Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/05/26 in all areas
-
5 points
-
4 points
-
A dziewczyny tak piszą:) Meldujemy- Pierwsze Koty za płoty Pierwsza bieżnia przebiegła idealnie. Sabinka podyskutowala tylko w chwili włożenia do wody a potem... Pracowała pięknie.3 points
-
Zajrzałam dziś na konto i serdecznie w imieniu Samisia dziękuję za wpłaty: Nadziejce z bazarku 44 zł Ewie Marcie za sierpniową stałą 30 zł Keyucie za sierpniową stałą 150 zł Joannie S. za sierpniową stałą 20 zł Elficzkowej za sierpniową stałą powiększoną 60 zł Bardzo Samiś Wam dziękuję i zagląda głęboko w oczy3 points
-
Sabinka rozkochuje w sobie wszystkich Poza niezaprzeczalnym urokiem ma jeszcze to „coś”, co powoduje że miękną ludzkie serca Sabinka jest w profesjonalnych rękach. Pani Dominka, oprócz ogromnej wiedzy i doświadczenia, jest niezwykle ciepłą i spokojną osobą. Kciuki i ciepłe myśli potrzebne aby nasza Kotunia dała radę i stanęła na cztery łapki2 points
-
2 points
-
1 point
-
1 point
-
Piękny filmik. A ja bym powiedziała jeszcze inaczej - że to radość w jesieniu życia1 point
-
Podobnie jak nam i tak już będzie zawsze. Mnie też jest bardzo smutno z powodu odejścia Gajuni i nie jedna, nie dwie łzy spłynęły mi po policzkach. Dobrze wiesz, że była mi bliska. Zawsze ją miałam z tyłu głowy. Za kogo teraz będę trzymać kciuki? Ale wiesz co? Dziś nie wiem czy górę we mnie bierze smutek, czy wściekłość na te wszystkie schorzenia, które bezobjawowo drzemią w naszych psiakach, a potem bez litości wyrywają je z naszych objęć, nie dając im żadnych szans. To jest niesprawiedliwe.1 point
-
1 point
-
A fe, seniorów się mówi. Zaloty w każdym wieku wskazane.1 point
-
Cieszę się, że manele się przydadzą. Oby komputer i auto szybko dały się naprawić.1 point
-
Gajulka nie bała się burzy. Nie robiła na niej wrażenia. Najgorzej znosiła burzę Saruśka. A dzisiaj kolejna rocznica u nas. 20 lat temu dotarła do nas Saruśka. Bardzo brakuje mi pożegnanych przyjaciółek Nie czuję się dziś najlepiej.1 point
-
Każdy kontakt z Gajunią to postęp, ona tak bardzo się cieszy, aż tańczy z radości. Niestety lęk wciąż silniejszy jest od ciekawości, z jaką poznaje świat. Ale ta ciekawość i radość cieszy mnie bardzo, widok radosnej Gajeczki dodaje siły do dźwigania codzienności. Pomimo stałego leczenia kaszel się utrzymuje, ale nie ma tej paskudnej wydzieliny. "Kaszleć będzie, przy tych zmianach to i tak jest dobrze" - słowa wetki. Szanuję moją wetkę najbardziej za to, że dobro zwierzaka jest dla niej wartością nadrzędną - unika niepotrzebnej diagnostyki, która pociąga za sobą nie tylko zbędne koszty, ale przede wszystkim stres dla zwierzaka (ostatnio tak odwiodła mnie od kolejnych badań krwi Kici, bo koty wrażliwe na stres są bardzo). Tak też w przypadku Gajuni - nie ma pogorszenia, zmiany zapewne powoli postępują, ale nie ma potrzeby stresować jej i prześwietlać tak często). Powinna nabierać sił psychicznych a "targanie" jej do gabinetu temu nie sprzyja. Poprawa u Biedunia niestety stanęła, wetka odstawiła Nivalin ze względu na obciążenie dla wątroby... nie ma pogorszenia, ale i nie ma poprawy....i to jest najgorsze...1 point
-
1 point
-
Witajcie! Dawno mnie tu nie było (KosmyczekKamyczek). Dziś na nowo chciałam bardzo jeszcze raz podziękować za nasze szczęście, jakie do nas zawitało w postaci Luni, Lusi, Mraszensy, Myszensy, Divy i Miłosnej Kocicy, bo tak ją nazywamy:) Reaguje na wszystkie zawołania. Lusia jest strażniczką każdego wyra, śpi w poprzek na środku, najlepiej między nogami. Z Beniem (14 letnim kocurem ze Stacyjki Maltusia) urządzają sobie w okolicach 4 nad ranem biegi domowe i zabawy kulkami, a z Carlosem psem stosunki są raczej chłodne, ale poprawne, no chyba, że Carlos akurat je mięso, wtedy staje się przyjacielem na jakieś parę sekund:) Lusia uwielbia kocyki, ziemię w donicach i obecność córek, zawsze jest blisko i zaznacza swoją obecność wszechogarniającą słodyczą. A tu parę aktualnych fotek:)1 point
-
Zapraszamy na bazarek dla kociaków1 point