Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/02/22 in all areas

  1. Dzięki, skarbnikowanie to dla mnie wciąż nowość, więc nadrabiam pilnością Moja kochana babcia mówiła : ordnung muss sein, vor allem in geld
    2 points
  2. Nigdzie niestety nie ma librelli. Wszyscy weterynarze rozkładają ręce i mówią, że nie ma na razie gdzie tego leku kupić. Na szczęście Makary jakby poczuł wiosnę i lepszą pogodę Kikou pisze, że sam z siebie wychodzi na przechadzki, ma dobry humor i apetyt Bardzo się cieszę. Dobrze, że daje na razie radę bez tego leku. Pewnie z nim byłoby lepiej, ale dobrze jest jak jest.
    1 point
  3. Potwierdzam - na moim koncie jest 280 zł z bazarku, dokładam moje 95 zł i moja trojga imion Bystra Piękna Tusia jest bogatsza o 375 zł Bardzo wszystkim dziękuję
    1 point
  4. 1 point
  5. Kuki ma domek, huraaa. Bardzo dziękuję p.Joli za wizytę. Maluch zamieszka z małżeństwem 38/44 lata i mixem haskiego. Wcześniej długo rozmawiałam z panią, która jest bardzo wrażliwą osobą. Od zawsze miała psy do późnej starości. Pani pracuje w domu, więc może dopilnować Kuki w razie rozrabiania. Są oboje z mężem zakochani w nim . Dzieci nie ma i nie będzie. Tola powiadomi panią o pozytywnej decyzji , ona będzie się umawiać z Jaaga w sprawie odbioru. Państwo pojadą po malucha samochodem.
    1 point
  6. Dzisiaj dostałam wiadomość od pani Anety od Kimbusia: Dzień dobry. Mija kolejny dzień z naszym Kimbusiem, a my uczymy się porządku Nie można nic zostawić na wierzchu, bo wszystko nadaje się do zabawy i gryzienia. Skarpetka, pilot, telefon. Wykopał mi kwiatka, bo był w jego zasięgu i zaciągnął sadzonkę do kojca Jest wesoło. Na czas naszej nieobecności zostaje grzecznie w 'swoim' czyli córki pokoju. Tak jest bezpieczniej ze względu na koty, które budzą w nim ogromną ciekawość. Bardzo dzielnie znosi ściskanie, przytulanie i całowanie a my nie możemy się powstrzymać, bo jest taki kochany. Dzisiaj po południu idziemy na działkę, to podeślę fotkę naszego maleństwa. Pozdrawiam
    1 point
  7. Wracam z ogródka...i znów Odiś mnie rozczulił bardzo. Drzwi od domu były otwarte, więc pieski biegały przy płotku, który zabezpiecza ogródek przed "ogrodnikami". Wyrywany perz ( w końcu to jedno z polskich ziół ;)) przerzucałam dla nich na podwórko, psiaczki się bawiły, podgryzały trawkę i zabawki, biegały.... w końcu zmęczone poszły do domu i zostałam sama z Odim został przy mnie do końca, stał i patrzył, potem się położył, ale do domu nie poszedł. On jest bardzo, bardzo spragniony człowieka, w domu trochę niezadowolony z konkurencji do głaskania i przytulania, zawsze chce, żeby to on był najbliżej mnie :) edytuję, bo pomyślałam teraz, że może ja naiwna jestem on chciał być na podwórku, bo czuł "sąsiadkę" z cieczką, cztery budynki dalej to niedaleko.... nawet jeśli, to i tak jest cudowny i kochany, mimo suni z cieczką przyszedł przecież do domu i właśnie się rozwalił na samym środku pościelonego łóżka :)
    1 point
  8. A szkoda czasu na rozmowy z betonem. Powiem któremuś pracownikowi żeby mi przejrzał charakterystyki ras i wybrał te najbliższe moim wymaganiom. Nic dziwnego, że taka mała aktywność na tym forum jak poziom przemądrzania się przebijacie elektrodę. Tylko w przeciwieństwie do was tam niektórzy mają wiedzę. Szkoda mi tych waszych psów, że mają takich dzbanów za właścicieli. Żegnam, dalej się taplajcie w tym swoim nielicznym już bagnie.
    -1 points
×
×
  • Create New...