Nie może być... A może może? Może rzeczywiście trzeba gimbusom (tu gimbus, to nie wiek i wykształcenie, ale stan umysłu) "sensownie wytłumaczyć", dlaczego również kolczatka dla psa jest zła. Tudzież "sensownie wytłumaczyć", dlaczego obroża elektryczna jest dla swołoczy zła, podobnie jak elektryczny pastuch. "Sensownego wytłumaczenia" wymaga też pewnie dla onych, że kij i bat to nie są najlepsze narzędzia wychowawcze dla gadziny. Bo one, te gimbusy (jako stan umysłu) same z siebie nie są w stanie ogarnąć swym ptasim móżdżkiem (nie obrażając sów), że to jest po prostu Zło - tak, Zło pisane dużą literą. I to powinno wystarczyć białemu człowiekowi, że posłużę się argumentem przywołanym na podobnie gimbusiastą okazję w innym wątku przez Isabelle301. Ale nie mówię nie - jeśli, Gezowo, przebija u Ciebie "murzyńskość" (że posłużę się z kolei sformułowaniem pewnego znanego polityka) w podejściu do żelaznej klatki dla psa, to ja jestem gotów specjalnie Tobie "sensownie wytłumaczyć dlaczego klatka jest zła" - nie zakładając Ci przy tym kolczatki, obroży elektrycznej, nie ograniczając Cię w kuchni elektrycznym pastuchem, bez argumentów kija i bata, i nie wsadzając Cię na koniec do żelaznej klatki. Daj tylko znać, że tak jest i że chcesz.