-
Posts
35697 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
30 zł otrzymałam, dziękuję:) Miło mi było poznać elficzkową:) Małe sprostowanie: Szagiego przewiozła Evelin (nie Fundacja Bonifacy) - ja go dowiozłam do Lublina, a tam przejęła go Evelin. Całkowicie bezpłatnie i jeszcze dopłaciła część do mojego transportu (całość trasy Janów Lub. - Tomaszów Lub. - Lublin - Janów Lub. wyniosła 250 zł).
-
Ok, to już przeliczam: -170,67 zł pozostałość po Mai +217,87 zł pozostałość po Roxi +30 zł ŚWIAT +30 zł ŚWIAT Razem: +107,20 zł Pozostałość po Mai i Roxi wynosi +107,20 zł.
-
Sunia bardzo fajna, ma dużo energii:) trochę jest namolna wobec innych psów (chce się bawić i nie znosi sprzeciwu:) ), ale ma ten plus, że jest bardzo łagodna. Nie powinna się zasiedzieć:) Zdjęcia trudno jej zrobić, bo się wierci cały czas, ale do ogłoszeń zrobimy ładniejsze.
-
Dziś byłam z Cyganem u weta, bo już drugi raz miał akcję z gwałtowną biegunką. Pierwszy raz zdarzyło się to ok. miesiąc temu. Z dnia na dzień dostał rozwolnienia, kał z każdym wypróżnieniem był rzadszy i Cygan przy tym piszczał jakby go coś okropnie bolało. Dałam preparat na biegunki (Pectovit), przegłodziłam tego dnia i następnego dnia było już ok. Teraz znów się coś takiego zdarzyło, przy czym doszły wymioty (raz karmą, potem wielokrotne żółcią) i biegunka wieczorem przeszła w krew... Znów szybko dałam Pectovit, Stoperan, zrobiłam głódówkę i następnego dnia wszystko jak ręką odjął. Po uzgodnieniu z dziewczynami pojechałam do weta, żeby zrobić mu badanie krwi i USG brzucha - żeby znaleźć przyczynę tych jednodniowych problemów. Na USG nie widać żadnych poważnych zmian, które mogłyby powodować takie stany. Lekko powiększone to i owo, zagazowany żołądek, bolesność brzucha, ale nic poważnego. Mam już wyniki krwi i są wprost idealne... Także zagadka...
-
Frotka się całkiem zadomowiła i Pani zdała egzamin na bycie odpowiedzialnym DSem: u suni pojawił się kolejny guzek, Pani bez słowa żalu, pretensji, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie, podjęła się zoperować sunię i nadal się nią opiekować. Sunia jest już po operacji i wszystko jest ok. Pani oczywiście wiedziała o poprzednich guzkach, operacji usunięcia listwy mlecznej, o tym, że był to nowotwór złośliwy i że jest zagrożenie nawrotów. Ale wiadomo jak jest, ludzie często wydają się słyszeć, ale nie słuchać... Na szczęście z DS Frotki (sunia teraz nazywa się inaczej, ale z głowy mi wyleciało...) tak nie jest i pani odpowiedzialnie podeszła do sprawy. BRAWO! Jako, że Frotka jest już na swoim, to przyjechała kolejna podlaska sunia, Rita. Bardzo sympatyczna, przyjacielska, młoda, niewielka. Nie powinna długo u nas tkwić:)
-
Mam wpłaty: +50 zł helli +100 zł bakusiowa czyli: Pozostałość po hotelowaniu Mai wynosi -170,67 zł. Po Roxi zostało +217 zł + dwie wpłaty od ŚWIAT (w sumie 60 zł), to można to przerzucić na dług i jeszcze zostanie:)
-
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Kupiłam dla Doyka Dolfos Arthrofos, koszt 34 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/b6e3166a85ef88cd -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
W wolnej chwili coś podziałam. Jakoś mi umknęło, że Grześ nie ma fotek z człowiekiem... -
Odniosłam wrażenie, że nie zaiskrzyło między nimi a Zefirką... Bez problemu zgodzili się, żebym zabrała sunię, nawet chyba odetchnęli z ulgą.
-
Nie, nie, w żadnym wypadku. Przywiozłam ją do hoteliku.
-
Tak! Wczoraj znalazłyśmy Zefirkę (pomagała mi ala123)! Nie miałam głowy do tego, żeby robić fotki w trakcie poszukiwań, ale tutaj szczęśliwie odnaleziona sunia już u nas (jest bardzo, bardzo chudziutka:( ): Jeszcze kota zarobiłyśmy, ala123 zabrała go do lecznicy. Przypałętał się do nas w trakcie poszukiwań, wyjątkowa przylepna kotka:)
-
Ona szła po jego śladach (lub jego i moich) i jak wracałyśmy już do samochodu to się pojawiła. Najpierw ostrożnie podeszła do niego, a potem poznała także mnie:) Radości nie było końca. Wiła się z radości i lizała mnie po twarzy całą drogę do samochodu (niosłam ją na rękach).
-
Dzisiaj Siszarp spisał się na medal. Pomagał nam (już drugi raz) szukać suni, która wydana do DS zaginęła 1,5 tygodnia temu. Sunia znała Siszarpa i lubiła go, miała nawyk, że wychodziła i wracała razem z nim do domu. Pierwsze poszukiwania nie przyniosły rezultatu (był deszcz i ciemno), a dzisiaj się udało. 5 godzin jazdy i 3 godziny łażenia nie poszły na marne:) Te wyprawy bardzo pozytywnie wpłynęły na Szarpa, sam wchodzi do domu z ogrodu, reaguje na wołanie, trzyma się człowieka. Niesamowite.
-
Musieliśmy sprawdzić reakcję suni na extramalne sytuacje, bo jest tam trójka dzieci, w tym jedno ma autyzm. Czasami trzeba sprawdzić takie rzeczy, zwłaszcza w domu gdzie są małe dzieci. Co innego kiedy pies jest lękliwy itd. Mimo zamieszania sunia weszła do tego domu jak do siebie, do dzieci się tuliła, za tym z autyzmem chodziła i machała ogonem:) Z tego co mi przekazał pan wszystko jest ok, nawet obrażony kot się już przyzwyczaił, dzisiaj mieli po raz pierwszy wybrać się z sunią na działkę.
-
Dziś miałam kolejny tel. w sprawie Jogiego... zadzwonił jakiś chłopczyk, że on dzwoni z ogłoszenia o pieska... ja od razu, że ok, ale muszę rozmawiać z kimś dorosłym, więc szybko podał mamę. Mama, a raczej madka, lekko ochrypłym głosem zdziwiona, że przecież syn ma już 13 lat i że chce pieska! W końcu z wielką łaską zamieniła ze mną parę słów i doszłyśmy, że chodzi o Jogiego, w tle darł się i przerywał nam co chwila "dorosły" 13-latek (szczerze powiem zachowywał się jak 5-latek). Na szczęście panią odstraszyły odległość, wizyta i powiedziała na koniec, że "zastanowią się i jeszcze zadzwoni". Uf.
-
Zgłosił się dom wreszcie serio zainteresowany Jogim - staruszkiem. Przekazałam kontakt Olenie, bo potrzebna wizyta.
-
Rozliczenie, żeby wiadomo było jak sunia z finansami stoi: +190,33 zł pozostałość po hotelowaniu Shili +50 zł helli +50 zł helli +60 zł sharka +150 zł sharka +50 zł Anula +60 zł DS -280 zł hotelowanie 09.10-05.11 (zniżka ze względu na karmę) -115 zł transport ze Szczebrzeszyna do lecznicy w Janowie Lubelskim (objazd przez Biłgoraj:() -16 zł odbiór z lecznicy -198 zł koszty wet (odrobaczenie, środek na pchły/kleszcze, badanie, szczepienia) -12 zł odrobaczenie II -150 zł sterylizacja -32 zł przejazdy do lecznicy na sterylizację (zawiezienie i odbiór) -128 zł transport do DS w Zamościu (objazd przez Biłgoraj:() Pozostałość po hotelowaniu Mai wynosi -320,67 zł.
-
Szarp miał ostatnio czyszczony zęby z kamienia, bo nie dało się znieść jego oddechu i mlaskał często. Okazało się, że miał też zapalenie dziąseł. Teraz czuje się dużo lepiej. Ogólnie cywilizuje się coraz bardziej i nawet zaczyna reagować na wołanie:) A tu mi przeszkadza w sesji zdjęciowej:)