Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Rozmawiałam z p.Neurolog z Warszawy. Mówi, że obecny stan i zachowanie Lizy to niestety wynik leków (ilości i dawek), zmniejszenie ich lub zmiana jest zbyt ryzykowne. Umówiłyśmy się, że jak tylko będziemy mieli możliwość to przeniesiemy Lizę do boksów (z pieluchami poddaliśmy się, bo Liza je wciąż zrzucała). Wówczas problem z czystością u Lizy nie będzie dla nas tak uciążliwy. Jeśli chodzi o drapanie uszu, to możliwe, że jest to tik nerwowy, może to być też forma ataku. Jeśli uszy zostały sprawdzone, to wątpliwe, aby powodem był ból. P.Neurolog zaleciła wykonanie na wszelki wypadek RTG czaszki, ma mi napisać jutro jakie to RTG ma być dokładnie. Co do cierpienia suni, to ciężko mi powiedzieć czy sunia cierpi czy bardziej my przy niej. Mam wrażenie, że Lizie wszystko "zwisa", jest non stop pod wpływem prochów, więc chyba trudno mówić o cierpieniu jako takim (no chyba, że okaże się, że coś z tą głową się dzieje) o ile nie ma ataków. Natomiast brudzenie jest bardzo uciążliwe w domu. Wcześniej zdarzało się Lizie nabrudzić i nie było to tak kłopotliwe; teraz jest to regularne załatwianie się kilka razy dziennie i najczęściej rozdeptywanie tego wszędzie. Sprzątanie nie jest najgorsze, najgorsze jest to, że specyficzny zapach utrzymuje się długo nawet po sprzątnięciu/zmyciu i rozchodzi się na cały dom. Dlatego przeniesienie do dużego boksu jest jakimś rozwiązaniem, Liza jak nabrudzi to nie będzie się w tym kłaść (na ogrodzie lubi wchodzić do bud i tam sobie często przysypia), na pewno nie będzie załatwiać się w budce, tzn. mam taką nadzieję.. Co do eutanazji... nasz wet, który był z Lizą w najgorszych momentach, sugerował to już jakiś czas temu.. Faktura za Relanium (9,60 zł): http://images70.fotosik.pl/671/f5fd1321fc816303gen.jpg Rachunek za analizę moczu (10 zł): http://images70.fotosik.pl/671/bf25d8d983e3abc1gen.jpg
  2. Mi się wydaje, że ok. 17 kg waży Milka.
  3. Jak to się mówi "nie wywołuj wilka z lasu.." ;) Jednak pozakrapiałam psiaki Fiprexem, bo mnie wet postraszył, że już są kleszcze i miał psa z babeszją z naszych okolic... więc stwierdziłam, że Fiprex sprawdzony a koszty nie są duże. A spraye będziemy używać dodatkowo lub np. po fali kleszczy. Rozliczenie: Do zapłaty na dzień 30 stycznia było -300 zł Wpłaty: +306 zł Razem: +6 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -6 zł Fiprex Razem: -306 zł +6 zł - 306 zł = -300 zł Do zapłaty na dzień 1 marca jest -300 zł.
  4. Nie wiem czy inny neurolog będzie mógł pomóc Lizie. P.Neurolog z Warszawy udało się takie leki suni dobrać, że ataków praktycznie nie ma (odpukać! ostatnio była przerwa kilkumiesięczna). Ale minus tego taki, że Liza zachowuje się jak się zachowuje... obawiam się, że zachowanie Lizy to nie tylko kwestia leków, ale także nieodwracalnych nasilających się zmian w mózgu. Bardzo często jest tak, że Liza przychodzi do domu nawet po 2 godzinach spędzonych na ogrodzie i za kilkanaście minut, pół godziny załatwia się w domu, na legowisko. Ma problem z trafieniem do miski z wodą i jedzeniem - zachowuje się tak jakby nie widziała i szukała węchem, ma nieskoordynowane ruchy, wchodzi łapami do misek. Ogólnie to tak jakby była non stop "pijana". Kiedy są "gorsze dni" lub ataki wówczas jej zachowanie pogarsza się znacznie, ma problem nawet, żeby trafić w drzwi wejściowe, ucieka, wpada na przedmioty itd. No i to drapanie się w głowę/uszy, czasami Liza aż się przewraca przy tym, jakby były momenty, że coś jej tam mocniej dokucza. Trzeba sobie zadać pytanie czego oczekujecie od nowego neurologa. Diagnoza w sprawie Lizy jest jasna: padaczka pouarazowa, operacja odpada, choroba nieuleczalna i będzie postępować. Zmiana leków, o ile jest możliwa, może spowodować ataki i pogorszenie się stanu suni. W najbliższych miastach psiego neurologa nie ma, a rezonans psi jest tylko we Wrocławiu (tomografię Liza miała robioną w Lublinie) i jeśli Liza miałaby mieć robione jeszcze jakieś badania to tam miałoby to jakiś sens. Tylko, że sama droga to ok. 600 zł, a badanie będzie kosztować drugie tyle zapewne jak nie więcej. I jest bardzo prawdopodobne, że nic to w sprawie suni nie zmieni. Można by ew. skontaktować się z kimś z Wrocławia, opisać sprawę Lizy i zapytać czy widzi sens rezonansu i co mogłoby to zmienić. Skontaktuję się z p.Neurolog z Warszawy, może tamten mail do niej nie dotarł albo coś, może czeka na analizę moczu z labolatorium. Rozliczenie: Stan konta na 30 stycznia wynosił +279,70 zł Wpłaty: +86 zł Jo37 (bazarek) +49 zł Tola (bazarek) +15 zł Martyna K. +64,17 zł ewa gonzales (bazarek) +60 zł Iwona K. +20 zł Havanka (bazarek) +20 zł mar.gajko Razem: +593,87 zł Koszty: -255 zł hotelowanie -3,90 zł woreczki do pobierania moczu -136,70 zł leki (Neurontin x 3, Luminal x 3, Bromek) -6 zł Fiprex Razem: -401,60 zł +593,87 zł - 401,60 zł = +192,27 zł Stan konta na 1 marca wynosi +192,27 zł.
  5. Już poprawiłam ;) Fakturę wysłałam dzisiaj; Podawałam dzisiaj wszystkim psiakom Fiprex, ponieważ kleszcze są już aktywne niestety. Kaktus też został zakropiony i koszt tego to 10 zł (doliczę to do następnego rozliczenia).
  6. Taniej niż u naszego weta można kupić na allegro (za opak. 90 tabl. chyba 90 zł razem z przesyłką ostatnio płaciłam), kupowałam już nie raz i zawsze było ok. Może kupić ktoś z Was z wysyłką do nas, mogę kupić też ja i potem Wam fakturę wrzucić. Dajcie znać jak Wam pasuje. Podawałam dziś wszystkim psiakom Fiprex, bo kleszcze są już aktywne (wet mi mówił, że już miał psa z okolic z Babeszjozą...). Ergo też "się dostało", bo on tylko Advocate miał podawane pod koniec grudnia, a to na kleszcze nie działa. Koszt Fiprexu to 14 zł. Dzisiaj Ergo miał ponowne spotkanie z teściową, kontrolowane bardzo i ze smaczkami (teściowa weszła na teren kiedy Ergo sobie biegał i ja byłam tuż obok). I problemów żadnych nie było, był głownie zainteresowany moją kieszenią ze smakołykami. Od teściowej wziął smaczka, ale tak jakby nawet nie zauważył, że to nie ode mnie, bo był wciąż skupiony na mnie.
  7. Łapa na szczęście zagoiła się całkowicie, choć przez dłuższy czas nawet po zdjęciu kołnierza ją podnosił czasem do góry. Czarek ma ukochanego wroga podobnej wielkości i przy każdej okazji (gdy któryś jest na wolności) kłócą się przez kraty ile wlezie aż któryś w końcu dostaje zadyszki (tamten też dziadek) i odpuszcza. Dobrze by go było wykastrować, ale przy obecnym stanie finansowych ciężko to zrealizować... Stan konta na 31 stycznia wynosił -1843 zł Wpłaty: +30 zł Natte (bazarek) Razem: -1813 zł Koszty na luty: -420 zł hotelowanie -1813 zł - 420 zł = -2233 zł Stan konta na 28 luty wynosi -2233 zł.
  8. Rozliczenie: Stan konta na 31 stycznia wynosił -495,50 zł Wpłaty: +495,50 zł malawaszka Razem: 0 zł Koszty na luty: -336 zł hotelowanie -100 zł kastracja -20 zł dojazdy do lecznicy (zawiezienie i odbiór) -67 zł Oridermyl Razem: -523 zł Stan konta na 28 luty wynosi -523 zł.
  9. Wykorzystują go jako poduszkę, biedaczek ;)
  10. Do mnie nikt nie dzwonił w sprawie Kaktusa... A czesanie sprawdziłam - nie ma żadnego problemu nawet z ogonkiem i bródką :) Podszerstka trochę mu wychodzi, ale niewielkie ilości.
  11. Przy strzyżeniu nie było żadnych problemów, wet mówił, że Kaktus przysypiał. Jeśli chodzi o czesanie to muszę sprawdzić, bo jeszcze go nie czesałam (nie bardzo było co). Podszerstka nie widzę u niego, ale przy czesaniu sprawdzę. Sierść raczej miękka.
  12. Ulka, a wiesz czy ten spray zabezpiecza psy na dłuższy czas czy tylko niszczy to co na psie?
  13. Parysek prowadzi teraz mini przedszkole :) Ma towarzystwo dwóch 3-miesięcznych suniek. I muszę powiedzieć, że maluchami zajmuje się świetnie, nie odgania od misek, nawet śpi całe towarzystwo w jednej budzie (choć druga jest tuż obok). Tylko poza boksem się trochę za bardzo rozbrykuje i czasami brakuje mu taktu w zabawie, ale z dnia na dzień jest lepiej, a i maluchy uczą się, że można się bawić w ganianego-chowanego :)
  14. Ja już pisałam, że najlepsze by były tabletki (Caniviton Forte Plus), bo płyn (Arthroflex) może mi być ciężko podawać. Mogłabym, ewentualnie polewać nim Ergowi karmę, ale czy zje wszystko to trudno przewidzieć.
  15. Po Lizie mam całe opakowanie wlewek Relsed + 1 wlewka nierozpakowana (na Lizę wlewki nie działają) i prawie całe opakowanie Gabagamma (odpowiednik Neurontinu, ale na Lizę nie działał) - jeśli ali się to przyda a Wy wyrazicie zgodę (bo to z Lizkowej skarpetki kupione), to mogę jej wysłać. Co do Lizy to sytuacja wygląda tak, że jednak pieluchy nie powstrzymują Lizy od załatwiania się... Jeśli pielucha się nie zsunie, to w pielusze jest i koopa i siku. Mimo wszystko jednak jest trochę łatwiej opanować sytuację z pieluchami niż bez (o ile pielucha się nie zsunie albo Liza nie załatwi się zanim zdążę ją zapieluszkować, bo i tak się zdarzyło np. dzisiaj rano). Wygląda na to, że najlepiej się sprawdzają pieluchomajtki, którym trochę zciaśniam gumę na brzuchu zszywaczami (mniejszego rozmiaru już nie ma). Pieluchomajtek mam całe opakowanie, ale Liza je chyba dość szybko przerobi... Od p.Neurolog nie mam nadal odpowiedzi. Zastanawiam się czy to drapanie się w uszy przez Lizę i potrzepywanie głową nie oznacza bólu głowy np.? Bo jeśli nic w uszach nie ma to musi być jakiś powód, coś tam suni przeszkadza.
  16. Tak, to taki spray. Zapytam dziewczyn, od których to mam czy wiedzą ile to działa itd.
  17. No niestety... Zaupiłam dla suni Vaghotyl (20,30 zł): http://images69.fotosik.pl/652/f1145c7ccd8e34cagen.jpg +267,80 zł - 20,30 zł = +247,50 zł
  18. Na razie walczymy... Tzn. chodzi głównie o to, żeby pieluszka nie zsuwała się, bo Liza potrafi chodzić w te i z powrotem, zawadzać np. o posłanie i pieluszka się zsuwa. Póki co od wczoraj ma na sobie trzecią i wygląda na to, że jak pieluszka na pupie, to Liza ma opór, żeby się załatwić (te dwie pieluszki były ledwie coś tam siknięte). Tamte były zapinane na rzepy, teraz Liza ma na sobie pieluchomajtki, które żeby się trzymały dodatkowo opięłam gumką. I trzymają się na razie, ale Liza teraz dużo leży/śpi. Poprzednie dwie spadły po dłuższym czasie i od razu Liza zrobiła koopy na posłaniu i nasikała... Zakładanie pieluszek Lizie to sama radość.. wierzga na wszystkie strony, nie uwierzylibyście jaka ona jest silna. Gdyby faktycznie pieluchy wstrzymywały załatwianie się u Lizy to może udałoby się w końcu ten mocz złapać. Pytałam naszego weta o tą analizę i mówił, że generalnie nic tam strasznego nie widać, ale coś jakby się zaczynało dziać. Od p.Neurolog nadal nie mam odpowiedzi. Zakupiłam w ubiegłym tygodniu leki dla Lizy: 3 x Neurontin, 3 x Luminal, 1 x Bromek (136,70 zł): http://images67.fotosik.pl/653/4441975221396b7fgen.jpg W tym tygodniu wzięłam jeszcze Relanium, ale fakturę będę mieć później. Dzisiaj zakupiłam jedną pieluszkę dla Lizy na próbę (bo zostały mi same pieluchomajtki trochę za duże na Lizę i nie wiem jak się one sprawdzą) - 2,30 zł: http://images69.fotosik.pl/652/f1145c7ccd8e34cagen.jpg
  19. Jest koszmarnie... Zamontowałam Lizie pieluchę, zobaczymy czy się to utrzyma.
  20. Rozliczenie: Stan konta na 25 stycznia wynosił -283,60 zł Wpłaty: +40 zł basiek8 +50 zł grazia60 +30 zł Barbarela +50 zł piescofajnyjest +10 zł Mazowszanka Razem: -103,60 zł Koszty: -360 zł hotelowanie -103,60 zł - 360 zł = -463,60 zł Stan konta na 24 luty wynosi -463,60 zł.
  21. Rozliczenie: Stan konta na 25 stycznia wynosił +9,50 zł Wpłaty: +79,10 zł Murka (bazarek - fanty od ewkar) Razem +88,60 zł Koszty: -450 zł hotelowanie -380 zł kastracja + badania -20 zł przejazdy do lecznicy (zawiezienie i odbiór po kastracji) Razem: -850 zł +88,60 zł - 850 zł = -761,40 zł Stan konta na 24 luty wynosi -761,40 zł.
  22. Tam coś o 8 tygodniach.. Czyli spray też coś powinien działać.
×
×
  • Create New...