-
Posts
35770 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Odebrany od właściciela PARYS - JUŻ W NOWYM DOMU:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Teraz jest w boksie zewnętrznym i już nie ma takich możliwości grandzenia, ma więcej miejsca i wszystko widzi - to na pewno też pomaga. Tylko dużo koopek w boksie robi, ale to już wiem z doświadczenia, że często się nie przedkłada na zachowanie czystości w mieszkaniu. W boksie wewnętrznym wyciągał koce, obgryzał je, sikał na nie, koopkał na nie, sikał do budy, wskakiwał na parapet, drapał maniakalnie po oknie, obgryzł klamkę od okna. Nie pomagały zabawki i gryzaki... W lecznicy też dał czadu, bo dwa razy zrobił koopę i wytarzał się w niej jakby specjalnie na złość... To był pierwszy pies, którego wet prosił, żeby zabrać wcześniej po zabiegu :) On w domu może być kochanym grzecznym pieskiem, często tak bywa z tymi kosmatkami. Myślę, że przede wszystkim potrzebuje kontaktu z człowiekiem. -
Jejku, nie nadążam czytać tego wątku :) Nie pamiętam już czy dziękowałam ewkar za rzeczy podarowane dla piesków?... nawet jest kocyk imienny dla Ergo :) Posłanka szyte przez ewkar są naprawdę rewelacyjne, widać fachową rękę, wyglądają jak ze sklepu :) ewkar czy Ty potrafisz wszywać też zamki do kurtek? Ergo jest naprawdę jak szczeniak, przeżywa psina drugą młodość, bo tą właściwą pewnie spędził na łańcuchu. Dzisiaj musiałam go na chwilę przypiąć na lince do płotu (przeprowdzałam innego psa z boksu do boksu) - żebyście słyszeli ten straszny płacz Erga, totalna rozpacz i zawodzenie... serce pękało. Było to dosłownie 3 minuty, a ten biedak myślał zapewne, że znów został uwiązany na stałe jak wcześniej.
-
Kochani, Kuruś jest u nas ponad 5 lat. Jest najdłużej przebywającym u nas hotelowiczem. W ramach podziękowania, że nie opuściliście do tej pory tego staruszka zdecydowaliśmy, że przejmujemy Kurusia na BDT. Tzn. że od przyszłego rozliczenia zamiast 300 zł za hotelowanie będzie tylko 60 zł (miesięczny koszty karmy), reszta (tzn. leki, odrobaczenie, szczepienia) będą bez zmian. Jeśli chcecie możecie podarować Kurusiowi karmę (najlepiej dla seniorów), wówczas tych kosztów 60 zł nie będzie. Także dług powinien się spłacić szybko i jeszcze będzie naddatek. Będziecie mogli zmniejszyć wpłaty i np. przekazać je na inne psiaki w potrzebie. Mam nadzieję, że nikt nie ma nic przeciwko :) Oczywiście info i fotki co jakiś czas będą jak wcześniej :)
-
Wet mówił, że to się powinno szybko zagoić, byle tego nie lizał (jest już zakołnierzowany i przeniesiony do wewnętrznego boksu - pierwsze co zrobił to "zaznaczył" soildnie legowisko z kocykami :) ). Jak był na zewnątrz to wet odradzał przemywanie tej łapy czy smarowanie czymś z powodu niskich temperatur i zagrożenie zamarzania, ale teraz jak jest w środku to będą mu w miarę możliwości tą łapę smarować Rivanolem. Kto to widział, żeby pies w tym wieku miał tyle energii :) Mimo wszystko jest strasznie pocieszny, nawet jak złapał weta za rękę, to bez zamiaru zrobienia mu krzywdy tylko jakby chciał powiedzieć "no weź przestań tam mi coś robić" ;) O smaczkach nie pomyślałam, to faktycznie mogłoby pomóc. Następnym razem spróbujemy ze smaczkami.
-
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Murka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Kaktusik pozdrawia :) -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
On nawet wędzone kości chrupie :) Z tym zdecydowanie nie ma problemu. A tymczasem znów pojawiła się rana u niego. Wczoraj akurat był wet szczepić psy i to zauważyliśmy (wcześniej tego nie było, więc musiało się pojawić jak chodził sobie poza wybiegiem). Wet stwierdził, że jest to rana szarpnięta, tzn. że Lorek musiał o coś zahaczyć. Dostał od razu antybiotyk i jeszcze przez 3 dni mam mu podawać. Mam nadzieję, że szybko się zagoi. -
A tu próbowałam zrobić fotkę rany, ale Czaruś nie bardzo mi w tym pomagał ;) W każdym razie jest to od spodu.
-
Parę fotek rekonwalescenta:
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak doszła, zaraz potwierdzę, przepraszam - zapomniałam... -
Wizyta wypadła trochę tak jak przypuszczałam... Pani ma dobre chęci i chciałaby, aby dzieci wychowywały się z psem, ale przyznaje, że pies to głównie pomysł jej męża, którego całymi dniami nie ma w domu. Ona sama nie za bardzo zdaje sobie sprawę co to znaczy pies w mieszkaniu, w dodatku przy dwójce malutkich dzieci... Ma jeszcze porozmawiać z mężem i przemyśleć sprawę. Być może odłożą adopcję psa na co najmniej rok. Ja również dziękuję p.Renatce, że mimo moich wątpliwości co do tego domu fatygowała się, aby tam podejść :)
-
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Murka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Ja nie zauważyłam żadnych zmian skórnych u Kaktusa, nie drapie się w ogóle. Wet też nic nie wspominał, a jeśli był strzyżony to by widzieli, że coś jest nie tak (była mowa jedynie o starszych i nowszych rankach po walkach z psami zapewne). Preparaty na skórę/sierść na pewno nie zaszkodzą, ale myślę, że nie są konieczne. Do mnie nic nie doszło, ale mam siemię lniane (używamy przy problemach jelitowych czasami) i muszę zobaczyć czy coś jeszcze. Dla jednego psa kupujemy najtańszy tran w kapsułkach w aptece (zawartość taka sama jak w drogich preparatach dla zwierząt typu Efa Olie) - sprawdza się rewelacyjnie. Mam parę fotek z dzisiaj, postaram się jeszcze dzisiaj wrzucić. -
Czarek skaleczył sobie łapę wsadzając ją pod panel w boksie. Akurat w tym miejscu była szczelina ok. 1 cm, zahaczył łapą o drut i nie mógł się uwolnić. Szarpał się bardzo i zanim przybiegł TZ na pomoc (sama nie mogłam nic zrobić) to Czarek sam sobie poradził, ale skutek tego taki, że między "palcami" od spodu jest rozdarcie i Czarka to boli, prawie nie staje na tej łapie. Dzisiaj był wet i zapodał mu antybiotyk (który mam kontynuować w tabletkach) i chyba przeciwzapalnego coś. W każdym razie Czaruś bronił się jak lew ;) Mieliśmy spory problem w założeniu mu kagańca i przytrzymaniu go, żeby nie zjadł weta ;) Chciałam jeszcze, żeby Czarka wet osłuchał pod kątem serca, bo on jak biega to dyszy, ale Czarek nie chciał współpracować, koniecznie chciał pomamlać wetowi rękę ;) Może innym razem się uda. Wracając do łapy to Czarek będzie musiał ponosić trochę kołnierz (żeby nie rozlizywał gojącej się rany). Koszty tej przygody bierzemy na siebie. Na szczęście humor Czarka nie opuścił i bawi się na trzech łapach ulubioną piłką (ma ją w boksie niemal cały czas ją nosi, mamla itd.).
-
Rozliczenie: Stan konta na 7 grudnia wynosił -11,90 zł Wpłaty: +10 zł Jolanta08 +50 zł Randa +60 zł agata51 +50 zł Bjuta Razem: +158,10 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -4 zł Theovent -6,40 zł Furosemid x 2 -35,40 zł Lisonid x 2 -7,50 zł odrobaczenie Razem: -353,30 zł +158,10 zł - 353,30 zł = -195,20 zł Stan konta na 6 stycznia wynosi -195,20 zł.
-
Odebrany od właściciela PARYS - JUŻ W NOWYM DOMU:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Rozliczenie: Stan na 8 grudzień wynosił -170,50 zł Wpłaty: +10 zł terra +15 zł Martyna K. +100 zł Monika D. +50 zł Iwona K. +25 zł Martyna K. +100 zł Fundacja ZEA Razem: +129 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -12,50 zł odrobaczenie Razem: -312,50 zł +129 zł - 312,50 zł = -183,50 zł Stan konta na 7 styczeń wynosi -183,50 zł. -
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Murka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Kaktus już zaszczepiony, rachunek będę mieć jutro lub po weekendzie. Wetowi nie podoba się, że w uszach nadal jest błotko, powiedział, że trzeba będzie chyba jakieś specjalny specyfik zrobić. Dla tej suni, co ma jeszcze gorsze kalafiory zrobił nam płyn do przemywania z paru składników i świetnie podziałał (u Margo leczona była grzybica, świerzb i stan zapalny wywołany pałeczką ropy błękitnej), na razie radził przemywać roztworem Vaghotylu (taki roztwór robię dla Margo, 3 łyżeczki Vaghotylu na litr wody). Vaghotyl mam, więc nie będzie dodatkowych kosztów. -
Paja z Luckym i koleżanką :) "Das war jetzt im Herbst . Ich kann die beiden auch schon mal ohne Leine laufen lassen. Paja hört super , mein Dicker dagegen etwas behäbiger, wie er Lust hat."
-
Ergo już zaszczepiony (dzielny był). Wet stwierdził, że zęby trochę starte, ale na 8 lat to Ergo w ogóle nie wygląda. On oceniałby Ergo na ok. 5-6 lat. Rachunek za szczepienie będę mieć jutro lub po weekendzie. Jeśli chodzi o te wszystkie badania (krew, usg, rtg) to może zrobić to wszystko za jednym zamachem przy kastracji (tzn. tuż przed zabiegiem), nie trzeba będzie dwa razy jeździć do lecznicy, głodzić Ergo i poddawać narkozie (rtg).
-
Odebrany od właściciela PARYS - JUŻ W NOWYM DOMU:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
A już myślałam, że dla Paryska domek :) Jeśli chodzi o niego, to ma bardzo dużo energii, także jeśli mieszkanie w bloku to z aktywnymi ludźmi. Może być problem (ale nie musi) z zostawaniem samemu, bo u nas bardzo grandził w boksie wewnętrznym. Jako pies "podwórzowy" może się nie sprawdzić z tego względu, że jak będzie zostawiany samemu sobie to może z nudów próbować uciekać. Chyba było info, że potrafi przez płoty przeskakiwać? U nas nie ucieka, ale my go nie zostawiamy samego na terenie. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
U nas teraz śnieg i mróz, a ja mam fotki jeszcze ze Świąt - Lorek z gryzakiem (psiaki dostały od cioci jess całą pakę): -
W poszukiwaniu zaginionego szczęścia - czyli Bugi chce do DOMU
Murka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Noworoczny Bugi pozdrawia :) -
Odebrany od właściciela PARYS - JUŻ W NOWYM DOMU:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Kojarzę kogoś kto adoptował ze śląska starszą suczkę, była długa droga do Szczecina, ale nie mogę sobie przypomnieć nicku. Ale pamiętam, żeby była chętna do pomocy przy wizytach. Poza tym to chyba tatankas jest z tamtych okolic, jak nie ona to może kogoś poleci. AnkaG jest ze Szczecina. A to dla Paryska wizyta ma być? -
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Murka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Jutro będzie u nas wet, więc będzie kłucie Kaktusiątka i skontrolujemy uszyska. Co do paru info... Kaktusik ogólnie jest grzeczny, bardzo stara się zachować czystość w boksie, świetnie dogaduje się z suczką, która nieraz dokucza mu i zaczepia zachęcając do zabawy. Jeszcze nie umie się bawić z psami, na razie udaje mu się tylko berek (piękny widok) :) Za piłeczką biega już aż miło. Jest okropnie łakomy na wszelkie smaczki i gryzaki. Trzeba uważać, żeby nie zjadł ręki razem z nimi ;) Jest trochę warkotliwy, ale niegroźnie; mruczy sobie jak np. nie pozwalam mu kłócić się z psami w boksach, jak go wprowadzałam do boksu (teraz robię to na smaczki). Jest bardzo cierpliwy przy zabiegach związanych z uszami, raz tylko go uraziłam i się zdenerwował. Postaram się na dniach fotki, może jutro się uda.