-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Zakupiłam dla Lorka kolejny preparat na stawy (30 zł): [URL]http://images69.fotosik.pl/8/a610d9a3c67fe77egen.jpg[/URL] Z Lorkiem już mieszka Poziomka i super się dogadują, ona mu nie za bardzo dokucza w zabawie (powykopywała z całego Lorkowego wybiegu wszystkie skarby, kawałki zabawek itd. znosi też różne zabawki z całego wybiegu i bawi się nimi tak jakby wiedząc, że Lorek starszy pan i trzeba się trochę zająć sobą), a on czasami pozwala jej pobiegać pod swoim brzuchem ;) Może uda mi się zrobić im jakieś fotki razem, póki co sam Lorek z wczoraj: [IMG]http://images66.fotosik.pl/8/72cb1ecdecc65502gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images69.fotosik.pl/8/31fb8d99c7bf0f69gen.jpg[/IMG] -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Jest coś co mnie u Doyka niepokoi. Mianowicie kilka tygodni temu była taka sytuacja, że jak sobie trochę pochodził poza boksem to podnosił przednią łapę do góry i do boksu wracał na trzech. Myślałam na początku, że gdzieś się uderzył (oglądałam tą łapkę i nic tam nie znalazłam), ale trwało to parę dni, tzn. ten sam schemat: jak Doyek wychodził z boksu było ok, jak wracał to na trzech łapach) i już miałam do weta dzwonić, ale nagle problem zniknął. Niestety parę dni temu znów się pojawił i to jest wciąż ta sama łapa. Rozmawiałam o tym z wetem i on mówi, że różne mogą być przyczyny, być może jest to jakieś zwyrodnienie. Najlepiej by było zrobić RTG tej łapy. Można też spróbować podawać jakieś preparaty na wzmocnienie stawów. -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Właściwy pies na właściwym miejscu ;) [IMG]http://images67.fotosik.pl/8/93420fcd32d72536gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images68.fotosik.pl/8/ad3911d55c7322d3gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images66.fotosik.pl/8/b844ac272976e19agen.jpg[/IMG] -
Na szczęście pomógł (tak jak kiedyś) sam Encorton i Kuruś już nie kaszle :) Zakupiłam Lotensin dla niego, koszt 23,60 zł: [URL]http://images67.fotosik.pl/8/dc399b1036825a87gen.jpg[/URL] A Kuruś szczęśliwie doczekał przeprowadzki piętro niżej, do wyremontowanego tzw. psiego pokoju :) Jeszcz jest tam parę gratów, ale to dlatego, że jeszcze remontujemy to i owo w domu i nie wszystko jest na swoim miejscu. [IMG]http://images68.fotosik.pl/8/cbd68182e900d3c0gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images67.fotosik.pl/8/93420fcd32d72536gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images69.fotosik.pl/8/22b1fa1aad4979d9gen.jpg[/IMG]
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Zakupiłam dla Margo Lotensin (Lisonid 20 mg), koszt 21,70 zł [URL]http://images67.fotosik.pl/8/dc399b1036825a87gen.jpg[/URL] [COLOR=#000000][B]+360,90 zł - 21,70 zł =[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B] +339,20 zł [/B][/COLOR] -
[IMG]http://images66.fotosik.pl/8/e7fc3f0b9308ca90gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images66.fotosik.pl/8/46f7a6dbf1e09c5egen.jpg[/IMG] [IMG]http://images68.fotosik.pl/8/8f54588003406faagen.jpg[/IMG] [IMG]http://images68.fotosik.pl/8/38501ffdda26bad1gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images68.fotosik.pl/8/aa130c8bd3dac273gen.jpg[/IMG]
-
Trochę Dumek do ogłoszeń; nie robiłam jej z Hanią, bo nie jestem pewna, czy się będzie nadawać do domu z dziećmi (coś tam mruczuła do Hani, tak jakby się jej bała). W ogóle się rozkręciła i rozdziamała jak rasowy jamnik ;) Niestety był upał i Dumka cały czas uciekała do cienia, nie chciała pozować na słoneczku (wcale się jej nie dziwię, ale szkoda, bo w słońcu widać jej nietypowe umaszczenie :) ). [IMG]http://images69.fotosik.pl/8/2ffe763e06306f14gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images66.fotosik.pl/8/6f247d1902728ac9gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images67.fotosik.pl/8/b1792616b08e83c1gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images69.fotosik.pl/8/b070c4703c28a9fagen.jpg[/IMG] [IMG]http://images68.fotosik.pl/8/cdd31dee2f8fb390gen.jpg[/IMG]
-
No i super :) Wykupiłam pakiet ogłoszeń dla suni, ale pewnie i tak nie będzie odzewu... [IMG]http://images66.fotosik.pl/8/fc7cec41be2b6d0agen.jpg[/IMG] [IMG]http://images70.fotosik.pl/8/5b913690052eb438gen.jpg[/IMG] Kiedy wszystkie psy wchodzą do domu, Tika też podchodzi pod drzwi, ale boi się wejść. Może gdyby miała pootwierane wszystko i byśmy odeszli, to by weszła, bo czasem widać, że ma ochotę, ale u nas się tak nie da, bo są inne psy, koty itd. Nie możemy zostawić otwartych drzwi. [IMG]http://images69.fotosik.pl/8/688784c85ff6bb38gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images70.fotosik.pl/8/a1fc9527d6fc24f0gen.jpg[/IMG]
-
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
Ciapek-łobuziak pozdrawia :) [IMG]http://images67.fotosik.pl/8/97c7b9bf5ee8eac3gen.jpg[/IMG] Nie wiem czemu nie ma nim zainteresowania... :( Ostatnio przestał się podkopywać i wyprowadzać na spacery Tikę, ale teraz nurkuje w ziemi za kretami - pół ogrodu wygląda jak zryte przez stado dzików ;) Poza tym pozbawił kolejnego psiaka obróżki... Jego koleżanka Tika (ta wystraszona sunia) wybywa za 3 miesiące to może i on by się tak raczył wyprowadzić... Rozliczenie: [B]Stan konta na 15 czerwca wynosił -285,40 zł Wpłaty:[/B] +300 zł agat21 +400 zł agat21 [B]Razem: +414,50 zł[/B] [B] Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -6 zł Fiprex [B]Razem: -306 zł[/B] +414,50 zł - 306 zł = +108,50 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 15 lipca wynosi +108,50 zł.[/B][/COLOR] -
Zdjęcia do ogłoszeń zrobimy lada dzień. Prawdę mówiąc czekałam aż się trochę ta skóra uspokoi, bo wyglądało to niefajnie, taki nastroszony zadek. Ale już ładnie przysycha i zmniejsza się to wszystko. Pytałam naszego weta i poradził mi podawać mu dodatkowo przez trzy dni Encorton, co też zrobiłam. Antybiotyk mam podawać aż całkowicie się to wyleczy. Szczepienia niestety muszą poczekać aż skóra całkowicie dojdzie do ładu. Wet mówi, że takie zapalenie skóry i to w tym miejscu jest typowe dla uczulenia na pchły. [IMG]http://images69.fotosik.pl/8/fe2a16601d8edb4fgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images68.fotosik.pl/8/2b512f410c7cb6b5gen.jpg[/IMG] Tutaj Riko sprawdza możliwości przeciśnięcia się [IMG]http://images69.fotosik.pl/8/2cbcf97cc9ed8941gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images68.fotosik.pl/8/dc7e35dd197018e6gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images66.fotosik.pl/8/0be7b772c5fb83b5gen.jpg[/IMG]
-
Może mestudio będzie wiedzieć, bo ona miała osobę do wizyty. Do mnie w między czasie zadzwoniła jeszcze jakaś dziewczyna, ale mało ją interesował pies, a głównie warunki i przebieg samej adopcji... Mimo, że powiedziałam jej wszystko przez tel. to poprosiła jeszcze, aby jej to samo napisać w mailu. No i cisza.
-
Skóra przysycha, ale jeszcze w dwóch miejscach sobie trochę wygryza, więc kontynuujemy antybiotyk. Nasz wet jest już na miejscu, więc jeśli będzie się to leczenie przedłużać to podjedziemy z Riko do lecznicy. W domu z siusianiem nie ma problemu, ale na ogrodzie widać, że Riko jest małym psiakiem z ogromną potrzebą wyeksponowania swojego zapachu gdzie się da. I jeśli np. za bramą są psy, cieszy się do nich (zwłaszcza olbrzyma Loriego sobie upodobał, liże go po pysku itd.) i co chwila podlewa bramę, jakby chciał powiedzieć "no cześć, no część, to ja, poznajcie mnie i mój zapach". Zaczyna też dawać głos i podejrzewam, że jakby sobie swobodnie biegał (wychodzi na automacie) to by pewnie trochę dawał czadu :) W domu Riko nadal jest w kennelu, teraz stoi on w korytarzu (mamy remont na górze) i na większe psy pojawiające się w zasięgu jego wzroku potrafi jazgotać. Na szczęście na koty nie zwraca zupełnie uwagi. Do ludzi się garnie i prosi o pieszczoty. Być może Riko powinien być jedynym psem w domu i może wtedy problem z podsikiwaniem w domu zniknie.
-
Kuruś coś nam się rozkaszlał wczoraj i dzisiaj. Już dzwoniłam do dr z Lublina i na razie mam do poniedziałku podawać Encorton, potem jak nie przejdzie to antybiotyk, a jak i to nie pomoże to wtedy będziemy modyfikować leki. Póki co rozliczenie: [B]Stan konta na 10 czerwca wynosił +221,20 zł Wpłaty:[/B] +50 zł ewu +50 zł Bjuta +10 zł Jolanta08 [B]Razem: +331,20 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -6 zł Fiprex [B]Razem: -306 zł[/B] +331,20 zł - 306 zł = +25,20 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 10 lipiec wynosi +25,20 zł.[/B][/COLOR]
-
Pan jednak zadzwonił, będzie wizyta pa. Ale nadziei sobie wielkich nie robię.
-
Drops sam nie ucieka... on lezie jak cień za Horynką (i każdą inną suką, po prostu musi się do czegoś przylepić, wówczas czuje się bezpiecznie). Horynka wcześniej nam parę razy wyprowadziła też innego psiaka, który sam z siebie nigdy nie zwiewał i teraz jak spaceruje bez Horynki również nie ucieka. A Horynka po płocie nie przechodzi, tylko wdrapuje się na coś co jest pochyłe, więc ważne, żeby np. budy były oddalone od ogrodzenia. Ale musielibyście zobaczyć jaka Horynka jest szczęśliwa po takim wypadzie, widać to jej żywioł, zziajana, lejzor do pasa. Dobrze, że wraca i nie trzeba za nią ganiać po polach...
-
Raju, super wieści, trzymam kciuki! :) To u nas zamiast Kuby na BDT zostanie sunia, która też ma za sobą nieudaną adopcję.
-
Miewa się wyśmienicie i nawet chyba się trochę zaokrągliła. Tylko znów zaczyna zwiewać. Parę dni temu zwiała, kiedy dosłownie na parę minut poszłam na drugą część ogrodu (akurat wtedy z Tolą rozmawiałam przez tel.). Wróciła nawoływana przez TZa gwizdem po ok. pół godzinie. Tego samego dnia wieczorem znów próbowała zwiać, ale byłam dosłownie parę metrów dalej i przyłapałam ją na gorącym uczynku, ochrzaniłam jak się tylko dało i nie spuszczałam z oka. Wciąż w tym samym miejscu przełazi, gdzie są o płot oparte przęsła ze starego płotu. Odsunęłam elementy, po których się wspinała i myślałam, że to rozwiąże sprawę, ale dzisiaj znów zwiała i co gorsza pociągnęła za sobą Dropsa! Nie zostawiałam ich samych, poszłam tylko do studni po wodę (ok. 10 metrów od miejsca, gdzie Horynka przełazi), wracam a tu już psów nie ma. Oczywiście wróciły (nie wiem czy same z siebie, czy pomogło nawoływanie), Drops jakoś sam się przedostał przez płot, a Horynka podbiegła pod płot i trzeba było po nią przechodzić, bo sierotka z powrotem już nie umie przejść... Podobnie jak wcześniej nie było ich raptem pół godziny, ale co się onerwiliśmy i ostresowaliśmy to nasze. Chyba po prostu będę Horynkę na lince wyprowadzać, bo osiwieję przez nią!
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Murka replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam dodać, że jeszcze się ropka w oczku przedwczoraj pojawiła, ale zakrapiam Gentamycyną i już właściwie śladu nie ma. To zapalenie spojówek też mu nawraca, ale to chyba z powodu entropium. -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Wygląda na to, że sprawa uszna opanowana, przynajmniej na jakiś czas... A ja znów Fiprexowałam psiaki i koszt dla Margo to 8 zł: [COLOR=#ff0000][/COLOR][COLOR=#000000][B]+368,90 zł - 8 zł =[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B] +360,90 zł[/B][/COLOR] Tracę już nadzieję, że Margo znajdzie prawdziwy dom :( -
Pewnie gdyby Fart był zwykłym kundlem byłoby mu łatwiej, a tak to dzwonią sami durnie, którzy myślą, że za friko dostaną psa groźnej rasy i będą sobie szpanować... Dziś miałam znów telefon, pan miał dzwonić po pracy, ale jakoś cisza. Może to i lepiej, bo mieszkanie i dwójka dzieciaków (4 i 7 lat). Póki co rozliczenie: [B]Stan konta na 8 czerwiec wynosił +547,80 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -31,10 zł wirusówki wraz z kosztami dojazdu weta -8 zł Fiprex [B]Razem: -399,10 zł[/B] +547,80 zł - 399,10 zł = +148,70 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 8 lipiec wynosi +148,70 zł.[/B][/COLOR]
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Murka replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Łapy ostatnio ok, choć jeszcze niedawno Drops popiskiwał. Ale nagrać to graniczy z cudem. Ostatnio próbowałam, wyciągnęłam aparat i... Drops nagle ozdrowiał ;) Natomiast znów chyba jest nawrót świerzba usznego, bo dzisiaj widziałam, że jedno uszko już trochę pochyla i czasem potrzepuje... Jeszcze go poobserwuję i jak się tam dalej będzie działo to zamówię Advocate. -
Wczoraj rozmawiałam z DS Buni. Są sunią zachwyceni, wpasowała się w nową rodzinę idealnie a najbardziej adoruje najmłodszego członka rodziny, który zaczyna raczkować i p. Magda się śmieje, że chyba Bunia go będzie uczyć chodzić. Bunia jest bardzo wrażliwa na płacz malucha i od razu sprawdza co się dzieje. P.Magda jest przekonana, że Bunia jest mieszańcem owczarka (np. border collie), bo ma wiele cech tej rasy. Imię Bunia bardzo się podoba i zostaje :) W tym momencie mama z trójką dzieci jest jest parę dni nad morzem, a tata został z pozostałą dwójką i Bunią w Lublinie. P.Magda wraca w poniedziałek i obiecała we wtorek podesłać fotki, bo akurat ona ma ze sobą aparat, w którym one są. A Dumka jest super sunią, taka grzeczna, że słów brak, nawet do swojego boksu wraca zanim jeszcze przychodzi czas na koniec spacerku. Kochana sunieczka :loveu: