Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/02/15 in all areas

  1. Czy KTOŚ usłyszał huk? Wielki głazor spadł mi z serca, Dumci mocznik z ponad 130 spadł do 56, kreatynina też, białe ciałka-jakby ich nie było. Jedynie enzymy wątrobowe dalej za wysokie. Dalej jedziemy na kroplówkach dwa razy dziennie, antybiotyku, witaminkach i Tramalu w zastrzykach.Mamy na 4 dni nowy lek przeciwwymiotny- Cerenia, Ulgastranie i proszku Ipakitine do jedzonka-teraz am puszki Royala dla nerkowców. Podajemy co dwie godzinki łyżeczkę. Za 4 dni sprawdzimy krew znowu.Dumcia zmęczona ale szczęśliwa śpi na balkoniku, niedawno zaszczekała i zareagowała na przechodzącego kota. A ja czuję się jakby mi powietrze zeszło- ulgę ale i taki bezwład- szczęścia, ulgi... Aniu Dumcia wczoraj co dwie godzinki podawany kleik ryżowy- niestety łyżeczkę do buzi. Jak na razie nie wykazuje żadnego zainteresowania jedzeniem, niestety podajemy w sumie " na siłę "
    3 points
  2. Dokładnie tak :) Mam umowę z p. Magdą, że Ona będzie dzwonić tylko wtedy, gdyby działo się coś poważnego Jeśli nie dzwoni, to znaczy, że robi swoje i sprawy toczą się we właściwym kierunku Ja mam się kontaktować tak raz na tydzień Dzwoniłam wczoraj Pani Magda żmudnie pracuje nad tym, aby oduczyć Niko atakowania opiekuna w ruchu Na razie warunkuje go na siebie, z czasem będzie rozszerzać krąg osób Od ostatniego razu nie zdarzyło się, aby zaatakował ponownie Wprawdzie jego spojrzenie na widok p. Magdy biegającej i wymachującej rękami (skądinąd bezcenne ;) ) nie pozwala jeszcze odtrąbić zwycięstwa, to jednak niewątpliwie Niko się uczy i to w/g p. Magdy napawać może pewnym optymizmem. Gdy uda się zapanować nad tym zachowaniem, Niko będzie dalej "testowany" w różnych sytuacjach Każde kolejne "wykryte" problematyczne zachowanie będzie traktowane w podobny sposób. Pani Magda szacuje, że taka praca z Niko potrwać może nawet kilka miesięcy Poprosiłam o nowe zdjęcia :)
    3 points
  3. Ile trzeba mieć odwagi, żeby nazwać się Anonim ;) Pozdrawiamy kogoś z wielką "inteligencją" i "odwagą", a już na pewno "wrażliwością" na krzywdę zwierząt
    2 points
  4. Nie wiem jak Wy to odczuwacie, ale mnie ogromną radość sprawia każda informacja o tym, że jakieś stworzenie znalazło ciepły dom, nawet jeśli to jest pies z angielskiego programu telewizyjnego.Bardzo potrzebuję takich wieści, na miau czytam też wątki optymistyczne, bo w powodzi nieszczęścia z jakim mamy do czynienia jest to dobre dla równowagi psychicznej.Moje wątki na miau też staram się tak prowadzić, aby były miłe, chętnie są wtedy czytane.Jest to wątek Ergo, ale piszemy na nim również o innych sprawach i dobrze, prawda? Nie ma już na nim dramatu, psy są u Murki, mają dobre warunki, są zdrowe, zadbane również pod względem behawioralnym, co zwiększa ich szansę na adopcję.Wiem też, że nie zostaną wydane byle komu, że nie trafią na łańcuch, czytaliśmy przecież o potencjalnym domku dla Iry.Dla mnie to ważne, chociaż te pieski znam wyłącznie ze zdjęć.Bardzo wierzę, że dla Ergo też jest gdzieś domek, wszyscy chcielibyśmy, aby to było już, ale życie nauczyło mnie, że czasem warto poczekać.Moje koty siedzą czasem bardzo długo, ale za to jadą potem do takiego domku o jakim mi się nawet nie śniło.Rozumiem, że chodzi też o pieniądze, utrzymanie zwierzęcia kosztuje, ale tyle jest ludzi dobrej woli, że na pewno wspólnymi siłami sobie poradzimy.
    2 points
  5. a ja zapraszam do podnoszenia bazarku dla Tyczuni. :) http://www.dogomania.com/forum/topic/146785-ksi%C4%85%C5%BCki-fili%C5%BCanka-na-pokrycie-d%C5%82ugu-tyczuni-do-10-maja-do-2000/
    1 point
  6.     to wystarczy dla przeciętnej "psiarzycy", aby stać się ideałem :D
    1 point
  7. To ty jesteś bezrobotny. Weź i coś zrób. A takie ... rodziny to w nomenklaturze MOPSU to "rodzina patologiczna". Więc "KOCHAJCIE sobie co innego". Słonko.
    1 point
  8. Jesli tylko polowa jest klamstwem to reszta , zn. druga polowa , jest prawda wolajaca o pomste do nieba i jest niewybaczalnym barbarzystwem popelnionym przez bandytow i psychopatow !
    1 point
  9. 1 point
  10. A to myśmy rano załatwili bieżące potrzeby, głównie saszetki dla kotów :) chlebus i papieroski.
    1 point
  11. Jest jeszcze inna metoda.Wziąć drugiego psa.
    1 point
  12. Rubin pojechal do nowego domku
    1 point
  13. Rypnąć go porządnie i się oduczy ;)
    1 point
  14. Bazarek dla babuni otwarty, Serdecznie zapraszam :) http://www.dogomania.com/forum/topic/146775-cegie%C5%82kowy-puzzle-dla-niewidomej-babuni-do-28-maja-serdecznie-zapraszam/
    1 point
  15. Mam do oddania insulinę. Brała ją moja suczka, niestety dziś zmarła :( Jeżeli znacie psa, który jej potrzebuje to oddam za darmo. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] Dopiero co wykupiona, 4 ampułki całe. Ważna do 11.2017.
    1 point
  16. Boska ta fuksja, aż kusi, żeby spedalić chłopaków :D
    1 point
  17. Przyszłam na pochwałki:D Dziecię me skonczylo rok, biega, w wózku ryk, co najgorsze- w chuście tez dlugo nie wytrzymuje juz :( Przytula psa, caluje go, mówi mama, tata, daj to,khhh ( to kot ) i umie rzucać piłka:D ma 6 ząbków. Je sama stale pokarmy. Jak to szybko minęło wszystko, tpc jeszcze wczoraj test robiłam :(
    1 point
  18. nie slucham nikogo ,wiec i sasiadow nie bede... obserwuje Bube i dzialam.. pomagam wejsc i zejsc po schodach ,daje leki ,witaminy... ona byla i JEST cudowna sunia.... mam ja od szczeniulka i teraz nadszedl czas zeby miala godna starosc i byla z powodu swoich niedomagan/ z racji wieku/ zaopiekowana jak nalezy przeze mnie/przez nas.... bedzie zyla tak dlugo jak sama bedzie tego chciala.... u nas ostatnio nie ma upalow,wiec i babcia czuje sie lepiej...i byla nawet chetna na 4 spacery a nie na 2 jak zawsze ....:-)
    1 point
  19. Potwierdzam wpłatę Psacofajnyjest - 200 zł LOLEK - obecnie jest skazany na bycie w boksie, bo jak tylko otworzę furtkę to gna do stawu. Znowu jak go zapnę na smyczy, żeby chociaż kawałek się przejść to podwija ogon pod siebie i ciągnie mnie z powrotem do boksu. Próbujemy przekonać chłopaka, że smycz nie jest taka straszna - opornie to idzie. Lolek ma własne zdanie na ten temat. Poza tym je normalnie, tylko ze smutkiem patrzy na miskę z wodą, w której dziennie może pojawić się zaledwie 1200 ml. Dla niego to koszmar... Szczeka jak szczekał, wyleguje się w swoich dołkach, grzeje w słońcu. Poczciwy staruszek.
    1 point
  20. Podpiszę się pod tym, że Dogomania nie jest po to by wspierać schroniska, a tak się dzieje w przypadku Twoich bazarków. Poza tym bazarki nie są rozliczone jak należy. Tworzysz bazarki cegiełkowe na psy, które nie mają wątków (Sara chyba nie ma go do tej pory). Nikt nie oskarża o to, że pieniądze trafiają do czyjejś kieszeni. Po prostu brak kompletnie wiarygodnej informacji o celach, na które zebrane środki zostały wydane (skany faktur, rachunków za specjalistyczną karmę, leczenie i zabiegi weterynaryjne, itp.). Nie ma się co obrażać, tylko zrobić porządek na swoich wątkach i zwyczajnie je uwiarygodnić. Słowo pisane, w kwestiach finansowych nie jest dowodem, należy udokumentować wszystko.
    1 point
  21. No, często są też sytuacje odwrotne. "Co on taki gruby" i te sprawy. Miło byłoby gdybyśmy się po prostu nie wpieprzali innym właścicielom w ich zasady utrzymania psów (choć, z drugiej strony, zadredzony pies bo się komuś grzebienia nie chce użyć strasznie irytuje). BTW środowisko sportowe, głownie agility, trochę zjechało z rozumu na temat głodzenia psów. Mnie smuci, że oni często nie zapewniają swoim psom odpowiedniej ilości ruchu (sorry - wymuszony ruch na torze to nie wszystko) i próbują regulować stan psa głodówkami. Podobało mi się, co powiedziała kiedyś Silvia Trkman - że jej psy wraz z nią mają tyle spacerów i ruchu, że jedzą bez ograniczeń, ona sobie nie umie wyobrazić w jaki sposób przy ich wspólnym trybie życia mogłyby się upaść. :-)
    1 point
  22. Dzisiaj wystartował na fb profil Pomagamy "Orzeszkom". Kopiuję fragment z fb ..."Orzeszki - tak kilka lat temu wolontariusze nazwali zwierzęta przebywające w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach. Profil prowadzony jest przez wolontariuszy i ma służyć przede wszystkim poszukiwaniu nowych, odpowiedzialnych domów dla zwierząt ze schroniska"... Wolontariusze chcieliby mieć swój udział w szukaniu domów dla zwierząt i dlatego powstał profil. Nie jest to konkurencja dla wątku "Orzechowce nadal potrzebują pomocy", ale raczej jego uzupełnienie. Część zwierzolubów jest tylko na dogo, część tylko na fb, a wielu i tu, i tu. Fajnie byłoby gdyby ktoś (?) czas od czasu kopiował informacje z fb tutaj na wątek, po to, aby rosły szanse Orzeszków na nowy dom. Wolontariusze proszą o polubienia, udostępnianie informacji, które będą się pojawiać, o zapraszanie znajomych. Zapraszają także do komentowania, podpowiadania i pomocy. Szczególne ukłony dla „dawnych” wolontariuszy, którzy tak pięknie nazwali orzechowskie zwierzęta… Obecni wolontariusze proszą Was o wsparcie, wspomnienia i kontakt. Jesteście dla nich bardzo ważni, bo to co zrobiliście dla Orzeszków zasługuje na słowa najwyższego uznania. Wolontariuszy jest niewielu, ale mają chęci i zapał. I bardzo liczą na dogomaniaków…
    1 point
  23. trochę optymistycznych wieści :) po 8 chyba latach Pixie i Dixie opuściły schronisko (miały chyba swego czasu watek na dogo?) a Senior Emanuel (adoptowany jakiś czas temu ) przysłał pozdrowienia z Alp :)
    1 point
×
×
  • Create New...