Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Miałam w sobotę tel. w sprawie adopcji Dżekiego z miejscowości Gorce, ale nie brzmiał zbyt przekonywująco... w każdym razie obiecałam pani, że zadzwonię jak już Dżeki będzie po konsultacji weterynaryjnej (wstępnie umówieni jesteśmy na badania na wtorek, ale jutro jeszcze mam potwierdzić).
  2. Zaraz po Świętach:) Porobiłam w sobotę trochę fotek trzem pozostałym suniom, wrzucę przy wolnej chwili.
  3. Jest strasznie chuda. Już dawno nie mieliśmy takiego chudzielca. Na szczęście sunia nie jest łapczywa.
  4. Oto i ona, bardzo sympatyczna niedzwiadka:) W schronisku nie ma już małych adopcyjnych suczek - jeśli są małe to do socjalizacji/dzikuski lub staruszki. Zdecydowaliśmy więc po konsultacji z Jo37, że weźmiemy średniaczkę, a my będziemy ją "liczyć" jako małą sunię (taki nasz malutki wkład w pomoc dla Krzesimowa). Suczka nazywa się Saga, ma 6 lat. Do schroniska trafiła jako szczeniak wraz z pięciorgiem rodzeństwa - znaleziono je w worku nad jeziorem... W schronisku została jeszcze siostra Sagi, bardzo podobna tylko umaszczenie inne (brązowo-szare). Sunia mimo, że nie zna świata poza schroniskiem, to jest świetnie zsocjalizowana z człowiekiem, sama domaga się o głaski, sama podchodzi, nawet łapkę podaje (i to nie w schronisku, tylko już u nas). Jest mega łagodna, można ją wziąść na ręce (jeśli ktoś udźwignie) i wszystko pozwala przy sobie zrobić. Bardzo grzecznie jechała w samochodzie, nie wymiotowała ani nic. Jakoś upatrzyła sobie TZa i za nim głównie łazi i wpycha pod ręce głowę do głaskania. Na smyczy niestety nie chodzi ni w ząb, zapiera się, siada, kładzie i czasem nawet próbuje przegryźć smycz. Ale to jest spokojnie do wypracowania. Sunia musi też sporo schudnąć. Trochę nam zeszło w schronisku i nie wyrobiliśmy się do weta (akurat dzisiaj miał wyjazd po pracy i nie mógł nas przyjąć po godzinach), ale sunia ogólnie jest zdrowa, uszy czyste. Tabletki na robale już jej podałam i Fiprex zakropiłam
  5. Jeszcze parę fotek Robi z dzisiaj. Widać jak okupuje drzwi do domu:) Nie odchodzi daleko od nich, parę metrów i zaraz wraca na schody. Sunie mieliśmy ulokować w boksie wewnętrznym, ale nie mamy sumienia ją przeprowadzać. Zostanie w domu do czasu wyjazdu do DS.
  6. To była inna suczka, podobna, udało się znaleźć jej właścicieli.
  7. Robi jest bardzo grzeczną, spokojną suczką. W schronisku była od 2012 r. Jest koszmarnie chuda:( ma zakażenie układu moczowego oraz kryształy w moczu. Ma też we krwi stan zapalny (być może chodzi o układ moczowy) oraz nadwyrężoną wątrobę. Sunia w uszach miała bagno - zaawansowana grzybica. Tu fotki jeszcze u weta: Tu już u nas, została wykąpana u weta i dosycha w łazience. Momentalnie spodobało się jej w domu - pierwszy spacer i wciąż ciągnęła do drzwi. Musiała się wymarznąć strasznie:(
  8. Od dwóch tygodni walczymy z zakażeniem skóry na policzku Czarka... już dwa antybiotyki były, wymaz, wciąż jest to przemywane i nic, wciąż ropieje i zapalenie się rozszerza:( Dzisiaj byliśmy z tym w Lublinie, dostał nowy antybiotyk, steryd, preparat do przemywania. Za tydzień kontrola. Nie wykluczone jest podłoże nowotworowe:( Ogolone i profesjonalnie oczyszczone w Lublinie wygląda to tak:
  9. ZAGINĘŁA SUCZKA RASY BEAGLE-NAGRODA 4000 tel 697492487. Dnia 16.03.2018 około godziny 16 zaginęła suczka rasy beagle w Gorajcu- Zastawie (koło Szczebrzeszyna, lubelskie). Pies miał czerwone szelki i żółta smycz. Pies wabi się "Wiki" i jest bardzo łagodny(na 100% nie ugryzie). Wiki jest psem terapeutycznym dla dziecka niepełnosprawnego i jest dla Niego całym światem. Ostatnio widziana podobno na Starej Wsi, Woli Radzieckiej, Frampolu oraz Tarnogrodzie.
  10. ZAGINĘŁA SUCZKA RASY BEAGLE-NAGRODA 4000 tel 697492487. Dnia 16.03.2018 około godziny 16 zaginęła suczka rasy beagle w Gorajcu- Zastawie (koło Szczebrzeszyna, lubelskie). Pies miał czerwone szelki i żółta smycz. Pies wabi się "Wiki" i jest bardzo łagodny(na 100% nie ugryzie). Wiki jest psem terapeutycznym dla dziecka niepełnosprawnego i jest dla Niego całym światem. Ostatnio widziana podobno na Starej Wsi, Woli Radzieckiej, Frampolu oraz Tarnogrodzie.
  11. Ten pan dzwonił do mnie dzisiaj. Są zdecydowani adoptować Ignis:) Wizytę przeprowadzi Jo37:)
  12. Byliśmy dzisiaj w Gorajcu i szukaliśmy psiaków. Pogoda straszna, śnieg sypie... Sporo tam wszędzie śladów lekko zasypanych, są wszędzie wzdłuż drogi, w lesie. Ale jakich to zwierzaków to ciężko określić. Jak weszliśmy w leśną drogę to natknęliśmy się na świeżutkie ślady dwóch psów. Nawet było widać w którą stronę szły. Wyglądało na to, że szły w naszą stronę, ale usłyszały nas lub wyczuły i zawróciły. Szliśmy po tych śladach ok. kilometr, czasami zaspy były po pas:) psiaki się nie zapadały, ale my owszem:) Psiaki szły lasem, ale wzdłuż drogi (wzniesieniem wąwozu) w stronę Szczebrzeszyna. Potem zeszły bliżej szosy i szły wzdłuż, raz przeszły przez jezdnię i szły drugą stroną. Potem nagle ślady się urwały. Psy chyba weszły na ulicę i samochody rozjeździły ślady. Nie znaleźliśmy ich kontynuacji. Wróciliśmy do samochodu i pojechaliśmy jeszcze w tę stronę gdzie ślad się urwał (stąd ok. 1 km już były zabudowania), ale nic nie widzieliśmy. Zostawiliśmy jedzenie i musieliśmy wracać. Podejrzewam, że to były ślady tych dwóch psów. Jeden to na pewno samiec, bo ze trzy razy zaznaczył teren:) W miejscu, gdzie była świnia też było sporo drobnych śladów (trochę już zasypanych), wzdłuż drogi i w okolicy wyrwy w ziemi. Świni nie widzieliśmy ani worka.
  13. Na FB jest napisane gdzie psiaki były widziane. TZ rozglądał się też po rozległych okolicach (teraz biało to dobrze wszystko widać nawet z daleka). Nie miał za dużo czasu, bo mieliśmy dzisiaj trochę napięty grafik. Od nas to jest 25-30 km, więc rzut beretem. Może jutro uda się nam podjechać.
  14. Dzięki Ci serdeczne! Znajomy kardiolog jest na urlopie do 25-ego, umówimy się po tym terminie na obadanie Dżekiego.
  15. TZ przejeżdżał tamtędy dziś dwa razy, nawet klatkę wziął na tego czarnego, ale psiaków nie było nigdzie widać:( Jak się wyrobimy czasowo to jutro tam podjedziemy razem i połazimy dłużej.
  16. Będziemy musieli zdiagnozować Dżekiego w Lublinie. Na pewno echo serca, może RTG. Pokasływał od początku, ale wcześniej było to sporadyczne, teraz ten kaszel towarzyszy już niemal każdemu wysiłkowi, a ostatnio późnym wieczorem zdarzają ataki kaszlu bez powodu. Nasz wet osłuchiwał go kiedyś, ale nic nie wykrył niepokojącego, jednakże z opisu kaszlu i tego kiedy się pojawia powiedział, że wygląda to na kaszel sercowy. Ja jeszcze chciałabym wykluczyć zapadniętą tchawicę (kaszel pojawia się często przy napięciu/szarpnięciu smyczy). Dżeki jest wciąż na minusie, więc gdyby ktoś mógł wesprzeć jego badania będę bardzo wdzięczna, bo będą to na pewno niemałe koszty:(
  17. Ja klikam prawym klawiszem myszy i otwieram w osobnym oknie. Trochę zabawy z tym jest, ale przynajmniej można wszędzie dotrzeć.
  18. Niestety nikt nie dzwonił:( Kupiłam natomiast karmę 5 kg:
  19. U nas też zimnica, ale na szczęście trochę mniej niż zapowiadali. Maks wykąpany i nie drapie się po brzuchu. Niestety dzisiaj zauważyłam zmierzwioną sierść przy zadku i znów zaczyna się wygryzać:( A dopiero co zeszliśmy ze sterydu (wczoraj była ostatnia dawka). Wygląda na to, że to wygryzanie się to nie sprawa łojotoku. Zastanawiam się czy jego po prostu nie bolą plecy/kręgosłup. Wygryza się tylko wzdłuż kręgosłupa. Może to jest przyczyna? Muszę zapytać weta czy jest taka możliwość i co ewentualnie radzi. Rozliczenie: Stan konta na 14 luty wynosił -424,20 zł +424,20 zł Alaskan Malamute +20 zł malti +50 zł Fundacja ZEA -450 zł hotelowanie 15.02-16.03 -10 zł zeskrobina -48 zł Otomax -42 zł Stronghold -12,60 zł Sylimarol -89,50 zł Caniviton -23 zł szampon siarkowy -12,20 zł Sylimarol Stan konta na 16 marzec wynosi -617,30 zł.
×
×
  • Create New...