Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/04/26 in all areas
-
Bieduś dostał wczoraj Nivalin, zareagował prawie natychmiast, już w drodze powrotnej próbował wstawać, dreptał po ogrodzie....dzisiaj i jutro jeszcze zastrzyki i od ich efektu będzie zależało, co dalej.... Wiem, że zbliża się TEN moment,... wiem, że podejmę tą najtrudniejszą z decyzji jeśli tylko stan się pogorszy....ale wciąż mam nadzieję, że jeszcze trochę czasu będzie nam dane...to już 1,5 roku jak "pies do eutanazji" pobiegł za piłeczką i "wykupił się śmierci". On ma w sobie ogromną wolę życia...2 points
-
Wczoraj mieliśmy tel od 2 turystek z Warszawy o leżącej pod kościołem na podzamojskiej wsi malutkiej koteczce. Byliśmy jeszcze poza Zamościem, ale panie były na tyle pomocne, że zgodziły się dowieźć kocię do wskazanej lecznicy w Izbicy, bo tylko tam malutka może zostać na czas leczenia. Potem mamy już uzgodnione z Murką, że przyjedzie do hoteliku. Prosimy o kciuki.2 points
-
18 czerwca zakończyliśmy leczenie FIP u Myszki Teraz 84 dni obserwacji i badań kontrolnych.2 points
-
Jesteś jego aniołem i nic tego nie zmieni.2 points
-
1 point
-
1 point
-
WUJENKU MOC POZDROWIEŃ DZIĘKUJĘ WIELCE ZA WSZYSTKO1 point
-
Poproszę cegiełkę za 10 złotych. Przelew zrobię za 2 bazarki.1 point
-
Też mamy spacerową pogodę. Nareszcie bez upału.1 point
-
Byliśmy na wyjeździe, postaram się w poniedziałek podjechać i czegoś dowiedzieć, dam znać.1 point
-
Dziękuję za zaproszenie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
mari, będę dosadna. Schowaj swoje uczucia w kieszeń i daj temu nieborakowi spokojnie umrzeć. On nie rozumie dlaczego cierpi.1 point
-
Mari, jesteśmy z Tobą, pamiętaj. A zwierzęta potrafią bardzo długo i bardzo wytrwale ukrywać cierpienie. Nasza kotusia, której nowotwór kości rozpuścił już praktycznie część czaszki, do końca zachowywała się prawie normalnie i miała apetyt. Mój facet nie chciał słyszeć o eutanazji, bo uważał, że jak kotka nie miauczy, nie płacze czy nie daje innych takich w sumie ludzkich objawów, to znaczy, że nie jest źle. Musiałam umówić wizytę u szanowanej onkolożki, która po zobaczeniu kotusi po prostu powiedziała mu prosto z mostu, że kotka powinna była odejść już dawno, a teraz po prostu fundujemy jej koszmar. Dopiero opinia tej lekarki na niego zadziałała, mnie nie chciał słuchać.1 point
-
Tym bardziej wzrusza i cieszy ten "kanapowy" widok, że wciąż mamy w pamięci zupełnie inny obrazek... To jest dowód na to, że warto być "wariatem".... a nawet p....nietą, jak to niektórzy całkiem słusznie określają.... a dogo to klub takich właśnie ludzi łzy mi kapią na klawiaturę.... nawet nie potrafię wyrazić, jak bardzo jestem Wam wdzięczna za odzew, za pomoc1 point
-
1 point