Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Oj tam, dla równowagi Misio jest generalnie bezproblemowy:) Nic wielkiego nie robię, bo prostu zależy mi - jak też i Wam - aby dowiedzieć się co Apsikowi dolega, bo to podstawa do postępowania i szukania mu domu. W piątek jadę z nim (i chyba jeszcze innym psiakiem) do lecznicy, pobierzemy krew, zważymy. Nasz wet też może wysłać krew na tarczycę do Niemiec, to jest labolatorium IDEXX. On też twierdzi, że tam robią analizy najlepiej, ale są też drożsi. Na razie zobaczymy jaka wyjdzie podstawowa analiza krwi.
  2. Dżeki serce ma zdrowe. Na RTG wyszło co prawda zaokrąglone, ale kardiolog dwa razy robił echo serca i wszystko jest w całkowitym porządku. Dżeki ma spore zwężenie tchawicy. Dodatkowo na RTG pojawił się śrut pod pachą przedniej łapki. Wymacaliśmy go, jest tuż pod skórą... masakra:( My już mieliśmy psa z zapadniętą tchawicą. Ten akurat miał już problem z oddychaniem, podduszał się i musiał mieć zabieg chirurgiczny. Do nas trafił zaraz po operacji w wieku 10 lat. Miał dodatkowo ciężko chore serce, ale żył u nas jeszcze 8 lat:) Póki pies się nie poddusza, to nie robi się żadnych operacji (są ryzykowne i najczęściej pomagają na krótko), podaje się natomiast leki przeciwkaszlowe i rozszerzające oskrzela. Może być tak, że Dżeki nigdy nie będzie potrzebował ingerencji chirurgicznej, oby. Natomiast leki trzeba wprowadzić, bo kaszel oraz ataki kaszlu mogą powodować różnego rodzaju komplikacje (np. przy wirusie kaszlaku parę miesięcy temu Dżeki przeszedł go najciężej i najdłużej był leczony). Na RTG wyszedł jakiś cień w płucach i dlatego dr zdecydował podać mu antybiotyk. Tutaj opis echa serca i RTG: Tutaj zalecone leki: Theovent oraz Unidox mam. Bioprotect dr doliczył do faktury, a Acodin dziś wykupiłam w aptece. No i ważna rzecz przy zapadniętej tchawicy - zmieniliśmy już obrożę na szelki. Dżeki trochę zdziwiony, ale mam nadzieję, że się szybko przyzwyczai:) Faktura za wizytę (echo serca, badanie kliniczne, rtg cyfrowe - kilka zdjęć, probiotyk) - 207 zł https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/69f5edbaece17116
  3. Dzisiaj Dżeki był w Lublinie, ma niestety zapadniętą tchawicę:( Rachunek, opis itd. napiszę jutro, poniżej fotki z echa serca - Dżeki był mega grzeczny:)
  4. Ciężko powiedzieć, bo nie wiem jakie badania by były robione. Dr zawsze nam wszystko taniej liczy niż normalnie (jest to wysokiej klasy centrum weterynaryjne z bardzo dobrym sprzętem i fachowcami). Dziś byliśmy z psiakiem - robione było echo serca i rtg cyfrowe kilka zdjęć (do tego narkoza) - kosztowało to wszystko 200 zł. Nie wiem ile kosztowałaby wysyłka krwi do Niemiec, ale mogę zapytać. Transport do Lublina kosztuje 90 zł, ale może udałoby się z czymś połączyć lub zabrać na badania jeszcze jednego psiaka, to byłoby taniej.
  5. Na szczęście w końcu się to goi. Dziś byliśmy na kontroli i dr potwierdził - wygląda dużo lepiej, ale jeszcze jest opuchlizna, zgrubienie i pod naciskiem się sączy. Leki są jeszcze przedłużone, w tym antybiotyk, ale powinno być już ok:) Nie trzeba nic nacinać (była taka opcja na początku).
  6. Byłam dziś w Lublinie i pytałam znajomego dr o to wygryzania pleców i on także twierdzi, że to nie jest kwestia bólu kręgosłupa tylko problemów dermatologicznych. Ma w ekipie dermatologa w razie czego. Na razie na szczęście Max zostawił skórę w spokoju. Jak się zrobi cieplej to go znów wykąpię.
  7. Byłam dziś w Lublinie z innymi psami i pytałam znajomego doktora (tego samego, któremu już wysłałam mailowo wyniki badań Apsika) o to czy karma Hill's i/d może powodować matowienie sierści i świąd. Powiedział, że nie. On twierdzi, że u Apsika może być inny problem niż zaburzenie wchłaniania. Wszystkie te objawy wskazują na chorą tarczycę i on radziłby wysłać krew do Niemiec, bo miał wiele przypadków, że w Polsce wychodziła tarczyca OK, a w Niemczech ten sam pies okazywał się chory, na co wskazywały objawy. On w ogóle chciałby zobaczyć Apsika, ma na miejscu wielu specjalistów i może udałoby się ustalić w czym tkwi problem. To by były niestety kolejne koszty:( Na razie zrobimy kontrolną krew na miejscu i zobaczymy jakie będą wyniki. Przy okazji zważę Apsika.
  8. Miła to wspaniała suczka, uwielbia się przytulać. Wystarczy poświęcić jej chwilę, pozwolić, aby wtuliła głowę pod ręce i zamiera nieruchomo ciesząc się chwilą. A na wszelkie pieszczoty reaguje szczenięcą radością:) Szkoda, że tak niewielu ludzi waży się na adopcję starszego psa:(
  9. Misio wciąż dosłownie ciągnie mnie do boksu. Pomyślałam, że pozwolę mu pobiegać luzem, bez smyczy, skoro tak do tego boksu ciągnie. Będzie sobie wchodził i wychodził kiedy mu się zachce. I wiecie co? Ten gagatek jak tylko poczuł wolność to mi się zwinął na drugi koniec ogrodu i coś tam majstrował przy ogrodzeniu:) Niewiele by tam nadziałał, ale stwierdziłam, że jednak wolę go mieć na smyczy:) Plus tego doświadczenia jest taki, że Misio bez problemu podszedł od mnie i pozwolił się zapiąć na smycz.
  10. Kupiłam dla Apsika kolejne dwa opak. Esseliv Forte, koszt 55,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/02577449228cd363 Krew ostatnio była badana 9 stycznia, więc postaram się w tym tygodniu lub zaraz po Świętach podjechać z Apsikiem na pobranie krwi do badania. Przy okazji zważę go. Mam wrażenie, że mu sierść zmatowiała, często się też czochra po plecach o różne rzeczy (ścianę, róg domu, podwozie samochodu) lub tarza się. To chyba ta karma... poproszę weta, aby rzucił okiem na jego sierść. Rozliczenie: Stan konta na 23 luty wynosił +430,01 zł +40 zł teresaa118 -300 zł hotelowanie 24.02-25.03 -55,80 zł Esseliv Forte x 2 opak. -39 zł Hemovet -114,80 zł karma 5 kg -55,80 zł Esseliv Forte x 2 opak. Stan konta na 25 marzec wynosi -95,39 zł.
  11. Pytałam weta o ten kręgosłup i powiedział, że on się nie spotkał z czymś takim, aby pies wygryzał sobie plecy z bólu. Powiedział, że to raczej ma podłoże alergiczne. Owczarki mają podobno tendencje do takich problemów, łojotoków itd. No nic, na razie Max dał sobie spokój. Kupię przy okazji szampon (tamten poszedł cały...) i będę mieć w pogotowiu...
  12. Parę fotek w domu. Jak widać Foreścik na kanapie czuje się wyśmienicie:) Przy okazji pokazałam Forestowi domowe kotki. I co? A no powąchał i przeszedł obok:)
  13. Sunia dostaje antybiotyk, Urinovet (preparat na układ moczowy) oraz maść do uszu. Bardzo się ożywiła, zwiedza już cały ogród, w domu jest bardzo wszędobylska, wszystko ją interesuje. Jest niezwykle poczciwą, grzeczną, kochaną suczką - aż serce rośnie jak się na nią patrzy. Bardzo interesowała się od początku kotami, ale okazało się, że po prostu chce się z nimi zapoznać, obwąchać. Macha przy tym ogonkiem:) Robi jutro jedzie do DS :)
  14. Sunia jest niezwykle łagodna, bardzo przymilna. Podchodzi, domaga się głasków, liże po rękach. Nie boi się wchodzić do domu, jest bardzo wszystkiego ciekawa. Umie zachować czystość. Nauka chodzenia na smyczy powoli idzie do przodu, już czasami udaje się nam przejść parę metrów bez wierzgania i gryzienia smyczy:) Trochę mnie martwią te przednie "miękkie łapy", zapytam weta czy wskazany jest w takim przypadku jakiś preparat witaminowy.
  15. Miałam w sobotę tel. w sprawie adopcji Dżekiego z miejscowości Gorce, ale nie brzmiał zbyt przekonywująco... w każdym razie obiecałam pani, że zadzwonię jak już Dżeki będzie po konsultacji weterynaryjnej (wstępnie umówieni jesteśmy na badania na wtorek, ale jutro jeszcze mam potwierdzić).
  16. Zaraz po Świętach:) Porobiłam w sobotę trochę fotek trzem pozostałym suniom, wrzucę przy wolnej chwili.
  17. Jest strasznie chuda. Już dawno nie mieliśmy takiego chudzielca. Na szczęście sunia nie jest łapczywa.
  18. Oto i ona, bardzo sympatyczna niedzwiadka:) W schronisku nie ma już małych adopcyjnych suczek - jeśli są małe to do socjalizacji/dzikuski lub staruszki. Zdecydowaliśmy więc po konsultacji z Jo37, że weźmiemy średniaczkę, a my będziemy ją "liczyć" jako małą sunię (taki nasz malutki wkład w pomoc dla Krzesimowa). Suczka nazywa się Saga, ma 6 lat. Do schroniska trafiła jako szczeniak wraz z pięciorgiem rodzeństwa - znaleziono je w worku nad jeziorem... W schronisku została jeszcze siostra Sagi, bardzo podobna tylko umaszczenie inne (brązowo-szare). Sunia mimo, że nie zna świata poza schroniskiem, to jest świetnie zsocjalizowana z człowiekiem, sama domaga się o głaski, sama podchodzi, nawet łapkę podaje (i to nie w schronisku, tylko już u nas). Jest mega łagodna, można ją wziąść na ręce (jeśli ktoś udźwignie) i wszystko pozwala przy sobie zrobić. Bardzo grzecznie jechała w samochodzie, nie wymiotowała ani nic. Jakoś upatrzyła sobie TZa i za nim głównie łazi i wpycha pod ręce głowę do głaskania. Na smyczy niestety nie chodzi ni w ząb, zapiera się, siada, kładzie i czasem nawet próbuje przegryźć smycz. Ale to jest spokojnie do wypracowania. Sunia musi też sporo schudnąć. Trochę nam zeszło w schronisku i nie wyrobiliśmy się do weta (akurat dzisiaj miał wyjazd po pracy i nie mógł nas przyjąć po godzinach), ale sunia ogólnie jest zdrowa, uszy czyste. Tabletki na robale już jej podałam i Fiprex zakropiłam
  19. Jeszcze parę fotek Robi z dzisiaj. Widać jak okupuje drzwi do domu:) Nie odchodzi daleko od nich, parę metrów i zaraz wraca na schody. Sunie mieliśmy ulokować w boksie wewnętrznym, ale nie mamy sumienia ją przeprowadzać. Zostanie w domu do czasu wyjazdu do DS.
  20. To była inna suczka, podobna, udało się znaleźć jej właścicieli.
  21. Robi jest bardzo grzeczną, spokojną suczką. W schronisku była od 2012 r. Jest koszmarnie chuda:( ma zakażenie układu moczowego oraz kryształy w moczu. Ma też we krwi stan zapalny (być może chodzi o układ moczowy) oraz nadwyrężoną wątrobę. Sunia w uszach miała bagno - zaawansowana grzybica. Tu fotki jeszcze u weta: Tu już u nas, została wykąpana u weta i dosycha w łazience. Momentalnie spodobało się jej w domu - pierwszy spacer i wciąż ciągnęła do drzwi. Musiała się wymarznąć strasznie:(
  22. Od dwóch tygodni walczymy z zakażeniem skóry na policzku Czarka... już dwa antybiotyki były, wymaz, wciąż jest to przemywane i nic, wciąż ropieje i zapalenie się rozszerza:( Dzisiaj byliśmy z tym w Lublinie, dostał nowy antybiotyk, steryd, preparat do przemywania. Za tydzień kontrola. Nie wykluczone jest podłoże nowotworowe:( Ogolone i profesjonalnie oczyszczone w Lublinie wygląda to tak:
×
×
  • Create New...