Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/05/16 in all areas
-
1 point
-
Stary numer jest nadal aktualny, ale miałam telefon ze schroniska z informacją, aby teraz podawać do kontaktu ten nowy (do innej osoby). Nie wiem, czy jest sens zmieniać w starych ogłoszeniach - to chyba sporo roboty? Pozmieniajcie na tyle, na ile bez bólu będziecie w stanie - ja wytłumaczyłam w schronisku, że na pozafejsowych portalach mogą być z tą podmianą trudności. W każdym razie ten stary numer też powinien być w schronisku nadal odbierany.1 point
-
potwierdzam, Sunia od dziś Sonia grzeje już dupkę w kochającym domku, osobiście ją wy adoptowałam. Nie pisałam wcześniej żeby nie zapeszyć...drugim razem prosimy o więcej cierpliwości bo znalezienie dobrego domu nie trwa 2, 3 dni1 point
-
Wypoczynek na RODOS. (Rodzinne Ogródki Działkowe Ogrodzone Siatką :)) I po powrocie - na kanapie i materacyku Ziutki, którym sie dziewczyny zgodnie dzielą. Ta mina....Dzis mój znajomy zerknął na Helcię i stwierdził, że wygląda jak ten smok -pies z Niekończącej się opowieści. Jak sądzicie?(no te zęby to raczej ja dyskwalifikują z castingu do 2giej części, ale jak tak sobie leży na kocyku to może by kogoś nabrała :)1 point
-
Fruzia prawdopodobnie pojedzie do domku jutro. Państwo zamierzają po nią przyjechać. Prosiłam o potwierdzenie wieczorem. Wszystko się może zdarzyć - jak wiadomo.1 point
-
Znowu w skrócie bo jestem w pracy :( Mecia wczoraj wieczorem i dziś rano to już nie to samo maleństwo :D Je aż jej się uszy, dostaje raz dziennie Hepatil Forte 1 kapsułka i Furosemid 1/2. Kleszczy już nie ma, a te nieżywe wyciągamy lub wypadają same. Tak zresztą jak ząbki :) Mała hasa, szczeka, wygryzła Ronisia z jego miejsca widokowego z kanapy. Postał, pomyślał, powarczał i dał spokój. Zabiera jej tylko zabawki. Mimi powarkuje ciągle - ale ten typeczek tak ma. Zazdrośnica mała. Aż dziwne że z Ronim jakoś tak przeszło bez bólu. Mecia waży już 4,5 ale jak się Roni rozpędził to ze dwa razy ją przeciorał po kafelkach. Bo ona takie pióreczko. Ponieważ ja w pracy a mąż musiał na chwilę wyjechać więc Morelka wylądowała w klateczce po Franiu bo gryzie co się da. Wczoraj wieczorem patrzę a ten szczerbatek obrabia moje nowe krzesło :D. Ale weszła do niej bez problemu, miała jedzenie, wodę, zabawki. Oczywiście legowisko i podkład. Jak mąż wracał to zwykle szczekają dwa, dziś szczekały trzy. Wypróbujemy później czy płacze jak zostaje tylko z Mimronkami. Na razie na weta poszło ok. 220zł więc szykuję bazarek :) Szczepienia to troszkę później?1 point
-
... bardzo się cieszę ,że Semik ma taki apetyt! .... jak się patrzę na niego, tylko! może przyjść, myśl,... Szczęśliwy!1 point
-
Kejlę odbieramy jutro:) Wprawdzie nie jestem jeszcze tak gotowa jak chciałam, ale z taką przeprowadzką to chyba długo jeszcze nie będę;) Jakoś damy radę. Okazuje się, że dzisiaj wieczorem muszę się pojawić w Lublinie, a że to jednak jest kawałek to przy okazji zabierzemy Kejlę i nie będziemy później musieli specjalnie przyjeżdżać. Trzymajcie kciuki :)1 point
-
Witamy wszystkich z rana.... Ostatnimi czasy widzę, że ilość osób obserwujących nasz wątek jest większa niż przypuszczałem. Czuje się zaskoczony.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dobry wieczór ;) dziś kilka słów o wspólnych spacerach. No bo Helcia nadal przetrzymywana "u rodziny". Chodzę sobie 3-4 razy dziennie na spacerki z dziewczynami. Musze kurcze wystawać 15 min wcześniej bo zanim sie to towarzystwo w te szelki poubiera... Potem jest jeszcze wieczny konflikt pomiędzy psami czy pójdziemy w prawo czy w lewo... "Ja tu tylko sprzątam " czasem mam chęć powiedzieć ;) ale jak już wywleke na Ogrodowa to już suna równo i nie ma co sie nad tym rozpisywać. Ale mój Kolega ma ogród działkowy i tam suczki puszczam razem do wybiegania. Ziutka jak ta dama spacerkiem po sciezkach a Helcia 15 cm nad ziemia. Jak ona zasuwa to sie nie da opisać :o działki nie sa odgrodzone płotami wiec jak zaczyna sprint na pierwszej to kończy na 10. Chciałam zrobić foto ale nie dało sie jej uchwycić w kadrze. Ale... Ale. Jedno cmoknięcie, gwizdnięcie, zawołanie i pies z taka sama ponaddźwiękową prędkością wraca. Ja miałam rożne "przypadki" , ale taki posłuszny pies mnie w osłupienie wprawił. Rewelacja. Co tam jeszcze... Znajomosci z innymi mieszkańcami dzielnicy zawarte, jedne psy lubi inne obszczekuje i jeszcze Ziutke nakręca... Nic tak nie łączy jak wspólny wróg... Z aktualności jedzcze podam ze dziś łapki zostały ostrzyżone... Od razu lepiej... Jeszcze jutro i chyba pojutrze koniec ferii Rudej. Zobaczymy. Pancia sie stęskniła... Jeszcze w ramach czarnego humoru taka szybka historia : jak pisałam Helcia śpi w łożku. Co sie odwroce to ona zaraz sie chce miziAc i mi sie twarzą do twarzy pcha. Ja zaspana odruchowo odsunę pyszczek dłonią. Nie daj Boże nosa dotknę ( a trudno nie dotknąć ) i Helcia od razu reaguje kichaniem. No i tak mam prysznicowa pobudkę 3x każdej nocy minimum. Zacznę sobie robić popołudniowe leżakowanie bo nie dom rady.... ;)1 point
-
Niestety nie mam dobrych wieści... Przedwczoraj po południu odszedł Tofik, który był na DT u Cioci Agasz... Chciałbym podziękować Cioci Agasz za opiekę sprawowaną nad Tofikem, oraz walkę o zdrowie jak i przez kilkanaście ostatnich dni życie Tofika. Tofika pokonała straszna choroba- chłoniak. "A Kiedy przyjdzie taka kocia potrzeba... I Kiedy Kotu przyjdzie odejść do kociego Nieba... Kiedy będzie tam ganiał z białych chmur latawce... Kiedy zmęczony zabawą przycupnie na trawce... Kiedy pochyli się nad miską słodziutkiego mleka, Wtedy odsunie chmurkę, spojrzy w dół... I pewnie z łezką w oku... Wspomni Swojego Dobrego Człowieka... "1 point
-
Tylko kilka dni z Wami a już serce pokochało i po niej płakało. Nie zrozumiem nigdy potworów wyrzucających swoje psiaki.1 point
-
Wiem jedno,kot potrzebuje odosobnienia aby spokojnie załatwić się i pogrzebać w żwirku.Łazienka jest dobrym rozwiązaniem.Myśmy najpierw nie zamykaliśmy drzwi a później wymontowaliśmy kratkę z drzwi,nawet trochę TZ poszerzył i ładnie ranty zamaskował i było okey. I jeszcze coś jak zdarzyło się Maurycemu zrobić ko na dywaniku to żeby tylko takie problemy nas dopadały to będzie bardzo dobrze.1 point
-
Wszystkie zabezbieczenia przed kleszczami as szkodliwe. Ja Musiałam sie dowiedzieć wszystkiego na ten temat bo mój piesio ma problemy z systemem obronnosciowym i nie może mieć ani obroży ani żadnych tabletek wiec chodzimy tam gdzie nie ma kleszczy.1 point
-
1 point
-
Sorry ale to jest absolutny absurd. Tu założyciel tematu trafił na partacza (ale w każdym zawodzie się to może zdarzyć). I to powinno zostać ukarane wg dostępnych metod. Natomiast życzę dużo szczęścia z podważaniem każdej diagnozy i weryfikacji jej przy użyciu dr Google. Dotyczy to zarówno weterynarii, jak i medycyny. Natomiast zawsze przy wątpliwościach lub braku skuteczności leczenia można i często należy skonsultować się z innym lekarzem, a nie internetem. Z mojej strony to EOT na temat leczenia przy użyciu szczątkowej wiedzy internetowej i przy braku wiedzy, żeby ją zweryfikować. Internet przyjmie wszystko.1 point
-
Hopcia szaleje z Gabrysiem, jakoś się skumplowali wyjątkowo. Spała całą noc przy moim boku nawet się nie ruszyła. Ma apetyt, jest pełna energii, musimy jej szybciutko znaleźć wspaniały domek. Tu ekipa zamojska jeszcze w poniedziałek rano plus moje Mimronki oczywiście1 point
-
Odwiedziłyśmy dziś Bietę w nowym domu. Nie ma co kryć - ma jak pączek w maśle :) Puszysta, wyczesana, pachnąca i uśmiechnięta. Przywitała nas ciepło, aczkolwiek właśnie czuwała w kuchni, bo miała dostać posiłek, który jest dla niej najważniejszą chwilą dnia :) Zaakceptowała już swoją nową rodzinę i wyraźnie stara się znaleźć w niej własne miejsce, aczkolwiek raczej na swoich zasadach ;) Na razie wszyscy się jeszcze poznają, ale już jest dobrze. Zunia ładnie zostaje sama, nie szczeka, nie niszczy, kota wciąż nie zauważa. Podpisaliśmy też dzisiaj umowę adopcyjna, więc Zunia oficjalnie przestała być moja ;) Bardzo się cieszę, że znalazła tak fantastyczny dom, a przede wszystkim ludzi, którzy mają dla niej wiele ciepła i wyrozumiałości. Umowa adopcyjna podpisana, Bieta od trzech tygodni grzeje zadek w ciepłym domu, czas podziękować Tym, dzięki którym było to możliwe :) Przede wszystkim Kunie, która przyjęła Bietkę do siebie i opiekowała się nią jak własnym psem: z najwyższym oddaniem i czułością. Wielkie dzięki Alli Chrzanowskiej i Magolek, które comiesięcznymi wpłatami wspierały Bietkę, a Alla poza tym zrobiła całe mnóstwo bazarków na rzecz Zuni. Dzięki temu psica zawsze była zaopatrzona we wszystko, czego potrzebowała i nie musiałam się martwić o pieniądze. Dziękuję też Kiyoshi, która gratisowo ogłaszała Zunię - z powodzeniem :) No i wszystkim dobrym duszom, które wspierały Bietulę pieniędzmi, dobrym słowem i trzymaniem kciuków. But the Oscar goes to... Nowi Ludzie Zuni - bo wypatrzyli, bo wybrali, bo wzięli odpowiedzialność, bo pokochali. Jestem zupełnie spokojna, co do dalszych losów Bietuchy. Umowę adopcyjną podpisałam ze spokojnym sercem. Takich domów życzę wszystkim potrzebującym psiakom.1 point
-
Moze Kasia sie wypowie czy sa u nich kleszcze. Te obroze sa bardzo szkodliwe na dluzsza mete. Przydalby sie Heniowi odpoczynek od tych pestycydow.1 point
-
1 point
-
przepraszam za przegapienie tego , poprawię w rozliczenie dziękuję-1 points
-
Od trzech lat mieszkam na wsi I jakos nie widze kolejek po szczeniaki.Za to wiem,co sie dzieje z tymi już urodzonymi.Jak dwa uda sie oddać,to sukces. Pozostałe się - nie Beatrx - nie topi sie,czy wyrzuca w lesie...pozostałe się...............z a w a l a. Niech się każdy domyśli co to znaczy,ja jak juz sie zorientowałam o co chodzi,o mało nie umarłam z przerażenia.......... Tak własnie.To najpowszechniejsza praktyka I nikt sie tego nawet nie wstydzi I nie ukrywa,. Także - szyszuniu - nie opowiadaj bzdur i kupuj pieska od pseuducha,napędzaj ten parszywy biznes.-1 points