-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
A tu koleżanki Czarka: mniejsza to Kira (ten szczeniaczek ze zdjęć powyżej:)), a większa to Maja, której wątek niestety dogo zjadło. Maja dwa razy wróciła z adopcji i tak u nas została. Teraz ma już ok. 14 lat i choć siada jej kręgosłup to na kanapę się jeszcze wgramala:) Od paru lat jest na karmie RC Urinary, a teraz niedawno doszły problemy z wątrobą... ale po lekach jest lepiej na szczęście.
-
Robinek pozdrawia z DSu:) Waży teraz 15 kg, jest długi jak parówka i silny jak koń:) A poniżej zjedzona palemka wielkanocna... niewinna minka Robina bezcenna:)
-
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Kupiłam dla Doyka Dolfos Arthrofos 90 tabl., koszt 33 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f1180dac2e2e1f81 -
Acodin dla Dżekiego, koszt 11,70 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/40df721a1e1539bd Mam nadzieję, że nie będzie potrzeby go używać, ale lepiej, aby był pod ręką.
-
Kupiłam dla Maxa szampon siarkowy, żeby nie zaprzepaścić "niewygryzania". Pod koniec tygodnia ma być ciepło, więc będziemy się kąpać. Koszt szamponu to 26 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f1180dac2e2e1f81 I jeszcze Sylimarol, koszt 12,20 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/40df721a1e1539bd
-
Takie same jak Misiowe:) Ale poczekaj proszę jak już pobierzemy krew i wet mi da rachunek - będzie dokładna kwota. Wyniki krwi Apsika są ciut lepsze, wątroba się trochę polepszyła (choć nadal jest wszystko popodwyższane). Mocznik trochę spadł, wcześniej był zawsze w normie. Apsik sporo sika, ale wet powiedział, że to nie ma związku z niskim mocznkiem. Poza tym Apsik ma od jakiegoś czasu ma manię gryzienia patyków. Zabawki są be - patyki to jest to! Patyczki działają na niego niemal jak narkotyk, odciągnąć go ciężko. Dziwne jest to, że wcześniej się nimi nie interesował. Zastanawiałam się czy nie złapać moczu do analizy, bo Apsik w domu pije niewiele wody, za to na ogrodzie (zawsze stoi garnek z wodą) pije jakby w domu nie miał w ogóle dostępu. Zaraz potem sika długo i znów pije wodę. Zwłaszcza rano trzeba go sprawnie wyprowadzać, bo jak go przyszpili to podsikuje w domu co mu się nawinie. Nie wiem czy to może wskazywać na jakiś problem. Koszt analizy moczu jest niewielki, a Apsik chyba nie miał jeszcze tego robionego. Jeśli chcecie, to mogę złapać ten mocz. Zapytam jeszcze weta co o tym myśli, czy może nam to coś pomóc. Koszt analizy krwi to 65 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f1180dac2e2e1f81
-
Dziś Apsik miał pobraną krew do analizy kontrolnej, na tarczycę pobierzemy po świętach, bo tam krew idzie dłużej i musiała by leżeć przez weekend. Koszt badania tarczycy w Idexie to ok. 120 zł mały pakiet i ok. 220 zł pakiet wypasiony, gdzie jest wszystko i wet proponuje ten rozszerzony. Zważyłam Apsika, waży 13,40 kg. Czyli przytył przez 3 miesiące pół kilo.. Zawsze to coś. Natomiast sierść jest fatalna, wet potwierdził moje obserwacje: jest matowa, sucha, sypie się. Wet powiedział, że na karmie, którą je, powinien być lśniący, ta karma zawiera wszystko co trzeba. Czasem karmy tyłu urinary są niekorzystne dla sierści, ale nie ta karma. Zobaczymy jakie będą wyniki krwi.
-
I jest kolejna Podlasianka:) Emma (dobrze odczytałam z książeczki?) jest przesłodka. Pierwszej doby poszczekiwała, bała się psów, ale już następnego dnia była całkowita odmiana. Psy uwielbia i traktuje je, jakby je znała od zawsze. Niczego się nie boi, wszędzie wlezie. W ciągu sekundy okręci się 5 razy wokół krzaka:) No niesamowita jest po prostu:) Fascynują ją sąsiedzkie kury za płotem...:)
-
Rozmawiałam z wetem, widział zdjęcia suni i powiedział, że najlepiej by było zrobić RTG, ale jeśli sunia ma już 6 lat to nic się tutaj nie nadziała. Nie wiem więc czy jest sens to RTG robić. Wskazane jest natomiast podawanie dobrego preparatu na stawy - Caniviton lub Hyalutidin. Krew oczywiście możemy zrobić, od razu wet fachowym okiem by poszukał blizny na brzuchu, mógłby też zrobić USG. Sunia przegryza smycze:) W samochodzie była przypięta i na miejscu się okazało, że pozbyła się ogranicznika:) Na początku też miała manię gryzienia smyczy, gdy tylko ta się napinała. Zaczęłam używać grubszej smyczy i sunia już całkiem ładnie chodzi, nawet się potrafi załatwić. Są tylko momenty, że się zapiera lub ciągnie w swoim kierunku i denerwuje się, że ją coś ogranicza. Ona ma conajmniej z 10 kg do zrzucenia... jak będziemy u weta to ją zważę, ale "na oko" to waży ze 40 kg. Dzięki wielkie! Przyda się na pewno:) Jeśli chodzi o Sagę, to jest teraz na etapie "nie wychodzę z boksu, tu mi dobrze". W schronisku była przyzwyczajona do siostry i wszystko robiły razem, także spacerowały. A teraz siostry nie ma, wszystko co znała od szczeniaka się zmieniło. Ale już zaczyna wyskakiwać za kolegą, tyle, że kolega biega po ogrodzie, a ona zaraz wraca z powrotem do boksu i siada na poopie:) Jak ją wyprowadzam na smyczy to jest ok, choć boks działa na nią jak magnes i wciąż usiłuje iść w jego kierunku. A jak odepnę smycz to pędzi tam mało futra nie zgubi:) ale powoli damy radę, codziennie jest lepiej. Najbardziej się cieszę, że sunia już na mój widok macha ogonkiem. Ogólnie jest przepocieszna:)