Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Zachwycona nie jest, ale ja tam wolę nie ryzykować. Zwłaszcza teraz jak Drops wykombinował, że może pójść za nią. Mam nadzieję, że ogrodzenie będzie ukończone i szczelne do 25-tego...
  2. Zdjęcia do ogłoszeń zrobimy lada dzień. Prawdę mówiąc czekałam aż się trochę ta skóra uspokoi, bo wyglądało to niefajnie, taki nastroszony zadek. Ale już ładnie przysycha i zmniejsza się to wszystko. Pytałam naszego weta i poradził mi podawać mu dodatkowo przez trzy dni Encorton, co też zrobiłam. Antybiotyk mam podawać aż całkowicie się to wyleczy. Szczepienia niestety muszą poczekać aż skóra całkowicie dojdzie do ładu. Wet mówi, że takie zapalenie skóry i to w tym miejscu jest typowe dla uczulenia na pchły. [IMG]http://images69.fotosik.pl/8/fe2a16601d8edb4fgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images68.fotosik.pl/8/2b512f410c7cb6b5gen.jpg[/IMG] Tutaj Riko sprawdza możliwości przeciśnięcia się [IMG]http://images69.fotosik.pl/8/2cbcf97cc9ed8941gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images68.fotosik.pl/8/dc7e35dd197018e6gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images66.fotosik.pl/8/0be7b772c5fb83b5gen.jpg[/IMG]
  3. Może mestudio będzie wiedzieć, bo ona miała osobę do wizyty. Do mnie w między czasie zadzwoniła jeszcze jakaś dziewczyna, ale mało ją interesował pies, a głównie warunki i przebieg samej adopcji... Mimo, że powiedziałam jej wszystko przez tel. to poprosiła jeszcze, aby jej to samo napisać w mailu. No i cisza.
  4. Ja teraz Horynkę wyprowadzam na automacie, Dropsik łazi za nami krok w krok, więc nie ma obawy, że zwieją. TZ pozwala Horynce biegać luzem, ale nie spuszcza jej z oka i przedwczoraj już próbowała przy nim przełazić, ale ją ściągnął z płotu ;) Też się boję, żeby w nowym miejscu psiaki nie zwiały...
  5. Skóra przysycha, ale jeszcze w dwóch miejscach sobie trochę wygryza, więc kontynuujemy antybiotyk. Nasz wet jest już na miejscu, więc jeśli będzie się to leczenie przedłużać to podjedziemy z Riko do lecznicy. W domu z siusianiem nie ma problemu, ale na ogrodzie widać, że Riko jest małym psiakiem z ogromną potrzebą wyeksponowania swojego zapachu gdzie się da. I jeśli np. za bramą są psy, cieszy się do nich (zwłaszcza olbrzyma Loriego sobie upodobał, liże go po pysku itd.) i co chwila podlewa bramę, jakby chciał powiedzieć "no cześć, no część, to ja, poznajcie mnie i mój zapach". Zaczyna też dawać głos i podejrzewam, że jakby sobie swobodnie biegał (wychodzi na automacie) to by pewnie trochę dawał czadu :) W domu Riko nadal jest w kennelu, teraz stoi on w korytarzu (mamy remont na górze) i na większe psy pojawiające się w zasięgu jego wzroku potrafi jazgotać. Na szczęście na koty nie zwraca zupełnie uwagi. Do ludzi się garnie i prosi o pieszczoty. Być może Riko powinien być jedynym psem w domu i może wtedy problem z podsikiwaniem w domu zniknie.
  6. Kuruś coś nam się rozkaszlał wczoraj i dzisiaj. Już dzwoniłam do dr z Lublina i na razie mam do poniedziałku podawać Encorton, potem jak nie przejdzie to antybiotyk, a jak i to nie pomoże to wtedy będziemy modyfikować leki. Póki co rozliczenie: [B]Stan konta na 10 czerwca wynosił +221,20 zł Wpłaty:[/B] +50 zł ewu +50 zł Bjuta +10 zł Jolanta08 [B]Razem: +331,20 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -6 zł Fiprex [B]Razem: -306 zł[/B] +331,20 zł - 306 zł = +25,20 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 10 lipiec wynosi +25,20 zł.[/B][/COLOR]
  7. Pan jednak zadzwonił, będzie wizyta pa. Ale nadziei sobie wielkich nie robię.
  8. Drops sam nie ucieka... on lezie jak cień za Horynką (i każdą inną suką, po prostu musi się do czegoś przylepić, wówczas czuje się bezpiecznie). Horynka wcześniej nam parę razy wyprowadziła też innego psiaka, który sam z siebie nigdy nie zwiewał i teraz jak spaceruje bez Horynki również nie ucieka. A Horynka po płocie nie przechodzi, tylko wdrapuje się na coś co jest pochyłe, więc ważne, żeby np. budy były oddalone od ogrodzenia. Ale musielibyście zobaczyć jaka Horynka jest szczęśliwa po takim wypadzie, widać to jej żywioł, zziajana, lejzor do pasa. Dobrze, że wraca i nie trzeba za nią ganiać po polach...
  9. Raju, super wieści, trzymam kciuki! :) To u nas zamiast Kuby na BDT zostanie sunia, która też ma za sobą nieudaną adopcję.
  10. Miewa się wyśmienicie i nawet chyba się trochę zaokrągliła. Tylko znów zaczyna zwiewać. Parę dni temu zwiała, kiedy dosłownie na parę minut poszłam na drugą część ogrodu (akurat wtedy z Tolą rozmawiałam przez tel.). Wróciła nawoływana przez TZa gwizdem po ok. pół godzinie. Tego samego dnia wieczorem znów próbowała zwiać, ale byłam dosłownie parę metrów dalej i przyłapałam ją na gorącym uczynku, ochrzaniłam jak się tylko dało i nie spuszczałam z oka. Wciąż w tym samym miejscu przełazi, gdzie są o płot oparte przęsła ze starego płotu. Odsunęłam elementy, po których się wspinała i myślałam, że to rozwiąże sprawę, ale dzisiaj znów zwiała i co gorsza pociągnęła za sobą Dropsa! Nie zostawiałam ich samych, poszłam tylko do studni po wodę (ok. 10 metrów od miejsca, gdzie Horynka przełazi), wracam a tu już psów nie ma. Oczywiście wróciły (nie wiem czy same z siebie, czy pomogło nawoływanie), Drops jakoś sam się przedostał przez płot, a Horynka podbiegła pod płot i trzeba było po nią przechodzić, bo sierotka z powrotem już nie umie przejść... Podobnie jak wcześniej nie było ich raptem pół godziny, ale co się onerwiliśmy i ostresowaliśmy to nasze. Chyba po prostu będę Horynkę na lince wyprowadzać, bo osiwieję przez nią!
  11. Zapomniałam dodać, że jeszcze się ropka w oczku przedwczoraj pojawiła, ale zakrapiam Gentamycyną i już właściwie śladu nie ma. To zapalenie spojówek też mu nawraca, ale to chyba z powodu entropium.
  12. Wygląda na to, że sprawa uszna opanowana, przynajmniej na jakiś czas... A ja znów Fiprexowałam psiaki i koszt dla Margo to 8 zł: [COLOR=#ff0000][/COLOR][COLOR=#000000][B]+368,90 zł - 8 zł =[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B] +360,90 zł[/B][/COLOR] Tracę już nadzieję, że Margo znajdzie prawdziwy dom :(
  13. Pewnie gdyby Fart był zwykłym kundlem byłoby mu łatwiej, a tak to dzwonią sami durnie, którzy myślą, że za friko dostaną psa groźnej rasy i będą sobie szpanować... Dziś miałam znów telefon, pan miał dzwonić po pracy, ale jakoś cisza. Może to i lepiej, bo mieszkanie i dwójka dzieciaków (4 i 7 lat). Póki co rozliczenie: [B]Stan konta na 8 czerwiec wynosił +547,80 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -31,10 zł wirusówki wraz z kosztami dojazdu weta -8 zł Fiprex [B]Razem: -399,10 zł[/B] +547,80 zł - 399,10 zł = +148,70 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 8 lipiec wynosi +148,70 zł.[/B][/COLOR]
  14. Łapy ostatnio ok, choć jeszcze niedawno Drops popiskiwał. Ale nagrać to graniczy z cudem. Ostatnio próbowałam, wyciągnęłam aparat i... Drops nagle ozdrowiał ;) Natomiast znów chyba jest nawrót świerzba usznego, bo dzisiaj widziałam, że jedno uszko już trochę pochyla i czasem potrzepuje... Jeszcze go poobserwuję i jak się tam dalej będzie działo to zamówię Advocate.
  15. Wczoraj rozmawiałam z DS Buni. Są sunią zachwyceni, wpasowała się w nową rodzinę idealnie a najbardziej adoruje najmłodszego członka rodziny, który zaczyna raczkować i p. Magda się śmieje, że chyba Bunia go będzie uczyć chodzić. Bunia jest bardzo wrażliwa na płacz malucha i od razu sprawdza co się dzieje. P.Magda jest przekonana, że Bunia jest mieszańcem owczarka (np. border collie), bo ma wiele cech tej rasy. Imię Bunia bardzo się podoba i zostaje :) W tym momencie mama z trójką dzieci jest jest parę dni nad morzem, a tata został z pozostałą dwójką i Bunią w Lublinie. P.Magda wraca w poniedziałek i obiecała we wtorek podesłać fotki, bo akurat ona ma ze sobą aparat, w którym one są. A Dumka jest super sunią, taka grzeczna, że słów brak, nawet do swojego boksu wraca zanim jeszcze przychodzi czas na koniec spacerku. Kochana sunieczka :loveu:
  16. Już wiem jak dawkować antybiotyk i jutro zaczynam podawanie. W między czasie mam przemywać wodą utlenioną lub nadmanganianem potasu tą skórę. Chyba Rikusiowi dokucza to zapalenie, bo zrobił się spokojniejszy, nie chce zbyt długo spacerować po ogrodzie itd.
  17. Do teresz próbowałam dzwonić wielokrotnie, ale nie odbiera telefonu, a do Madi nie dzwoniłam - ona ma chyba dużo na głowie, więc jakoś tak nie miałam śmiałości...
  18. Nadal nie ma ataków, wrzucam fakturę za Relsed, który zamówiłam i musiałam odebrać (20,10 zł), może się przyda jeszcze: http://images63.fotosik.pl/1150/10e6c935d2780976gen.jpg
  19. [IMG]http://images61.fotosik.pl/1150/3491a5742f494d53gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/1149/ab15cb19864be049gen.jpg[/IMG] Za parę dni porobię fotki do ogłoszeń. Natomiast co do Buni: bico nie da rady zrobić wizyty poadopcyjnej, bo ma obecnie umierającą na raka trzustki babcię :( Nie bardzo mam tak na już kogoś kto mógłby tą wizytę zrobić (może ktoś z Was zna kogoś z Lublina?). Mogę natomiast poprosić DS, aby podesłał jakieś fotki (pani mówiła, że będą robić dużo fotek).
  20. No i Dumka już u nas :D Super fajniasta czekoladowa podlaska odmiana jamnika szorstkowłosego :) [IMG]http://images61.fotosik.pl/1150/1cfdd6ed6e249c45gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/1152/cf5c9c73108f6efcgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/1151/0f45b4b967a81984gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/1150/5c477e7e8efc4838gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/1150/9c4e2a3c130604d1gen.jpg[/IMG]
  21. Riko ma ropne zapalenie skóry na zadku. W książeczce widziałam wpis, że rok temu w sierpniu też miał takie coś. Może ze stresu ma nawrót, bo w niedzielę jeszcze widziałam tylko, że sobie tam wygryza, ale była tylko czerwona kropeczka, a teraz już wszystko zaśliwione. Na razie przemyłam to solidnie Hexodermem, ale nie wiem czy się obejdzie bez antybiotyku (w książeczce jest wpis, że dostawał na to Betamox, a to antybiotyk w zastrzyku). Naszego weta nie ma do końca tygodnia, ale jak przemywanie nie pomoże to skonsultuję z innym wetem leczenie (mam odpowiednik Betamoxu w tabletkach). Niestety, mimo prawie rocznego pobytu w DSie, Riko nie ma aktualnych szczepień, termin wścieklizny skończył się w maju, wirusówek nie ma w ogóle, nie ma też śladu po odrobaczeniu (ostatnie w czerwcu 2013) i zabezpieczeniu przed pchłami/kleszczami. W niedzielę podałam mu tabletki na robale oraz zakropiłam Fiprexem (podejrzewałam, że to wygryzanie zadka to z pchełek).
  22. No to jestem - ja zła Murka :diabloti: Ostatnio zła Murka ledwo wyrabia i ma opóźnienia, bo w domu remont i wciąż zmiany w szeregach psiakowych. [B]Do zapłaty na dzień 4 czerwca było -367 zł Wpłaty:[/B] +367 zł inka33 [B]Razem: 0 zł Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -6 zł Fiprex [B]Razem: -306 zł[/B] [COLOR=#ff0000][B]Do zapłaty na dzień 4 lipca jest -306 zł.[/B][/COLOR] Kajtuch w te upały bardzo się ślini, aż łapy przednie ma mokre... ale w paszczy wszystko wygląda ok, żadnych podejrzanych gulek ani zaczerwienienia.
  23. [B]pucka[/B], to może poczekaj parę dni, bo ta sunia (Dumka?) przyjeżdża do nas we wtorek, to ją za parę dni obfocę :) Jutro zadzwonię do bico zapytać jak wizyta poadopcyjna Buni, bo chyba zapomniała :roll:
  24. Nadal bez ataków, Liza bardzo spokojna, wyciszona, kontaktowa. Oby jak najdłużej tak było. Póki co rozliczenie: Stan konta na 4 czerwiec wynosił +88,60 zł Wpłaty: +14 zł eloise (bazarek Macka777) +226 zł Maciek777 (bazarek) Razem: +328,60 zł Koszty: -255 zł hotelowanie -59,50 zł Neurontin x 2 -25,60 zł Luminal x 4 -30,10 zł Bromek Razem: -370,20 zł +328,60 zł - 370,20 zł = -41,60 zł Stan konta na 4 lipiec wynosi -41,60 zł.
  25. Wciąż pod górkę mają te psiaki... A DS nadal ma problemy z samochodem? Może mogliby do Łodzi wyjechać jak wcześniej było mówione?
×
×
  • Create New...