-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z dwojga złego lepiej być posądzonym o zatuczenie psa niż o zagłodzenie ;) Liza nie ma ataków, ale od kilku dni dwa razy dziennie muszę sprzątać koopy, które robi w domu. To chyba ta pogoda, bo dodatkowo Liza jest pobudzona i bardziej zdezorientowana niż zwykle. Dzisiaj np. usilnie próbowała wyjść zamkniętymi drzwiami balkonowymi i próbowała "wskoczyć" w szybę :roll: -
Rozliczenie: [B]Stan konta na 10 lipiec wynosił +25,20 zł Wpłaty:[/B] +50 zł Randa +50 zł ewu +300 zł jess +50 zł Bjuta [B]Razem: +475,20 zł [/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -23,60 zł Lotensin [B]Razem: -323,60 zł[/B] +475,20 zł - 323,60 zł = +151,60 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 9 sierpień wynosi +151,60 zł.[/B][/COLOR]
-
Plamek wczoraj trochę narozrabiał i musieliśmy go przenieść z boksów zewnętrznych (gdzie się czuł wyśmienicie) do wewnętrznego boksu, gdzie zimował i skąd nie ma możliwości ucieczki. Wczoraj wieczorem trochę grzmiało i z racji tego, że był odpust to strzelali petardami. I chyba dlatego Plamek się denerwował (bo w tym boksie był od wiosny i nigdy nic nie kombinował): wdrapał się po panelu i przegryzł górną siatkę przykrywającą wszystkie boksy zewnętrzne, zabezpieczając w ten sposób od przechodzenia psów górą. Wydostał się i zaatakował przebywającego wówczas na wybiegu dużego psa. Na szczęście prócz potarmoszonej sierści nic się im wielkiego nie stało. Plamek jednak przy wyłażeniu z boksu skaleczył sobie solidnie łapę oraz trochę język. Od razu wezwaliśmy weta, który obejrzał oba psiaki. Plama dostał antybiotyk z powodu tej łapy. Prawie na nią nie stawał a jednak tego samego dnia późnym wieczorem znów wylazł z boksu i ugrzązł nad siatką sąsiedniego boksu i nie mogliśmy go stamtąd ściągnąć - leżał i ział jak zahipnotyzowany. Musieliśmy przecinać siatkę od spodu i w ten sposób go wydostaliśmy. Był cały i zdrowy (prócz łapy oczywiście). Akcja była o 23.00 :) Dzisiaj już normalnie na tej łapie staje, także wszystko będzie ok.
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Lorek miał małą przygodę; trochę grzmiało, dodatkowo był u nas odpust i strzelali petardami i chyba to spowodowało, że jeden z psów z zewnętrznych boksów wdrapał się po kratach i przegryzł górną siatkę (która przykrywa wszystkie boksy zabezpieczając przed przechodzeniem psów), wygiął ją i wydostał się. Ten pies (Plama) jest u nas już parę lat i pierwszy raz coś takiego mu się zdarzyło. W każdym razie wówczas na wybiegu był Lorek z Poziomką i doszło do bójki. Prawdopodobnie Plama zaatakował Lorka. Jak przyszłam to Lorek leżał u siebie, a Plama stał pod swoim boksem, obaj wymęczeni, potarmoszeni. Plama miał ranę na łapie (co potem wyszło, że to nie sprawa Lorka tylko przy wyłażeniu z boksu), a Lorek leżał i ział. TZ pojechał po weta, a ja poszłam zobaczyć co z Lorkiem. Na karku miał krew i zadrapania na pysku i koło oka. Najdziwniejsze było jednak to, że po raz pierwszy kiedy podeszłam do niego kiedy leżał poza budą, on nie wstał i nie odszedł nawet kiedy go dotknęłam i pogłaskałam. Pomyślałam wówczas, że coś musi być z nim nie tak. Nawet jak przyszliśmy we trójkę (ja, TZ i wet) to się nie podniósł i nie uciekł. TZ zapiął mu smycz, żeby móc obejrzeć go z drugiej strony. Wet jednak nie stwierdził niczego, nawet ta krew na karku okazała się pochodzenia Plamy (skaleczył sobie język przy przegryzaniu siatki), także osłuchowo ok. Dziś Lorek jest już "normalny", tzn. odchodzi jak się do niego podchodzi. Lekko kuleje i zaropiało mu to oko, gdzie miał zadrapanie. Dostanie na to antybiotyk. Mimo wszystko ta przygoda dodała mi optymizmu, że w razie problemów zdrowotnych Lorek może będzie bardziej łaskawy do oględzin, badania i podawanie leków. Plama jest już zabezpieczony w wewnętrznym boksie antyucieczkowym. -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
W sumie o warczenie na dziecko Ciapka bym najmniej posądzała, bo u nas nigdy mu się to nie zdarzyło nawet jeśli chodzi o obce dzieci. No, ale to jednak dla niego ogromne zmiany, obce miejsce, obcy ludzie i różne mogą być jego reakcje. Mam nadzieję, że się przekona do malutkiej i będzie ją zalizywał tak jak naszą Hanię. -
Pan ma tego świadomość, bo już próbował zapoznać sunię ONkę z kotem. Sunia też z adopcji, zapoznanie kiepsko wyszło (kot spanikował, sunia zareagowała agresją), pan chciał dać jej szansę, ale pani co przyprowadziła ONkę stwierdziła, że nic z tego nie będzie. Ja Panu zaproponowałam izolację na początku psa, np. w osobnym pokoju lub kennelu, żeby kot miał czas oswoić się z nowym lokatorem, jego zapachem itd. No nic, zobaczymy czy się ten pan odezwie w ogóle. Póki co rozliczenie: [B] Stan konta na 8 lipiec wynosił +148,70 zł[/B] [B]Koszty: -360 zł hotelowanie[/B] +148,70 zł - 360 zł = -211,30 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 7 sierpień wynosi -211,30 zł.[/B][/COLOR]
-
[B]Riko już od godziny w DS[/B] :) Od razu panu wskoczył na kolana :) a pan wziął go na ręce :) Został też od razu przedstawiony kotu, który olał go jak na kota przystało. Ogólnie super się zapowiada :) Pani oczywiście zwróciła koszt transportu.
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
A tu Lorek stróż; nic dziwnego, że się go sąsiadka boi ;) [IMG]http://images70.fotosik.pl/64/1ae54f1351011776gen.jpg[/IMG] -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Jeszcze parę fotek przy okazji :) [IMG]http://images66.fotosik.pl/64/11b8911ad029f0cdgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images70.fotosik.pl/64/a023cbd97c7a1ce3gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images66.fotosik.pl/64/fa8324eb826c7473gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images68.fotosik.pl/65/da7bcbd741ea45cegen.jpg[/IMG] [IMG]http://images66.fotosik.pl/64/3b4cc04d5c5d43bcgen.jpg[/IMG] -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Lorek parę dni temu mnie zadziwił kolejny raz... polował na wiewiórkę jak szczeniaczek na motylka :) Podskakiwał, biegał dookoła drzewa, próbował się na nie wdrapać :) Jak pobiegłam po aparat to wiewiórka już zwiała, ale udało mi się uwiecznić Lorka zaraz po zabawie :) [IMG]http://images67.fotosik.pl/65/ae55b5bba954addbgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images67.fotosik.pl/65/1e201193c53b9265gen.jpg[/IMG] Poziomka długo się nie mogła pogodzić, że wiewiórka ich wykiwała (wcale się nie przejmowała psami, skakała sobie z drzewa na drzewo) [IMG]http://images68.fotosik.pl/65/17e3513565649986gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images67.fotosik.pl/65/b01f8ac908a1e921gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images67.fotosik.pl/65/6dc8ac1de5b4a3bagen.jpg[/IMG] -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
Pan dzisiaj dzwonił; ogólnie Ciapek się już fajnie zaklimatyzował. Jedyny problem to powarkiwanie na 4-letnią dziewczynkę. Podejrzewam, że chodzi o to, że ona jako ostatnia dołączyła do "stada" (nie była u nas, tylko wróciła z przedszkola parę godzin po tym jak Ciapek dotarł do Lublina) i Ciapek nie zaakceptował jej jeszcze jako członka rodziny. Jak Ciapek przyjechał do domu był tam 19-letni syn Państwa i było ok wszystko. Poradziłam Państwu, aby dziewczynka jak najczęściej częstowała łobuza smaczkami a nawet karmiła suchą karmą (zamiast podania mu normalnie w misce). Mam nadzieję, że będzie ok... -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
Ciapuch tuż przed odjazdem :) [IMG]http://images70.fotosik.pl/64/5b46eba1a0e8f22agen.jpg[/IMG] [IMG]http://images66.fotosik.pl/64/1bf9c2a1ccf9fb0bgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images67.fotosik.pl/65/a4638a0a0e609faegen.jpg[/IMG] -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
[B]Ciapek pojechał dziś do domku[/B] :D Zaczęło się od telefonu wczoraj od Państwa z Lublina, zapowiedzieli się następnego dnia (czyli dzisiaj) na przyjazd i oglądnięcie Ciaptaka na żywo, zapytali od razu co mają wziąć ze sobą, gdyby chcieli go od razu zabrać. Wymieniłam parę SMSów z agat21 przebywającą za granicą i ustaliłyśmy, że jeśli Państwo będą ok i będą chcieli go adoptować to może jechać, a wizytę zrobi się poadopcyjną. Ciapek już miał kilka wizyt zapoznawczych, więc jeszcze się nie cieszyłam... ale tym razem Państwo się nie zrazili jego energią i wielkością (przyznali, że na zdjęciach wyglądał na dużo mniejszego). Państwo wypytali mnie dosłownie o wszystko, o karmę jaką powinni mu kupić, ile podawać, o odrobaczenie i odpchlenie (jakie środki i kiedy), o kąpiel itd. Rozmawialiśmy długo o problemach jakie mogą wystąpić. Państwo obiecali, że jak coś się będzie działo to będą dzwonić. Póki co pani się najbardziej martwiła, że Ciapek będzie tęsknił za nami ;) Wszystko już wczoraj dla niego kupili, posłanko, smycz, gryzaki. Na wizytę poadopcyjną zapraszają, prawdopodobnie TZ podjedzie tam w przyszłym tygodniu. Ciapek zamieszkał w Lublinie, w mieszkaniu w bloku (na parterze), z rodziną 4-osobową (rodzice i dzieci: dziewczynka 4 lata i 19-letni chłopak). W domu będzie zostawał sam rzadko i na krótko. Cały sierpień wszyscy są w domu, ale radziłam, aby za niedługi czas zostawiali Ciapka choć na kilka,kilkanaście minut, żeby nie nauczył się, że zawsze ktoś jest. Jeszcze nie mogę w to uwierzyć, że Ciapek pojechał, jest pusto i cicho... Ale na razie jeszcze się boję, żeby jakieś problemy nie wystąpiły i żeby nie wrócił do nas łobuz. Państwo co prawda powiedzieli, że raczej będą chcieli takiej sytuacji uniknąć, ale różnie bywa... Póki co wiem, że podróż minęła super i Ciapek pozwiedzał cały dom. Mam parę fotek z odjazdu, wstawię potem :) -
Pani co dzwoniła oczywiście się nie odezwała... miałam natomiast kolejny tel. trochę poważniej brzmiący. Mieszkanie w bloku, Fart nie zostawałby raczej sam. Jest tam kot, który spał z poprzednim psem (owczarek niemiecki). Pan ma się odezwać po weekendzie, a my do tego czasu jeszcze raz zapoznamy Farta z naszymi kociastymi i jak jego zachowanie nie będzie budzić naszego niepokoju to zaproponowałam panu przywiezienie Farta na miejsce i zapoznanie zwierzaków.
-
Wyjazd jest już ustalony na sobotę, bo Państwo mają problem z zorganizowaniem transportu; poza tym Riko musiałby być w Lublinie, a dopiero potem jechać do DS do Radzynia Podlaskiego. Tak więc TZ w sobotę zawiezie malucha prosto do Radzynia, a Państwo mają zwrócić koszty.
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Murka replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Rozliczenie: [B]Do zapłaty na dzień 4 lipiec było -306 zł Wpłaty:[/B] +306 zł inka33 [B]Razem: 0 zł[/B] [B]Koszty: -300 zł hotelowanie[/B] [COLOR=#ff0000][B]Do zapłaty na dzień 3 sierpnia jest -300 zł.[/B][/COLOR] -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozliczenie Lizki: Stan konta na 4 lipiec wynosił -41,60 zł Wpłaty: +527 zł Fundacja ZEA Razem: +485,40 zł Koszty: -255 zł hotelowanie -6 zł Fiprex -20,10 zł Relsed -74,20 zł Diuramid i Neurontin -19,20 zł Luminal x 3 Razem: -374,50 zł +485,40 zł - 374,50 zł = +110,90 zł Stan konta na 3 sierpień wynosi +110,90 zł. -
Ze mną pani nie rozmawiała, dopiero dziś pierwszy raz dzwoniła, żeby umówić się na odbiór Riko (wstępnie piątek). O domku dowiedziałam się od Toli :) A ja robię rozliczenie: [B]Wpłaty:[/B] +48 zł pozostałość po Horynce +53,35 zł Havanka (bazarek) +165,65 zł Fundacja ZEA [B]Razem: +267 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -255 zł hotelowanie -8 zł odrobaczenie podwójne -4 zł Fiprex [B]Razem: -267 zł[/B] +267 zł - 267 zł = 0 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 3 sierpnia wynosi 0 zł.[/B][/COLOR]
-
Też mnie to zastanowiło, ale może były jednocześnie np. dwa. Jeśli się Pani zjawi to ją wypytam, ale nadziei sobie nie robię... Wiem tylko, że ten ze schronu był starszy i był na dożywociu, był lękliwy po przejściach. A poprzednie były od szczeniaka. Jeśli chodzi o te małe dzieci, to chyba bierze się to stąd, że Fartem przeważnie interesują się ludzie bardzo młodzi, którzy sobie świeżo ustabilizowali życie (w sensie: żona, dziecko to teraz czas na psa) i stąd też te małe dzieci...
-
Tola się urlopuje, ale lada dzień wraca do Zamościa. Mówiła, że na pewno niedługo odwiedzą Azę, bo p. Agnieszka ich bardzo zaprasza.
-
Mi wychodzi, że ok. 7 lat ma Plamek... A za lipiec mi wychodzi do zapłaty 262 zł. Karma się niestety już skończyła, więc to ostatni zniżkowy miesiąc. Tak samo u Doyka.
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozliczenie za lipiec: +100 zł bela51 (bazarek) -372 zł hotelowanie -8 zł Fiprex Razem: -280 zł -
[quote name='Havanka']Murka, przelałam 53,35 zł na poczet hotelowania Riko z bazarku:[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251626-Rozliczamy-!1000-km-dla-Horynki-i-Dropsa-z-nagrodami-do-17-03-dodz-20-00[/URL]. Kiedy pojawią się na koncie, proszę potwierdź tu i na powyższym bazarku.[/QUOTE] Już mam wpłatę :) Dzwoniła do mnie Tola i mówiła, że zgłosił się wstępnie dom dla Riko, ale nie wiadomo jeszcze czy to dla niego odpowiednie miejsce. Tola ma wracać z nad morza i tam podjechać (pewnie jutro, bo gdyby była dzisiaj to by mi pewnie dała znać).
-
Dzisiaj dzwoniła kolejna pani spod Lublina, zapowiedziała się wstępnie na poniedziałek na zapoznanie z Fartem. Miała amstafy i miała też jednego starszego asta ze schroniska. Obecnie ma 3,5 letnie dziecko i dlatego chce poznać psa osobiście. Nie wiem co za mania z tymi małymi dziećmi (u tej rodziny co byli też było najmłodsze dziecko w wieku 4 lat)... w sumie Fart się bardzo zmienił, uspokoił i nie widzę w nim jakichś zagrożeń dla dzieci, ale to silny, słoniowaty pies i niechcący może zrobić krzywdę. Wszystkim to mówię i wszyscy oczywiście nie robią z tego problemu :roll: