Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Po powiększeniu widać wszystko :) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c6b7da0278039930.html Twoja smycz została u nas, nie wiem jak to się stało. Została w domu na workach z karmą :) Jak chcesz, mogę Ci ją wysłać.
  2. W tym miesiącu robiliśmy odrobaczenie psiaków, dla Milki to był koszt 10 zł. W październiku natomiast był podany Fiprex - 6 zł (pisałam o tym na wątku, ale chyba umknęło). Czyli razem 16 zł jest dodatkowych kosztów. U Milki nadal grobowa cisza... mam nadzieję, że po Nowym Roku się coś ruszy.
  3. I na koniec roku przyszła zła Murka, żeby zaraz po Nowym Roku nie straszyć ;) Rozliczenie: Do zapłaty na dzień 1 grudnia było -300 zł Wpłaty: +300 zł inka33 Razem: 0 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -7 zł odrobaczenie Razem: -307 zł Do zapłaty na dzień 31 grudnia wynosi -307 zł.
  4. W tym miesiącu robiliśmy odrobaczenie (12,50 zł dla Plamki), ale to może być doliczone do następnego miesiąca, bo wpłatę za grudzień już mam. I nadal cisza w sprawie domku :(
  5. Rozliczenie: Stan konta na 30 listopad wynosił -1753 zł Wpłaty: +200 zł AngeliklaXD +255 zł yucca (bazarek) Razem: -1298 zł Koszty na grudzień: -465 zł hotelowanie -25 zł odrobaczenie Razem: -490 zł -1298 zł - 490 zł = -1788 zł Stan konta na 31 grudnia wynosi -1788 zł.
  6. Rozliczenie: Stan konta na 1 grudnia wynosił -302,10 zł Wpłaty: +35 zł Iwona K. +474 zł Maciek777 (bazarek) +50 zł Iwona K. +25 zł Martyna K. Razem: +281,90 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -7 zł odrobaczenie -161,50 zł leki Razem: -468,50 zł +281,90 zł - 468,50 zł = -186,60 zł Stan konta na 31 grudnia wynosi -186,60 zł.
  7. W ogłoszeniach może być kontakt do mnie, jeśli ktoś będzie zainteresowany to będę informować na wątku lub telefonicznie Florentynę (poproszę o nr :) ). Jeśli mam wystawić rachunek to muszę mieć czyjeś dane. Mogę też zrobić rozliczenie na wątku - jak wolicie. Odebrałam dzisiaj rachunek od weta; strzyżenie kosztowało 70 zł, a pobyt w lecznicy, badanie, leki na odrobaczenie 110 zł: http://images69.fotosik.pl/486/86944b58dc1e2ae2gen.jpg
  8. Wrzucam rachunek za analizę moczu (10 zł) i wyniki: http://images68.fotosik.pl/485/c6b7da0278039930gen.jpg
  9. Można napisać, że ma 5 lat, ale jak ktoś go adoptuje i zobaczy wpis na zaświadczeniu p.wściekliźnie to może poczuć się oszukany. Jakoś po Nowym Roku będzie u nas wet, bo mam parę psiaków do szczepienia (może Ergo też już się będzie nadawał do wirusówek), to poproszę go o ocenę wieku Ergo, zobaczymy co powie. Zawsze ciężko z tym wiekiem... Nasz 35-kilowy Borysek wzięty 7 lat temu ze schroniska był wówczas oceniany na ok. 5 lat (czyli teraz ma minimum 12 lat), a na staruszka nie wygląda w ogóle, jest energiczny i bryka za piłeczką jak szczeniaczek :) Tylko siwy pysk zdradza, że to nie młodzieniaszek i zamiłowanie do wylegiwania się przy kaloryferze (wymarzł się w schronisku dwie zimy, a sierść ma jeszcze krótszą niż Ergo).
  10. Dla mnie to też bardzo ważne, żeby mieć telefon do kogoś odpowiedzialnego za Kaktusa. Do nas czasami przyjeżdżają ludzie szukający psiaka i jak jakiś im się podoba to muszę mieć kontakt tel. do osoby odpowiedzialnej, żeby od razu ustalić co i jak. Czasami są też inne sytuacje.
  11. Ok, nie ma problemu. A jak chcecie, żebym robiła rozliczenia? Na koniec miesiąca czy co 30 dni? Po Nowym Roku chyba trzeba będzie porobić ładne fotki chłopakowi i powoli brać się za ogłaszanie?
  12. W zaświadczeniu p.wściekliźnie, które dała właścicielka, jest napisane, że Ergo ma 8 lat.
  13. Acha, wet mi przysłał SMSa, że mocz jest ok :)
  14. Ergo wygląda jak standardowy owczarek niemiecki, tylko czarnej maści i zachudzony, zabiedzony. Nawet ruchy i chód ma jak owczarek. Na pewno waży więcej niż 20 kg obecnie. Na moje oko ok. 30, a jak się odkarmi to pewnie będzie ważył ok. 40 kg. W sąsiednim boksie jest pies, który był ważony tydzień temu i waży dokładnie 27 kg (ma budowę wyżła), a Ergo jest od niego znacznie wyższy. Advocate dostał na przedział wagowy 25-40 kg. Tabletki na odrobaczenie dostał na 35 kg. Z innych wieści: Ergo dzisiaj trochę biegał :) Spuściłam go ze smyczy, dłuższy czas szedł przy nodze, potem wyszedł do przodu, ale stanął i oglądał się na mnie. Bryknął raz, dwa razy. Ale cały czas wracał mi do nóg. Dwa razy objął mnie łapami za jedną nogą i tak trzymał ;) Jak dziecko uwieszone przy nodze matki :) To chyba jakaś forma jego zabawy, może tak chciał zatrzymać swoją panią przy sobie na chwilę... On tak cudnie patrzy człowiekowi w oczy... Psów nadal się boi, ale do tych, które nie szczekają na niego podchodzi i ciekawie wącha przez kraty z podniesionym ogonem. Chętnie też i sam wraca do swojego boksu, podchodzi pod drzwi boksów wewnętrznych i węszy w szczelinach. Spodobało mu sie ciepełko :) Na posłaniu śpi na bank, bo jest wyklepane i dzisiaj jeszcze mała koopka była sprasowana :)
  15. Udało mi się złapać trochę moczu (trochę, bo trzy razy mi Ergo zaczepił łapą o chochelkę i przez to uszczupliły się zasoby), powinno wystarczyć do analizy. Zawiozłam do weta i czekam na wyniki. Ergo bardzo się uspokoił, już nie płacze, chodzi spokojnie na smyczy, gdy smycz się napina, staje i spogląda na człowieka. Lubi być przy człowieku. Coraz ciekawiej zagląda na teren z boksami, nie zwraca uwagi na szczekacze. Raz mnie złapał łapą za nogę jakby się chciał bawić :) Na smaczki nawet siad robi. Nie wiem czy to przypadek czy on taki mądry, ale fakt jest taki, że majestatycznie siada na poopie :) Już dzisiaj nie było takiej tragedii z koopami, ale była jedna koopa na posłaniu. Mam nadzieję, że tak sobie tylko chce zaznaczyć legowisko i mu przejdą z czasem te praktyki ;) Na spacerkach ładnie się załatwia. ewkar, jogi i jej teściową znam :)
  16. Myślę, że on może być w typie wyżła szorstkowłosego. Ma umaszczenie wyżłowate. Dzisiaj odpięłam mu smycz i biegał luzem. Na razie płotem się nie interesuje. Poznał za to co to jest piłeczka i bardzo mu się spodobało :)
  17. Nasza Maja miała nawracające zapalenie pęcherza (potem okazało się, że ma kamienie w pęcherzu), też nam dała popalić z sikaniem... Ergo nie sika często ani dużo. Ale dla pewności jutro (tzn. dzisiaj za kilka godzin) będę próbować łapać mocz.
  18. Tymczasowe lokum Ergo: Ergo niestety nie chciał pozować na legowisku, próbowałam go zachęcić smaczkami, ale ma jakiś opór. Nie widziałam jeszcze ani razu, żeby tam leżał. Ale koce były po nocy wygniecione (musiałam wymienić, bo tak jak pisałam za świeże chyba mu się wydały i zaznaczył je sobie), więc na pewno przynajmniej legowisko zwiedzał.. Budę dużą mamy, tylko nie wiem czy się zmieści przez bramkę do boksu, muszę obmierzyć. Wieczorem TZ chodził z Ergo i Ergo pozałatwiał sprawunki jak trzeba :) Tylko znów nasikał na posłanie :(
  19. I zawitała do nas zima, na szczęście Lorkowi niestraszna. Ma nowego kolegę, który go rozrusza :)
  20. Kaktus w akcji, czyli trzeba wszystkim lokatorom powiedzieć kto rządzi w hotelu ;) suczka Julka zrobiła się 10 razy odważniejsza przy takim koledze :)
  21. I na koniec serdeczny uśmiech dla cioteczek :) Zaraz wrzucę jeszcze boks.
  22. Udało mi się zrobić także fotki boksu (aparat solidny i niejedno już przeżył, jakiś tam śnieg go nie złamie :) ), ale wrzucę dopiero wieczorem wszystko razem. Co do kubraczka to mam jeden duży kubrak, ale mamy ostrzyżonego psiaka (był jednym wielkim dredem i strzyżenie było koniecznością) i muszę sprawdzić na którego ten kubrak będzie pasował (ten ostrzyżony psiak jest trochę mniejszy od Ergo). AgaG, mój telefon 503683050, można dzwonić o każdej porze. Jeśli nie mogę akurat odebrać lub nie słyszę dzwonka to oddzwaniam. Elisabeta, ja na wątek Soni zaglądam cały czas i podczytuję ;)
  23. ewkar, te fotki są z jesieni z zeszłego roku, teraz jest jeszcze bardziej puchaty. A po kąpieli i czesaniu to już w ogóle wielka puchata kula :) Właśnie pamiętam Cię z wątku Kolii :) Obie kotecki mają się świetnie (co AgaG i agat21 mogą potwierdzić, bo miały przyjemność je widzieć). Zrobiłam parę fotek Ergo na razie na zewnątrz, bo dopiero teraz przeczytałam prośbę o zrobienie w boksie. Trochę mi aparat przysypało śniegiem i muszę dać mu odpocząć, ale postaram się jeszcze dziś lub najpóźniej jutro zrobić fotkę boksu, gdzie mieszka Ergo. Jest to miejsce tymczasowe, bo boks nie jest duży (przeznaczony na max średniego psa), ale jest wewnątrz budynku i jest tam ciepło (cały czas włączone jest ogrzewanie). Jak się nam trochę rozluźni to przeniesiemy go do większego boksu. Nie ma budki, tylko ogromne legowisko z plastiku (idealne pod jego wymiary) z kocykami. Nie wiem czy go używa, póki co "zaznaczył" koce ;) Na pewno na razie jest mu za ciepło (to duża zmiana temperatur dla niego), pije dużo wody, ale wolimy, żeby był w cieple, bo zrobiła się zima, a on chudziutki. Wczoraj martwiłam się (nawet przez tel. rozmawiałam o tym z agat21), że nie wie co to sucha karma ani gryzaki, bo suszonych ogonów nie ruszył i do karmy się też nie garnął. Pomyślałam, że dzisiaj w razie czego dodam mu do suchej karmy psiej konserwy, ale rano miska była puściutka i ogony też znikły. Jak przed południem przyszłam z karmą, to łeb wsadzał do wiaderka i mi wyjadał ;) Ledwo zdążyłam nasypać do miski - łykał bez gryzienia. Jak na psa łańcuchowego na smyczy chodzi w miarę. Trochę się mota, kręci, cały czas jest niemal w ruchu. Boi się psów i w ogóle nie chce podchodzić do boksów, skąd słyszy szczekanie, ciągnie wgłąb ogrodu. Powrót do boksu jeszcze trochę musi być przy zachęcie, ale przy tym co było wczoraj to jest ogromna zmiana. Na pewno szybko załapie, że to jego azyl, bo tam dostaje jeść :) Myślę, że będzie z niego piękny czarny ON, nawet uszy może mu staną jak będzie dobrze odżywiony. Acha, póki co w ogóle nie chce załatwiać się na smyczy, ani siku ani nic. Także póki co łapanie moczu stoi pod znakiem zapytania. Może jutro się Erguś odblokuje :) Zaraz się biorę za obrabianie fotek.
×
×
  • Create New...