Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. A tu jeszcze taka foteczka (bo pikna jestem, to mnie lubią fotografować ;) ). [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/8043/fantaaavt0.jpg[/IMG] Oczka ze śpioszkami, ale jogi mówi, że to niekoniecznie zapalenie spojówek tylko zatkane kanaliki. Dziś przy świetle dziennym oblookam dokładnie czy nie ma zaczerwienienia. Wczoraj wieczorem Malutka chciała zamordować Sabę :diabloti: Toczyła się zażarta walka, ku uciesze obu stron :evil_lol: Tylko Kola patrzyła się na to jak na durnotę jakąś ;) Kierownik chyba wyruszył w dalszą drogę, bo się u nas nie pojawił :roll: A wczoraj jeszcze mi pisał, że ma namiary na jakąś Panią, która chce adoptować Fantę. No i się będę musiała mailowo dowiadywać :cool3:
  2. Na pewno się uda :cool3: U moich rodziców zostawiłam suczkę, po którą pojechaliśmy na moje 18-naste urodziny do schroniska (takie se miałam życzenie :eviltong: ). Suczkę w wieku 5 miesięcy wyrzucił alkoholik, który ją maltretował, dwa tygodnie plątała się po osiedlu, aż złapała ją lecznica, która miała umowę na odławianie psów. Łapali ją na dwie pętle, poranili jej pysk. Suńka miała byc uśpiona ze względu na agresję, nie pozwalała się dotknąć, każda próba nawiązania kontaktu kończyła się atakiem. Dano jej szansę, zabrano ją do przytuliska. Była znerwicowana i zdziczała. Biegała sobie luźno po terenie przytuliska. Bała się ludzi i nie pozwalała się głaskać, ale nie atakowała nikogo. W końcu przełamała się. Momentem przełomowym było kiedy szefowa przytuliska zamknęła się z nią w boksie mimo jej warczenia, wyciągnęła rękę i pogłaskała ją... Potem trafiła do mnie, było z nią trochę pracy, ale chyba nie muszą mówić, jaki to kochany i cudowny psiak i że nigdy nikogo nie ugryzła (a jest z nami już 7 lat). Spogląda zresztą na Was z mojego avataru ;) Liskowi też się uda ;)
  3. [quote name='waldi481']Zajrzeliśmy na stronę.Szkoda,że nie można wejść na forum.. Waldek[/quote] A czemu? Mi się otwiera normalnie :roll:
  4. Na nową aukcję Czarusia na razie tylko 6 wejść.. i znow obserwator :cool3:
  5. W schronisku w Mielcu są sami tacy pracownicy ;) No jest jedna czarna owca, niestety nietykalna :diabloti: Np. to jest p.Zbyszek (zobaczcie jak delikatnie przytrzymuje sunię ;) ): Mnie zadziwia, że mimo trudnej pracy (bo praca w schronisku powiedzmy sobie szczerze przyjemna nie jest - co innego przyjechać do schroniska na godzinkę, dwie, a co innego pracować codziennie i codziennie wykonywać te same czynności...), Ci ludzie potrafią byc mili nie tylko dla tych zwierzaków ale także dla ludzi ;)
  6. Wydrukuję ogłoszenia o Julci, Koli i Fancie i zawiozę przy najbliższej okazji do Stalowej Woli do lecznic. To duże miasto, wiec jest szansa na odzew. jogi namawia mnie, żeby zmienić miasto w ogłoszeniach (np. na adopcje.org) z Janowa na np. Stalową Wolę (stosunkowo często tam bywam), bo ludzie wpisują po miastach i szukają zwierzaków. A Stalowa to duże miasto. Może byłby większy odzew? :roll: Ale z drugiej strony Julcia na Podkarpaciu czekała na dom dwa lata... więc może dać jej szansę w województwie lubelskim? Sama już nie wiem jak zrobić, aby było dobrze i żeby Julci i reszcie dać jak największą szansę na dom... W każdym razie, jeśli nadal nie będzie odzewu, to spróbuję zmienić miasto :roll: [B]Kuba[/B], pieniążki doszły, dzięki :loveu:
  7. Z jamniczką na zdjęciu to nie p. Kierownik ;) To jeden z pracowników ;)
  8. Kierownik ma do nas wpaśc jutro, chyba że dostanie telefon o kolejny kurs (mówił, że ubył mu kierowca i teraz sam musi dużo więcej jeździć). Może coś zagaję n.t. kastracji :cool3:
  9. Dzięki martik, że się odezwałaś ;) Mam nadzieję, że Twoje doświadczenia pomogą kakadu.
  10. Fanta domku potrzebuje najbardziej, bo to szczeniak. I choć staramy się poświęcać jej dużo czasu, to nie jest to to samo co prawdziwy domek :-( Dlatego mam ogromną nadzieję, że święta będzie już spędzać z własną rodzinką ;) Tak, będziemy dziś w Stalowej. A jogi podczytuje ten wątek, także pozdrowienia sobie sama odbierze :eviltong:
  11. Z Fantą wszystko ok, koopka bardzo ładna. Malutka ma tylko zapalenie spojówek, ale dziś coś na to poradzimy jak będziemy u Beatki i jogi. Miałam dziś bardzo fajny telefon w sprawie Fanty, ale nie chcę zapeszać :cool3:
  12. [B]martik[/B], a możesz zdradzić jakie to są sposoby z tymi kotami? :cool3: Bo kakadu ma podobny problem ze swoim tymczasowiczem: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=84356&page=42[/url]
  13. [B]Ulka[/B], ja myślę, że takich psiaków jak Julcia w Mielcu jest jeszcze duużo :-( Jak bawi się zabawką, gania z Sabą czy chrapie na kocyku to się zastanawiam jakim cudem przetrwała te 2 lata w ciasnym boksie bez żadnego zajęcia :roll: Nie zdziczała, nie zrobiła się agresywna ani lękliwa... [B]Kuba[/B], dzięki :loveu: dam znać jak pieniążki do mnie dotrą ;)
  14. Na razie więcej rzadkich koopek nie ma :roll: Zobaczymy jutro jak będzie. W razie czego jutro będziemy jechać do Niska, to wstąpimy do ciociów Beatki i jogi po pomoc ;) Borysek na początku troszkę za ostro strofował Fantę (chyba chodziło o schroniskowy zapach, bo podobnie było z Julcią), a Sonia "ustawiała" Kolę. Ogólnie było dużo zamieszania, Kola i Fanta się bały, więc przy wypuszczaniu hotelowych nasze dwa brytany zostawały w domu. Jedynie Saba jest uniwersalna - bawi się ze wszystkim :lol: Z czasem jednak sytuacja się uspokoiła, hotelowe przywykły do nowego miejsca, najpierw poznały Boryska, ktory już olewa Fantę. A dziś zrobiliśmy próbę i wyszliśmy z całą szóstką. Sonia wylizała ucho Koli :cool3: Także jest dobrze. Ale oczywiście naszego stada z hotelowym nie zostawiamy samych, bo wiadomo jak to w takim stadzie ;) Lepiej pod kontrolą. A Borysek to się przechadza wśród dziewczyn jak król po haremie :evil_lol: Jest pewny siebie i dziewczynki czują przed nim respekt ;) On oczywiście żadnej krzywdy im nie robi.
  15. [B]terra[/B], ona ogólnie się boi rzucania czekogolwiek :roll: I nie chodzi o gwałtowność ruchów. Ostatnio jest i tak postęp, bo nie odskakuje jak oparzona, tylko gapi się na mnie co ja durna od niej chce :cool3: Nie wie totalnie co to piłeczka i co się z nią robi. Dlatego tak się chwaliłam w poprzednim poście, że zaczęła mamlać patyk ;) A kochana jest bardzo :loveu:
  16. Wreszcie się udało Boryskowi :multi: Kobitki powiem skromnie, że odwalacie kawał dobrej roboty :Rose::Rose::Rose:
  17. [quote name='Ania+Milva i Ulver'] Nie wiem...może rodzice chcieli aby dzieciak nauczył sie opieki na zwierzakimi ...nie mam pojęcia.... Zabrali małego rudaska... [/quote] Ja myślę, że zwyczajnie chcieli czymś dziecko zająć... Pewnie dokuczało także rodzicom, więc sprawili sobie pieska, aby mieć spokój :-( Prawdziwa tragedia psiaka... i dziecka :shake:
  18. Fotki nie oddają niestety tego uroczego widoku, jak ten wielki, potężny pies podrzuca sobie kloce drewna i bawi się jak mały szczeniak piłką ;) [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/4784/borysek2uj0.jpg[/IMG] [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/5508/borysek1st1.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/3829/borysek3jr2.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/3084/borysek4hz9.jpg[/IMG] [IMG]http://img264.imageshack.us/img264/4079/borysek5bm6.jpg[/IMG]
  19. [B]terra[/B], to tak wyszło na fotce, ale Fanta Kolę w rzeczywistości podgryzała po nogach i zaczepiała do zabawy ;) A tu jeszcze kilka dzisiejszych fotek: [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/5127/73155006mh6.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/954/k1et4.jpg[/IMG] [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/8988/k2xe2.jpg[/IMG] Kola chce sie bawić... Tylko nie wie jak to się robi :oops: Próbowałam dziś pobawić się z nią patyczkiem (to miałam pod ręką), trochę pomamlała, ale jak chciałam jej rzucić, to sie wystraszyła, że bić będą :-( Zamiast interesować się patyczkiem to patrzy się w człowieka, czy bije czy nie... Dzisiaj uczyliśmy się "siad", dwa pierwsze razy poszło gładko (smakołyk nad głową i Kola przysiadła), ale za trzecim już gorzej. Kiedy próbowałam delikatnie nacisnąć jej zadek, wystraszyła się bidulka. Popróbujemy jeszcze :cool3: Bardzo łatwo ją spłoszyć. Jest bardzo delikatna. Musiała wiele złego doznać od człowieka :shake: Jest taka kochana i widać, że bardzo chce zaufać, tylko się boi.
  20. Jeszcze taki profilik dzisiejszy: [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/8503/78348190ed9.jpg[/IMG] A tu z Boryskiem moim i Kolą: [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/3523/borysekyp7.jpg[/IMG] Dzisiaj rano coś Fanta nie była w humorze i apetyt też jakby mniejszy. I była też jedna malutka rzadka kupeczka. Mam nadzieję, że to nie powrót biegunki...
  21. Troszkę pozycji i miejsc do spania ;) [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/3393/84735574lg5.jpg[/IMG] Żeby nie było, że Murcia bez serca i tylko TZ się nad Julcią lituje ;) [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/8276/j1nn8.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/521/j2es5.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/7601/j3da4.jpg[/IMG] Żeby nie było, że tylko śpimy... [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/1503/j4ab1.jpg[/IMG] [IMG]http://img454.imageshack.us/img454/3599/j5pp6.jpg[/IMG] Tylko mamy problem jeszcze z oddaniem piłeczki :oops: [IMG]http://img409.imageshack.us/img409/9523/j6nq0.jpg[/IMG]
  22. Podejrzanego gapienia się też najbezpieczniej zabraniać :cool3: Niestety w tym przypadku dużo zależy od kota. Jak przyszła do nas Julcia - moja mielecka tymczasowiczka - to też mieliśmy obawy jak to będzie z kotem, bo kot się bał tego czegoś obcego, a ona go ganiała z wielką radością, że ucieka. Czatowała na niego na każdym kroku. Po paru dniach role się odwróciły :diabloti: Tzn. nie dosłownie, ale kot się przestał bać i teraz Julcia czuje respekt. I oboje nie wchodzą sobie w drogę. Ale gdybym miała kota panikarza to kiepsko by to wyglądało :shake: W domu moich rodziców zostawiłam sunię i dwa koty. Sunia ze schroniska. Początki były trudne... Rozszczekane wielce uchachane psie rozganiało koty po wszystkich kątach. Aż w końcu koty się przekonały, że "to" tylko szczeka i niewiele robi i przestały się bać. A sunia przestała koty gonić (no czasem się jej zdarzy w ogrodzie, ale tylko wtedy gdy koty mają ochotę uciekać... ;) ). Oczywiście w obu przypadkach kategorycznie zabranialiśmy psom gonienia kotów. W Twoim przypadku sprawa jest utrudniona, bo Frodkowi trudno rezygnować z frajdy kiedy kot sie go boi i ucieka... Bardzo prawdopodobne, że gdyby Frodo trafił do domu ze spokojnym kotem o olewczej naturze, relacje zwierzaków ułożyłyby się całkiem inaczej. W każdym razie trzymam kciuki za załagodzenie całej sytuacji :cool3:
  23. [quote name='agamika'] a mają np numery ? albo cos w tym rodzaju, zeby było wiadomo po jakiego psiaka osoba sie zgłasza ewentualnie?[/quote] My zawsze piszemy numer boksu, wtedy wiadomo o którego psa chodzi. Gorzej gdy pies z braku miejsca w boksach jest na łańcuchu. Wtedy trzeba psa opisywać lub podawać koło jakich boksów jest ulokowany...
  24. No to podobnie jak w przypadku jednego z telefonów: jak się Pani dowiedziała, że rodzice nie są znani, to podziękowała :angryy: A przecież na aukcji pisze jak wół "mix collie" i że pochodzi ze schroniska.
×
×
  • Create New...