Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. [quote name='ewatr'] Kurcze i dalej nic ??? Tyle ogłoszeń i cisza :placz:[/quote] Nic :shake: Ani jednego pytania. Ale tak jak wcześniej pisałam - jest okres przedświąteczny i mało kto myśli o psiakach... Nawet w sprawie Fanty telefony umilkły (akurat teraz kiedy jest już zdrowa). Co jest dla mnie zadzwiające, bo to przecież prawie rasowy śliczniasty szczeniorek :roll: W sprawie kociaka odezwała się do mnie jedna jedyna Pani, ale w końcu zbiegiem okoliczności udało się go umieścić w dalszej rodzinie, u samotnej pani, która ma kłopoty z chodzeniem i nie może mieć pieska. Moja rodzina i znajomi są poinformowani o moich podopiecznych, także oprócz internetu działa także poczta pantoflowa ;)
  2. Julcia dzisiaj rozstała się ze swoją wielką miłością - kociakiem... Bawiły się razem i szalały ;) Nam też będzie brakować tego kociego rozrabiaki, ale najważniejsze, że teraz będzie mieć prawdziwy dom, a nie łazienkę i kilka godzin dziennie brykania w kuchni korzystając z nieobecności Shermana...
  3. [quote name='agamika'] i jak macie jeszcze jakies owczarki/owate, to dajcie znac ;) agamika, TUTAJ jest wątek wszystkich mieleckich ONków i ONkowatych ;)
  4. ALE SUPER :multi::multi::multi: Trzymam kciuki za aklimatyzację!!!
  5. No właśnie wszyscy się pytają, czy to matka i córka. W lecznicy też się Beatka pytała ;) Ja się upieram, że to przypadek. Fanta i Kola są bardziej zżyte, bo razem jechały z Mielca, razem były w lecznicy itp. Ale w boksie razem nie mogą być, bo się Kola denerwuje kiedy Fanta się zbliża do jej kości lub miski :oops: A Fanta do ludzi tak samo jak do psów/suczek ;) Wystarczy przykucnąć i już się ładuje na kolanka. Chodzi przy nodze, nie oddala sie - jak to szczeniak. Jest bardzo kontaktowa. Dziś próbowałam ją zainteresować piłeczką (bo Kola wzgardziła) i coś tam zaczęła łapać, że się za tym biegnie i łapie w pyszczek :cool3:
  6. A to kilka fotek z wczoraj z rana (stąd szron na trawie): [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/7816/kolaaa3wg2.jpg[/IMG] [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/379/kolaaa4qg0.jpg[/IMG] Mam anielską cierpliwość ;) [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/3128/kolaaaku3.jpg[/IMG] [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/8796/kolaaa1ko4.jpg[/IMG] [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/8883/kolaaa2cp2.jpg[/IMG] Jak ktoś adoptuje Kolę, nie będzie żałował. Ona pokocha człowieka całym swoim sercem. Tylko czeka, aby móc zaufać. Straszna z niej przylepa. Na razie nawet smyczy nie potrzeba bo chodzi przy człowieku jak przyklejona i wpatruje się tymi swoimi sarnimi oczami w każdy gest :cool3: Już też nie reaguje paniką jak się ją łapie za obrożę, nie zapiera się i nie wyrywa. Jeszcze poćwiczymy ze smyczą.
  7. Fanta też czeka ;) Jest już zdrowa, bryka i zaczepia psy. Koopki już normalne. Ogonek w górze. Tylko domku brakuje :cool3: To fotki z wczoraj z rana (szron na trawie) [IMG]http://img454.imageshack.us/img454/2348/kolaafk5.jpg[/IMG] [IMG]http://img505.imageshack.us/img505/8959/kolaa2yh5.jpg[/IMG] Co ta starsza koleżanka tam mamla??? [IMG]http://img480.imageshack.us/img480/4803/kolaa1gz2.jpg[/IMG] A tu zaczepiam drugą starszą koleżankę ;) [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/3128/kolaaaku3.jpg[/IMG] [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/8796/kolaaa1ko4.jpg[/IMG] [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/8883/kolaaa2cp2.jpg[/IMG]
  8. Julcia się na codzień też pięknie prezentuje ;) Mój TZ ma miękksze serce do zwierzaków niż ja :lol: I oto skutki: [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/4305/julciadb9.jpg[/IMG]
  9. Niestety nie było żadnych telefonów :shake: Tylko pani co pytała o koty i jeszcze jakis jeden dziwny telefon-dowcipniś. Ale może ktoś jeszcze zadzwoni, zapisał telefon, uzgodni z rodziną... :roll: A my z Julcią uczymy się aportowania piłeczki poza domem ;) Wreszcie znalazłam sposób, aby zwrócić jej uwagę na siebie, bo czasami w ogrodzie staje się "głucha". Wystarczy podrzucić piłeczkę i Julcia już wzroku nie odrywa od człowieka :lol:
  10. [quote name='Ulka18']Dzisiaj o 18.40 bedzie zdjecie Julci w Kundlu. Bedzie podany Twoj telefon Ciociu Murko. Trzymamy kciuki :kciuki:[/quote] Tak się spodziewam że kontakt do mnie, wiec komórkę już wygrzebałam z torebki i nie tracę jej z oczu ;)
  11. Bezpośredni kontakt z Mają miałam zaledwie kilka minut, ale na jej wątku jest osoba, która miała ją na tymczasie. Sunia wpada w panikę kiedy jest na smyczy, boi się wszystkiego, jest bardzo płochliwa. Z pewnością Cez może o niej więcej powiedzieć: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38692&page=46[/url]
  12. Dziś Julcia znów została sama w domu (z kotem) i wszystko ok ;) Za telefony po programie również trzymam kciuki :cool3: To tak uroczy psiak, musi się w niej ktoś zakochać :loveu:
  13. Tak, tak wszystko w porządku. Suńka łazi za człowiekiem jak cień i wciąz nadstawia łeb do głaskania. Straszna z niej przylepa. Jak dojdzie do siebie po zabiegu, to będziemy jej tłumaczyć, że smycz to nic groźnego ;) Na razie polubiła swój boks na tyle, że sama do niego wchodzi i mimo otwartych drzwi nie chce wychodzić :lol: Zrobiłam dziś rankiem kilka fotek, ale jak zwykle czytnik mi strajkuje, wiec pewnie wieczorem umieszczę.
  14. Już to pisałam na wątku Mai, że rozmawiałam z jogi i Beatką i one mogą się podjąć sterylki suczki. Jednakże nie wiem dokładnie jak to zorganizować, bo to kawałek od Mielca. Z pewnością łatwiej by było, żeby malutka od razu pojechała do Krakowa (gdzie ma mieć domek) i tam została poddana zabiegowi. Ale jest jeszcze jeden podstawowy problem: Maja to pies trudny i wymaga duuużo cierpliwości. Nie wiem czy pani Iwonka dałaby sobie z nią radę :roll: Może poczekajmy aż się sprawa z domkiem dla Boryska wyjaśni i wtedy będziemy kombinować ;)
  15. Czarusia już nawet nikt nie obserwuje na allegro :shake:
  16. Ja też nie mam wątpliwości, że babiątka znajdą domki ;) Zdaję sobie jednak sprawę, że może to trochę potrwać, bo w czas przedświąteczny mało kto ma głowę do przygarniania zwierzaków... Jeśli chodzi o mnie, to żaden problem, tylko dla dziewczynek im szybciej trafią do prawdziwych domków tym lepiej ;) Super, że Julcia będzie w Kundlu :thumbs:
  17. [quote name='Ulka18']Kurcze, ludzie pewnie mysla o prezentach mikolajkowych na jutro, a nie o adopcjach :shake: [/quote] Też tak myślę... Teraz Mikołajki i Święta... Kiepski czas na adopcje. Wczoraj miałam tel. w sprawie Fanty. W sumie było trzy pytania: "Ile ona ma?", "Czy ona może przebywać na dworze?" i "Czy można ją odebrać na Święta?". Pewnie chodziło o gwiazdkowy prezent dla dzieci :angryy:
  18. Pierwszego dnia po zabiegu nie chciała jeść, ale już wczoraj ładnie wpyliła kolacyjkę. Generalnie nie ma problemu. Nawet się dziś zdziwiłam, że nie wypluła paróweczki z antybiotykiem, bo wczoraj rano ciężko było jej przemycić... Widać, że jest jeszcze obolała i nie bardzo ruchliwa, ale co się dziwić. Na głaskanie zawsze ma siłę przyjść :eviltong: Najważniejsze, że nie pracuje nad szwami :cool3:
  19. U mnie na razie cisza (nikt nie dzwoni, nikt nie pisze), ale niemożliwością jest, aby ta cudowna psia maskotka nie znalazła w końcu domu. Nauczyła się już aportować ;) Co prawda na razie ćwiczymy w pokoju z zabawką, ale pięknie ją przynosi (głównie po to, żeby się z nią "potargać") i łatwo oddaje. Wie, że jak przybiegnie i odda, to zabawa będzie trwać dalej ;) Czasami sama wpycha mi zabawkę do rąk, żeby się z nią pobawić ;) Słodka jest po prostu :loveu: Rozdziamała się nam trochę, ale głownie dlatego, że słyszy jak nasze psy szczekają i ona też musi przecież :lol: Jednakże nie ma wielkich trudności, aby ją przywołać do porządku.
  20. Biegunki już nie ma :multi: Apetyt duużo lepszy :cool3: Będzie dobrze!
  21. [B]baffi[/B], idealnego psiaka nie znajdziesz, a w przypadku Okruszka masz wszystko już przetestowane przez kakadu ;) A zabawki zawsze można kupić w hurtowni :evil_lol:
  22. [quote name='Ulka18']Murka, jak minela kolejna noc posterylkowa? Czy Kola nie wyciagnela sobie wenflona?[/quote] Właśnie to jest najdziwniejsze. Kaftanik rozpracowała momentalnie. A szwy i wenflon ją w ogóle nie interesują :roll: Wenflon jej dzisiaj wyjmiemy juz, bo dziewczyny zostawiły go i obdarowały nas kroplówką w razie gdyby coś się działo, sunia była słaba, nie chciała jeść i pić itp. Lepiej mieć pod ręką niż zapitalać kilkanaście km do najbliższego możliwego weta ;) Na szczęście wszystko jest w porządku.
  23. [quote name='Ulka18'] Co do wagi collie to moze siegac nawet 30-40 kg. Zalezy jaki to typ collie europejski czy amerykanski jak Lassie.[/quote] No właśnie ja owczarki collie znam takie większe (takiego sąsiada miałam w Nisku), stąd moje stwierdzenie, że ona będzie mniejsza ;)
  24. Kola jest jeszcze obolała i niebardzo chce się ruszać, ale wszystko u niej w porządku, nie interesuje się szwami - oby tak dalej! [IMG]http://img160.imageshack.us/img160/5521/kolayd9.jpg[/IMG] [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/8209/kola1ks4.jpg[/IMG] [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/6844/kola2gu7.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...