Potrzebne kciuki i to bardzo mocno zaciśnięte! Wczoraj napisała, a dzisiaj zadzwoniła sympatyczna pani z Wrocławia, wysłałam ankietę. Ma jeszcze dzwonić do Jaaga, wypytać o Nemo.
Lajków mi zabrakło, a tak wzruszający jest film pokazujący jak Sunia zajada. Szybko, łapczywie jak wszystkie te zagłodzone biedaki. Ale je. I to jest bardzo krzepiące.
Dziś rano Riki mnie całkowicie zaskoczył. Już przywykłam do tego, że gdziekolwiek się wybieram - on jest przy drzwiach przede mną.Dziś również.Tyle, że już padał śnieg. Wyszedł,doszedł do samochodu ale kiedy otworzyłam mu drzwi - podkulił ogon i pędem pod drzwi. Musiałam wrócić i zostawić go (z czego był bardzo zadowolony).
Dzięki Elu. Niestety z powodu kłopotów z Guciem i czuwania przy nim Aneta przesunęła zapoznanie Fado z kolegą na trochę później kiedy będzie mogła posiedzieć z nimi na wybiegu i poobserwować.