Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35699
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Kupiłam dla Gacka Dolfos Arthrofos 90 tabl., koszt 33 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f1180dac2e2e1f81
  2. Acodin dla Dżekiego, koszt 11,70 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/40df721a1e1539bd Mam nadzieję, że nie będzie potrzeby go używać, ale lepiej, aby był pod ręką.
  3. Kupiłam dla Maxa szampon siarkowy, żeby nie zaprzepaścić "niewygryzania". Pod koniec tygodnia ma być ciepło, więc będziemy się kąpać. Koszt szamponu to 26 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f1180dac2e2e1f81 I jeszcze Sylimarol, koszt 12,20 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/40df721a1e1539bd
  4. Takie same jak Misiowe:) Ale poczekaj proszę jak już pobierzemy krew i wet mi da rachunek - będzie dokładna kwota. Wyniki krwi Apsika są ciut lepsze, wątroba się trochę polepszyła (choć nadal jest wszystko popodwyższane). Mocznik trochę spadł, wcześniej był zawsze w normie. Apsik sporo sika, ale wet powiedział, że to nie ma związku z niskim mocznkiem. Poza tym Apsik ma od jakiegoś czasu ma manię gryzienia patyków. Zabawki są be - patyki to jest to! Patyczki działają na niego niemal jak narkotyk, odciągnąć go ciężko. Dziwne jest to, że wcześniej się nimi nie interesował. Zastanawiałam się czy nie złapać moczu do analizy, bo Apsik w domu pije niewiele wody, za to na ogrodzie (zawsze stoi garnek z wodą) pije jakby w domu nie miał w ogóle dostępu. Zaraz potem sika długo i znów pije wodę. Zwłaszcza rano trzeba go sprawnie wyprowadzać, bo jak go przyszpili to podsikuje w domu co mu się nawinie. Nie wiem czy to może wskazywać na jakiś problem. Koszt analizy moczu jest niewielki, a Apsik chyba nie miał jeszcze tego robionego. Jeśli chcecie, to mogę złapać ten mocz. Zapytam jeszcze weta co o tym myśli, czy może nam to coś pomóc. Koszt analizy krwi to 65 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f1180dac2e2e1f81
  5. Dziś Apsik miał pobraną krew do analizy kontrolnej, na tarczycę pobierzemy po świętach, bo tam krew idzie dłużej i musiała by leżeć przez weekend. Koszt badania tarczycy w Idexie to ok. 120 zł mały pakiet i ok. 220 zł pakiet wypasiony, gdzie jest wszystko i wet proponuje ten rozszerzony. Zważyłam Apsika, waży 13,40 kg. Czyli przytył przez 3 miesiące pół kilo.. Zawsze to coś. Natomiast sierść jest fatalna, wet potwierdził moje obserwacje: jest matowa, sucha, sypie się. Wet powiedział, że na karmie, którą je, powinien być lśniący, ta karma zawiera wszystko co trzeba. Czasem karmy tyłu urinary są niekorzystne dla sierści, ale nie ta karma. Zobaczymy jakie będą wyniki krwi.
  6. I jest kolejna Podlasianka:) Emma (dobrze odczytałam z książeczki?) jest przesłodka. Pierwszej doby poszczekiwała, bała się psów, ale już następnego dnia była całkowita odmiana. Psy uwielbia i traktuje je, jakby je znała od zawsze. Niczego się nie boi, wszędzie wlezie. W ciągu sekundy okręci się 5 razy wokół krzaka:) No niesamowita jest po prostu:) Fascynują ją sąsiedzkie kury za płotem...:)
  7. Rozmawiałam z wetem, widział zdjęcia suni i powiedział, że najlepiej by było zrobić RTG, ale jeśli sunia ma już 6 lat to nic się tutaj nie nadziała. Nie wiem więc czy jest sens to RTG robić. Wskazane jest natomiast podawanie dobrego preparatu na stawy - Caniviton lub Hyalutidin. Krew oczywiście możemy zrobić, od razu wet fachowym okiem by poszukał blizny na brzuchu, mógłby też zrobić USG. Sunia przegryza smycze:) W samochodzie była przypięta i na miejscu się okazało, że pozbyła się ogranicznika:) Na początku też miała manię gryzienia smyczy, gdy tylko ta się napinała. Zaczęłam używać grubszej smyczy i sunia już całkiem ładnie chodzi, nawet się potrafi załatwić. Są tylko momenty, że się zapiera lub ciągnie w swoim kierunku i denerwuje się, że ją coś ogranicza. Ona ma conajmniej z 10 kg do zrzucenia... jak będziemy u weta to ją zważę, ale "na oko" to waży ze 40 kg. Dzięki wielkie! Przyda się na pewno:) Jeśli chodzi o Sagę, to jest teraz na etapie "nie wychodzę z boksu, tu mi dobrze". W schronisku była przyzwyczajona do siostry i wszystko robiły razem, także spacerowały. A teraz siostry nie ma, wszystko co znała od szczeniaka się zmieniło. Ale już zaczyna wyskakiwać za kolegą, tyle, że kolega biega po ogrodzie, a ona zaraz wraca z powrotem do boksu i siada na poopie:) Jak ją wyprowadzam na smyczy to jest ok, choć boks działa na nią jak magnes i wciąż usiłuje iść w jego kierunku. A jak odepnę smycz to pędzi tam mało futra nie zgubi:) ale powoli damy radę, codziennie jest lepiej. Najbardziej się cieszę, że sunia już na mój widok macha ogonkiem. Ogólnie jest przepocieszna:)
  8. Iwka wybyła w poniedziałek pod Poznań:) Pojechała do domu tymczasowego, do którego w ciągu paru dni mieli zjawić się zainteresowani z tamtych okolic ludzie adopcją suni. Oby w końcu znalazła dom stały!
  9. Oj tam, dla równowagi Misio jest generalnie bezproblemowy:) Nic wielkiego nie robię, bo prostu zależy mi - jak też i Wam - aby dowiedzieć się co Apsikowi dolega, bo to podstawa do postępowania i szukania mu domu. W piątek jadę z nim (i chyba jeszcze innym psiakiem) do lecznicy, pobierzemy krew, zważymy. Nasz wet też może wysłać krew na tarczycę do Niemiec, to jest labolatorium IDEXX. On też twierdzi, że tam robią analizy najlepiej, ale są też drożsi. Na razie zobaczymy jaka wyjdzie podstawowa analiza krwi.
  10. Dżeki serce ma zdrowe. Na RTG wyszło co prawda zaokrąglone, ale kardiolog dwa razy robił echo serca i wszystko jest w całkowitym porządku. Dżeki ma spore zwężenie tchawicy. Dodatkowo na RTG pojawił się śrut pod pachą przedniej łapki. Wymacaliśmy go, jest tuż pod skórą... masakra:( My już mieliśmy psa z zapadniętą tchawicą. Ten akurat miał już problem z oddychaniem, podduszał się i musiał mieć zabieg chirurgiczny. Do nas trafił zaraz po operacji w wieku 10 lat. Miał dodatkowo ciężko chore serce, ale żył u nas jeszcze 8 lat:) Póki pies się nie poddusza, to nie robi się żadnych operacji (są ryzykowne i najczęściej pomagają na krótko), podaje się natomiast leki przeciwkaszlowe i rozszerzające oskrzela. Może być tak, że Dżeki nigdy nie będzie potrzebował ingerencji chirurgicznej, oby. Natomiast leki trzeba wprowadzić, bo kaszel oraz ataki kaszlu mogą powodować różnego rodzaju komplikacje (np. przy wirusie kaszlaku parę miesięcy temu Dżeki przeszedł go najciężej i najdłużej był leczony). Na RTG wyszedł jakiś cień w płucach i dlatego dr zdecydował podać mu antybiotyk. Tutaj opis echa serca i RTG: Tutaj zalecone leki: Theovent oraz Unidox mam. Bioprotect dr doliczył do faktury, a Acodin dziś wykupiłam w aptece. No i ważna rzecz przy zapadniętej tchawicy - zmieniliśmy już obrożę na szelki. Dżeki trochę zdziwiony, ale mam nadzieję, że się szybko przyzwyczai:) Faktura za wizytę (echo serca, badanie kliniczne, rtg cyfrowe - kilka zdjęć, probiotyk) - 207 zł https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/69f5edbaece17116
  11. Dzisiaj Dżeki był w Lublinie, ma niestety zapadniętą tchawicę:( Rachunek, opis itd. napiszę jutro, poniżej fotki z echa serca - Dżeki był mega grzeczny:)
  12. Ciężko powiedzieć, bo nie wiem jakie badania by były robione. Dr zawsze nam wszystko taniej liczy niż normalnie (jest to wysokiej klasy centrum weterynaryjne z bardzo dobrym sprzętem i fachowcami). Dziś byliśmy z psiakiem - robione było echo serca i rtg cyfrowe kilka zdjęć (do tego narkoza) - kosztowało to wszystko 200 zł. Nie wiem ile kosztowałaby wysyłka krwi do Niemiec, ale mogę zapytać. Transport do Lublina kosztuje 90 zł, ale może udałoby się z czymś połączyć lub zabrać na badania jeszcze jednego psiaka, to byłoby taniej.
  13. Na szczęście w końcu się to goi. Dziś byliśmy na kontroli i dr potwierdził - wygląda dużo lepiej, ale jeszcze jest opuchlizna, zgrubienie i pod naciskiem się sączy. Leki są jeszcze przedłużone, w tym antybiotyk, ale powinno być już ok:) Nie trzeba nic nacinać (była taka opcja na początku).
  14. Byłam dziś w Lublinie i pytałam znajomego dr o to wygryzania pleców i on także twierdzi, że to nie jest kwestia bólu kręgosłupa tylko problemów dermatologicznych. Ma w ekipie dermatologa w razie czego. Na razie na szczęście Max zostawił skórę w spokoju. Jak się zrobi cieplej to go znów wykąpię.
  15. Byłam dziś w Lublinie z innymi psami i pytałam znajomego doktora (tego samego, któremu już wysłałam mailowo wyniki badań Apsika) o to czy karma Hill's i/d może powodować matowienie sierści i świąd. Powiedział, że nie. On twierdzi, że u Apsika może być inny problem niż zaburzenie wchłaniania. Wszystkie te objawy wskazują na chorą tarczycę i on radziłby wysłać krew do Niemiec, bo miał wiele przypadków, że w Polsce wychodziła tarczyca OK, a w Niemczech ten sam pies okazywał się chory, na co wskazywały objawy. On w ogóle chciałby zobaczyć Apsika, ma na miejscu wielu specjalistów i może udałoby się ustalić w czym tkwi problem. To by były niestety kolejne koszty:( Na razie zrobimy kontrolną krew na miejscu i zobaczymy jakie będą wyniki. Przy okazji zważę Apsika.
  16. Miła to wspaniała suczka, uwielbia się przytulać. Wystarczy poświęcić jej chwilę, pozwolić, aby wtuliła głowę pod ręce i zamiera nieruchomo ciesząc się chwilą. A na wszelkie pieszczoty reaguje szczenięcą radością:) Szkoda, że tak niewielu ludzi waży się na adopcję starszego psa:(
  17. Misio wciąż dosłownie ciągnie mnie do boksu. Pomyślałam, że pozwolę mu pobiegać luzem, bez smyczy, skoro tak do tego boksu ciągnie. Będzie sobie wchodził i wychodził kiedy mu się zachce. I wiecie co? Ten gagatek jak tylko poczuł wolność to mi się zwinął na drugi koniec ogrodu i coś tam majstrował przy ogrodzeniu:) Niewiele by tam nadziałał, ale stwierdziłam, że jednak wolę go mieć na smyczy:) Plus tego doświadczenia jest taki, że Misio bez problemu podszedł od mnie i pozwolił się zapiąć na smycz.
  18. Kupiłam dla Apsika kolejne dwa opak. Esseliv Forte, koszt 55,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/02577449228cd363 Krew ostatnio była badana 9 stycznia, więc postaram się w tym tygodniu lub zaraz po Świętach podjechać z Apsikiem na pobranie krwi do badania. Przy okazji zważę go. Mam wrażenie, że mu sierść zmatowiała, często się też czochra po plecach o różne rzeczy (ścianę, róg domu, podwozie samochodu) lub tarza się. To chyba ta karma... poproszę weta, aby rzucił okiem na jego sierść. Rozliczenie: Stan konta na 23 luty wynosił +430,01 zł +40 zł teresaa118 -300 zł hotelowanie 24.02-25.03 -55,80 zł Esseliv Forte x 2 opak. -39 zł Hemovet -114,80 zł karma 5 kg -55,80 zł Esseliv Forte x 2 opak. Stan konta na 25 marzec wynosi -95,39 zł.
  19. Pytałam weta o ten kręgosłup i powiedział, że on się nie spotkał z czymś takim, aby pies wygryzał sobie plecy z bólu. Powiedział, że to raczej ma podłoże alergiczne. Owczarki mają podobno tendencje do takich problemów, łojotoków itd. No nic, na razie Max dał sobie spokój. Kupię przy okazji szampon (tamten poszedł cały...) i będę mieć w pogotowiu...
  20. Parę fotek w domu. Jak widać Foreścik na kanapie czuje się wyśmienicie:) Przy okazji pokazałam Forestowi domowe kotki. I co? A no powąchał i przeszedł obok:)
  21. Sunia dostaje antybiotyk, Urinovet (preparat na układ moczowy) oraz maść do uszu. Bardzo się ożywiła, zwiedza już cały ogród, w domu jest bardzo wszędobylska, wszystko ją interesuje. Jest niezwykle poczciwą, grzeczną, kochaną suczką - aż serce rośnie jak się na nią patrzy. Bardzo interesowała się od początku kotami, ale okazało się, że po prostu chce się z nimi zapoznać, obwąchać. Macha przy tym ogonkiem:) Robi jutro jedzie do DS :)
  22. Sunia jest niezwykle łagodna, bardzo przymilna. Podchodzi, domaga się głasków, liże po rękach. Nie boi się wchodzić do domu, jest bardzo wszystkiego ciekawa. Umie zachować czystość. Nauka chodzenia na smyczy powoli idzie do przodu, już czasami udaje się nam przejść parę metrów bez wierzgania i gryzienia smyczy:) Trochę mnie martwią te przednie "miękkie łapy", zapytam weta czy wskazany jest w takim przypadku jakiś preparat witaminowy.
×
×
  • Create New...