Kefirek wrócił z wypoczynku wakacyjnego ze swoją rodziną, podobno zachowywał się wspaniale. Pani Marzena tak o nim pisze: Jesteśmy bardzo za niego wdzięczni, nawet nasza rodzina czy znajomi darzą go sympatią, mówią że ma ludzkie oczy. Mój mąż cały czas powtarza, że dobrze, że go adoptowaliśmy, żaden nasz pies nie był tak oddany jak Kefir. Jedyne czego Kefir chce to być obok nas, zawsze i wszędzie. A po nocy lub powrocie do domu głośno ziewa, upominając się o uwagę, robi to w zabawny sposób Dziękujemy i pozdrawiamy