Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/27/20 in Posts
-
Fabio wyróżniony do 22.10.2020. (Prawdopodobnie ktoś już wcześniej wyróżnił ogłoszenie dlatego jest z moim wyróżnieniem do 22.10.2020.Proszę pisać aby nie powielać.Ja nie mam możliwości podglądu czy jest już wyróżnienie czy nie.)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Mogą być : ), bardzo ładnie. Jak to mówią "ładnemu we wszystkim ładnie" : )1 point
-
Kropelki do oczu dla Szagusia (na dolnych powiekach malutkie krostki..., pod powieki wciera łapkami brudek...). Nic nowego się nie zadziało, zapasy zużyłam musiałam kupić) Tuptuś :)1 point
-
20 zł od Ciebie juz na koncie, jest też 10 zł od mdk8. DZIEKUJE ŚLICZNIE <3 <3 Mania to księżniczka biszkoptowa :) dziś podpytałam Kasie..sunia nadal na dystans..Podejdzie, weźmie smaczka z ręki, nawet podejdzie do nogi człowieka powąchać sobie....ale nie da się pogłaskać...hmmm...dopiero tydzień minął, jestem dobrej myśli :) dziś doszła paczka z KalmVet i smakami ;)1 point
-
Temat stary, ale może dodam kilka słów. Bedąc na wschodzie Rosji miałem okazję pogadać z myśliwymi - w tym o łajkach. Tyle że wschodniosyberyjskich. nie wiem jaka jest różnica innymi podtypami, ale te łajki to nie sa psy do bloków, domków i na kanapę. To pies na ekstremalne przygody. One są stworzone do polowan w zupełnej dziczy. Myśliwy na Syberii nie jedzie Toyotą do lasu na dzwonnicę i wraca do bloku tylko cały majdan ładuje do łodzi i na 3mc znika w Tajdze. Jest zdany sam na siebie a pies jest takim samym niezbędnym 'narzędziem' jak siekiera czy strzelba. Psy które biora ze sobą sa co prawda i tak selekcjonowane, ale kazda łajka to pies zapatrzony w przewodnika jak i niezwykle samodzielny. To psy głownie na gryzonie, ptactwo, borsuki .. Gorzej z niedźwiedziami. Te legendy jakie to świetne psy na niedźwiedzie to bajki. Myśliwi boją się o te psy właśnie ze wzgl na niedźwiedzie. Łajka jest zbyt cięta i odwazna i niedźwiedia po prostu zaatakuje zamiast oszczekać. W rezultacie niedźwiedź ją zabija i myśliwy moze zostać w tajdze sam - a w takim lesie jest ślepy i głuchy. To śmiertelnie niebezpieczne. Jest to pies pracujący samodzielnie, bardzo odważny i pracowity. Niesamowicie cięty. Potrafi dosłownie wygryźć dziurę w pniu by zagryźć sobola. Dokonale aportuje, doskonale wystawia sobole i ptactwo. I wtedy dopiero szczeka. Na polowaniu jest cichy. Są to psy skore do ucieczek i miejscowi gdy są we wsi to trzymają je jednak przy budach bo po prostu mogą sobie pobiec do lasu. Jak ktoś kupuje łajkę to musi wiedzieć co sie z tym wiąże. To nie są psy dla mieszczucha bo ten pies ma naturalny instynkt polowania. O wiele silniejszy niż europejskie rasy. On raczej traktuje przewodnika jak szefa polowania niż pana z dobytkiem którego trzeba bronić. Nie ma instynktu dominacji nad człowiekiem, ale ma jednego szefa. Nie jestem myśliwym więc nie wiem jak się w Polsce używa psa na polowaniu, ale łajka jest mocno specyficznym psem i obawiam się ze i myśłiwy w polskich warunkach móglby mieć z nią kłopot. Owszem - to sa psy inteligentne ale tez bardzo samodzielne. Ktoś kto sprzedaje łajkę jako psa 'nieszkodliwego' i niekłopotliwego albo nie wie co mówi albo celowo sprzedaje psa ludziom którzy nei powinni go mieć. W Polsce ten pies nie sprawdzi się ani w mieście ani tym bardziej na wsi. W rosji łajki sprawiają kłopoty za mlodu podduszajac kury we włsnych zagrodach :-) Właśnie gdy sa mlode to potrafią sprawiac problemy. Tam na Syberii ludzie po prostu ni trzymają ich w mieszkaniach/domach. To nie pies do tego. No i nie mają jednego psa tylko przynajmniej dwa. I po to żeby psy miały towarzystwo i po to aby mlodszy uczył się od starszego.1 point
-
Tyś(ka) zdecydowałam się..., Gucio zostaje..., nie oddam kochanego Guciołka ! :)1 point
-
Jeszcze wieści o jednookim Fuksie uratowanym przy okazji tych dwóch naszych kotów czarnego i rudobiałego. Fuks miał w poniedziałek operację usunięcia resztek gałki ocznej, niestety były problemy, pod spodem znajdował się ogromny ropień i wygnite tkanki oczodołu aż do kości, wszystko to musiało być usunięte i wyczyszczone i założony ogroooomny sączek, narkoza była długa i mocna i kotek nie mógł jechać z panią Beatą do DT tak daleko. Musiał zostać 3 dni we Wrocławiu w razie komplikacji i do usunięcia sączka. Zawoziłam go z p. Beatą z DT na operację i został pod opieką moją i syna w jego mieszkaniu. Jak to w życiu- nieoczekiwana zmiana planów. To nie do wyobrażenia co ten kotek wycierpiał bólu w swoim krótkim życiu A jest taki fajny, pro ludzki, miziak i gaduła. Jak go mniej bolało to wchodził na kolana, na ramię, przytulał się, pchał się do łóżka. Jak było mu gorzej to się chował pod łóżkiem. Teraz jest z powrotem w DT. Mieliśmy szczęście że p. Beata zgodziła się być DT dla 3 ślepaczkowych kotów wymagających leczenia i nie denerwuje się, że sprawy się przeciągają. Cudowna osoba. Musimy teraz znależć mu najlepszy stały domek na świecie. Szwy do usunięcia za 10 dni od dzisiaj.1 point
-
Dług za Eminkę został uregulowany w poniedziałek, bardzo dziękuję raz jeszcze malagos :)) Na piątek umówioną mam sterylkę kotki od Piotrka. Mam nadzieję, że się uda, bo kotka jest dzikusem. Jej młode z poprzedniej ciąży też jest dzikusem. Będziemy próbować łapać jutro wieczorem, jeśli się nie uda to jeszcze w piątek rano. U Piotrka są jeszcze 3 koty - płeć męska - co prawda tutaj ciąży nie będzie, ale biegają po okolicy, przez ulicę a w niedalekim sąsiedztwie mieszka ktoś kto nie lubi kotów. Może się uda zrobić zabieg również kocurkom. Założyłam jakiś czas temu zrzutkę na FB, miało być co prawda na kotki, ale jeśli nie będzie pilnej kotki to spróbujemy też wyciąć ze dwa kocury. Na razie uzbierało się 200 zł. Kocurki są dość przyjazne, ale nie miziaki. Pierwszy u góry ma około roku, da się wziąć w ręce, ale nie przepada za tym. Drugi nie za bardzo podchodzi. Kuleje na lewą tylną łapkę (chyba lewą), podobno pojawił się już z takim urazem.1 point
-
Nie krytykuję przecież, tylko zapytałam o doświadczenia pani Kasi. Czasem doświadczeni trenerzy dopuszczają metodę zalewania bodźcem, ale powtórzę się, robią to doświadczeni trenerzy, którzy mają swoje powody, dla których to robią. Myślałam, że może pani Kasia należy do specjalistów, stąd te moje pytania. Trzymam kciuki za badania i wizytę u weterzynarza.1 point