Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35697
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. W takiej pozycji sika: A tak często kuca nic nie robiąc, ew. poleci parę kropelek Na pewno mimo wszystko czuje się ciut lepiej, bo wcześniej zaszywał się w budce, a teraz znów często przesiaduje na dachu.
  2. Na razie spektakularnej poprawy niestety nie ma. Doyek troszkę żywszy, znów wskakuje na budę, może trochę rzadziej kuca. Poza tym wygląda biednie i nadal ma problem z sikaniem.
  3. Póki co cisza. Kasieńka pozdrawia. Rozliczenie: Stan konta na 29 styczeń wynosił -7,70 zł +450 zł helli -450 zł hotelowanie 30.01-28.02 Stan konta na 28 luty wynosi -7,70 zł.
  4. W tym domku jest kotek, więc sprawdziliśmy czy Rita nie zjada kotków. Nie zjada:)
  5. Już trochę przyzwyczaiła się do kotów. Tzn. nie goni ich ilekroć je zobaczy. Nadal wzbudzają w niej wielkie zainteresowanie, ale objawia się to tym, że stoi i obserwuje jak zahipnotyzowana, spięta, drży jak tylko kot się poruszy. Zamiast gonić powoli podchodzi, bada, wącha od tyłu. Jak kot się gwałtownie ruszy to wycofuje się. Chyba ma jakieś kiepskie doświadczenia z kocimi pazurkami:)
  6. Grześ dorwał nową zabawkę:)
  7. Szarp nadal bez domku:(
  8. No to trochę więcej niż morfologia:) Pamiętam, że już część tych badań robiliśmy i nic nie wyszło:( Ale odpukać na razie jest lepiej, od wczorajszego wieczoru jest całkowity spokój.
  9. Rozliczenie: Stan konta na 27 styczeń wynosił +705,50 zł +30 zł p.Anna +3600 zł bianka0 (bazarek) -300 zł hotelowanie 28.01-26.02 Stan konta na 26 luty wynosi +4035,50 zł.
  10. Tu mam jeszcze fotki z zapoznawania z kotkiem, ale mało wyraźne. Był fajny moment, jak Mittsu wąchała kotka i machała ogonem, ale nie złapałam:(
  11. Wyniki krwi Doyka: Doy waży teraz tylko 11 kg:( Wet nie bardzo wie jak pomóc Doykowi i w czym tkwi problem. Ze względu na pęcherz dał mu antybiotyk (tym razem Amoksycyklinę) i przeciwzapalnie i przeciwbólowo działający Cimalgex (podziała na pęcherz i na kręgosłup). No i mam obserwować Doyka czy jest jakaś poprawa. Na USG w prostacie są jakieś cienie, ale nie ma pewności czy to guzki czy jakieś zrosty. Na RTG nic nie wyszło. Koszt wszystkiego (badanie krwi, USG, RTG, leki) to 218 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/b067a760ee0b9637
  12. Jeśli chodzi o wiek suni, to w książeczce ma wpisany rok urodzenia 2007, więc ma ok. 13 lat. Wyniki są takie: Koszt badania 95 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/b067a760ee0b9637 Wet zalecił trochę zwiększyć dawkę Euthyroxu (dostawała 150, a teraz zwiększamy na 200) i kolejne badanie za ok. miesiąc.
  13. Będę jechać, ale dopiero za dwa tygodnie.
  14. Wyniki krwi są ok (jutro wrzucę). Opisy USG i RTG mi wet prześle na spokojnie, ale tak ogólnie to kamyków żadnych nie ma. W pęcherzu było trochę piasku i błotka - przepłukali to wszystko. Nie było żadnego oporu przy lokowaniu cewnika, także tam raczej wszystko drożne. Jest niestety duży problem z prostatą, fałd zachodzi na pęcherz moczowy. To nie powinno wpływać na wypróżnianie się, ale wet nie widział czegoś takiego i nawet nie wie dokładnie jak to opisać. Druga sprawa, że kręgosłup jest w stanie opłakanym i na pewno go boli. Doyek dostał leki i zobaczymy.
  15. Teraz to niestety gorzej wygląda... Badania tzn. morfologia?
  16. Tak, to Ci sami:)
  17. Też mnie to martwi... nigdy bym nie przypuszczała, że Max odejdzie jako pierwszy z zamojskich staruszków. W ogóle nie myślałam o tym, że może odejść. Martwiłam się o stawy i z obawą patrzyłam jak stawia tylne łapki... A tu takie coś:( Rozliczenie zrobię jak będę mieć fakturę od weta za utylizację i jak dostanę wpłaty od Fundacji ZEA (rachunek wysłałam przed weekendem). Został prawie cały worek karmy i 5 puszek. I pół opakowania Canivitonu. Caniviton może być dla Klary jako zamojskiej koleżanki, a karma? Dla Miłej się nie bardzo nadaje, bo w składzie jest olej rybi.
  18. Dzisiaj miałam fajny tel. w sprawie suni. Dom z ogrodem pod Krakowem, dwójka dzieci. Państwo są teraz na wyjeździe, wracają 8 marca i wtedy będą mogli przyjechać po sunię. Póki co czekam na potwierdzenie, bo pani musi ustalić wszystko z mężem.
  19. Z Mińska Mazowieckiego/Warszawy. Z tego co pan mówił, to w domu zawsze ktoś jest. Nie wypytywałam dokładnie, bo na razie chcieli tylko Kaśkę poznać, zobaczyć (mieli dziś wyjazd w okolice Lublina i nadrobili kawałek, żeby przy okazji zobaczyć sunię). Ale parę razy powtarzałam, że zależy nam, aby adopcja była bardzo dobrze przemyślana, bo sunia już wracała z adopcji i nie chcemy powtórki. Panowie bardzo sympatyczni, sunia się im bardzo podobała a i ona zareagowała na nich bez większego stresu/strachu. No zobaczymy. Jak się zdecydują, to i tak trzeba będzie zrobić wizytę (mówiłam im o tym).
  20. Dziś Pan był u nas z kolegą. Zapoznanie wypadło bardzo fajnie z obu stron. Pogadaliśmy... podziękowali, pojechali, mają się zastanowić.
×
×
  • Create New...