Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/28/26 in all areas

  1. Mała ma się bardzo dobrze, wzięła moją koleżankę i jej męża pod pantofel i zarządza z kotkami miłości nie ma, ale Muszka wcale się tym nie przejmuje
    2 points
  2. Miło widzieć dobrą duszę na bazarku
    2 points
  3. Bardzo bardzo dziękuję wszystkim zaangażowanym za pomoc. 🩵 Nie wiem jak bym ogarnęła finanse Samisia bez tej zbiórki.
    2 points
  4. Oto Bunia, obecnie Buba. Ostatnia sunia, która trafiła od ewu pod moją opiekę. Przebywała u mojej koleżanki Bożeny.
    1 point
  5. Bidusia już w domu od kilku godzin. Podczas intubacji wetka zauważyła małą dziurkę po wyrwanym ząbku. Była w niej trawa. Okazało się, że zrobiła się przetoka. Wyczyściła i zaszyła ją. maleńka na zdjęciach jeszcze otumaniona narkozą
    1 point
  6. Dopóki będziemy fundacją każdy potrzebujący tutaj zwierzak może liczyć ode mnie na taką pomoc w postaci zbiórki.
    1 point
  7. Na koncie bazarkowym pojawił się przelew z pokaźną nadpłatą od agat21 oraz przelew od Aldrumki - bardzo dziękuję Dziękuję też jeszcze raz wszystkim, którzy wzięli udział w bazarku - szczebrzeszyniaki zarobiły znacznie więcej niż się spodziewałam
    1 point
  8. Opłacona faktura za operację: 1950,00 zł Zbiórka Samisia jest przedłużona, może jeszcze będą jakieś wpłaty. https://www.ratujemyzwierzaki.pl/en/sami Sami operacja „FoR HELP” Sp. z o.o..pdf
    1 point
  9. oj, naprawdę pięknie, takie adopcje powinny zdarzać się częściej. Chętnych jednak brak, chyba słowo "terier" odstrasza. A sunia cudowna, grzeczna i kochana. Ale uciekinierka, puszczona luzem na posesji zaraz szuka dziury w płocie, chodzimy więc wyłącznie na smyczy. Za to domek u miłośników rasy corgi będzie miał czekoladowo-rudy Misio. Nie wiem, jak z tym rozstaniem poradzi sobie Tachi - bardzo przywiązał się do Misia, cały czas jest przy nim. Wczoraj wyszłam z Misiem na smyczy to Tachiś tak płakał przy furtce, że Misio sam zawrócił, nie chciał sam iść.
    1 point
  10. 1 point
  11. Gaja kaszle mniej, ale przedwczorajsza burza z deszczem/gradem jakby cofnęła tę poprawę, na szczęście nie mocno. Mam wrażenie, że pogorszenie stanu jest powiązane z wilgotnym, deszczowym powietrzem (zaczęła kaszleć wieczorem, czuć było już w powietrzu nadchodzące kilkudniowe opady). Za to psychicznie naprawdę coraz lepiej, drobne, malutkie, ale bardzo pozytywne zmiany cieszą mnie bardzo, mamy całe lato na stopniową zmianę miejsca - czyli na domową kanapę Dzisiaj "wielki dzień" Misia, zabieg kastracji. A wczoraj dotarła do nas ( już ze zrzeczeniem się psa) suczka westie, szukamy domku. Akcja szukania nowego domku dla owczarka australijskiego też nabiera tempa. No i Bieduś dostał wózeczek - wszystko pięknie, kiedy stoi, niestety każdy krok kończy się do góry kołami i to prawie dosłownie. Ataksja nasiliła się u niego ostatnio i ten wózek miał być podporą, zabezpieczeniem przed wywrotkami. Spróbuję jeszcze małych zmian - szerzej kółka, może i z przodu jakieś kółeczka dodatkowe się uda zamontować albo hamulec, bo jak tył lekko "idzie", to przód się przewraca. Wiedziałam, że to proste nie będzie, ale jest gorzej, niż się obawiałam, przez tą ataksję.
    1 point
  12. Jestem <3 I choć Bonusek już za TM, to pamięć o nim i ten wątek wciąż żyje
    1 point
×
×
  • Create New...