Tę noc również Lala spędziła ze mną, czmychnęła dopiero kiedy wstałam wypuścić chłopaków. Wieczorem Riki również wpasował się na łóżko ale w końcu, choć bardzo niechętnie,zszedł do parteru i spał na posłaniu. Lala czmychnęła kiedy wstałam wypuścić chłopaków na dwór. Ale później pożyłam się jeszcze na trochę i wtedy cała trójca leżała ze mną. Lala pod kołdrą, Majki nad moją głową a Riki w nogach i był spokój. Wprawdzie niedługo bo akurat przyjechali po śmieci i zrobił się szum ale jednak można. Wygląda, że z każdym dniem jest jakaś poprawa.
Dzień dobry,
u Astruni dobrze,jak na swój wiek nawet całkiem dobrze,chociaż ostatnio jakby słuch straciła.Ale porozumiewamy się na gesty i jest dobrze.A nawet jest tego zaleta,bo burze znosi dużo spokojniej-to są wieści z domku Astruni.
Pozdrawiam,Agnieszka.
Poproszę Martusię o wstawienie zdjęć,dziękuję.
Koda na początku ważyła 25 kg i bardzo trudno było jej cokolwiek przybrać przez pierwsze miesiące. Teraz waży ponad 29 kg I myślę, że jeszcze kilka przydałoby się jej przybrać. Na razie odtworzyły się wychudzona mięśnie, nie ma na niej nic tłuszczu.
Na rtg nadal nie ma żadnych zmian.
Kochana Ajunia Tydzień nie zaglądałem i smutne wieści.
Smutne jak cholera. Miłeczek odszedł tak niedawno, a teraz Ajunia słabnie.
Deklaracja za wrzesień już w drodze.
Kolejna noc za nami. Właściwie spokojna. Wieczorem zabrałam Lalę do siebie. Ona i Majki spali ze mną a Riki obok na legowisku. Niedawno Majki warknął -Riki stał przy łóżku. Ale od razu odszedł i położył się na miejsce. Wstałam aby ich wypuścić na dwór. Chłopaki wyszli wysikać się. Lala skorzystała z okazji i poszła do brata. Jednak mogą spać w jednym pomieszczeniu! A Riki po powrocie od razu wskoczył na łóżko porozciągać kości.