Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Mam nadzieję, że Państwo z Bydgoszczy się odezwą... póki co szaleństwa w wykonaniu Magmy i Plamy :) [video=youtube;hYQZFtjhYU4]http://www.youtube.com/watch?v=hYQZFtjhYU4[/video] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/1849/plam2.jpg[/IMG] [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/7536/plam3.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/8818/plam4.jpg[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg718/scaled.php?server=718&filename=plam5.jpg&res=medium[/IMG]
  2. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg718/scaled.php?server=718&filename=plam5.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/4192/plam6.jpg[/IMG] I jeszcze filmiki :) [video=youtube;eJNg2pQ5An4]http://www.youtube.com/watch?v=eJNg2pQ5An4[/video] [video=youtube;hYQZFtjhYU4]http://www.youtube.com/watch?v=hYQZFtjhYU4[/video]
  3. Plama na wolności :) [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/5296/plamx.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/4158/plam1.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/1849/plam2.jpg[/IMG] [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/7536/plam3.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/8818/plam4.jpg[/IMG]
  4. Zorientowałam się właśnie, że nie mam telefonu do nikogo z corgi... Może ktoś mi podać, chodzi o osobę, która mogłaby podjąć jakąś decyzję w nagłym przypadku (Ra_duniu może Ty?). Jutro prawdopodobnie przyjedzie rodzina zapoznać się z Ronaldzikiem. Tzn. powiedzieli, że przyjadą, umówiliśmy się na ok. południe, ale wiecie jak to jest z tymi ludźmi, czasem się umawiają a potem cisza. W każdym razie zadzwonił do mnie miły Pan, rozmawialiśmy długo, nie wystraszył się moich opowiastek o Ronaldziku (ani info o jego wieku, ani o możliwych późniejszych problemach z kręgosłupem), więc jest szansa, że na żywo też ich nie wystraszy... Jedyne "ale" to jest to, że w tej rodzinie ma się pojawić dziecko... Mówiłam, że Ronald ma charakter itd. Ale to jest dom z ogrodem, jest też kot. Państwo chcą się z Ronaldem zapoznać i na miejscu zdecydują czy się będą pisali na jego adopcję (z rozmowy wynikało, że mają spore pojęcie o zwierzakach, mieli też długowłosego kota, który nie zawsze był chętny do zabiegów pielęgnacyjnych, ale sobie radzili). Gdyby jednak zdecydowali (lub razem byśmy doszli do takiego wniosku, bo ja też poobserwuję jakie mają podejście do Pana Ronalda i jak on na nich reaguje) że nie Ronald to obiecali pooglądać inne psiaki. W każdym razie nie szukają psa jako zabawki dla dziecka, tzn. nie chodzi im o to, aby to był przytulak, który pozwala ze sobą zrobić wszystko. No i tutaj jest mi potrzebny tel. żeby jutro być w razie czego w kontakcie i gdyby Ci Państwo zdecydowali się na Ronalda to żeby ustalić co dalej (tzn. czy wizyta przedadopcyjna, poadopcyjna, czy zupełnie odrzucamy ten dom i proponujemy innego psa itd.).
  5. A wiecie, że Belli się "powycierały" te długie włosy? Już zresztą trochę widać na zdjęciach muzzego, że nie jest taka puchata jak na początku. Podejrzewam, że to po prostu szata wiosenno-letnia i na zimę znów się zrobi futrzasta. Niedawno gubiła ogromne ilości sierści, normalnie cały boks codziennie był siwy od jej włosów ;) Teraz na brzuchu ma niemal krótką sierść. Z czystością już jest niemal idealnie, raz na 2-3 dni coś się jeszcze przytrafi, ale ewidentnie dziewczynka się uczy :) A jak szaleje z psami! Podgryza, szarżuje, biega. Śladu nie ma po wypłoszku z pierwszych zdjęć ;)
  6. Dzisiaj Lorek mnie wprawił w niemałe osłupienie. Idę sobie rano, a tu Lorek przy kracie, podchodzi i leeeeniwie się przeciąga (pierwszy raz to widziałam) i rzuca mi zalotne spojrzenie, wiecie, jak to psy zapraszające do zabawy. A zaraz potem podskok jakby go kto w tyłek dziabnął i zaczął dołek kopać. Dwa machnięcia łapą i odbiegł. Stałam się gapiłam przez chwilę. Nie, niemożliwe, żeby mi się pomyliło z małym kociakiem, to był Lorek!
  7. Problem w tym, że Daisy jest ogólnie mało ruchawa. Na ogrodzie nawet jak jest dłużej to idzie parę kroków i staje, albo się kładzie. Coś tam próbuje podskakiwać do przebiegających psów, ale to są dosłownie podrygi ;) Jedzenia na razie nie mam jak jej ograniczać, bo jest "na trzeciego" w kuchni. Ale w sumie to ona nie je jakiś zastraszających ilości, powiedziałabym nawet, że je niewiele. Podejrzewam, że zapasła się przez dokarmianie przy stole, bo świecą się jej oczy jak tylko widzi, że ktoś zagląda do lodówki lub coś trzyma w ręce. Na pewno wygodniej mi by było ostrzyc Daisy, ale chyba by to nie było dla niej dobre teraz (bo poranki i wieczory są już chłodne), no i poza tym chyba w takiej postaci jak teraz ma chyba większą szansę na znalezienie domku... Jest bardzo zabawna, bo np. jak się cieszy (kiedy np. jest na ogrodzie i mnie zobaczy jak skądś wracam) to kłapie bezgłośnie pyskiem :) No i okropnie ściele sobie kocyk; dwa ruchy łap i kończy się na tym, że pół Daisy leży na podłodze ;) Koszyka nie chciała w ogóle, chyba jej wygodniej na płaskim. Położyłam jej potem kołdrę, ale tak ją zwijała, że się tylko wałek się robił. Pocieszam się, że ma tyle futra, że zimno jej nie jest nawet na linoleum. Na noc rozkładam jej koc na pół kuchni ;) A rano i tak wszystko zwinięte...
  8. [quote name='andegawenka']Z ręką jest delikatna i ostrożna....[/QUOTE] Bardzo delikatna. Ogólnie Frajda to bardzo fajna sunia. Ma "takie swoje", ale im dłużej u nas jest tym zmniejszają się jej wady. Jeszcze przed adopcją bałam się ją zostawiać z suczkami ze względu na jej charakterek i zaczepliwość ;) a teraz proszę jak się ładnie bawi z Balbinką. I nowe psy też bardzo fajnie traktuje, ostrożnie obwąchuje, ale bez warczenia czy agresji jak to bywało na początku. I za każdym razem wbiega już zawołana do domu (kiedyś miała spory problem z pokonaniem progu, stanowił dla niej jakąś barierę nie do pokonania).
  9. Dziś zrobiłam generalne czesanie Daisy (1,5 godziny), ogrom puchu się wyczesuje: [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/5827/daisyyr.jpg[/IMG] Kłaczki w łapkach też jej poprzycinałam, choć widziałam, że p.Halina też to musiała robić (były ślady wycinania), najgorzej było pod spodem, między opuszkami, bo jak się okazało Daisy ma koszmarne łaskotki ;) Pazurki muszą poczekać aż pożyczymy od weta obcinak. [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/1479/daisyy1.jpg[/IMG] Fajnie, że Daisy jest bardzo cierpliwa przy czesaniu, chyba to lubi, bo fajnie mruczy ;) [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/6643/daisyy2.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/798/daisyy3.jpg[/IMG]
  10. Ben to ma niezły "świrus" :) Jest non stop w ruchu. Godzina, dwie godziny poza boksem i harce z psami, a po powrocie do boksu jest tak samo "nakręcony" i drepce w kółko po boksie. Ciekawe czy dałoby się go jakoś zmęczyć, np. rowerem... ten pies kładzie się dosłownie na kilkanaście sekund. Myślę, że sprawdziłby się w psich sportach, bo jest pojętny, lubi kontakt z człowiekiem i łatwo zwrócić jego uwagę. A przede wszystkim jest niezmordowany. Pije ogromne ilości wody i pochłania nadal jedzenie - to pewnie dlatego, że jest non stop w ruchu ;) Nadal niestety bardzo brudzi, nie ma reguły: czasem (baardzo rzadko niestety) potrafi całą noc wytrzymać, a czasem wróci do bosku i po 10 minutach jest niespodzianka. No i straszny dziamgot z niego ;)
  11. Jeszcze nie przyszedł, ale pewnie dojdzie w tym tygodniu. Jara dostaje na razie te kapsułki Eforion. Wyciskam jej to na karmę, bo tylko raz udało mi się ją zmusić, żeby to połknęła... W oczkach mimo przemywania wciąż pojawiają się śpiochy. Widziałam też dziś jak Jarcia się drapała po brzuchu. Mam nadzieję, że to tylko takie ostatnie podrygi alergii, bo jeśli nie karma to może być cośkolwiek innego albo jakiś składnik w karmie... ech :(
  12. Wielkość Daisy chyba dobrze widać na tej fotce z jesieni: [IMG]http://i55.tinypic.com/erexat.jpg[/IMG] Ona ma w kłębie ok. 40 cm. Jak do nas przyjechała ważyła 17,3 kg. A teraz to nie wiem, ale na oko to pewnie ze 25 jak nie więcej.
  13. Ona na fotkach wygląda na większą. W rzeczywistości jest szeroka i puchata, ale bardzo niska. Taka przed kolano. Przednie łapki na moje oko się trochę uginają w nadgarstkach, sunia człapie jak chodzi... Żeber i kręgosłupa ni widu... A jak często trzeba czesać, żeby uniknąć ryzyka skołtunienia?? P.Halina ma jeszcze jednego psa, collie z rodowodem. Jego też ma oddać koleżance.
  14. Czas na rozliczonko: [B]Stan konta na 10 lipiec wynosił +2040,20 zł Wpłaty:[/B] 10 zł Dark Lord 50 zł Beata Z. 300 zł halcia 60 zł kaskadaffik (bazarek) 20 zł anciaahk 10 zł eloise 15 zł agusiazet [B]Razem: 2505,20 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 360 zł hotelowanie 180 zł witaminy na stawy [B]Razem: 540 zł[/B] 2505,20 zł - 540 zł = 1965,20 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 9 sierpnia wynosi +1965,20 zł.[/B][/COLOR]
  15. [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3990/frajd7.jpg[/IMG] Igraszki Frajdziowo-Balbinkowe :) [video=youtube;v53JZQvOU1g]http://www.youtube.com/watch?v=v53JZQvOU1g[/video]
  16. A żeby milej było czekać, to Wam pokażę igraszki Balbinki z Frajdą, która też wróciła z adopcji.. Walka o patyk... [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/228/frajd1.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/8683/frajd2.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/9875/frajd3.jpg[/IMG] [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/5/frajd4.jpg[/IMG] Jeden zero dla Frajdy ;-) [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/9016/frajd5.jpg[/IMG]
  17. Jeden zero dla Frajdy ;) [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/9016/frajd5.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3990/frajd7.jpg[/IMG] Tutaj z większą koleżanką o podobnej maści :) [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/9140/frajd6.jpg[/IMG] Takie tam igraszki Frajdziowo-Balbinkowe :) [video=youtube;v53JZQvOU1g]http://www.youtube.com/watch?v=v53JZQvOU1g[/video] Frajdzia walczy z moją ręką ;) [video=youtube;G-drWkGwt4k]http://www.youtube.com/watch?v=G-drWkGwt4k[/video]
  18. [B]Joodith[/B], chyba do mnie... Przy rozliczeniu będzie ujęta ta wpłata :) A tymczasem trzpiotka Frajdzia pozdrawia :) [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/8595/frajd.jpg[/IMG] Świetnie dogadała się z drugim zwrotem z adopcji... Balbinką :) Walka o patyk... [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/228/frajd1.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/8683/frajd2.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/9875/frajd3.jpg[/IMG] [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/5/frajd4.jpg[/IMG]
  19. [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/9638/daisy10.jpg[/IMG] A tak Daisy je ;) [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/276/daisy11.jpg[/IMG]
  20. Jeszcze parę fotek z dzisiaj z ogrodu. Sunia może uchodzić za ideał, bo jest bardzo tolerancyjna wobec psów, kotów i dzieci. W domu grzeczna i spokojna. Właściwie nie szczeka (czasem tylko gdy psy się bawią i próbuje się włączyć do ich zabawy lub ich uspokoić). Zachowuje czystość i sygnalizuje, gdy potrzebuje wyjść. [B]Ulka[/B], sponsorka nie zapomniała o suni. Była w kontakcie z domkiem, a także potem ze mną, gdy nagle pojawiła się info od p.Haliny, żeby sunię zabrać (to było ok. miesiąc temu, nic nie pisałam wcześniej, bo nie wiedziałam jak się to wszystko potoczy, bo na początku p.Halina była w Danii, a jej mąż nie chciał psów oddać). jess zadeklarowała, że będzie opiekować się finansowo sunią nawet jeśli nie znajdzie domu i zostanie u nas na dożywociu. Zapytam o preparat na stawy (jess jest obecnie w Polsce i akurat za parę dni będzie u nas w odwiedzinach). Mam pytanie: jak pielęgnować sierść Daisy (np. jak często czesać), żeby je utrzymać w porządku, żeby się nie filcowało? Te włoski z łapek postaram się powycinać, ale fachowe to nie będzie raczej :) [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/9936/daisy5.jpg[/IMG] [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/5912/daisy6.jpg[/IMG] [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/2198/daisy7.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/2643/daisy8.jpg[/IMG] [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/4849/daisy9.jpg[/IMG]
  21. No właśnie chodzi dość ciężko, powoli, człapie właściwie i trochę utyka; nie wiem czy nie ma problemów ze stawami. Pazurki do obcięcia.
  22. To nawet nie 1 dzień, tylko parę godzin. Sunia nie widać, aby jakoś bardzo cierpiała, ale może dlatego, że nas poznała. W każdym razie prócz pięknej sierści jest też upasiona. Do tego chorego oczka po konsultacji z okulistą dr Balickim sunia ma zapuszczany żel Dexapanthenol (Corneregel). Oko generalnie byłoby do operacji, ale z racji tego, że pies jest starszy nie ma to wielkiego sensu. Poza tym innych leków sunia nie bierze. Na szczęście sunia jest bardzo spokojna i głównie śpi/leży. Inaczej nie wiem jak przeżylibyśmy 10-tego psa w domu... Dziękujemy Fundacji Dr Lucy za pomoc w transporcie suni, tzn. za zwrot paliwa na tej trasie. [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/2232/daisy3n.jpg[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg19/scaled.php?server=19&filename=daisywn.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/3306/daisy4m.jpg[/IMG] [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/3259/daisy1j.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/3460/daisy2y.jpg[/IMG]
  23. Sunia wygląda też dużo ładniej niż jak od nas wyjechała, sierść jest pięknie zadbana itd. Porobię jej nowe zdjęcia, najlepsze by były w plenerze, ale jak na razie pada i leje na przemian :(
  24. [QUOTE]Psisko łapy ma już ok,wiec zaczyna na spacerach trochę oddalać się od nas,jednak wraca na zawołanie,chociaż nie zawsze od razu:)) Budą nadal gardzi. Codziennie potrzebuje jednego dłuuugiego spaceru,aby potem grzecznie leżeć obok moich suczek. Moja starsza mix kaukazka zaczęla go ustawiać to dostało się jej kłapniecie i "babcia" była w szoku,że taki smarkacz stawia się emerytce:)) Niestety jest bardzo dominujący przy misce.Pracuję nad tym,ale juz zdążyłam sie przekonać o sile uścisku jego szczęk:))) Jednak w zabawie te same szczęki są bardzo delikatne. Okazuje się z niego dobry stróż,ponieważ jest bardzo czujny i na każdy szmer reaguje natychmiast co przy jego wyglądzie wzbudza respekt.[/QUOTE] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/8281/haskacz.jpg[/IMG] [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/6025/haskacz1.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/6291/haskacz2.jpg[/IMG] [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/8203/haskacz3.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/482/haskacz4.jpg[/IMG]
  25. Dzisiaj Daisy wróciła do nas (TZ po nią pojechał), znów bezdomna, znów szukająca DS... P.Halina ma ciągłe wyjazdy za granicę i chyba wyjeżdża tam na stałe, zadecydowała, aby sunię zabrać, bo jej mąż nie jest odpowiednią osobą, aby się sunią w tym czasie opiekować. Jak powiedziała "dobry i ten rok, że mogła być u mnie"... nie będę tego komentować. Daisy znów szuka DS, ale takiego już NA ZAWSZE!
×
×
  • Create New...