Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35709
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. To fakt, że łokcie to pikuś. Kuruś czuje się dobrze i aż się boję kiedy ten czas pryśnie. Od paru dni coś zaczyna się bardzo interesować swoimi odchodami i je dużo trawy... Trawę już kiedyś jadł w sporych ilościach, ale potem mu przeszło. Wet polecił mi Rumen Tabs (to jest bardzo tanie, parę złotych kosztuje, kupię u weta jeszcze w tym tygodniu), jak to nie pomoże, to trzeba będzie pomyśleć nad jakimiś badaniami.
  2. Z ogłoszeń na razie nie ma odzewu... niestety sytuacja się komplikuje i znajoma nie ma na to wpływu: psisko za tydzień ma zniknąć :( Czy ktoś ma namiary na husky adopcje lub malamuty??
  3. [quote name='Agucha'] Kasiu, nie pamiętam czy pytałam - co wet robiący RTG, mówił o braku pazurków? Są tam paliczki/opuszki? Skłaniał się bardziej do okrucieństwa czy do genetyki? Pokazywałaś zdjęcia i opis waszemu wetowi? Doszły witaminki od [B]RenW?[/B][/QUOTE] Wet z Zamościa nic nie mówił o pazurkach, jedynie o odwapnieniu kości, co jest oczywiście wynikiem zaniedbania psiaka w przeszłości. Nie znam się, ale paliczki na RTG wyglądają na całe. Nasz wet jeszcze nie widział RTG, wciąż zapominam zabrać, konsultowałam z nim diagnozę telefonicznie. Witaminki jeszcze nie doszły, mam nadzieję, że jutro dojdą, bo w niedzielę skończyły mi się te co miałam. To wyłysienie nie bardzo chce znikać :roll:
  4. Liza pewnie czeka na taki dom jak Kawa...
  5. Wizyta ma być jutro... kciuki potrzebne :)
  6. Charakter też ma oryginalny ;) Czas na rozliczenie: [B]Stan konta na 29 lipca wynosił +66,30 zł Wpłaty:[/B] 70 zł eloise 100 zł Ulka18 (bazarek eloise) 120 zł KubaP 98 zł eloise (bazarek) 315,95 zł pozostałość po Balbince [B]Razem: 770,25 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 28 zł szczepienie na wirusówki [B]Razem: 328 zł[/B] 770,25 zł - 328 zł = 442,25 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 28 sierpień wynosi +442,25 zł.[/B][/COLOR]
  7. Dodzwoniłam się do wiosny, ma jutro dzwonić do pani, na wizytę ma zabrać jakiegoś małego spokojnego pieska, aby sprawdzić reakcję kotów ;) Także kciuki trzymać! Tymczasem rozliczenie: [B] Stan konta na 29 lipiec wynosił -6,10 zł [/B] [B]Koszty: 255 zł hotelowanie[/B] -6,10 zł - 255 zł = -261,10 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 28 lipiec wynosi -261,10 zł.[/B][/COLOR]
  8. Dzięki za szybkie działanie eloise :) Dzwoniłam już do nessci, poleciła mi wiosnę, bo sama nie wie kiedy będzie w Kluczborku, chyba dopiero w weekend. Na razie wiosna nie odbiera, ale będę próbować jeszcze dzwonić. Domek brzmi sensownie: mieszkanie w bloku, dwa pokoje, pani mieszka sama, ma dwa koty, czasami przychodzą do niej dzieci. Nie ma problemu z opieką nad psiakiem w razie jakichś wypadków typu choroba czy wyjazd np. na cały dzień. Z Tomciem też raczej nie powinno być problemu jeśli chodzi o koty i dzieci. Poinformowałam panią, że Tomcio do kotów nie jest agresywny, ale czasem może próbować zaczepiać i prowokować do ucieczki (pani powiedziała, że to nie problem, bo jej koty są bardzo gościnne i raczej nie będą uciekać ;) ). Z dziećmi na pewno nie będzie problemu. Trochę daleko, ale 11-ego przyjeżdża do nas sunia z Wrocławia i zapytam, może w drodze do Wrocławia dało by się przemycić Tomcia ;)
  9. Fajnie, że są jeszcze ludzie, którzy nie boją się wyzwań. Trzymam kciuki za ten tydzień!
  10. Miałam wczoraj fajny telefon o Daisy (dom z ogrodem, pan miał już kolaki i zna rasę, psy zawsze były w domu przy rodzinie), ale chyba pana trochę wiek suni wystraszył, bo miał się w związku z tym porozumieć z żoną i nawet pytał czy można by było dziś przyjechać po sunię (ok. 120 km, bo zza Lublina), ale się już nie odezwał :( Ważne, że jest odzew, na pewno odezwie się ktoś kto pokocha Daisy taką jaka jest.
  11. Sprint jamnika ;) [video=youtube;wtWZYVCqxDg]http://www.youtube.com/watch?v=wtWZYVCqxDg[/video] On tam potem nieźle nadaje, ale trochę przygłusza go szczekanie Daisy, która lubi dawać głos ot tak sobie z radości ;) Tu już lepiej słychać Falcorka :diabloti: I nawet w pewnym momencie robi oczka kota ze Shreka ;) [video=youtube;Axss2Z-UimA]http://www.youtube.com/watch?v=Axss2Z-UimA[/video] A tu widok z okna... jamnik rozdeptany na schodach ;) [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/9711/falcc.jpg[/IMG] Ogólnie to się zastanawiam czy mu na tą tylnią łapkę czegoś nie podawać (na filmikach widać, jak ona ucieka podczas biegu), bo mam wrażenie, że coraz gorzej z nią jest, często Falcorek biegnie np. na trzech. Ale może to też dlatego, że jej nie oszczędza :roll:
  12. Pokażę dokładnie to uszko jeszcze, zobaczcie jaka różnorodność tkanek... Te fotki pomogą nam ocenić czy to świństwo nie odrasta. [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/5307/margoucho.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/3699/margoucho1.jpg[/IMG] Ta tkanka mnie najbardziej martwi, to jest tuż przy kanale słuchowym (między tymi fałdkami jest otwór...). Ta czarna plama po prawej stronie to strupek, pod nim jest jeszcze nitka (widać ją: taki miodowy kolor), którą nie wiem czy nie trzeba będzie jeszcze wyciąć [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/8775/margoucho2.jpg[/IMG]
  13. [COLOR=red][B]Potrzebna osoba do wizyty PA dla Ronalda: Rzeszów lub okolice![/B][/COLOR] Zgłosił się dzisiaj domek dla Ronaldzika w Dynowie k.Rzeszowa. Jest to mieszkanie trzy pokojowe (o ile dobrze zapamiętałam) w bloku, na parterze. Wokół podobno jest dużo zieleni. Nie ma innych zwierząt, tylko chomik ;) Kiedyś był pies kudłaty, z którym też był problem jeśli chodzi o czesanie ogonka i portek ;) Był też kot przez 14 lat. Jedyne "ale" to dwójka dzieci 5 i 10 lat, ale pani nie robi problemu z charakteru Ronalda. Także myślę, że warto zrobić wizytę, zwłaszcza, że takim dzieciom można wytłumaczyć czego pies nie lubi itd. A Ronald jest entuzjastyczny wobec dzieci. Ra_dunia wpadła na bardzo dobry pomysł, aby ktoś podszedł tam z psem i sprawdził reakcję dzieci. Ogólnie brzmi wszystko obiecująco. Poinformowałam panią o zwyrodnieniu kręgosłupa Ronalda, o jego problemach emocjonalnych z siuraczkiem oraz o jego charakterze. Nic ją nie wystraszyło :crazyeye: Pani myślała, że psiak jest w Rzeszowie (w ogłoszeniu było takie info) i nie ma możliwości osobiście po psiaka przyjechać aż do Janowa, ale jeśli nie znajdzie się transport okazyjny to jest w stanie zwrócić za paliwo aby Ronalda dowieźć do nich. Pani czeka na wizytę przedadopcyjną :p
  14. [quote name='Paulina_mickey']Ja miałam jedno zapytanie o Nią, ale dziewczyna chciała wiedzieć czy Margo ma tatuaż na uczu lub w pachwinie. Jak odpisałam, że nie to już nie dostałam odpowiedzi.[/QUOTE] Dziwne jakieś... Odnośnie uszka, to dr Szponder, nasz wet i Beatka zgodnie powiedzieli, że żeby wywalić wszystko z tych uszu, trzeba by ciąć do kości, tzn. chyba całe ucho amputować... to byłaby makabra. Tam cały przewód słuchowy jest zarośnięty :( Mam nadzieję, że nie będzie to odrastać, w tamtym drugim uszku nie odrasta, ale to teraz operowane było gorsze... czas pokaże.
  15. Jej, jakie piękne krajobrazy! Ciekawe czemu Górka nadal taka chudziutka... U nas była ładnie zaokrąglona i schudła od momentu kiedy zabraliśmy jej Kurusia z pokoju... I widzę, że taka już została. Fajnie, że się jej udało :)
  16. Podnoszę Rokiego... Czy zwykły paroletni kundelek ma jeszcze szansę na domek? :( [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/434/roki.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/4538/roki1y.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/6484/fraj3.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/5681/fraj4.jpg[/IMG]
  17. Trochę smutno bez Balbinki, ale można też pobrykać z Tomciem i Falcorkiem ;) Wczoraj wieczorem mieliśmy potworną burzę, najgorszą chyba w tym roku, trwała trzy godziny. Frajda ogólnie nie boi się jakoś panicznie burz, ale wczoraj tak waliło, że też się trochę bała i była zdenerwowana. Ale wystarczyło być przy niej i już było ok. Poniżej właśnie fotki z pocieszania Frajdy :) Na drugim zdjęciu widać jak nastawia uszko w chwili grzmotu. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg849/scaled.php?server=849&filename=fraj.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/319/fraj1.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/4885/fraj2.jpg[/IMG]
  18. [quote name='RenW']Murko, proszę nr telefonu na PW, dzwoniłam do firmy z zamówieniem, mam złożyć mailem wraz z nr telefonu odbiorcy, co ułatwi pracę kurierowi.;)[/QUOTE] Mój nr jest ogólnie dostępny :) 503683050 Oto Mara w swoim nowym koszyczku :) Trochę się jej urosło, co nie? ;) [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/1219/maraa2.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/3329/maraa3.jpg[/IMG] W miejscu gdzie miała to zaczerwienienie zrobił się jej malutki "placek", ale nic tam nie ma, ani zaczerwienienia, ani strupków, ani łuszczenia się skóry, sunia się tam nie liże, więc mam nadzieję, że zarośnie. Od paru dni smaruję to takim olejem dla zwierząt na otarcia itp., podobno pomaga w odrastaniu sierści. [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/7067/maraas.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/4118/maraa1.jpg[/IMG]
  19. Dużo piszę o tych Kurusiowych łokciach, ale chyba nigdy ich nie pokazywałam? No to pokazuję dla zobrazowania :) Łokcie wyszły trochę za czerwono na fotkach, w rzeczywistości są mniej więcej koloru skóry. To ten gorszy: [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/3025/kuruslokcie.jpg[/IMG] To drugi łokieć [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/9648/kuruslokcie1.jpg[/IMG] A tak to wygląda na modelu ;) [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/6656/kuruslokcie2.jpg[/IMG]
  20. Tak sobie właśnie Daisy ścieli... doopka na kocyku, a reszta poza ;) [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/8210/daisr.jpg[/IMG]
  21. To wieści z przewczoraj, tylko wciąż mi coś wypadało i zapominałam, żeby je wstawić... [QUOTE]Z czystością nie ma na razie problemu, po nocy nie znaleźliśmy żadnych niespodzianek, a w dzień chętnie wychodziła z nami na podwórko i tam załatwiała swoje potrzeby. Ładnie je i nawet się bawi swoim pluszakiem (jak widać było na zdjęciach). Troszeczkę nie dogaduje się z naszym kotem, ale nie wszystko na raz powoli, powoli ich ze sobą oswoimy ^^[/QUOTE]
  22. Romcio w zieleni [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/663/romecki1.jpg[/IMG] Romcio w ukochanym lesie deszczowym ;) [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/4490/romecki.jpg[/IMG]
  23. Zasiedziała się Margusia u nas niestety :( Raz, że jest amstafopodobna, w dodatku te uszy... Ale wierzę, że w końcu znajdzie się dla niej odpowiedni dom... Zamówiłam Otodine, na razie myję uszka Otifree. Na razie pozostałość po każdym czyszczeniu wygląda tak: [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/3281/marguszy.jpg[/IMG] A to operowane uszko wygląda tak obecnie: [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/1627/margouszy1.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/7571/margouszy2.jpg[/IMG]
  24. Wczoraj ponownie zakropiliśmy Lorka, bo znów zaczęły się do niego zlatywać muchy. Dobrze, że jest tych preparatów spory zapas z darów Niemieckich. Przy okazji trochę poczesaliśmy Lorka, był bardzo spokojny, nawet oczu nie miał przekrwionych i wybałuszonych :) Za radą joaaa będziemy się starali czesać go regularnie, bo może mieć to pozytywny wpływ na jego stosunek do ludzi. Poza tym bardzo bym chciała, żeby się przyzwyczaił do dotyku m.in. ze względu na łokcie przednich łap, które od czasu do czasu robią się czerwone - na pewno dobrze by było je czymś smarować. Poniżej Lorek je... on to robi zawsze w takiej pozycji... najpierw łapą palnie w miskę, żeby się chrupki wysypały, a potem wyjada z miski z ziemi. Teraz mu chrupki bardziej smakują bo ma polane rybnym olejem, który zakupiła Ulka18 na bazarku :) [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/4246/lorik.jpg[/IMG] [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/2839/lori1.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/1778/lori2c.jpg[/IMG] A ta dalej z tym aparatem... [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/6543/lori3o.jpg[/IMG] I jeszcze dwa filmiki: Tutaj bez smakołyków i Lorek z dystansem (w filmowaniu bardzo "pomagała" mi Magma, dlatego tak się obraz trzęsie ;) ) [video=youtube;czRrZuORwEw]http://www.youtube.com/watch?v=czRrZuORwEw[/video] A tutaj ze smakołykami :) [video=youtube;EEufAOLhdno]http://www.youtube.com/watch?v=EEufAOLhdno[/video] Bez krat bierze smaczki równie swobodnie, tylko bardziej się aparatu boi ;)
  25. [quote name='eliza_sk']Jeśli masz na mysli hotel u Murki, to z całym szacunkiem dla Kasi i pracy, którą odwala, ale Murka podzielić na ilość psów pod opieką w żaden sposób nie wychodzi mi 24 godziny/doba i nawet nie wiem czy wyjdą 2 h. Miałyśmy dzikuska u Murki - fakt, że przypadek niecodzienny - ale właśnie po niej wiem, że takie psy potrzebują swojego człowieka na wyłączność w 4 ścianach, a bycie jednym z wielu psów do zajęcia się, nie przynosi żadnego trwałego efektu. Chyba lepszym rozwiązaniem jest socjalizacja u boku docelowego, odpowiedzialnego ludzia we wspaniałym domu - bo tylko na taki czekam. [/QUOTE] Przepraszam, że trochę nie na temat, ale chciałabym się odnieść do tego co napisała eliza_sk. Oczywiste, że dla psów lękliwych i z brakami w socjalizacji najlepszy jest dom, nie boks. Ale nie jest regułą, że psa w boksie nie da się poznać i ucywilizować przynajmniej częściowo (przykład choćby Remek i Poka z Jędrzejowa, które miały opinie największych dzikusków w azylu, a były u nas, "znormalniały" i znalazły DS), niektóre potrzebują warunków domowych i więcej uwagi, innym wystarczy święty spokój i regularne spacery. Horka jest kiepskim przykładem tego, że pies potrzebuje "czterech ścian", bo minął już chyba rok odkąd od nas wybyła i była w tymczasie domowym, który nic nie zmienił. Poza tym Horka jak do nas trafiła nie nadawała się zupełnie do domu, m.in. choćby z tego względu, że potwornie brudziła mimo regularnych spacerów, dopiero po paru miesiącach nauczyła się czystości. Jeszcze odnośnie opieki, jakie mają u nas psiaki. Jest nas trzy dorosłe osoby i większość dnia ktoś jest przy boksach, a przy psach w domu zawsze ktoś jest. Krzywdzące jest porównywanie, że sunia miałaby to samo u nas, co w miejscu, do którego ktoś przychodzi raz dziennie na 1,5 godziny. Prócz regularnych spacerów 2-3 razy dziennie miałaby przez większość dnia kontakt z ludźmi wzrokowy i słuchowy, co też jest ważne dla takich strachliwców. Wracając do tematu, to bardzo się cieszę się, że znalazł się dla suni tymczas domowy - to jest zdecydowanie najlepsza opcja. Trzymam za nią kciuki. Mam nadzieję, że przez te 3 tygodnie uda się ją ulokować w DS, bo powrót do boksu na pewno dobrze na nią nie wpłynie.
×
×
  • Create New...