Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Mam jeszcze pytanko odnośnie umowy adopcyjnej, bo szukam w papierach i nie mam schroniskowej; nie wiem czy się gdzieś zawieruszyła czy jej nie było.. Czy Ronald może zostać wydany do adopcji na umowę hotelikową? Mogę w razie co wysłać ją potem do schroniska (jeśli jest to potrzebne).
  2. Oki, rozmawiałam z Państwem: Ronald jutro jedzie do domku, Państwo zaoferowali się zwrócić całość paliwa :D Dzisiaj sądny wieczór, kąpiel i definitywne pozbycie się kłaków spod ogona...
  3. Państwo nie mają możliwości przyjechać do nas, ale wspominali, że mogliby zapłacić za dowóz gdyby nic innego się nie znalazło. Nam wychodzi za całość ok. 110 zł, nie wiem czy ta kwota będzie dla nich do przejścia (nie pytałam).
  4. [quote name='Murka'] Co do samej Mary, to można powiedzieć wiele: sunia jest przełagodna i bardzo uległa zarówno do ludzi jak i psów (w bezpośrednim kontakcie, bo z boksu przez kraty to każdy odważny ;) ). Nie jest również agresywna do kotów (ogromna ciekawość, ale nie agresja :) spokojnie się dogada). Jest bardzo kontaktowa, nie boi się obcych przestrzeni ani obcych ludzi. Jest bardzo karna, reaguje np. na "zostaw". Ładnie chodzi na smyczy. Czystość w boksie super zachowuje (przy wyjściach, choć zdarza się jej nasikać na swój kocyk, także trochę obawiam się czy nie będzie "naznaczać" dywanów w domu. Poza tym często się jej zdarza popuścić trochę ze strachu, a czasem to nawet nie strach tylko ogólnie rozemocjonowanie. Nie obgryza i nie niszczy w boksie nic prócz swoich gryzaków i zabawek. Na ogrodzie lubi "podkradać" i nosiś w pysku jakieś fajne nowe rzeczy (np. często zaiwania mi rękawiczki gumowe jednorazowe albo wyczesane z jakiegoś psa włosy, których nie zdążyłam sprzątnąć - chyba nie muszę mówić jak fajnie wygląda wtedy Mara kiedy mówię "zostaw", a ona patrzy się na mnie zdziwionymi i trochę wystraszonymi oczami i z pyska sterczy jej kłębek puchu). Poza tym Mara lubi dzieci, choć - jak to szczeniak - jest mało delikatna wobec tych małych: chce ukochać na swój sposób ;) Tak jak pisałam, nie jest to żywioł i energia nie do opanowania. Mara jest spokojna i ciapowata. Wg mnie będzie psem średniej wielkości, ok. 25 kg. A i uszy się jej zrobiły asymetryczne :)[/QUOTE] Zacytuję siebie ;) Tylko po ostatnich obserwacjach to zastanowiłabym się nad uległością wobec psiaków, bo mała zaraza prowokuje i zaczepia nawet chartakterne psiaki - chyba zczaiła, że one sobie tak tylko warczą i się burmuszą, a w rzeczywistości nic jej nie robią. Chyba sprawdza na ile może sobie pozwolić. Od wymiany koszyczka na większy nie było już przypadku obsiusiania kocyka.
  5. Kupiłam dzisiaj Furosemid (3 opakowania na zapas): 11,70 zł [URL]http://img221.imageshack.us/img221/1997/kurusparagonsc.jpg[/URL] A także Rumen Tabs (9 zł), tylko rachunek mam zbiorczy z innym psiakiem: [URL]http://img98.imageshack.us/img98/7678/mararachunek.jpg[/URL] Tam jest 83 zł na innego pieska :)
  6. U nas to chyba pierwszy psiak z nużycą... Może po szczepieniu jej odporność spadła i stąd się to wzięło... Myślę, że przyszły DS Mary musi być przygotowany na to, że Mara może być delikatnym psiakiem ze skłonnościami do problemów zdrowotnych. Mam nadzieję, że szybko zwalczymy paskudztwo. Wg mnie trzeba ogłaszać sunię, bo jednak nużeńca najlepiej leczy się w warunkach domowych. Leczenie może trwać i trwać... A im sunia starsza tym maleją szanse na dom. Z doświadczenia wiem, że jeśli ktoś decyduje się na adopcję chorego pieska/w trakcie leczenia to są to odpowiedzialni ludzie. U nas już parę psiaków zostało adoptowanych w trakcie leczenia (oczywiście dokładnie poinstruowanych co i jak, z historią choroby) i żaden z tych psiaków nie wrócił :) Nużyca nawet wyleczona może wrócić np. z powodu zmiany miejsca, więc ryzyko nawet po wyleczeniu suni będzie.
  7. Tomcio jest pod opieką Filikpów, już wpłacili 300 zł :) także jest ok :) Wizyty jeszcze nie było, wiosna miała dzwonić wczoraj, ale nie zadzwoniła. Próbuję się do niej dzisiaj cały dzień dodzwonić i nie odbiera :( Za to zadzwoniła pani chętna na Tomcia z przestrachem, że zobaczyła gdzieś w necie, że ogłoszenie Tomcia nieaktualne ... A ja mówię, że może ktoś wstrzymał, bo się właśnie ona zgłosiła :) Pani odetchnęła z ulgą, tam już wszyscy na Tomcia czekają z niecierpliwością, nikt się z nią nie kontaktował i chciała się upewnić, że wszystko ok. Okazało się, że coś pokićkałam, nie ma tam kotów, jest tylko jeden kot u mamy tej pani, u której Tomcio by był tymczasowo w jakichś wyjątkowych sytuacjach, np. raz w roku :) Pani ma tylko chomika. Miała kiedyś psa, który sprawiał jej dużo problemów, więc ma doświadczenie w postępowaniu z psiakami po przejściach. Ogólnie brzmi super.... Napisałam do nescci, żeby ona jednak umówiła się na wizytę...
  8. Zrobiliśmy zeskrobinę, z łatki koło oka wyszły nużeńce w normie, ale w tej łatce na boku jest ich ogrom :( Niestety, Mara ma nużycę (tego się obawiałam, ale nie chciałam snuć domysłów) :( Na szczęscie nie jest zaawansowana, więc powinniśmy szybko zwalczyć ją w zalążku. Malutka dostała już Advocate'a i jakiś zastrzyk. Za 3-4 tygodnie trzeba będzie znów podać Advocate'a. Jeśli by nie pomógł Advocate to trzeba będzie kąpać malutką w jakimś tam preparacie. Wet oglądał RTG - wygląda na to, że paliczki są całe, ogólnie nasz wet nie widzi tam nic dziwnego. Wersję z obcięciem lub wyrwaniem pazurków nadal podtrzymuje, uważa, że innej wersji nie ma. Jeśli chodzi o preparaty, to radził nie podawać obu na raz. Także na razie odstawiamy Artroflex i podajemy Gelacan. Mara waży 16 kg :) Tutaj jest opis wizyty: [URL]http://img52.imageshack.us/img52/4117/maraopis.jpg[/URL] A tutaj rachunek (trzeba odliczyć z niego 9 zł, bo jest tam dodany Rumen Tabs zakupiony dla innego pieska): [URL]http://img98.imageshack.us/img98/7678/mararachunek.jpg[/URL] Czyli dla Mary 83 zł, w tym jest zeskrobina, Advocate i ten zastrzyk.
  9. Hurrrraaaaa!!!! :D :D :D Tylko teraz co z transportem??
  10. Preparat doszedł :) Nie podoba mi się ta łatka, mam wrażenie, że się powiększa, dziś zauważyłam też delikatne łuszczenie się. No i koło oka jest takie coś maluteńkie podobne... Przy łokciu takie malutkie zrogowacenie się zrobiło bardzo łuszczące się. Podjedziemy dziś z sunią do weta, pokażę te wyłysienia, RTG, skonsultuję czy ten nowy preparat można podawać wraz z Artofloxem czy ten drugi na razie odstawić. Odezwę się potem.
  11. Maksio zrobił sobie dzisiaj wycieczkę do sąsiadki i nieźle nas zaszokował, bo nie tknął ani jednej kury! :) NIKT, zupełnie nikt się o niego nie pyta :( Rozliczenie: [B]Stan konta na 31 lipiec wynosił -71,20 zł Wpłaty:[/B] 48,20 zł Evelin [B]Razem: -23 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 28 zł wirusówki [B]Razem: 328 zł[/B] -23 zł - 328 zł = -351 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 30 sierpnia wynosi -351 zł.[/B][/COLOR]
  12. U Bena nadal cisza... Nadal bardzo dużo je, bardzo dużo pije, bardzo dużo sika i koopa ;) I nadal jest szczupły... Martwi mnie to, że dość często robi rzadkie koopy, raz normalne, raz rzadkie. Myślałam, że się to jakoś ureguluje, ale nie zanosi się. Był odrobaczany a teraz od paru dni podaję mu niemiecki preparat na biegunkowe sprawy. Ale efektu nie widać. Nie wiem czy to może skutek emocji? Bo on bywa spokojny jedynie rano (nie uwierzycie, ale wtedy sobie leży w budzie i tylko leniwie łeb wystaje), a w południe i potem do wieczora to każdy ruch, każdy pies jest powodem do nakręcania się. Od skakania na panel rozdzielający boksy i ten z przodu, poszły już niektóre zaczepy mocujące.
  13. Od szczepienia raczej nie, bo to się zrobiło jeszcze przed szczepieniem (tzn. wcześniej to było zaczerwienienie) i wet ją szczepił w zadek (przeważnie zawsze tak szczepi), inne zastrzyki tak samo dostawała lub w kark, a to jest centralnie na boku, przy żebrach. Właśnie najdziwniejsze, że tam nic nie ma, skóra czysta. Jutro przyglądnę się czy jakieś włoski odrastają czy nie. Tak sobie myślę, że może po prostu Mara rośnie i się jej to rozciąga dlatego... Prócz hotelowania nic, bo tamte 181 zł za wetowe sprawy są uregulowane :)
  14. To fakt, że łokcie to pikuś. Kuruś czuje się dobrze i aż się boję kiedy ten czas pryśnie. Od paru dni coś zaczyna się bardzo interesować swoimi odchodami i je dużo trawy... Trawę już kiedyś jadł w sporych ilościach, ale potem mu przeszło. Wet polecił mi Rumen Tabs (to jest bardzo tanie, parę złotych kosztuje, kupię u weta jeszcze w tym tygodniu), jak to nie pomoże, to trzeba będzie pomyśleć nad jakimiś badaniami.
  15. Z ogłoszeń na razie nie ma odzewu... niestety sytuacja się komplikuje i znajoma nie ma na to wpływu: psisko za tydzień ma zniknąć :( Czy ktoś ma namiary na husky adopcje lub malamuty??
  16. [quote name='Agucha'] Kasiu, nie pamiętam czy pytałam - co wet robiący RTG, mówił o braku pazurków? Są tam paliczki/opuszki? Skłaniał się bardziej do okrucieństwa czy do genetyki? Pokazywałaś zdjęcia i opis waszemu wetowi? Doszły witaminki od [B]RenW?[/B][/QUOTE] Wet z Zamościa nic nie mówił o pazurkach, jedynie o odwapnieniu kości, co jest oczywiście wynikiem zaniedbania psiaka w przeszłości. Nie znam się, ale paliczki na RTG wyglądają na całe. Nasz wet jeszcze nie widział RTG, wciąż zapominam zabrać, konsultowałam z nim diagnozę telefonicznie. Witaminki jeszcze nie doszły, mam nadzieję, że jutro dojdą, bo w niedzielę skończyły mi się te co miałam. To wyłysienie nie bardzo chce znikać :roll:
  17. Liza pewnie czeka na taki dom jak Kawa...
  18. Wizyta ma być jutro... kciuki potrzebne :)
  19. Charakter też ma oryginalny ;) Czas na rozliczenie: [B]Stan konta na 29 lipca wynosił +66,30 zł Wpłaty:[/B] 70 zł eloise 100 zł Ulka18 (bazarek eloise) 120 zł KubaP 98 zł eloise (bazarek) 315,95 zł pozostałość po Balbince [B]Razem: 770,25 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 28 zł szczepienie na wirusówki [B]Razem: 328 zł[/B] 770,25 zł - 328 zł = 442,25 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 28 sierpień wynosi +442,25 zł.[/B][/COLOR]
  20. Dodzwoniłam się do wiosny, ma jutro dzwonić do pani, na wizytę ma zabrać jakiegoś małego spokojnego pieska, aby sprawdzić reakcję kotów ;) Także kciuki trzymać! Tymczasem rozliczenie: [B] Stan konta na 29 lipiec wynosił -6,10 zł [/B] [B]Koszty: 255 zł hotelowanie[/B] -6,10 zł - 255 zł = -261,10 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 28 lipiec wynosi -261,10 zł.[/B][/COLOR]
  21. Dzięki za szybkie działanie eloise :) Dzwoniłam już do nessci, poleciła mi wiosnę, bo sama nie wie kiedy będzie w Kluczborku, chyba dopiero w weekend. Na razie wiosna nie odbiera, ale będę próbować jeszcze dzwonić. Domek brzmi sensownie: mieszkanie w bloku, dwa pokoje, pani mieszka sama, ma dwa koty, czasami przychodzą do niej dzieci. Nie ma problemu z opieką nad psiakiem w razie jakichś wypadków typu choroba czy wyjazd np. na cały dzień. Z Tomciem też raczej nie powinno być problemu jeśli chodzi o koty i dzieci. Poinformowałam panią, że Tomcio do kotów nie jest agresywny, ale czasem może próbować zaczepiać i prowokować do ucieczki (pani powiedziała, że to nie problem, bo jej koty są bardzo gościnne i raczej nie będą uciekać ;) ). Z dziećmi na pewno nie będzie problemu. Trochę daleko, ale 11-ego przyjeżdża do nas sunia z Wrocławia i zapytam, może w drodze do Wrocławia dało by się przemycić Tomcia ;)
  22. Fajnie, że są jeszcze ludzie, którzy nie boją się wyzwań. Trzymam kciuki za ten tydzień!
  23. Miałam wczoraj fajny telefon o Daisy (dom z ogrodem, pan miał już kolaki i zna rasę, psy zawsze były w domu przy rodzinie), ale chyba pana trochę wiek suni wystraszył, bo miał się w związku z tym porozumieć z żoną i nawet pytał czy można by było dziś przyjechać po sunię (ok. 120 km, bo zza Lublina), ale się już nie odezwał :( Ważne, że jest odzew, na pewno odezwie się ktoś kto pokocha Daisy taką jaka jest.
  24. Sprint jamnika ;) [video=youtube;wtWZYVCqxDg]http://www.youtube.com/watch?v=wtWZYVCqxDg[/video] On tam potem nieźle nadaje, ale trochę przygłusza go szczekanie Daisy, która lubi dawać głos ot tak sobie z radości ;) Tu już lepiej słychać Falcorka :diabloti: I nawet w pewnym momencie robi oczka kota ze Shreka ;) [video=youtube;Axss2Z-UimA]http://www.youtube.com/watch?v=Axss2Z-UimA[/video] A tu widok z okna... jamnik rozdeptany na schodach ;) [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/9711/falcc.jpg[/IMG] Ogólnie to się zastanawiam czy mu na tą tylnią łapkę czegoś nie podawać (na filmikach widać, jak ona ucieka podczas biegu), bo mam wrażenie, że coraz gorzej z nią jest, często Falcorek biegnie np. na trzech. Ale może to też dlatego, że jej nie oszczędza :roll:
×
×
  • Create New...