg[/IMG] [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/1780/ronald7.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/4325/ronald6.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/3397/ronald5.jpg[/IMG]
-
Długowłosa słodycz - BELLA z Zamościa ZNALAZŁA DOMEK :)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jamnik a w dodatku długowłosy to zdecydowanie obecnie nie jest ;) Ale szczerze powiem, że pierwszy raz takie cuda widzę, żeby się u psa samoistnie długość sierści zmieniła. I jakie to mądre: w lecie sierść krótka, a w zimie długa... Bo chyba na zimę sierść jej odrośnie?? -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Mara już po wizycie w Zamościu, poniżej faktura za RTG (88 zł): [URL]http://img847.imageshack.us/img847/9752/marafaktura.jpg[/URL] Do kosztów trzeba doliczyć 45 zł dojazd do Zamościa. Poniżej opis RTG zapisany w książeczce: [URL]http://img542.imageshack.us/img542/4989/maraopisrtg.jpg[/URL] Zostały zrobione zdjęcia tylko przednich łapek, bo wet nie widział wskazań, aby robić też bioderka. Wygląda na to, że tam sprawy się uregulowały, może pomogły witaminki na stawy :) Kościec przednich łapek ma wyraźne braki w wapniu, dlatego robi się m.in. miękki staw. To niestety skutek wcześniejszych braków witaminowych. Takie sprawy regulują się przy dobrej karmie i suplementom, ale to może trwać nawet 2-3 miesiące. Niedługo skończą się witaminki dla szczeniaków, które daję teraz Marci (starczy jeszcze na ok. 1,5 tyg.) i mam pytanie czy ktoś kupi i wyśle do mnie, czy mam kupić u naszego weta (u niego kosztuje to 15 zł)? Poza tym chyba odrobaczę Marcię (ze względu na tę jej szczupłość), myślę, że jej nie zaszkodzi, a pomóc może bardzo. Poniżej filmik z dzisiejszych harców Marci... jak widać, ona taka trochę ciapowata jest ;) [video=youtube;ZzyJZzjOzNI]http://www.youtube.com/watch?v=ZzyJZzjOzNI[/video] -
Długowłosa słodycz - BELLA z Zamościa ZNALAZŁA DOMEK :)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
No i pytanie, czy Bella jest psem długowłosym czy krótkowłosym ;) [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/9725/bellas.jpg[/IMG] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/2272/bella2xe.jpg[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg546/scaled.php?server=546&filename=bella1i.jpg&res=medium[/IMG] Tu jeszcze filmik. Zdjęcia wyszły trochę kiepskie, bo mój genialny aparat wariuje jak tylko jest pochmurno lub zbliża się wieczór. [video=youtube;ZzyJZzjOzNI]http://www.youtube.com/watch?v=ZzyJZzjOzNI[/video] -
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Jutro po południu Balbinia kochana wybywa do domku swojego :loveu::loveu::loveu: -
Frajda się znalazła!!! Ma wreszcie wspaniały dom i jest kochana:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ola164']Zakochałam się w niej :loveu: Jest prześliczna...[/QUOTE] Masz ochotę się dopsić? ;) -
Napisała do mnie dziś pani, że szuka dla swojej wnusi pieska, ale nie szczeniaka. Najlepiej jamnika, ale może być też inny piesek... Trochę mnie zmroziło, bo dziewczynka ma 2 latka i ADHD. Osobiście nie wyobrażam sobie żadnego psa przy takim dziecku... No chyba tylko Całusek by dał radę, ale on już szczęśliwie został adoptowany... Pewnie ludzie chcą czymś zająć dziecko... Napisałam, że jamniki w żadnym wypadku się nie nadają, bo mogą nie mieć cierpliwości i mogą udziabać (widzę jak Falcor odnosi się do naszej Hani, toleruje, cierpliwie znosi głaskanie itd. ale nie pozwalam jej na zbytnie spoufalanie się z nim, bo widzę jaki jest spięty, uszy do tyłu, nieruchomieje itd. On tak zawsze reaguje jak "nie chcem, ale muszem". Jestem pewna, że nie zniósłby dziecka, które by go np. ciągnęło za uszy czy ogon, silnie przytulało itd.). Macie jakieś doświadczenie w połączeniu małe dziecko ADHD + pies? Jaki to musi być pies? Bo spokojny i łagodny to chyba szczęśliwy tam nie będzie?
-
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Zapodaliśmy już Balbince pierwszą dawkę antybiotyku wraz z lekiem przeciwzapalnym (w zastrzyku), kolejna dawka w piątek i jeszcze jedna w niedzielę. Namoczyłam też po południu łapinkę w rivanolu, na szczęście Balbinka jakby wiedziała, że to dla jej dobra i grzecznie sobie siedziała i patrzyła jak się łapinka moczy :) Koszty antybiotyku to 37 zł + 5 zł częściowe koszty dojazdu weta, poniżej rachunek i rozpiska: [URL]http://img13.imageshack.us/img13/7348/rachuneko.jpg[/URL] [URL]http://img221.imageshack.us/img221/2636/rozpiska.jpg[/URL]