Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/21/23 in all areas

  1. Nie wiem kiedy. Ux mnie zapytała, czy coś wiadomo, bo się nie pojawia. Dzwoniłam, abonent niedostępny, nie było jak się dowiedzieć, w końcu wpadłam na pomysł, zadzwoniłam do pana, od którego kupowała mięso dla psów, i on mi powiedział. Poszłam dziś z Perełką na bardzo bardzo długi spacer, dla Danuty, do samotnej brzozy, co przy drodze rośnie. Dotknęłam, tam Ona teraz mieszka.
    3 points
  2. Info dla tych, którzy pamiętają tę Kochaną Osobę.
    2 points
  3. Tak bardzo chciałabym, żeby pies zgrał się z rodziną..., pokochał Panią, która wypatrzyła urwisa wśród tylu ogłoszeń. Pani pracuje w domu. Dom w spokojnej dzielnicy z dużym ogrodem. Rodzina przygotowana na przyjęcie nowego domownika. Na Czarka czeka legowisko, smycz (obrożę kupią - dobiorą do psa,) zabawki, puszki, sucha karma, psi makaron (gotowany makaron + mięsko + warzywa)- z relacji doświadczonej wizytatorki Czaruś to pieszczoch..., pierwszy na głaski, przytulanki, pies do towarzystwa. Kciuki zaciskam
    2 points
  4. Wizyta przedadopcyjna wypadła dobrze. Jesteśmy umówieni na sobotę
    2 points
  5. Tak przykro i smutno ... (*)
    1 point
  6. Nawet nie zauważyłam - Riki już na łóżku, na którym już wcześniej leżał Majki.I to wszystko bez żadnnego szczeknięcia!
    1 point
  7. A to urwis ..., trafił się taki uparciuch. ps raz mi się trafił pies uczulony na zastosowany w lecznicy preparat na rany..., po zmyciu i popsikaniu innym przestał się interesować.
    1 point
  8. Na siusianko wyprowadzam bez kołnierza..., psa na smyczy mam pod kontrolą. W domu serce chowam do kieszeni i nie zdejmuję..., "cierpimy" razem.
    1 point
  9. Noc minęła spokojnie. Riki wieczorem jednak wskoczył na łóżko spał do rana. Majki zresztą też. Trochę powarczał, ale w końcu ułożył się w nogach i spał spokojnie.Lali zostawiłam otwarte drzwi do brata, z czego chętnie skorzystała - ma w nosie takie towarzystwo. Riki rano zjadł trochę puszki a teraz siedzi z nieszczęśliwą miną. Zdjęłam mu na chwilę kołnierz i od razu przekonałam się, że nie można tego robić- momentalnie rana była obiektem zainteresowania. Na smyczy trzeba go trochę ciągnąć - ne chce chodzić, siada na tyłku i koniec. Rano jeszcze nie sikał.
    1 point
  10. Dzisiaj zadzwonił pan z Katowic o Kodiego. Nie wiem czy coś z tego wyjdzie...ale cieszę się, że telefony w końcu dzwonią...
    1 point
×
×
  • Create New...