Jump to content
Dogomania
malagos

~FIGA pojechała na swoje :) No jak się nie zająć taką biedusią ze wsi?..

Recommended Posts

Jakoś tak długo kojec gminny stał pusty. My, po zajściach z tymczasowa Czarusią, Tosią i naszą Dianką dochodziliśmy do siebie, dziękując Losowi, że nas oszczędza, nie zsyłając kolejnego psiego rozbitka.

Aż tu nagle, w ubiegłą środę prośba naszej pani sekretarz gminy prosi o zbadanie, odrobaczenie itp. suni, przywiezionej ze wsi.

W kojcu - niewielka suczka, a wydłużonym pyszczku, trochę szorstkowłosa, trochę w typie terierowatym. Młoda, pogodna, machająca chudziutkim ogonkiem...

 

Wpłaty:

Nesiowata 10 zł

Poker         50 zł

Agat21      30 zł

Aldrumka 20 zł

paczka z karmą Dolina Noteci, psimi i kocimi smaczkami Aga76

 

20180828_135254_resized.jpg

20180828_135314_resized.jpg

20180830_185340_resized.jpg

20180830_185407_resized.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie było nas przez weekend w domu, podjechaliśmy do kojca we worek. Sunia smutna, przywiezione jedzenie nie ruszone :( Na piachu, który stanowi "podłogę" w kojcu ślady wymiotów.

Suczkę wzięliśmy pod pachę i przywieźliśmy do nas, do naszego kojca. Najpierw Tomek ja zbadał, osłuchał, podał leki, obciął ogromnie przerośnięte pazury. Następnego dnia pojawiła się biegunka, która nadal leczymy. Ale juz humor inny, jest poszczekiwanie na Dianę, i na spacerki chętnie wychodzi.

Figunia ma ok. 2 lat, waży ok. 12 kg, sięga pod kolano.

20180905_174139_resized.jpg

20180905_174151_resized.jpg

20180905_174157_resized.jpg

20180905_174144_resized.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koszty leczenia i przyszłej sterylizacji pokryje nasza gmina, ale...

mam prośbę o lepszą karmę: może kilka puszek Doliny Noteci?......albo kilka groszy na kurczaki i inne mięsko, bo będę na razie gotować Figuni...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak teraz Tomek ją wziął z kojca na spacer, zobaczyła Szarą Kotkę, i szarpnęła się na smyczy, "gonimy kota, dobrze?". Jednak jakiś procent genów ma teriera... 

Z miski z jedzeniem został skrupulatnie wybrany kurczak, ryz już nie smakował :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Poker napisał:

Psy często gonię obce koty ,a ze swoimi żyją za pan brat,a właściwie za pan pies,

tak właśnie tyz sobie myślę :) Zwłaszcza jak swoje koty mają wysokie poczucie własnej wartości i potrafią psu pokazać jakiej strefy prywatności z kotami nie należy przekraczać ;))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dianka przez dobre 3 tygodnie polowała na kota Borysiaka, az doszło do konfrontacji nos-nos, obwąchanie wzajemnie i nastała absolutna zgoda. Podobnie Diana reagowała na dwie koteczki ze Szczebrzeszyna, teraz razem śpią.

Figusia ma się już lepiej, nadal słabiutko je, ale jak nas widzi, to koniecznie chce wyjść z kenelu. Ładnie chodzi na smyczy i chętnie wraca do kojca. Bardzo się łasi, przytula, liże po twarzy.

Bardzo sympatyczna śliczna suczynka!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyhałam na pewną dziewczynę, która poszukiwała niezbyt dużej suńki dla mamy  mieszkającej w domku na Białołęce, myślałam własnie o Figusia, ale dziewczyna chyba pojechała dziś do schroniska...  

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Poker napisał:

I tak dobrze,że do schroniska ,a nie do pseudo ...

Na szczęście dziewczyna świadoma zwierzakowo (jeśli można ukuć takie określenie ;), wspiera bezdomne zwierzęta, ma kilka kotów (stąd to pytanie o koty)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś dłuższy spacer, zamknęłam za nami furtkę w sadzie i puściłam Figę ze smyczy. Bardzo się pilnuje, ale widać, że wraca do zdrowia: cały czas bieganie, wąchanie, cały czas ogonek w ruchu, powroty do mnie, podskakiwanie itp. Wielka radość z życia. Na horyzoncie pojawiła się Lilusia, nasza koteczka, bo koty ciągle za mną łażą, to dopóki jej Figa nie zauważyłam, szybko przypięłam smycz. Minęły się w furtce, kot zawarczał cały najeżony, pies trochę zgłupiał, ale że za kilka metrów siedziała na chodniczku Szarusia, to Figa do niej się wyrywała. Dała się uspokoić szybko, ale tak po "myśliwsku" zagrała - szczek z zawodzeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogromne podziękowania dla Poker - wpłata 50 zł oraz Nesiowatej - 10 zł :) Bardzo Wam, Kochane Dziewczyny, dziękuję!! Za[isałam w pierwszym poście.

Sterylizacja dopiero w poniedziałek, wcześniej pani Magda ma zajęte terminy. Zawieziemy Figulaja sami, nie chłopaki z Gospodarki Komunalnej, mniejszy stres dla piesy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziewczyna w sprawie psa odezwała się wczoraj do mnie, ale ją mówiąc oględnie "spławiłam". Poszukuje psa, który będzie "miał do dyspozycji aż dwie budy w ogrodzie". Do domu będzie brany tylko w mrozy lub w czasie burzy.. No to tyle w temacie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po sterylizacji zaczniemy szukać jej domu. Nie mam pojęcia, jak się Figa zachowuje w domu i nie będę na razie sprawdzać. Za dwa tygodnie wyjeżdżamy z Tomkiem na wczasy, z psami zostanie moja niezastąpiona Ania (i Jej Kenia), nie chcę obarczać siostry kolejnym stresem ewentualnych spięć Diana - Kenia - Figa. Tamtą tragedię, której Ania też była świadkiem, przeżyła bardzo...

Dziękuję za paczkę z jedzonkiem - Aga76!

paka.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wpłynęło 30 zł od Agat21 - bardzo, bardzo dziękuję!

Figunia już po powtórnym odrobaczeniu. Jeszcze nie bardzo kojarzy wyjścia z kojca z załatwieniem potrzeb i po prostu zbieram kupki z betonowej podłogi w kojcu, a co drugi dzień spłukujemy podłogę kojca szlauchem. W poniedziałek zbiorę próbkę kału do badania, zawieziemy przy okazji sterylizacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×