Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. A ta dziewczynka tam była na stałe czy tylko jako gość od czasu do czasu? Czy na początku relacje z dziewczynką były ok? Może ona mu dokuczała i babcia o tym nie wiedziała? Poobserwujemy Riko i zobaczymy co i jak. Póki co zapoznał się z Hanią i relacje wzorowe, delikatnie się podsuwał pod jej rączki i mrużył oczka kiedy go głaskała. Jak ją pierwszy raz zobaczył tak od razu do niej przylgnął, jak pies, który lubi dzieci. Nie reagował na jej bieganie. Także jeśli Riko ma coś do dzieci, to wyjdzie to po jakimś czasie. Na razie jest super. Z czystością także super na razie (Riko mieszka w dużym kennelu). DO psów się garnie i bardzo chce się ze wszystkim zapoznawać energicznie machając ogonkiem. Dziur w bramie niestety szuka i już w jedną przerwę między listwami wsadził głowę, więc pochodzi sobie dłuuugo na smyczy ;)
  2. Reno prosiła, aby od czerwca rozliczenia Tiki robić na wątku. [B]Stan konta na 31 maj wynosił -623 zł Wpłaty:[/B] +600 zł Reno2001 +25 zł eloise +180 zł kaskadaffik [B]Razem: +182 zł[/B] [B]Koszty na czerwiec: -255 zł hotelowanie[/B] +182 zł -255 zł = -73 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 30 czerwca wynosi -73 zł.[/B][/COLOR]
  3. Nie chcę robić nic bez porozumienia z p.neurolog, a ona stanowczo jest przeciwko podawaniu zwiększonej dawki luminalu przy atakach. Póki co Relanium działa cudownie. Wczoraj wieczorem już podałam jedną tabletkę i noc była spokojna. Dziś kolejne dawki i nadal zero ataków :) Dzisiaj oddzwoniła p.neurolog i porozmawiałyśmy. Mówiła, że trzy miesiące bez ataku to bardzo dużo w przypadku Lizy. Na razie żadnych badań mam nie robić. Jeśli wlewki nie działają, to ich nie podawać. Mogę spróbować podawać Relanium w tabletkach, ale tu trzeba ostrożnie, bo zbyt częste podawanie uzależnia organizm i uodparnia na jego działanie. P.Neurolog proponuje podawanie Relanium w zastrzykach, ale to trzeba domięśniowo i boję się czy dam radę (podskórnie to był jeszcze mogła podać). Ew. można też dawać do nosa. Póki co czekamy. Jeśli Liza się wyciszy i kolejne ataki wystąpią w niedługim czasie to będziemy modyfikować dawkę leków.
  4. A ja robię rozliczenie końcowe Soni: [B]Stan konta na 20 czerwca wynosił -8,65 zł Wpłaty:[/B] +615 zł Lucyna (bazarek) [B]Razem: +606,35 zł[/B] [B]Koszty: -96 zł hotelowanie[/B] (21-28.06) +606,35 zł - 96 zł = +510,35 zł [COLOR=#ff0000][B]Pozostałość po hotelowaniu Soni wynosi +510,35 zł[/B][/COLOR] Czyli ta suma 510,35 zł przechodzi na konto Daktylka, który przyjedzie do nas w tym tygodniu :)
  5. [quote name='inka33']Żarciowo - bardzo dobrze! :multi: Towarzysko - dlaczemu...? :hmmmm: PS. A kiedy przyjdzie "zła Murka"...? ;)[/QUOTE] Nie znacie dnia ani godziny :evil_lol: A Poziomka dotrzymuje teraz towarzystwo Lorkowi na dużym wybiegu, bo jego koleżanka wybyła do DSu. Ma tam więcej miejsca a i ja nie będę musiała codziennie szorować Kajtuśkowego boksu (bo Poziomce zdarzało się zrobić to i owo). Dodatkowo Kajtusiek ma okazję przejść na dietę, więc wszyscy są szczęśliwy (no może oprócz Kajtuśka ;) ).
  6. Zabraliśmy Kajtuśkowi Poziomkę i jest teraz sam w boksie, więc korzystając z tej okazji będziemy się nad nim znęcać, zmniejszając mu ilość jedzonka :cool3: Z Poziomką będzie szalał na wybiegu jak wcześniej.
  7. No właśnie coś nie bardzo pomagają... Powinny wyciszać ataki. Nie mogę się dodzwonić do p.neurolog :( a ataki się nadal pojawiają (dziś od rana były trzy), Liza jest już zmęczona. Jutro podam suni Relanium tak jak kiedyś mi p.neurolog zaleciła przez trzy dni zmniejszając dawkę stopniowo.
  8. Nadal cisza... :( A ja zrobię małe rozliczenie za poprzedni miesiąc, bo jest mała nadpłata: [B]Stan konta na 31 maj wynosił -322,50 zł[/B] (310 zł hotelowanie i 12,50 zł odrobaczenie) [B]Wpłaty:[/B] +370,50 zł Pianka [B]Nadpłata +48 zł[/B] Czyli za lipiec będzie o te 48 zł mniej do zapłaty (bo za czerwiec już zapłacone).
  9. Rozliczenie Doyka: [B]Stan konta na 30 maj wynosił +339,50 zł Wpłaty:[/B] +50 zł grazia60 +10 zł Mazowszanka +20 zł Barbarela +30 zł basiek8 +20 zł Barbarela +60 zł renatka-s +50 zł grazia60 [B]Razem: +579,50 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -23,10 zł wścieklizna wraz z dojazdem weta [B]Razem: -323,10 zł[/B] +579,50 zł - 323,10 zł = +256,40 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 30 czerwca wynosi +256,40 zł.[/B][/COLOR]
  10. Ataki są nadal i już mi się kończą wlewki (mam zamówione na poniedziałek)... p. neurolog nie odpisała, dziś będę próbować do niej dzwonić.
  11. Może być do mnie, Ala123 jest teraz bez dostępu do netu, jak wróci to uzupełni w rozliczeniach, a ja uwzględnię w podsumowaniu następnego miesiąca. Rozliczenie za czerwiec: +6 zł nadpłata z poprzedniego miesiąca -360 zł hotelowanie -23,10 zł szczepienie p. wściekliźnie wraz z dojazdem weta Razem: -377,10 zł
  12. Do kosiarki Sonia miała okazję przyzwyczaić się u nas :) Z tego co pamiętam to za pierwszym razem próbowała kąsać (co jej tu będzie warczeć jakieś coś). Co do barwy głosu, to może i ładna, ale nam się już trochę "opatrzyła" ;) Jak to się mówi: co za dużo to niezdrowo :) Mam nadzieję, że w DS nie będzie tak nadawać... choć może dzięki temu będzie mogła nocować w domu :D
  13. Były kolejne ataki wczoraj, także w nocy o 2.00 zbudził mnie TZ i na wpół przytomna podałam suni wlewkę. Potem był jeszcze jeden atak dzisiaj rano, ale najgorsze było to to zastaliśmy dziś rano: cała łazienka wymazana w koopie, łącznie z miskami, legowiskiem, kocem, kafelki... Kilka kawałków koopy było na płytkach na wysokości ponad 1 metra - nie mam pojęcia jak się to stało. Zapach potworny w całym domu, bo to jeszcze przeszło wlewką... Lizę musiałam wykąpać oczywiście, niemal mi usnęła w tej kąpieli, wyraźnie jej to ulgę przyniosło, wymęczona była biedulka. Był jeszcze jeden atak wczesnym popołudniem i do teraz jest spokój, Liza jest bardzo spokojna, wyciszona, taka "normalna", a nie skołowana jak zawsze było po atakach. Mam wrażenie, że powoli wszystko wraca do normy.
  14. Liza miała niestety kolejne ataki, w sumie tak co ok. 5 godzin się powtarzają. Ostatni był rano ok. 8.00 i potem prawdopodobnie jeszcze jeden (sunia była wówczas na ogrodzie i zachowywała się jak tuż po ataku) ok. 9.30. Napisałam do p.neurolog.
  15. Jakieś fatum ciąży nad Fartem naprawdę... Chcieliśmy jutro się wybrać do tego pana i chciałam się z nim umówić. Zaniepokoiło mnie już to, że dzwonię trzeci raz, a pan nie odbiera... No i teraz SMS przychodzi, że pan przeprasza, ale musi się wstrzymać, bo nie ma zgody rodziców :( Także kolejny raz d... blada. Ale przynajmniej napisał konkretnie, a nie co niektórzy się umawiają a potem nawet nie raczą dać znać, że się nie pojawią...
  16. Ja ją często wołam "Poziomica" jak na zwykłe wołanie nie reaguje ;) Fajna młoda suńka z ogromnymi pokładami energii. Zawsze kiedy przechodzi obok wybiegu Lorka to zamiast dziamać na siebie (jak większość psów robi) to się witają z Lorkiem nosami :) Proszę bardzo, toto rude: [IMG]http://images62.fotosik.pl/1085/f45ace474e29af3agen.jpg[/IMG]
  17. Kość uciska mózg, operacja jest zbyt skomplikowana i zbyt ryzykowna... Był drugi atak po 14.00, ale akurat byłam chwilę na mieście, w domu była sama teściowa i nie podejmowała się podać wlewki. Boję się, że nastąpią kolejne ataki, pogoda jest kiepska (deszczowo).
  18. Wydaje mi się, że jest ok i Drops sie z nią bardzo dobrze czuje. Wcześniej byli w boksie zewnętrznym i Horynka bardzo się nakręcała na przechodzące/biegające/bawiące się psy. Ma zwłaszcza taką jedną "ulubioną" sunię, na której widok dostaje piany z wzajemnością zresztą ;) Obserwowałam to kiedy Horynka była z innym psem w boksie zewnętrznym - jak się bardzo nakręciła, szczekała itd. to były momentty, że rzucała się na mieszkającego z nią kolegę; nigdy się nic strasznego nie stało, ale drobne ranki się zdarzały, więc dla bezpieczeństwa Horynka od dłuższego czasu była sama. Wtedy w dniu sesji zdjęciowej gdy Horynka skaleczyła Dropsowi ucho tuż przed zdjęciami, był ruch, dużo się działo, psy szczekały, przeprwadzaliśmy, wyprowadzaliśmy, Horynka szalała no i się stało. Teraz są oboje w boksie wewnętrznym i Horynka niewiele tam widzi ;) więc i cisza jest, i spokój ;) A Dropsik do tych misek to pewnie bał się podchodzić jak po nim Horynka raz czy dwa się przejechała bez powodu, ot tak, żeby sobie odreagować.
  19. Liza ma dziurę w czaszce po wypadku samochodowym. Dzisiaj rano tuż przed 8.00 był atak, od razu podałam wlewkę. Mam nadzieję, że to takie tylko pojedyncze...
  20. [B]W czasie kiedy Aza była u nas na BDT została odrobaczona i odpchlona, koszty te (22,50 zł) pokryła Fundacja ZEA.[/B] To tak w ramach rozliczenia końcowego, które mogę już ze spokojnym sumieniem zrobić :)
  21. Teraz, kiedy są te deszczowe dni (przynajmniej u nas od paru dni pada, ew. leje, z przerwami na cudne słoneczko), to Liza koopa na kocyk nawet dwa razy dziennie... Im większa ulewa tym jest gorzej także z jej zachowaniem na ogrodzie - biega jak w jakimś amoku i ciężko ją zwołać do domu. Bromek dla Lizy (30,10 zł): http://images65.fotosik.pl/1133/b6899f4f51713ee7gen.jpg
  22. [IMG]http://images61.fotosik.pl/1130/36ecff6068a598fbgen.jpg[/IMG]
  23. [IMG]http://images61.fotosik.pl/1130/e5d54f2bad6448d6gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/1133/1797897afc6fc514gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/1133/b825f4e1973e69bbgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/1133/bf91e2813bff1071gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/1132/9cae806522b44163gen.jpg[/IMG]
  24. Już jakiś czas temu dostałam te fotki i relację z wizyty poadopcyjnej Pajci, ale wciąż brakowało mi czasu, żeby się tego zabrać i je tu wrzucić. Twarze na wszelki wypadek wycięłam, bo nie każdy sobie życzy rozpowszechniania swojego oblicza, ale starałam się to zrobić jak najmniej rażąco. Kolega Pajci nazywa się Lucky. [QUOTE] Heute haben wir die Nk bei Paja gemacht. Eine gepflegte,entspannte und glückliche Paja hat uns vorsichtig begrüßt.Als der Groschen gefallen war und sie uns erkannt hat,hat sie sich gefreut und sehr schmusig gezeigt. Paja hat ein Traumzuhause und der Akbashrüde hat ihr viel Halt und Sicherheit gegeben.Die Beiden sind ein tolles Team.Er saß fast 2 Jahre im TH Mainz,er wurde ohne VK und ohne NK vermittelt und niemals hat jemand auch nur einmal nach ihm gefragt.........so kanns leider auch sein. Da haben wir die Nachkontrolle für ihn heute mitgemacht.:-) Ein tolles Gespann,ein tolles Frauchen und ein traumhaftes Zuhause für Paja und Lucky,zwei Langsitzer die sich gesucht und gefunden haben:-) Die Bilder sagen mehr als Worte... [/QUOTE] [IMG]http://images65.fotosik.pl/1133/de8a19877d5f82aagen.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/1132/febbf0d7c4223cc6gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/1133/f285f6c7971a7358gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/1130/426631774b3023ebgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/1133/e22e3211aa0fce61gen.jpg[/IMG]
  25. To nie powieść sensacyjna tylko telenowela się robi ;) jeszcze tego brakuje, żeby z tym ogrodzeniem się zwlekło... teraz pogoda taka mało przewidywalna :( A my umieściliśmy tydzień temu już Horynkę i Dropsa razem w jednym boksie, co by sobie przypomnieli siebie nawzajem :)
×
×
  • Create New...