Gryzaki jak najbardziej się przydadzą:) Nie wiem jak inne, ale takie z preparowanej skóry Abi trochę zjada, ale sporo rozdziela na kawałki i pozostaje to jedynie wyrzucić:(
Po tym zapięciu na smycz zrobił się regres niestety. Abi zrobiła się ostrożniejsza i podejrzliwsza. Smaczki i jedzenie bierze z ręki dalej, ale kiedy wystawiam oboje dłoni to już się zastanawia i jak tylko drugą ręką próbuję sięgnąć, żeby ją pogłaskać/dotknąć obróżki, to się wycofuje. Jeszcze cwaniara siada w ten sposób, żebym nie mogła jej sięgnąć tą drugą ręką:) Ależ to jest aparat!
Tą drogą już chyba nic nie wskóram, Abi już wie, że coś kombinuję. Będę próbować ją wyprowadzać na zacisku, tak jak Zorkę. Chciałam tego uniknąć, bo na pewno ma koszmarne skojarzenia z chwytakiem i hyclem... dziś już zrobiłam pierwszą próbę założenia jej pentelki przez głowę, początki koszmarne, ale spodziewałam się tego: Abi szczekała, łapała za smycz, gryzła ją itd. Ale cierpliwie poczekałam aż się wyżyje, trochę się zmęczyła i udało mi się przełożyć jej pentlę przez szyję. Nie ściągałam jej, nie ciągnęłam, zostawiłam luźno. W tym momencie Abi skamieniała w pozycji w jakiej była i nie reagowała na nic, na smaczki, na smyranie rękawicą po pyszczku. Trzęsła się:( Odczekałam dłuższą chwilę, aż się uspokoi, w końcu normalnie usiadła, ale nadal była jak sparaliżowana. Delikatnie ściągnęłam jej pentelkę z głowy i nagrodziłam smaczkami - bez problemu poczęstowała się z ręki. Ciężko będzie, ale jakoś damy radę. Najwyższa pora wyjść z boksu na zieloną trawkę:)
Minęło już 30 dni hotelowania, więc robię rozliczenie:
-360 zł hotelowanie 06.04-05.05
-40 zł transport z Zamościa do lecznicy do Janowa Lub. (na trasie Zamość-Janów Lub. połowa kosztów, bo zabrała się też koteczka ali123)
-10 zł odbiór Abi z lecznicy
-12,50 zł odrobaczenie II
Stan konta na 5 maj wynosi -422,50 zł.