Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35692
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Kaktus nawiał dziś z łazienki, więc wykorzystałam sytuację i zanim go złapałam zrobiłam parę fotek na gigancie:) Boi się najbardziej i najbardziej lubi siedzieć w zakamarkach. Jak go pakowałam na kastrację to musiałam użyć kocyka, bo bronił się: drapał i gryzł nawet (dlatego Kaktus, że taki niedotykalski;)), ale już jest lepiej i daje się głaskać i złapać jak się go przycupi w jakimś kącie. Oczywiście z rąk się wyrywa, ale mam nadzieję, że z czasem się oswoi, bo jest cudny:)
  2. Róża była wcześniej najśmielsza, ale po sterylizacji wycofała się nieco. A może to ona ma te dolegliwości i przez to gorzej się czuje. W każdym razie wcześniej była śmielsza, a teraz często siedzi gdzieś schowana. Podobnie jak poziomka nie drapie ani nie gryzie, tylko się kuli przy głaskaniu.
  3. Będę musiała 3 kotki odrobaczyć jeszcze raz, bo dziś któryś bardzo wymiotował treścią pokarmową oraz żółcią. W treści były człony tasiemca:( One dostały Stronghold, a on nie działa na tasiemca niestety. Będę musiała podać pewnie tabletki. Najbardziej śmiała jest trikolorka Poziomka:) Boi się brania na ręce i na kolana, ale głaskana np. w koszyczku potrafi się rozmruczeć:) Mimo strachu nie drapie, ani nie gryzie, po prostu trochę się spina jak się ją bierze i delikatnie próbuje nawiać.
  4. Piękna wyprawka:) Sunia dzisiaj czuje się dobrze, wróciła jej energia:) Rozliczenie: +500 zł wpłata anonimowa -600 zł hotelowanie 10.02-11.03 (zniżka ze względu na karmę) -105 zł transport z Kątów do weta i do hotelu -16 zł przejazd z Felką do weta na pobranie krwi -208 zł przejazdy do weta z Felką na kroplówki (zawiezienie i potem odbiór): 6 dni + 7-ego sunia już nie musiała zostawać -10 zł odrobaczenie II Idy -7,50 zł odrobaczenie II Felki -16 zł przejazd do weta z Idą do weta na pobranie krwi -16 zł przejazdy do weta z Idą na sterylizację (1/2 kosztów) -16 zł przejazdy do weta z Felką na sterylizację (1/2 kosztów) -16 zł przejazd do weta z Felą na czipowanie Stan konta na 11 marzec wynosi -510,50 zł.
  5. Sunia już po zabiegu, wszystko w porządku. Okazało się, że cieczka była tuż, tuż... Sunia już troszkę przytyła po chorobie, waży 12,70 kg:)
  6. 3 koteczki po zabiegach, wszystko ok. Koszty to 2x170 zł sterylizacja + 90 zł sterylizacja + 24 zł dojazdy do lecznicy: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/4a25a30734dbb9fe Kotki trochę dziwnie sikają, tzn. od początku w kuwecie nie ma dużych brył, tylko są malutkie, jakby kotki sikały po troszku. Niby nie zauważyłam, żeby było nasikane na kocyki i inne miękkie miejsca. Raz tylko w wannie było troszkę. Ogólnie trochę czuć moczem w łazience, ale to chyba kocurek znaczy. Jedna z moich kotek miała struwity i stan zapalny i też sikała po troszku, dlatego zwróciłam uwagę na brak solidnych grud moczu w kuwecie, ale jej zdarzało się też popuszczać poza kuwetą. Rozmawiałam o tym z wetem i w sumie dziwne by było, żeby wszystkie 3 kotki miały problem z pęcherzem. Przy sterylizacji dostały antybiotyk, więc to w razie czego też podziała na układ moczowy. Będę obserwować. W każdym razie kotkom powoli kształtują się imiona i postaram się na dniach jakieś fotki im porobić. Trzeba będzie powoli ruszać z ogłoszeniami.
  7. Wczoraj byłam z Andzią u weta na szczepieniu. Ucho pięknie się wyleczyło, zdrowe, suche, tfu, tfu. Zaszczepiliśmy sunię na wściekliznę i wirusówki, koszt 26 zł + 28 zł + 8 zł dojazd do weta (połowa kosztów, bo odbierałam kotki po sterylizacji): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/4a25a30734dbb9fe Jakie to jest jest kochane suczydło. Do samochodu wskakuje sama, grzecznie jedzie, u weta też super grzeczna. Pomyślę nad jakimiś domowymi fotkami, bo szkoda, żeby takie cudo było bez domu. Przy okazji zważyłam sunię, waży teraz 37 kg.
  8. A w schronisku wydawało się, że to taki dziaduś jedną łapką na tęczowym moście:)
  9. A to Ty pytasz o tego kotka: Myślałam, że chodzi Ci o trikolorkę (trzecie zdjęcie z mojego postu). Ten kotek to kocurek, ale on nie jest cały bury, ma cudne skarpetki i krawatkę. W dodatku on nie ma typowych prążków tylko siakieś takie łaty prostokątne. Cudny jest, ale najbardziej płochliwy. Na razie raz mi się go udało wygłaskać jak siedział w koszyku i nie zdążył nawiać;) Ale już coraz śmielszy, często przygląda mi się.
  10. Hotelik u Murki Alior Bank 66 2490 0005 0000 4500 9421 4126
  11. Kotki w środę mają sterylkę. Trisia jeszcze trochę płochliwa, ale głaskać się daje, mruczy czasem nawet. Boi się jeszcze brania na ręce.
  12. Najważniejsze, że Grześ dotarł do DS i jak na początek wszystko jest dobrze:) Ten szary kocyk w łapki to nasz hotelowy, może dlatego Grześ czuje się pewniej mając przy sobie znajomy zapach:) Oby wszystko było ok. Co własny domek to własny:) Jeśli chodzi o transport, to od początku była mowa o tym, że Grześ może dotrzeć do celu dopiero wieczorem, bo trasa będzie prowadzić przez Śląsk. Ludzie wyjeżdżali z Lubartowa, po drodze zabierali sporo zwierzaków i rozwozili do domów. Nawet jakieś psy z Chełma ktoś im podwoził do Lublina. Mieli samochód wypchany kontenerkami, wszystkie profejsonalne, podkłady, papier toaletowy, miseczki i woda. Mieli w planach przerwy na wyprowadzanie zwierzaków i dawanie wody. Z Grzesiem umówiliśmy się, żeby lepiej go nie wyprowadzać, ale gdyby chciał wyjść, np. piszczał to na wszelki wypadek dopięłam mu podwójną smyczkę do szelek i obroży. To młodzi ludzie i może sobie za dużo wzięli na głowę, ale doświadczenie się samo nie nabierze. Na takiej trasie nie zawsze wszystko idzie z godnie z planem. Mimo, że wyjechali o 5.00 rano i mieli parogodzinne opóźnienie, to podwieźli Grzesia pod adres, wnieśli z kontenerkiem do domu (tak jak prosiłam). Oni jeszcze potem musieli wrócić z Bydgoszczy na lubelszyznę...
  13. Kupiłam Esseliv dla Kubusia, koszt 28,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/c879a7b57a9ebd55
  14. Grześ na miejscu ma być wieczorem. Transport nie był bezpośredni, tzn. jechał jeszcze spory zwierzyniec i trasa planowana była przez śląsk.
  15. Już u mnie:) Tutaj dwie kotki, bo kocurek jeszcze się chowa: Tak jak Dora pisała mają chyba ok. 8 miesięcy.
  16. Grzesia dobrze zabezpieczyłam, porządne szelki, dobrze dociśnięta obróżka (z dopiętym moim telefonem), do tego podałam smycz z podwójnymi zaczepami (żeby można było zapiąć obróżkę i szelki jednocześnie). Mam nadzieję, że w DS nie będą kombinować i np. luzować obróżki czy zdejmować szelki, bo mu niewygodnie. Grześ był wystraszony, ale spokojny i grzeczny. Z chęcią wpakował się do kontenerka nowych ludziów. Wrzuciłam mu tam kocyk, żeby jechał z czymś znajomym. Tu tuż przed przekazaniem jeszcze w naszym samochodzie: Serce mi się łamie na ten wzrok: gdzie Ty mnie wywozisz??:(
  17. Ja mam sporo ubranek. My nie używamy teraz po sterylce, bo nasz wet tak robi zabiegi, że psy o koty się w ogóle nie interesują ranką:) Tylko jak jest jakaś poważniejsza operacja. Przejrzę i odłożę te mniejsze, które by się nadały dla kotów. Bardzo dziękuję za ogłoszenie Szopki:) Kontakt do Isabel jak najbardziej może być, ma doświadczenie i wie o co pytać:)
  18. Kupiłam kolejny Rumen Tabs (11 zł), dwa listki Cimalgexu (105 zł) oraz Lotensin (na szczęście wet miał, koszt 50 zł), bo wydałam ostatnią dawkę rano i byłam pewna, że jeszcze jest, a tu ni ma:( przypomniałam sobie, że jeden listek pojechał z Klarą do DS... poniżej faktura od weta z rozpiską: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/b2ff1f4c82d35272
×
×
  • Create New...