Sunia jest już jakiś czas w zamojskim schronisku, ale do tej pory nikt na dłużej nie zatrzymał się przy jej boksie, nikomu nie spodobała się.
A ona na pewno wciąż układa się w budzie i marzy, śni o cieple, o domu, o bliskości człowieku - jak one wszystkie.
Na razie to tylko sny...
Gdy zwolniło się miejsce w hoteliku u Murki, chciałam zabrać jakąś niewielką, zwyczajną suczkę, aby miała szansę spędzić zimę w w ciepłym miejscu, a być może już we własnym domu.
Tym razem wybór padł na Pestkę; mała, bardzo chuda i prawdopodobnie trudno byłoby jej przeżyć zimę w zimnym boksie.
Jutro przed południem przyjedża po nią Murka i Pestka zacznie nowy rozdział swojego życia.
Bardzo chciałabym, aby znalazła ten dom z marzeń i snów - dom w którym jest serce, ale samej trudno jej tutaj będzie czekać na ten dzień, zapraszam więc ciepło w odwiedziny do Pesteczki - małej, chudej terierkowatej suczki z zamojskiego schroniska.