Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35697
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Ja też nie mam wątpliwości, że babiątka znajdą domki ;) Zdaję sobie jednak sprawę, że może to trochę potrwać, bo w czas przedświąteczny mało kto ma głowę do przygarniania zwierzaków... Jeśli chodzi o mnie, to żaden problem, tylko dla dziewczynek im szybciej trafią do prawdziwych domków tym lepiej ;) Super, że Julcia będzie w Kundlu :thumbs:
  2. [quote name='Ulka18']Kurcze, ludzie pewnie mysla o prezentach mikolajkowych na jutro, a nie o adopcjach :shake: [/quote] Też tak myślę... Teraz Mikołajki i Święta... Kiepski czas na adopcje. Wczoraj miałam tel. w sprawie Fanty. W sumie było trzy pytania: "Ile ona ma?", "Czy ona może przebywać na dworze?" i "Czy można ją odebrać na Święta?". Pewnie chodziło o gwiazdkowy prezent dla dzieci :angryy:
  3. Pierwszego dnia po zabiegu nie chciała jeść, ale już wczoraj ładnie wpyliła kolacyjkę. Generalnie nie ma problemu. Nawet się dziś zdziwiłam, że nie wypluła paróweczki z antybiotykiem, bo wczoraj rano ciężko było jej przemycić... Widać, że jest jeszcze obolała i nie bardzo ruchliwa, ale co się dziwić. Na głaskanie zawsze ma siłę przyjść :eviltong: Najważniejsze, że nie pracuje nad szwami :cool3:
  4. U mnie na razie cisza (nikt nie dzwoni, nikt nie pisze), ale niemożliwością jest, aby ta cudowna psia maskotka nie znalazła w końcu domu. Nauczyła się już aportować ;) Co prawda na razie ćwiczymy w pokoju z zabawką, ale pięknie ją przynosi (głównie po to, żeby się z nią "potargać") i łatwo oddaje. Wie, że jak przybiegnie i odda, to zabawa będzie trwać dalej ;) Czasami sama wpycha mi zabawkę do rąk, żeby się z nią pobawić ;) Słodka jest po prostu :loveu: Rozdziamała się nam trochę, ale głownie dlatego, że słyszy jak nasze psy szczekają i ona też musi przecież :lol: Jednakże nie ma wielkich trudności, aby ją przywołać do porządku.
  5. Biegunki już nie ma :multi: Apetyt duużo lepszy :cool3: Będzie dobrze!
  6. [B]baffi[/B], idealnego psiaka nie znajdziesz, a w przypadku Okruszka masz wszystko już przetestowane przez kakadu ;) A zabawki zawsze można kupić w hurtowni :evil_lol:
  7. [quote name='Ulka18']Murka, jak minela kolejna noc posterylkowa? Czy Kola nie wyciagnela sobie wenflona?[/quote] Właśnie to jest najdziwniejsze. Kaftanik rozpracowała momentalnie. A szwy i wenflon ją w ogóle nie interesują :roll: Wenflon jej dzisiaj wyjmiemy juz, bo dziewczyny zostawiły go i obdarowały nas kroplówką w razie gdyby coś się działo, sunia była słaba, nie chciała jeść i pić itp. Lepiej mieć pod ręką niż zapitalać kilkanaście km do najbliższego możliwego weta ;) Na szczęście wszystko jest w porządku.
  8. [quote name='Ulka18'] Co do wagi collie to moze siegac nawet 30-40 kg. Zalezy jaki to typ collie europejski czy amerykanski jak Lassie.[/quote] No właśnie ja owczarki collie znam takie większe (takiego sąsiada miałam w Nisku), stąd moje stwierdzenie, że ona będzie mniejsza ;)
  9. Kola jest jeszcze obolała i niebardzo chce się ruszać, ale wszystko u niej w porządku, nie interesuje się szwami - oby tak dalej! [IMG]http://img160.imageshack.us/img160/5521/kolayd9.jpg[/IMG] [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/8209/kola1ks4.jpg[/IMG] [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/6844/kola2gu7.jpg[/IMG]
  10. Taka śliczna jestem :loveu: [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/5462/fantavf3.jpg[/IMG] [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/9286/fanta1gp7.jpg[/IMG] A tutaj zapoznaję się z innymi pieskami ;) [IMG]http://img111.imageshack.us/img111/7243/fanta2ha9.jpg[/IMG] [IMG]http://img111.imageshack.us/img111/1563/fanta3ji7.jpg[/IMG] [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/3262/fanta4kr8.jpg[/IMG] A tu z Kolą (czyż nie wyglądamy jak mama i córcia?) [IMG]http://img129.imageshack.us/img129/701/fanta5kq6.jpg[/IMG] [IMG]http://img102.imageshack.us/img102/8018/fantakolamc7.jpg[/IMG] [B]Reno[/B], może usuń z aukcji informację, że suńka będzie mniejsza od collie, bo rozmawiałyśmy wczoraj z jogi i ona twierdzi, że sunia może być wielkości normalnego collie. Jak do nas trafiła to była skulona i wyglądała na mniejszą, a teraz łapki się jej wydłużają więc jest to możliwe. Właściwie nic się nie zmieniło, bo ja uważałam, że ona jak dorośnie będzie mieć ok. 20-25 kg (tak też mówiłam zainteresowanym przez telefon), a tyle podobno miewają też i collie ;)
  11. Dopiero wczoraj podczas zabawy zobaczyłam, że Julcia jest szczerbata :evil_lol: Tzn. nie ma jednego kła u góry i jednego ząbka z przodu. Nie rzuca się to w oczy zupełnie, zobaczyłam przez przypadek, ale ciekawe jak je straciła :roll:
  12. Czy to coś obiecującego? Trzymam kciuki!
  13. Fanta czuje się dziś zdecydowanie lepiej, biega już na całego i coraz bardziej zaczyna przypominać szczeniaka ;) Apetyt lepszy, biegunka praktycznie poszła sobie precz, kupka już całkiem innego koloru i bardziej gęsta. Mam kilka fotek, ale czytnik znów mi siadł :angryy: wieczorem będę znów się bawić w przegrywanie na płytkę.
  14. Przynajmniej suńce się poszczęściło :multi: Jeśli chodzi o zachowanie Ponga, to na górze może po prostu czuć się zagrożony. Prawdopodobnie z czasem jego agresja osłabnie, kiedy zobaczy, że sunia nie stanowi dla niego i jego terytorium zagrożenia. Na pewno nie wolno go uspokajać głaszcząc i przytulając, bo to tylko utwierdzi go, że robi dobrze.
  15. Właśnie też pomyslałam, że szelki są jedynym wyjściem. Mieliśmy kiedyś podobny problem z naszą Sabcią i kupiliśmy jej szelki. Nie wiem natomiast czy będą pasować na Kolę :roll: Natomiast jest to z pewnością dobre rozwiązanie dla kogoś, kto chciałby przygarnąć Kolę do mieszkania w bloku. Kola sobie w profesjonalny sposób ściągnęła kaftanik :mad: Natomiast na razie się nie liże, nawet nie zlizała sobie srebrzanki. Mamy nadzieję, że się po prostu nie będzie interesować ranką. W razie czego będziemy kombinować.
  16. To niestety prawda, że nawet z dobrze zapiętej obroży potrafi się wysmyknąć (ma szyję grubszą niż łebek) i trzeba bardzo uważać. Lubi się zapierać na smyczy i wtedy już wiadomo o co chodzi... Mój TZ ją do samochodu i z samochodu po prostu wynosił na rękach, bo gdyby nam zwiała w mieście, to by była masakra... Tylko tyle, że jak się wysmyknie to nie zwiewa daleko, tylko utrzymuje się na kilka metrów od człowieka, bacznie go obserwuje, unika zbliżenia do siebie i trzeba ją kusić smakołykami. Może była wiązana na łańcuchu lub bita smyczą i stąd ma uraz... Uwielbia się natomiast przytulać do człowieka... Byc blisko. I musze jej oduczyć skakania, bo ma manię skakania po człowieku ;)
  17. [quote name='terra']:crazyeye:A poradziłaś jej udać się do hodowli?[/quote] Pani chyba myślała, że dodzwoniła się do hodowli, bo pytała o szczeniaki (w liczbie mnogiej)... A ten z Pan z Warszawy nie zadzwonił dzisiaj :shake:
  18. Miałam kilka minut temu jeszcze jeden telefon w sprawie Fanty. Pani jednak jak dowiedziała się, że rodzice szczeniaka nie są znani i że nie jest pewne czy wyrośnie z niego rasowy collie, podziękowała...
  19. [quote name='justynan2']Negrunia ma legowisko wiklinowe ogromniaste robione na zamówienie z dwoma kołderkami i dwoma kocami.[/quote] Ładny mi kojec :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  20. Fanta nam dzisiaj w lecznicy zrobiła dwie kupki z domieszką krwi... Jest albo zarobaczona do tego stopnia, że ma zniszczone jelita, albo to początek wirusówki. Dostała dzisiaj surowicę, została odpchlona, dostaliśmy też antybiotyk dla niej i solidny lek na robale. Powinno być dobrze :cool3:
  21. Już jestem. Niedawno dopiero dotarliśmy do domu, totalnie padnięci (w samochodzie dorosły kot, dorosły pies, kociak i szczeniak...). Z sunią wszystko ok. Narobiłam paniki, bo sunia nie była w ciąży, ale sutki wskazują na to, że była intensywnie eksploatowana :angryy: Jednakże zabieg jak najbardziej się przydał, bo sunia była albo tuż po cieczce (w schronisku była w boksie z dużym psem...), albo tuż przed. Także w obu przypadkach jak najbardziej wskazana była sterylka. Pomoże to z pewnością też w szukaniu suni domku. Sunia była bardzo grzeczna, świetnie znosi jazdę samochodem, choć boi się wchodzić do niego, ale nie wymiotuje ani nawet bardzo się nie wierci. Na koty nie reaguje :roll: Może to wynik stresu, ale po samochodzie chodziła nam kotka (też do sterylki), bo zwiała nam z transporterka i Kola w ogóle na nią nie reagowała. Beatka bardzo chwaliła, że grzeczna sunia. Aha, sunia musiała być bita :shake: ma też opanowane uniki przed zapięciem smyczy czy obroży. Trzeba ją kusić smakołykami i cierpliwością. Teraz sobie odpoczywa po zabiegu. Udało się nam zdobyć kaftanik, także nie musi przechodzić dodatkowego stresu zmianą miejsca. Fotki jutro porobię, bo dziś mieliśmy urwanie głowy.
  22. Mam ze schroniska i to nawet dwie kopie przełożone od razu kalką :cool3: Już z podpisem Kierownika i pieczątką schroniska ;) Jedna kopia jest dla adoptującego, a druga wraca do schroniska. I już Panu dziś o tym powiedziałam, także jest tego świadomy. Jak też datku na schronisko. [SIZE=2]Hehe, fajnie być w ciąży; TZ wychodzi wieczorem z psami, a ja mogę sobie posiedzieć przy kompie :eviltong:[/SIZE]
  23. [quote name='Ulka18']Murka, Ja mysle, ze jak chca osobiscie i to z pieskiem przyjechac to dobry znak. Tak czy tak powiedz temu panu, ze mamy znajomych kolakarzy w Wawie i ze bedziemy miec z nim staly kontakt. Oraz ze sterylka bezwzglednie i zakaz rozmnazania. Mam nadzieje, ze ten piesek to nie samiec collie :no-no-no:[/quote] Z tego co zrozumiałam to wielorasowiec ;) Jeszcze jutro zapytam o sterylizację, bo to najważniejsze. Najlepiej by było, żeby utrzymać kontakt, otrzymywać fotki itp., zapytam czy bedzie to możliwe :cool3:
  24. Właśnie dzwonił do mnie Pan z Warszawy w sprawie Fanty. Ma jutro jeszcze zadzwonić wieczorem, żebym mogła mu więcej powiedzieć na temat stanu zdrowia suni. Chce przyjechać osobiście.. Z tego co mówił, to warunki są super, w domu jest już piesek, a Fanta ma być "dla córki", która ma 17 lat. Na całe wakacje wyjeżdżają na działkę. Co robić? W końcu jak chcą przyjechać taki kawał drogi (Pan w ramach rozwiania moich obaw czy jest psiarzem, zaproponował, że przyjadą ze swoim pieskiem), to chyba decyzja jest przemyślana? Jak sądzicie? :roll:
×
×
  • Create New...