Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35699
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Wrzucam rachunek za Hexoderm, koszt 30 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d3b5bf7dbe62e9e2 I Sylimarol, koszt 12,20 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/abc79b43a4795108 Wczoraj wykąpałam Maxa w Hexodermie. Szampon jest bardziej wydajny od poprzednich i powinno starczyć na jeszcze jedną kąpiel za 4 dni. Skóra ma zaczerwienienia w niektórych miejscach, w innych się goi. Przy kąpieli zauważyłam, że pod parcianą obrożą, która była założona luźno, jest coś jakby odparzenie w dwóch miejscach. Może drapie się w szyję i wtedy ta obroża go obciera... nie wiem... w każdym razie zdjęłam mu tą obrożę na razie.
  2. Apsik ma za tydzień umówiona operacje. Na USG wyszło, że ma część wątroby i jelit w klatce piersiowej.. prawdopodobnie jakiś wypadek miał. Jak TZ wróci, to napiszę więcej.
  3. Zorke spuszczono ze smyczy następnego dnia po adopcji, choć były obietnice, że będzie chodzić tylko na smyczy.. Bardzo mi żal tej sunia, bo zrobiła ogromne postępy; pod koniec już nawet cieszyła się na mój widok, pozwalała się czesać, wykąpać.. Zorka była zamknięta na kontakt z ludźmi i psami także, trudno było do niej dotrzeć, nie podejmowała jedzenia z ręki mimo głodówki. Abi jest bardziej ekspresyjna, dużo "gada", mruczy, popiskuje, poszczekuje. Przede wszystkim podchodzi do ręki nie tylko gdy mam jedzenie; gdy nic nie mam, to obwąchuje bardzo dokładnie. Węszy też w miejscu, w którym siedziałam w boksie, jest zaintrygowana moja osobą. Muszę jakoś przyzwyczajac ja powoli do dotyku. U Zorki podziałała metoda kocykowa. Najpierw koc gryzła, szarpała, ale z czasem przywykła. Potem była rękawica i w końcu goła ręka. Bardzo chciałabym wyjść już z Abi z boksu, bo widzę jak patrzy jak inne psy biegają... Ale jeszcze chwilę to potrwa. Abi to typowy średniak, waga ok. 20-25 kg.
  4. Canis najbardziej lubi czesanie brzuszka:) do reszty ciała nie bardzo ma cierpliwość i albo próbuje się delikatnie ulotnić, albo przewraca się na grzbiet, żeby czesać brzuszek:)
  5. Pytałam, wet ma to u siebie, ale dla Maxa opakowanie za ok. 40-50 zł starczyłoby na 10 dni... wet radził kupić np. olej lniany - dużo taniej to wyjdzie a efekt będzie taki sam. Skóra na szczęście się goi, nie ma już zaczerwienienia. Ale nadal sierść jest sucha i Max czasem się drapie. Kupiłam Hexoderm i będę kąpać Maxa lada dzień. Rachunek mam zbiorczy - jak go ogarnę, to wrzucę.
  6. Abi niestety od szczeniaka jest w schronisku:( Data urodzenia to 14.08.2016. Bardzo mnie to zmartwiło, bo braków w socjalizacji z człowiekiem w wieku szczenięcym nie da się cofnąć. Tyle dobrego, że przynajmniej znamy jej historię. Będzie ciężko, ale zrobimy co się da.... Póki co Abi nadal zjada z ręki jedzenie, już trochę swobodniej to robi, wącha mi całą rękę, pilnie mnie obserwuje. Udało mi się palcem smyrnąć ją pod bródką i boku pyska. Sunia jest uzależniona od obecności psów. Na razie jest sama w boksie, ale przylgnęła do sąsiadującego owczarka Maxa i jak on wychodzi na spacer, to Abi w swoim boksie wyje. Jak Max wraca to cieszy się do niego przez kraty. Kiedy nie ma Maxa Abi traci rezon i warczy na mnie kiedy do niej przychodzę. Zdarza się jej warczeć w różnych sytuacjach, nawet kiedy jestem poza boksem, dzisiaj zawarczała też niż stąd ni zowąd przy podawania jedzenia, a zaraz potem podeszła i wzięła jedzonko. Abi bardzo pilnie mnie obserwuje i myślę, że tak samo próbuje mnie rozgryźć jak ja ją:) Poza tym Abi lubi zabawki i gryzaki. Piłeczką na pewno się bawi pod moja nieobecność, bo znajduję ją w róznych miejscach, mamle trochę kość z preparowanej skóry i rozgryzła sznurek w zabawce z gumowymi kuleczkami, skutkiem czego ma teraz do zabawy małe gumowe kuleczki:) Jedna taka kuleczka wpadła do Maxa - ach, jaką miał radość:) bawił się nią jak szczeniak (a ma swoją większą piłkę). Abi ma wysuniętą dolną szczękę i często sobie przygryza wargę tak, że jej widać dolne zęby - wygląda to przepociesznie:) Koszty wet wyniosły 197 zł - całośc opłaciła Fundacja ZEA.
  7. Argo znów się pochorował:( Stracił apetyt i pokasływał (pojedynczo, ale ciężko). I potrzebywał uszami. Wczoraj byliśmy z nim u weta, jakaś infekcja: jest podwyższona temperatura i zaczerwienione gardło. W uszach niby ok. Argo dostał antybiotyk i dzisiaj czuje się już lepiej. Trochę mnie martwi, że to już drugie takie zachorowanie w ostatnim czasie:(
  8. Daję mu już nawet kocią mokrą karmę... wszystkiego co nowe chapnie parę razy i tyle. Mam nadzieję, że w piątek dowiemy się co jest Apsikowi...
  9. Kaśka umówiona na badania na piątek. Będzie jeszcze mały psiak jechał na konsultacje, więc transport się rozłoży.
  10. Apsik był bardzo solidnie odrobaczony u weta zaraz jak go przywiozłam. Nie pamiętam już czy badaliśmy kał, ale zarobaczenie pozostawia ślad we krwi, więc byłoby to widoczne na wynikach jak też w jakości kału, np. rozwolnieniach. Nasz wet radzi zawieźć Apsika do Lublina, żeby ktoś jeszcze go obejrzał, bo on już nie ma pomysłu na niego. Rozmawiałam z dr z Lublina, powiedział, że ma podejrzenie co może dolegać Apsikowi, trzeba zrobić USG na dobrym sprzęcie. Umówiliśmy się na piątek, Apsik będzie miał też rozszerzone badanie krwi. Powinno się odczekać do przyszłego tygodnia (od babeszjozy), ale nie możemy tak długo czekać, bo Apsik prawie nic nie je:(
  11. Zauważyłam dzisiaj, że Abi bawi się miskami (woda wylana, karma rozsypana), więc przyszłam z piłeczką tenisową i popchnęłam w jej stronę. Potoczyła się idealnie pod jej łapy (akurat siedziała). Najpierw popatrzyła na mnie badawczo, a po chwili zaczęła intensywnie wąchać piłkę ze wszystkich stron, trącać ją nosem, pacać łapą:) Zaraz potem zaczęła mamlać. Jedzenie nadal bierze z ręki, ale za każdym razem zanim podejdzie i weźmie musi się zastanowić, popatrzeć. Muszę jej rzucić ze dwa razy na podłogę, żeby zbliżyła się (gdy ja się chcę przybliżyć do niej to cię cofa). Bardzo delikatnie bierze smaczki, niemal samymi przednimi zębami. Z tego co widzę to ma ładne białe ząbki (książeczka została u weta, potem zobaczę jaki tam jest wiek wpisany). Na razie nie próbuję się do niej zbliżyć ani jej pogłaskać. Cieszę się, że obwąchuje bez stresu moją wyciągniętą rękę. Zobaczę czy będzie się jakoś otwierać, ośmielać. Najgorszy przypadek jaki mieliśmy w hotelu to była Zorka, która nie pozwalała się dotknąć, gryzła. Nie można jej było zalożyć obroży ani nic. Miesiąc trwało zanim udało mi się ją wyprowadzić z boksu. Do dotyku przyzwyczajałam ją metodą kocykową. Zorka wydawała się na początku przypadkiem beznadziejnym i sama przyznam, że miałam chwile załamania. Ale z czasem doszliśmy do tego, że sunia pozwalała się głaskać, czesać, podcinałam jej grzywkę nożyczkami (bo z urody to też był terierek). Mam nadzieję, że z Abi też coś wykrzesamy. Dla mnie osobiście najważniejsze jest dążenie do wyprowadzenia psa z bosku, bo nic tak nie zbliża do człowieka jak wspólny spacer. Na razie jednak w przypadku Abi o tym nie marzę...
  12. Canis nie ściera sobie pazurów, przez co rosną długie. A wraz z pazurami rosną rdzenie, więc nie można zbyt dużo obciąć. Obcinam po trochu, żeby go nie skaleczyć. A Canis i tak przy każym "ciach" panikuje. Za to bardzo lubi czesanie, zwłaszcza po brzuchu:)
  13. Canis nadal nie umie/nie chce bawić się z innymi psami. Nasza Kira próbowała go zachęcić do gonitw podkradając mu zabawkę, ale Canis w ogóle nie wiedział o co chodzi.
  14. Misio pozdrawia; przenieśliśmy go do domu, czy na stałe, tzn. do znalezienia domu to się okaże. Misiowi się podoba, oblezie ogród dwa razy i ciągnie pod drzwi:)
  15. Dżeki w szelkach:) Odkąd Dżeki bierze Thoevent i nosi szelki to ani razu nie słyszałam, żeby kaszlał:)
  16. Ja przez tego Apsika osiwieję... on wcześniej jadł niedużo, a teraz to już zupełnie ledwo co... wygląda koszmarnie... Wysłałam te fotki naszemu wetowi z pytaniem czy ma jakiś pomysł co można zrobić... zaraz też wyślę też do dr z Lublina i przypomnę mu historię choroby Apsika. Mamy jechać (chyba w tym tygodniu) z innym psem na echo serca to może wezmę od razu Apsika jak dr będzie miał pomysł co z nim robić (jakie badania). Może tą tarczycę trzeba będzie jednak wcześniej zrobić... Ręce i nogi mi już opadają...
  17. U Klary wszystko ok. Zdrowotnie raczej nic jej nie dokucza. Ma dużo energii, lubi sobie poszczekać:) Rozliczenie: Stan konta na 5 marzec wynosił -475 zł +480 zł Fundacja ZEA -360 zł hotelowanie 06.03-04.04 Stan konta na 4 kwiecień wynosi -355 zł.
  18. Na początku nie wychodziła z budki, ale zostawiłam jej w wejściu trochę mokrego żarełka i potem już obserwowało mnie pół psa:) Wet nie odpiął metki z obróżki, ale przynajmniej dzięki temu, wiem, że ma coś na szyi, bo w tych jej kudełkach to niewiele widać. A jak już odważyła się wziąć z ręki to już pokazała się w całej okazałości:) A tak na mnie popatrywała z dalszej odległości.
  19. Ignis/Negra od wczoraj w domku:) Jak była już w drodze to miałam o nią kolejny tel. z okolic Warszawy. Bardzo mili ludzie, podesłałam stronę hotelu z informacją, że są jeszcze dwie siostry suni do adopcji. Państwo wydawali się bardzo zainteresowani, ale na razie cisza...
×
×
  • Create New...